Niespełnione marzenia o Marszałkowskiej

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.10.05, 00:17
Od kiedy to Marszałkowska jest trasą szyskiego ruchu? Spowolnić na niej ruch?
To znaczy że samochody mają jeździć do tyłu? To jest jedna z najbardziej
zakorkowanych ulic w Warszawie (po Trasie Torunskiej) i "spowolnienie na niej
ruchu" oznaczać będzie kompletny paraliż centrum. Władze miejskie co jakiś
czas wpadają na coraz ciekawsze pomysły: zamknięcie Krakowskiego
Przedmieścia, przebudowa Marszałkowskiej, czy zmiana trasy drugiej linii
metra. Dla Marszałkowskiej w obecnym stanie nie ma alternatywy ponieważ nie
mamy ani metra z prawdziwego zdażenia, ani sensownej komunikacji naziemnej.
    • Gość: anty-złodziej Re: Niespełnione marzenia o Marszałkowskiej IP: *.com / *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.05, 00:34
      Wystarczyłoby dobudować dwie stacje metra, które tak na marginesie i tak miały
      powstać a z tytułu pseudooszczędności nie powstały, czyli pl. Konstytucji i
      Muranów, i wtedy mozna Marszałkowska oswobodzić z tramwajów, ulicę zwęzić
      ułatwiające przechodzenie pieszym. O poszerzaniu chodników trudno mówić bo i
      tak sa szerokie, ale jeśli już jest taka moda to jeśli nie pomoże to i nie
      zaszkodzi.
    • Gość: staruch Re: Niespełnione marzenia o Marszałkowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 07:19
      wycofując tramwaje z Marszałkowskiej stworzy się zagrożenie podróży dla ludzi
      mających klaustrofobię. Zawężenie ulicy spowoduje korki. Brak obwodnicy oraz
      brak autostrady blisko centrum będzie generować ruch śródmiejski do tzw.
      przelotówek jakimi są Marszałkowska, Trasa Ł, Trasa WZ, Wisłostrada itd.
      Pomyślcie najpierw, a nie obiecujcie czegoś co w niedalekiej przyszlości i tak
      się sprawdzi. Dzięki Kaczyńskiemu i tak stoimy na początku drogi więc można
      wszystko zacząć od nowa. Temu miastu po 3 latach rządów Kaczki już i tak nic
      nie zaszkodzi.
    • Gość: Pop Re: Niespełnione marzenia o Marszałkowskiej IP: *.waw.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.05, 08:29
      Piszesz: Od kiedy to Marszałkowska jest trasą szyskiego ruchu? a zaraz po tym
      To jest jedna z najbardziej
      zakorkowanych ulic w Warszawie (po Trasie Torunskiej.
      Widzisz jak ty myślisz!
      • Gość: Rysiek Re: Niespełnione marzenia o Marszałkowskiej IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.10.05, 19:38
        Trasa Toruńska jest ulicą o ruchu przyśpieszonym, zaś Marszałkowska zwykłą
        ulicą. Korki są i tu i tu ale to jedyna rzecz która je łączy
    • Gość: Wojtek Sz. Re: Niespełnione marzenia o Marszałkowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 08:55
      Trasa szybkiego ruchu to jest obecnie Marszałkowska. Wielopoziomowe skrzyżowania
      (ze Złota na przykład) oraz podziemne przejścia dla pieszych, cztery pasy ruchu
      w każdą stronę - to nawet więcej niż na większości autostrad w Polsce. Dobre
      porównanie. A w mieście powinno się jeździć w ciągu dnia 50 km/h, a jedynie w
      nocy góra 60 km/h. Oczywiście jaka by Marszałkowska nie była to średnio będzie
      się jechać 20-30 km/h - czyli rowerem często szybciej.
    • Gość: warszawianka Re: Niespełnione marzenia o Marszałkowskiej IP: *.acn.waw.pl 03.10.05, 09:00
      Na autostradach też są korki. Trasa szybkiego ruchu nie polega na tym, że się
      nią szybko zapyla, tylko na tym, że są na niej warunki do szybkiego zapylania i
      by się popylało, gdyby nie banda blachosmrodziarzy zjażdżająca się codziennie do
      centrum na masę krytyczną. A warunki do popylania są: po kilka pasów w każdą
      stronę i piesi przemykający jak szczury kanałami.
    • Gość: regulgator warszawie brakuje ulic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 10:28
      jezeli bedzie sie z marszalkowskiej tworzyc izolowana arterię to taką bedzie.
      samochody beda sie poruszac gora dol i stac w korkach na zjazdach i wjazdach tak
      jak to ma miejsce dzis.
    • Gość: f Ulica zamiera popoludniami i w weekendy... chyba IP: *.chello.pl 03.10.05, 10:40
      ten gosc nigdy tam nie byl po poludniu....
    • Gość: lu Metro to nie tramwaj! IP: *.dsl.scarlet.be 03.10.05, 10:55
      Metro to nie tramwaj, jak sie niektorym wydaje (chov tea po szynach jezdzi!).
      Mnozenie stacji odbiera metru jago podstawowa zalete: predkosc. Do metra sie
      dojezdza, np. tramwajem. Tworzenie dodatkowych stacji co 300 metrow jest
      totalnym absurdem!
      • Gość: Kamel Leon Metro nie tramwaj-Francuzi rozwiązali ten problem IP: *.itb.pl 03.10.05, 11:15
        W Paryżu, gdzie byłem już ze 20 lat temu, Francuzi rozwiązali ten problem w ten
        sposób,że są pod ziemią ruchome chodniki. Jeden taki chodnik powinien dowozić
        pasażerów metra ze stacji Politechnika do placu Konstytucji, a drugi ze stacji
        Centrum do stacji PKP W-wa Śródmieście i W-wa Centrala.
    • Gość: Zenon Re: Niespełnione marzenia o Marszałkowskiej IP: *.chello.pl 03.10.05, 12:07
      Ulica ma jednak niewielkie szanse na odzyskanie niezwykłej aury elegancji i
      wielkomiejskości, jaka otaczała ją przed wojną - pisze Jerzy S. Majewski
      -------------
      Czy Monsieur Majewski kiedykolwiek widzial zdjecia przedwojennej Marszalkowskiej?
      Bylo to w przewazajacej czesci zbiorowisko obrzydliwych, odrapanych,
      rozlatujacyh sie kamieniczek swa aura przypominajacyh slumsy.
    • Gość: mr.rydz Re: Niespełnione marzenia o Marszałkowskiej IP: *.mofnet.gov.pl 03.10.05, 13:50

