Plan Rutkiewicza - za i przeciw

12.03.02, 12:55
Szczerze się przyznam, że jest za jego pełną realizacją, poza skwerem z
pomikiem B.Prusa.
    • Gość: Gapcio Re: Plan Rutkiewicza - za i przeciw IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.03.02, 13:04
      Jestem za,zostawiłbym w "spokoju"park na Powiślu,puste przestrzenie moim
      zdaniem należy wypełnić,to w jakiś sposób uporządkuje miasto.
      • Gość: astoreth Re: Plan Rutkiewicza - za i przeciw IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.02, 21:25
        Owszem,Gapcio,rozumujesz logicznie,więc błędnie!!Gdyby Wawa była normalnym
        miastem,to to by było porządkowanie.Ale u nas w przeciwieństwie do innych
        państw pozbywa się zieleni nie dając nic w zamian.Warszawa jest betonowa i
        trzeba to zmienić.Kiedy się spędza tzw.lato w mieście to poza basenami to
        właśnie parki i skwery dostarczają jakiego takiego cienia i (ewentualnie)
        trochę mniej smrodu spalin.Nie można się tego pozbywać lekką rączką!W centrum
        handlowym nie posiedzę sobie z książką!!
        A propos parku Rydza-Śmigłego,zbudowanie tam czegokolwiek zniszczy na zawszw
        ten widok-zwłaszcza o zachodzie słońca jest przepiękny, widać ze skarpy Wisłe i
        Pragę.Nie chcę tego tracić!!Nie mam nic przeciwko nowoczesnej zabudowie,ale nie
        w parkach, do cholery!!
        • Gość: goldi Re: Plan Rutkiewicza - za i przeciw IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 14.03.02, 06:15
          A inne miasta to niby jakie sa drewniane? Wszystkie cywilizowane miasta w
          Europie sa gesto pierzejowo zabudowane lacznie z Krakowem i Wroclawiem.W tych
          miastach tereny zielone zajmuja 10 procent powierzchni a w W-awie 33 procent
          nawet po zabudowie tych mikroskopijnych w sumie powierzchni dalej to bedziwe
          prawie 32 procent.Powinno sie zabudowac przynajmniej 80 procent powisla tak jak
          to bylo przed wojna wtedy nikomu nie byly potrzebne kliny napowietrzniajace to
          jest zreszta wymysl komunistow poniewaz w innych miastach typu np.Paryz rowniez
          nikt o tym nie mysli.A jesli panu Bartoszewiczowi pochodzacemu ze wsi podoba
          sie taki sielski wiejski krajobraz to niech wraca do siebie na wies.Brawo panie
          Rutkiewicz bardzo dobry projekt.Ciekawe ze jakos pan Bartoszewicz nie wzial pod
          uwage glosow popierajacych ten projekt tylko glosy przeciwnikow.Prawda jest
          taka ze w W-awie podczasd kazdej inwestycji budowlanej nawet w szczerym polu
          znajda sie przeciwnicy to nie dziwne ze znalezli sie w tym przypadku podczas
          tak propagandowej akcji G.wyborczej.Proponuje wszystkim aby czytali Zycie
          Warszawy ktore jest bardziej pro rozwojowo nastawione np.popieraja zabudowe
          kwartalu Al.Jerozolimskie,Smolna,Foksal,Nowy Swiat ktorej wyborcza jest
          przeciwna.
          • Gość: erazm Re: Plan Rutkiewicza - za i przeciw IP: 157.25.119.* 14.03.02, 09:15
            Do Goldiego. Protesty przeciwko inwestycjom są normalną praktyką w demokracji.
            Demokracja to konflikt i spór a nie kłądzenie uszu po sobie. Atak na protest to
            przejaw mentalności z okresu PRL-u gdy przekonywano nas, że społęczeństwo
            socjalistyczne jest bezkonfliktowe, bzdura. Co do planu Rutkiewicza, niestety
            okrajanie parków to zbrodnia. Myślę, że w całym sporze popełniono jeden bład -
            nie zdefiniowano terenów zielonych. Zgadzam się, że nie ka zdy prosły trawa
            wygon to zaraz park, ale zabudowywyanie skrawków Ogrodu Krasińskich czy parku
            Rydza-Śmigłego to nieporozumienie. To wartosciowe co zostało z socrealizmu to
            włąśnie to założenie zielone powiazane z całym systemem ochrony skarpy
            warszawskiej. Natomiast juz skwwer z pomnikiem Prusa powinien zostać zabudowany
            zrekonstruowana zabudową sprzed 1939 roku, byłoby to dokońćzenie odbudowy
            Traktu Królewskiego, a dzis jest to sztuczny wyłom (tajemnica tej pustki lezy w
            polityce, część terenu należąła do wizytek, nie dano im po wojnie nic tam
            robic, no to zasiano trawę). Co do klinów nawietrzających, okrełśenei jest
            trochę nieszczęśliwe, ale sama idea nie zrodziłą sie tylko w Warszawie. W
            [paryzu przydałoby sie wiecej powietrza i przestrzeni (vide smog!), ale z uwagi
            m.in. na włąsnosć prywatna w tym niezniszczonym wojna mieście nikt tego nie
            zrobi. W przypadku Warszawy problem był istotny juz przed wojna z uwagi na
            fakt, że w obrębie Śródmeiscia mieswzkało prawie milion ludzi, a nie niespełna
            300 tys. jak dziś, zabudowa była zwarta i wieszośc domów nie miałą c.o. tylko
            wszystko było na węgiel. Dziś z tym jest lepiej, ale dochodzą samochody i
            spaliny, przed wojna w całej Warszawie zarejestrowano zaledwie 3500 samochodów
            dziś jest ponad pół miliona plus codziennie przyjezdni z aglomeracji. Dopiero
            jak to się uzmysłowi można dyskutować czy potrzebne nam Pole Mokotowskie i
            nawietrzanie centrum czy nie!
            • Gość: bodzio Re: Plan Rutkiewicza - za i przeciw IP: 202.163.129.* 16.05.02, 01:25
              Jestem Warszawiakiem mieszkajacym zagranica - marzacym o powrocie do swego
              rodzinnego miasta. Odwiedzam je co 2gi rok i niestety moje miasto wyglada jak
              bliski chory ktoremu sie stale pogarsza. Zabudowa skwerow, likwidacja
              publicznych toalet,samochody parkujace na chodnikach tak ze ciezko sie
              przecisnac pieszemu,zadeptane trawniki, rejony przybazarowe przypominajace
              kraje 3go swiata ,pierwsze schody ruchome stolicy nieczynne od lat. Czasem to
              marze zeby gdzies przeniesli stolice bo wtedy wyniesliby sie ci wszyscy co
              widza tylko mamone i chca wycisnac ja z kazdego metra kwadratowego.Idzie sie
              powiesic na reklamie coca coli przed najpiekniejszym z mcdonaldsow.
Pełna wersja