Znikły nielegalne kramy pod Rotundą

IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 22.07.05, 08:23
I dobrze - sprzatac to scierwo.
    • Gość: pixawon Re: Znikły nielegalne kramy pod Rotundą IP: *.crowley.pl 22.07.05, 09:07
      Pieprzenie w bambus.Wczoraj w centrum w najlepsze handlowano z wózków z owocami.
      • Gość: esteta Re: Znikły nielegalne kramy pod Rotundą IP: *.acn.waw.pl 22.07.05, 09:26
        Owoce niech będą, kwiaty też. Niech znikną gacie, sznurówki, perfumy itp.
        • Gość: Ula Re: Znikły nielegalne kramy pod Rotundą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 09:54
          Owoce i kwiaty tez niemam nic przeciwko jestem za.
    • katmoso Re: Znikły nielegalne kramy pod Rotundą 22.07.05, 22:38
      pod metrem Politechnika prawdziwa galeria gaci, bluzek i sukienek. kilka
      stoisk. wiata przystankowa jako wieszak. po prostu pięknie. handlarze wynoszą
      sie ze ścisłego centrum w inne miejsca. trudno wytępić tę plagę.
      • Gość: trudno Re: Znikły nielegalne kramy pod Rotundą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 01:49
        trudno bendzie bo ci ludzie nie mają innego zajecia a jesc muszą
    • hayamo a gdzie kupisz swieże owoce? może w sklepie? 25.07.05, 17:31
      a w którym sklepie w centrum sprzedają świeże owoce? podajcie chociaz z 10
      adresów... najlepiej zamknąć centrum. Pobudowac budynki w typie zabudowy Placu
      Piłsudskiego. Pusto, smutno, wiatr przegania ulotki agencji towarzyskich w
      jedną i w druga stronę. NORMALNYCH ludzi nie ma. Martwe miejsce... Jakieś
      śmieszne banki tam się gnieżdżą a jak wszedłem do któregoś z nich to chcą mi
      konto założyć jeżeli mam dochody 2000 ZŁ... Inaczej won ...
      Czy taka ma być nowa Warszawa?
      • Gość: S. Re: a gdzie kupisz swieże owoce? może w sklepie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.05, 20:13
        Toś źle szukał. Mędzy Pl. Piłsudskiego a Al. Solidarności są przynajmniej 3 sklepy + bazarek przy Hali Mirowskiej.
        • Gość: eetam Re: a gdzie kupisz swieże owoce? może w sklepie? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.07.05, 20:44
          nom ta 3 sklepy na paręset tysiecy ludzisków którzy żyją w tym rejonie ..
          • Gość: S. Re: a gdzie kupisz swieże owoce? może w sklepie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.05, 22:27
            Gość portalu: eetam napisał(a):
            > nom ta 3 sklepy na paręset tysiecy ludzisków którzy żyją w tym rejonie ..

            Paręset tysięcy między Pl. Piłsudskiego a Al. Solidarności? Kolego, czy Ty wiesz, o czym piszesz??? Pl. Piłsudskiego, Wierzbowa, Pl. Teatralny z Senatorską, Bielańska, Daniłowiczowska, Corazziego i poboczne uliczki (Gamerskiego itp.) to paręset tysięcy ludzi?
            Facet. to nie jest Ursynów!
            • Gość: eetam Re: a gdzie kupisz swieże owoce? może w sklepie? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.07.05, 00:58
              no dobra dochodzą jeszcze ci co pracuja w tych wszystkich urzędach (paradox) ..
              i co myślisz , że do hali mirowskiej będą zasuwać... Zresztą nawet jak jest
              tych ludzisków i paredziesiąt tysięcy (a na pewno jest ) to chcesz do sklepów
              wykierować ... popatrz co tam sprzedają i po ile. Kupuj jeszcze warzywa w
              supermarkecie . Zapewne w ramach walki z drobnym handlem i usługami niedługo
              przyjdzie czas na kwiaciarnie i warzywniaki. Sam kiedys patrzyłem na
              handlujących krzywym okiem ale odkąd poznałem ich troszke i motywy ich
              przestępczej działalności to mi ich szkoda. Jak nie moge im pomóc to mogę ich
              chyba tolerować. Ewentualnie zaproponuj albo doradź mądralo co ma zrobić ta
              babcia co ma 580 zł emeryturki. Może kupic sobie pawulon? Albo może zaproponuj
              jej COKOLWIEK innego...
              • Gość: S. Re: a gdzie kupisz swieże owoce? może w sklepie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 16:28
                Ze względu na fakt, że mieszkam w pobliżu i w Hali Mirowskiej jak również w "MarcPolu" i przyległym bazarku częśto robię zakupy, a z drugiej strony, z racji zawodu, często muszę odwiedzać zarówno UM jak i UW, informuję Cię, że "ci co pracuja w tych wszystkich urzędach" robią tam niezwykle czesto zakupy (paradoks), niezmiernie często spotykam bowiem te same osoby na bazarku i za biurkami w urzędacha. Najczęściej robią te zakupy w godzinach pracy.
                I juz masz odpowiedź, co zrobić. Zredukować ilość urzędników.

                O jakiej "babci" mówisz? Jeszcze nie widziałem, żeby tym syfem z łózek itp handlowały jakieś babcie. Z resztą, nikt im nie broni - niech handlują - na bazarach. Po to są.
                • Gość: eetam Re: a gdzie kupisz swieże owoce? może w sklepie? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.07.05, 20:09
                  mowie o wozkach z owocami a nie o "syfie z lozek"...
                  • Gość: S. Re: a gdzie kupisz swieże owoce? może w sklepie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.05, 00:26
                    To jest osobna sprawa, warta rozpatrzenia. Zwróć więc uwagę na jedną sprawę: wózek ani owoce nie są własnością sprzedawcy.
                    Jeśli facet chciałby uczciwie załatwić sprawę wystąpiłby do ZDM o zgodę, zapłacił co jest do zapłacenia i handlował LEGALNIE.
                    • Gość: eetam Re: a gdzie kupisz swieże owoce? może w sklepie? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.07.05, 14:47
                      Dzwoniłem do tych z Zarządu Dróg no i odpowiedź jest następująca:
                      w Warszawie NIE MA MOŻLIWOŚCI i NIE WOLNO sprzedawać owoców z wózków. To samo
                      mowią we władzach dzielnicy Śródmieście. Pytałem o możliwość uzyskania takiego
                      zezwolenia. Wniosek ogólny (mój) jest następujący: nawet gdyby któś chciał
                      legalnie sprzedawać owoce z wózka to NIE MA TAKIEJ MOŻLIWOŚCI. Byłem w paru
                      stolicach na świecie i jakoś te owoce tam sprzedają. Komu to szkodzi i
                      przeszkadza? Rozumiem, że sprzedawanie majtek i staników może nie przystoi w
                      centrum miasta. Rzecz jeszcze , że jest w Polsce jednak bieda i jeżeli ktoś
                      myśli, że mocą dyrektyw i zarządzeń tą biedę zwalczy w taki sposób to jest w
                      błędzie. Biedny zawsze kupi w gorszym miejscu, gorszy towar za mniejsze
                      pieniądze. Za pomocą zarzadzeń nie zapełnisz sklepów klientami kupującymi nawet
                      te majtki skoro kupic je mozna na stadionie o połowę taniej. To samo z owocami.
                      Nie ma znaczenia czy te wózki są jednej czy każdej osoby która te owoce
                      sprzedaje. Myslę, że ten jeden (dajmy na to) właściciel tych wózków zrobił
                      więcej niż cała armia tych wszystkich urzędników od walki z bezrobociem i
                      walczących z handlujacymi - dla tych biedaków. Dał im możliwość i szansę ... na
                      to by zarobili parę złotych. Wielka szkoda, że miasto nie wpadło na ten
                      pieruńsko trudny do wymyślenia pomysł. Pokaż równie skuteczne (i widoczne)
                      przedsięwzięcie miasta w celu pomocy biednym. Pominę działalność Opieki
                      Społecznej bo rentowność tej instytucji jest nazwijmy to poniżej zera.
                      Chociaż... jeżeli weźmiemy tą armię ludzi zajętych walką z czereśniami oraz
                      środki finansowe na to wydane to wyjdzie nas to, że jednak zajęcie dla sporej
                      liczby osób znaleziono...(paradox).
        • Gość: eetam Re: a gdzie kupisz swieże owoce? może w sklepie? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.07.05, 20:45
          a miało byc przynajmniej 10 kolego.... Sam widzisz.
Pełna wersja