      Marszałkowska potrzebuje oddzielnego planu zagospodarowania przestrzennego. Bez
      kompleksowego spojrzenia na tą ulicę nie ma mowy o przywróceniu jej
      charakterystycznego przed wojną dla tej ulicy wielkomiejskiego wizerunku.
      Marszałkowska jest teraz głównie traktem komunikacyjnym. Remont tej ulicy,
      który odbył się kilka lat temu ograniczył się do wymiany płyt chodnikowych,
      krawężników i wytyczeniu estetycznych miejsc parkingowych. Ale to jest tylko
      kosmetyka, która nie jest w stanie zmienić charakteru ulicy.

      Autor artykułu pisze o potrzebie przebudowy parterów niektórych domów stojących
      na Marszałkowskiej. Niestety chyba jest to zbyt mało. Wydaje się, że niezbędnym
      elementem całościowego planu rewitalizacji tej ulicy są wyburzenia niektórych
      koszmarków architektonicznych tj. blok gomułkowski postawiony bokiem do ulicy
      otoczony budą pawilonową pomiędzy Hożą a Żurawią, hotel Metropol i inne bloki w
      pobliżu ronda Dmowskiego.
      Na razie wydaje się to zbyt radykalne, ale chyba niezbędne. Jest kilka
      przykładów w Warszawie gdzie na miejscu wyburzonych domów powstała lub
      planowana jest dobra architektura.




      • Gość: Kamel Leon Re: Ja bym poszedł o krok dalej IP: *.itb.pl 03.10.05, 14:28
        Ja bym poszedł o krok dalej i rozebrał pożal-się-Boże wieżowce na Wschodniej
        Ścianie; mieszkania z ciemnymi kuchniami mają tam po 25-30 m2. W rzeczywistości
        są to ustawione w pionie baraki mieszkalne. Należałoby tam postawić 4 wieżowce
        z prawdziwego zdarzenia, tak jak planował prof. Marek Leykam.
        • marek.bienkowski Re: Ja bym poszedł o krok dalej 04.10.05, 08:16
          Gość portalu: Kamel Leon napisał(a):

          > Ja bym poszedł o krok dalej i rozebrał pożal-się-Boże wieżowce na Wschodniej
          > Ścianie; mieszkania z ciemnymi kuchniami mają tam po 25-30 m2. W rzeczywistości
          >
          > są to ustawione w pionie baraki mieszkalne. Należałoby tam postawić 4 wieżowce
          > z prawdziwego zdarzenia, tak jak planował prof. Marek Leykam.

          te budynki to obskurna spuscizna po latach 80tych ale.. mieszkaja tam ludzie,
          mieszkaja w tych barakach i w zaden sposob stamtad sie nie wyprowadza "bo
          wszedzie blisko"
          pozdr.
    • Gość: Funky Przeciac Marszałkowska skrzyzowaniami !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.05, 14:59
      Pomysl dobry, wprowadzic w zycie.
    • Gość: dorsai Re: Niespełnione marzenia o Marszałkowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 16:09
      Masz rację, To oczywista bzdura.
      Nie powinno się mówić o "spowolneniu" Marszałkowskiej, lecz o wybudowaniu alternatywnych tras dla tych którzy na Marszałkowskiej znaleźli się, bo nie mają alternatywy w tranzycie z Bielan na Ursynów czy Woli/Ochoty na Pragę.
      Jeśli takie alternatywne trasy powstaną, po Marszałkowskiej będą jeździli tylko ci kierowcy, którzy mają tam coś do załatwienia.
      • marek.bienkowski Re: Niespełnione marzenia o Marszałkowskiej 04.10.05, 08:09
        ciekawe ile musialoby kosztowac paliwo zeby ludzie zaczeli jezdzic tramwajami,
        rowerami, metrem, kolejka. Tez mam auto i jezdze od czasu do czasu ale zaczynam
        sie zastanawiac po co stac w korkach i bankrutowac na paliwie - metrem szybciej
        bezpieczniej i dramatycznie taniej
        pozdrawiam.
        • koszatek Re: Niespełnione marzenia o Marszałkowskiej 04.10.05, 10:05
          Ograniczanie ruchu i ceny paliwa to jedna strona medalu, ale KM musi być szybka, aby konkurować z samochodem. Obecnie tylko metro jest szybkie, a autobusy i tramwaje wloką się jak żółwie.
        • Gość: dorsai Re: Niespełnione marzenia o Marszałkowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 15:16
          Ja Cię rozumiem, ale jak inaczej niż samochodem przedostać się np. z okolic Połczyńskiej (biuro firmy) na Ostrobramską (biura klienta) i do domu (Śródmieście)? Rygor czasowy nie pozwala mi na tkwienie przez (conajmniej) godzinę w środkach komunikacji miejskiej, za każdym razem gdy muszę pojechać w jedno z tych miejsc. Nie mówiąc już o fakcie, że zdarza się, że trasę tę muszę pokonywać kilkakrotnie w ciągu dnia.

          Ja bym bardzo chciał, aby była alternatywa. Na razie jej nie ma.
        • Gość: Rysiek To ja zaczekam aż mi wybudują metro IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.10.05, 19:42
          Ale chyba szybciej będzie przeprowadzić się do jakiegoś innego miasta na tym
          kontynencie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja