Ratujmy Śródmieście.

IP: *.chello.pl 03.10.05, 14:29
Urodziłam się i wychowałam w Śródmieściu. Tu chodziłam do przedszkola,
podstawówki, liceum. Część zajęć na studiach odbywało się takze w tej
dzielnicy.
Kilka lat temu uciekłam ze Śródmieścia - raził mnie hałas, brud ,
podupadające domy oraz coraz mniej normalnych mieszkańców .
Dziś ŚRÓDMIEŚCIE STRASZY.
Wiele mieszkań pozamieniano na biura.
Ulice przypominają bazar ( okolice kina Luna, plac Konstytucji).
W bramach i na klatkach schodowych syf i smród uryny - nic dziwnego - tam
gdzie nie ma biur w znakomitej większości mieszka margines społeczny .
Polikwidowano wiele sklepów (np. dawny Kidiland na placu Konstytucji, część
Orbisu tamże - tyle, że po przeciwnej stronie).
Po chodnikach poniewiejają się śmieci i psie odchody ( to jest akurat
bolączką całej Warszawy, ale w centrum widać to chyba najdosadniej).
Ratujmy Śródmieście jesli nie chcemy dopuścić, aby ta część Warszawy była
antywizytówką Warszawy. Przechodząc ( na szczęście rzadko) koło domu, w
którym spędziłam większość życia ogarnia mnie przerażenie co się stało z tym,
kiedyś eleganckim, miejscem. A jest takich obiektów więcej.
    • Gość: natalia Re: Ratujmy Śródmieście. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.01.06, 22:58
      W zadnym kraju, nie dzieje sie to co w Warszawie. Srodmiescie, w ktorym
      znajduja sie najpiekniejsze ocalałe fragmenty przedwojennego miasta (cudem
      ocalałe z Powstania Warszawskiego i po bombardowaniu Warszawy w 1939)
      zamieszkuja osoby, ktore dokonuja jakby trzeciej (i tym razem chyba juz
      niestety definitywnej) zaglady. Lokatorzy mojej secesyjne kamienicy, w ktorej
      sa jeszcze marmurowe schody i sztukaterie na klatrce schodowej poluja na
      klatke, wyprowadzaja na klatke swoje psy, sluchaja muzyke tak glosno, ze inni
      nie moga mieszkac. Co z tym zrobic? Czy sa to mutacje 'funkow' ktorymi nowe
      Panstwo po 1945 zasiedlilo te kamienice? Jak tych ludzi 'zresocjalizowac'?
      Dodam, ze administarcja nie robi NIC!!! Jak ten problem rozwiazac???

      • Gość: zaciekawiony Wykwaterować Śródmieście z Warszawy IP: *.aster.pl 06.01.06, 13:13
        Wykwaterować Śródmieście z Warszawy... Niestety piękno jest tylko dla jego
        miłośników i estetów. A zobaczcie ile chamów sprowadziło się w ostatnim 15-ciu
        do kochanej Wawy?
        Przecież ludzie co tu tylko pracują nie będą mieć sentymentu jak im się tego
        nie wpoi i nie przekaże. Może trzeba zrobić transfuzję genów satrszych
        warszawiaków i wpuścić krwi do obiegu chamów?
        Nie wiem. Może znowu jak niegdyś bywało zbudować Rogatki Miejskie? i pobierać
        myto za wjazd do Wawy ludzi niemeldowanych tu na stałe od np.15-20lat?
        Może wzorem innych metropolii zrobić na obrzeżach miasta slumsy dla chamów co
        chcą pracować w Wawie a ją dewastują?
        przy okazji: przeczytajcie mój wiersz o kochanej Wawie:

        "WARSZAWA MA" (25-11-05 Wawa)

        Warszawo, Warszawo kochana,
        tyś zawsze młoda zadbana
        ludzkie nowe yuppies mrowie
        biegają ciągle po tobie

        rosną w górę
        szklane żeromskie bloki
        wciąż w chmurę
        pnie i zatyka zatoki
        yuppies banków plemię
        – kiedyś spadnie na ziemię

        krążą nowe klony-postaci
        jak u wachowskich braci
        matrixy ulicami chodzą
        głupawą modę tworzą
        uśmiechnięci od ucha
        kto ich tak mile słucha?
        papiery szare zdobyte
        bezbarwne znakomite
        lecencjat już skończony
        uczeń niedouczony
        i chodzą i zipią i sapią
        na ciebie dziwnie się gapią

        Warszawo, Warszawo kochana ma,
        trzymaj się to tylko
        przejściowe zjawisko,
        kiedyś minie ta moda
        lecz nie twa uroda
        a ty będziesz zawsze ta sama.

        Pozdrawiam.
        • horpyna4 Re: Wykwaterować Śródmieście z Warszawy 08.01.06, 10:02
          Niestety, największe zniszczenia nie są skutkiem zwiększenia liczby przyjezdnych
          w ostatnich latach. To proces długotrwały, który zaczął się ponad pół wieku
          temu, gdy po upaństwowieniu czynszowych kamienic ówczesna władza zaczęła do nich
          wprowadzać najgorszych lumpów w celu "integracji". Początkowe zniszczenia nie
          były aż tak widoczne, bo miały miejsce głównie wewnątrz budynków. Na przykład,
          jeżeli w mieszkaniu były piece, to po co wydawać na opał, skoro można palić
          deski z parkietu? No i lumpom dobrze się działo, rozmnażali się i rosły następne
          pokolenia tego gatunku.
          • Gość: głupi PEOWIEC Re: Wykwaterować Śródmieście z Warszawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 14:39
            prawda, prawda. Ja sie sprowadzilem niedawno do srodmiescia spod warszawy i co
            wam powiem. Pod warszawa w porownianiu z tym jest raj - tu wszystko obsrane
            przez psy, golebie i ludzi, w cieplejsze dni tak smierdzi moczem, ze nie da sie
            przejsc chodnikiem - po prostu paranoja. Jedyna metoda - wyzszy podatek od
            psow, wyzsza sciagalnosc i wyzsze skladki na fundusze remontowe - coby postawic
            na nogi kamienice.
        • widok9 Re: Wykwaterować Śródmieście z Warszawy 19.05.06, 14:09
          Twój wiersz mi się bardzo podoba. Ale nie do końca zgadzam się z tezą, że przyjezdni są źródłem chamienia Warszawy. Chamstwo tkwi w człowieku, a nie w miejscu, z którego pochodzi. Bo gdy ktoś z Warszawy splunie w Sopocie na chodnik to chamem jest on - czy miasto Warszawa?. Pozdrawiam
          • Gość: moni Re: Wykwaterować Śródmieście z Warszawy IP: *.crowley.pl 04.08.06, 15:57
            Witaj. Mieszkam obecnie tuz przy patyku - niestety wynajmujący mieszkania -
            czyli mieszkający od poniedziałku do piątku traktują to miasto jak śmietnik.
            Wielokrotnie byłam światkiem wyrzucania śmieci przez okna, z samochodów,
            zostawiania ich na murkach. Wstyd przyjezni garniturowcy - pracuję z wami,
            słucham niewybrednych opowieści o warszawiakach i o tym mieście.
            Bez komentaża.
    • Gość: Tutejszy Kto rządzi Śródmiesciem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 09:51
      Ostatnio ludzie z Suwałk, Legionowa, Wawra, Pragi itd.Zawsze na chwilę, w
      drodze na nastepne stołki.Interesuje ich tylko 'zaplusowanie" u partyjnego
      bossa, a nie Śródmieście.Ono i jego rozwój guzik ich obchodzi, bo oni nie są
      stąd - nawet tu nie mieszkają, są tu tylko na kilka-kilkanaście miesięcy!
      • Gość: gosc:ciekawski Re: Kto rządzi Śródmiesciem? IP: 217.197.78.* 22.05.06, 03:13
        Przypadkowo wszedlem na to forum,ale to co przeczytalem budzi moj niesmak i
        wstret do tych formulowiczow, ktorzy przyjezdnych nazywaja chamami.Ja nie bede
        stosowal odwetu bo ci luidzie sami wystawiaja sobie swiadectwo "KTO TU JEST
        CHAMEM????".Czy to sami chami odbudowywali Warszawe z ruin i zgliszcz wojennych?
        Najgorzej jak sie ze stolicznego chama zrobi"pan".Innych myslacych
        pozrawiam.Ps.Moze ci panowie odkupia cegielki ktore moja rodzina kupila w
        ramach odbudowy stolicy.Od chamow brzydko brac pieniadze a fe.
    • kazuyoshi78 Re: Ratujmy Śródmieście. 22.05.06, 10:23
      Wreszcie widac "dobrodziejstwa" masowej motoryzacji. Ludziom przeszkadza duży
      ruch w centrum, no to uciekają na przedmieścia lub wręcz poza miasto, a z tych
      obrzeży przyjeżdżaą oczywiście do miasta samochodem, przez co zwiększają smród
      i hałas i wtedy uciekają z centrum kolejni ludzie. Błędne koło jednym słowem.
      Na końcu zostaną slumsy zasiedslone przez margines społęczny, który nie stać na
      samochód i dom lub mieskzanie na obrżeżach. Zostanie syf, brud i przestępczość.

      To samo przerabiano swojego czasu w USA. My też chcemy ten proces przyspieszyć,
      planując kolejne trasy wielopasmowe prowadżące do miasta. Gońmy Amerykę!
      • koszatek Re: Ratujmy Śródmieście. 22.05.06, 15:17
        Gwoli ścisłości, trasy wielopasmowe do Śródmieścia nie są planowane. Są
        natomiast planowane trasy obwodowe, które umożliwią jazdę z jednej dzielnicy
        skrajnej do innej - z pominięciem Śródmieścia. Obecnie często brak alternatywy.
        Gdy ulice Śródmieścia zostaną w ten sposób uwolnione od zbędnego ruchu, będzie
        możliwe ograniczenie ruchu na ulicach, wprowadzenie stref pieszych itd.
        Obecnie niekoniecznie opłaca się przyjeżdżać do Śródmieścia autem, natomiast
        jeśli ktoś jedzie na drugi koniec miasta - częstokroć musi przez Śródmieście
        przejechać.
        • kazuyoshi78 Re: Ratujmy Śródmieście. 22.05.06, 17:28
          > Gwoli ścisłości, trasy wielopasmowe do Śródmieścia nie są planowane. Są
          > natomiast planowane trasy obwodowe, które umożliwią jazdę z jednej dzielnicy
          > skrajnej do innej - z pominięciem Śródmieścia. Obecnie często brak
          > alternatywy.

          Wystarczy, że sa planowane nowe trasy wlotowe do Warszawy, co w konsekwencji
          doprowadzi do intensyfikacji budownictwa podmiejskiego. Oczywiście prawie
          wszyscy "kolonizatorzy przedmieść" będa codziennie wjeżdżać do miasta
          samochodem. Skutek jest łatwy do przewidzenia. Trasy międzydzielnicowe nie
          poradzą sobie z całym tym ruchem, gdyż zostaną dodatkowo "zasilone" przez częśc
          osób, które dotychczas poruszały się komunikacją miejską po Warszawie. Efektem
          będa oczywiscie korki zarówno na trasach wlotowych, jak i na trasach
          międzydzielnicowych.

          > Gdy ulice Śródmieścia zostaną w ten sposób uwolnione od zbędnego ruchu, będzie
          > możliwe ograniczenie ruchu na ulicach, wprowadzenie stref pieszych itd.

          Jest to możliwe już teraz. Przeciwwskazań nie ma żadnych.

          > Obecnie niekoniecznie opłaca się przyjeżdżać do Śródmieścia autem, natomiast
          > jeśli ktoś jedzie na drugi koniec miasta - częstokroć musi przez Śródmieście
          > przejechać.

          No ba, czasem szybciej idzie przejechać samochodem przez ścisłe centrum, niż
          ominąć je Trasą AK czy też Trasą Łazienkowska. A podobno trasy te bodowano po
          to, aby nie trzeba było przebijać się przez Śródmieście i aby jechało się
          szybko i sprawnie :)
          • koszatek Re: Ratujmy Śródmieście. 22.05.06, 17:47
            Moim zdaniem budowa nowych tras wlotowych nikoniecznie musi oznaczać intensyfikację osiedlania się pod miastem.
            Po pierwsze - sprawy dostępności i cen terenów, plany zagospodarowania etc. w Warszawie - a w gminach ościennych.
            Po drugie - obecnie pomimo korków wiele osób wyprowadza się.
            Po trzecie - budowa nowej trasy likwidującej korki może spowodować wzrost cen gruntów i w konsekwencji spowolnienie osadnictwa a nie intensyfikację.
            Co do ograniczania ruchu teraz - mam inne zdanie. Ci którzy jadą przez Śródmieście tranzytem, pomimo ograniczenia i tak będą się przebijać przez korki.
            Wywołane ograniczeniem ruchu korki spowolnią autobusy, przez co część osób, które teraz nimi jadą, może przesiąść się do auta, aby nadgonić tracony czas - oczywiście zwiększając korki jeszcze bardziej. W krótkim czasie doprowadzi to do buntu i żądań zniesienia ograniczeń.
            Trasy obwodowe muszą stanowić kompletny układ. Np. obecnie al. Prymasa kończy się światłami i dalej w kierunku Mokotowa trzeba jechać kolizyjnymi ulicami. Al. Jana Pawła bywa więc szybciej. Co innego, jeśli powstanie trasa N-S, a Al. Prymasa zostanie odciążona wskutek budowy łącznika autostradowego S-8.
            Poza tym potrzebne jest dokończenie obwodnicy Śródmieścia po praskiej stronie.
            • kazuyoshi78 Re: Ratujmy Śródmieście. 22.05.06, 20:55
              > Moim zdaniem budowa nowych tras wlotowych nikoniecznie musi oznaczać
              > intensyfikację osiedlania się pod miastem.

