Gość: INSOMNIA
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
08.06.02, 13:21
Jestem wykończona. Od 1 maja nie wyspałam się porządnie.
Widać mam pecha, bo mieszkam na Starym Mieście...
Jeden wielki, nieustanny hałas. W dzień to rozumiem. Ale o pierwszej, drugiej,
piątej w nocy? To nie tylko weseli imprezowicze i pijani żołnierze (na których
wiem, że nie ma rady). Są jeszcze nadwiślańskie puby z bardzo głośną muzyką i
niemal bez toalet (tzn. toaletami są chyba pobliskie bramyć)...
Ja błagam o miłe, ciche nocą, kawiarenki z widokiem na rzekę, pełne miłych,
kulturalnych ludzi... Byle nie te ogródki...
Ja chcę spać!
Dobranoc!
Permanent Insomniac