"ogródki piwne" nad Wisłą

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.02, 13:21
Jestem wykończona. Od 1 maja nie wyspałam się porządnie.
Widać mam pecha, bo mieszkam na Starym Mieście...
Jeden wielki, nieustanny hałas. W dzień to rozumiem. Ale o pierwszej, drugiej,
piątej w nocy? To nie tylko weseli imprezowicze i pijani żołnierze (na których
wiem, że nie ma rady). Są jeszcze nadwiślańskie puby z bardzo głośną muzyką i
niemal bez toalet (tzn. toaletami są chyba pobliskie bramyć)...
Ja błagam o miłe, ciche nocą, kawiarenki z widokiem na rzekę, pełne miłych,
kulturalnych ludzi... Byle nie te ogródki...
Ja chcę spać!
Dobranoc!
Permanent Insomniac
    • sloggi Re: 09.06.02, 21:43
      Niestety to zmora mieszkańców Nowego Miasta.
      Ludzie wracający z piwka często przesadzili z ilością tego złotego płynu i albo
      zostawiają go w formie przetworzonej w bramach, albo drą się nad ranem na całe
      gardło.
      • andysk Re: 09.07.02, 11:30
        "ludzie wracający z piwka" jak to miło brzmi powinno brzmieć dresy albo inne
        luje. Ja byłem tam raz i wystarczy jak dla mnie to tam jest zbyt łyso i
        dresiarsko.
        wyrazy ubolewania.
Pełna wersja