marcpol...

09.09.02, 19:55
mieszkając w bezpośredniej bliskości hali gwardii chcąc nie chcąc robię
zakupy w marcpolu. mozna by o nim godzinami pisac, ale napisze tylko o tym.
wczoraj bylem swiadkiem mrozacej krew w zylach (moich) rozmowy dwóch
sprzedawczych na dziale wędliny o tym, że muszą sprzedawać przeterminowane
parówki na polecenie kierowniczki. teraz jestem już pewien ze ta pierś w
kolorze zielonym, którą kupiłem jakiś czas temu to wbrew temu co wmówiła mi
kierowniczka, wcale nie był przypadek. i co wy na to??
    • sloggi Re: marcpol... 09.09.02, 20:08
      To, że Marcpol sprzedaje starzyznę wiedzą wszyscy.
      Wędliny, mięso, pieczywo - wszystko jest "odświeżane".
    • Gość: goldi Re: marcpol... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 10.09.02, 02:30
      Piersi kurczaka z marcpolu okropnie cuchna kupowalem dwa razy i zawsze ten sam
      zapaszek.
    • Gość: Trinity Re: marcpol... IP: *.warszawa.opoka.net.pl 18.09.02, 12:40
      aleksander.lesiak napisał:

      > mieszkając w bezpośredniej bliskości hali gwardii chcąc nie chcąc robię
      > zakupy w marcpolu. mozna by o nim godzinami pisac...
      kilkakrotnie próbowały mnie oszukać kasjerki!!! Za każdyn razem na jakieś 20-30
      zł. Na zwróconą uwagę reagowały po chamsku.
    • draconessa Re: marcpol... 19.09.02, 15:07
      Marcpol jest to miejsce beznadziejne. Moja Mama odwazyla sie kiedyz zakupic u
      nich parowki. Na oko wygladaly ladnie. PO podgrzaniu zrobila sie z nich jakas
      ohydna , smierdzaca galareta. MarcPolu staram sie unikac, ewentualnie kupuje w
      nim to, co nie jest latwo-psujace sie. Wole zakupy w Bomi...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja