Gość: Malu
IP: *.eranet.pl
10.09.05, 12:28
Od kilku tygodni na chodniku wzdłuż Alei Jana Pawła II przy hotelu Mercure
parkują autobusy przywożące gości do hotelu. Przed wjazdem na ten chodnik
stały betonowe słupki blokujące wjazd (obecnie permanentnie odstawiane przez
kierowców i obsługę hotelu). Na wjeździe na ten chodnik (od strony
przystanku) wyraźnie widać, stale ignorowany przez kierowców autokarów,
znak "zakaz wjazdu".
Jest to jedyny chodnik, więc osoby mające kłopoty z poruszaniem się, starsze
czy też kobiety z wózkiem, nie mają którędy chodzić. Ponieważ chodnik jest
zastawiony autokarami (i często wsiadającymi/wysiadającymi turystami) muszą
ryzykować przechodzenie przez parking, na którym jest duży ruch samochodów,
często dość szybko podjeżdżających do hotelu.
Kilka dni temu jeden z tych autobusów wyrzucił śmieci i opróżnił zawartość
toalety na chodnik - do tej pory koło parkomatu widać leżące resztki papieru
toaletowego... Przez kilka tygodni parkowania autokarów równy kiedyś chodnik
wygląda jak krajobraz księżycowy. Trawnik obok jest zupełnie zadeptany przez
wsiadających/wysiadających turystów.
W nocy stoi tam zwykle kilka autokarów. 2-3 na chodniku + 2 na parkingu dla
samochodów osobowych to standard. Zdarza się, że jest ich 6. Kiedyś było 8 i
zatarasowały jedyny wjazd na parking.
Wielokrotnie wzywana straż miejska najczęściej ignoruje wezwania. Jeśli zaś
przyjedzie, to nie przynosi to żadnego skutku - autokary jak stały, tak
stoją...
Rozmowy z obsługą hotelu nie przynoszą rezultatu - zachowują się lekceważąco,
pewni swojej bezkarności.