              Z reguły oznacza. Wygodny i szybki dojazd samochodem jest dla wielu bodźcem do
              ucieczki na obrzeża. Tak było m.in. w przypadku Tarchomina - były realtywnie
              niedrogie mieszkania i szybki i wygodny dojazd Modlińską.

              Dowcip polega jednak na tym, że dobry i wygodny dojazd trwa którko, ponieważ
              jest zbyt wielu ludzi rozumujących w taki krótkowzroczny sposób. Modlińska
              obecnie stoi na amen, nowe wlotówki też prędzej czy później będą stać.

              > Po pierwsze - sprawy dostępności i cen terenów, plany zagospodarowania etc. w
              > Warszawie - a w gminach ościennych.

              Akurat gminy ościenne są z tymi planami mocno do przodu w prównaniu z Warszawą.
              Nic, tylko budować.

              > Po drugie - obecnie pomimo korków wiele osób wyprowadza się.

              Zgadza się. A po wybudowaniu nowych tras będzie ich jeszcze więcej. _Chwilowy_
              brak korków będzie dla wielu zachętą.

              > Po trzecie - budowa nowej trasy likwidującej korki może spowodować wzrost cen
              > gruntów i w konsekwencji spowolnienie osadnictwa a nie intensyfikację.

              Raczej nie spowolnienie. Wielu ludzi nie wyprowadza się poza miasto nie
              dlatego, że ich na to nie stać, lecz dlatego, że boją się kłopotów z dojazdem.
              Skoro kłototy _chwilowo_ odpadną, to ludzie się przeprowadzą. Cena nie jest tu
              czynnikiem decydującym.

              Kłotopy z dojazdem pojawią się nieco później.

              > Co do ograniczania ruchu teraz - mam inne zdanie. Ci którzy jadą przez
              > Śródmieście tranzytem, pomimo ograniczenia i tak będą się przebijać przez
              > korki.

              No to może czas przeprosić się z innym środkiem transportu?

              Miasto i panstwo mogłyby tu pomóc tym ludziom (i wszystkim innym przy okazji),
              wydając odpowiednio duże pieniądze na budowę sprawnej komunikacji zbiorowej i
              infrastruktury rowerowej. Niestety wolą przeznacząć pieniaze na drogi, szkoda :(

              > Wywołane ograniczeniem ruchu korki spowolnią autobusy, przez co część osób,
              > które teraz nimi jadą, może przesiąść się do auta, aby nadgonić tracony czas
              > - oczywiście zwiększając korki jeszcze bardziej. W krótkim czasie doprowadzi
              > to do buntu i żądań zniesienia ograniczeń.

              Odpowiedzią mogą być tylko jeszcze większe restreykcje, skoro ludzie są na tyle
              głupi, żeby jak te uparte osły pchać się samochodem. I oczywiście rozwój
              komunikajci zbiorowej i infrastruktury rowerowerj jako marchewka. Niektórzy
              ludzie muszą się wreszcie _nauczyć_, że można podróżować po mieście inaczej,
              niż samochodem.

              > Trasy obwodowe muszą stanowić kompletny układ. Np. obecnie al. Prymasa kończy
              > się światłami i dalej w kierunku Mokotowa trzeba jechać kolizyjnymi ulicami.
              > Al.Jana Pawła bywa więc szybciej. Co innego, jeśli powstanie trasa N-S,
              > a Al.Prymasa zostanie odciążona wskutek budowy łącznika autostradowego S-8.

              Zostanie odciążona? Niech no się tylko warszawiacy zmiarkują, ze droga się
              odciążyła, to ją znowu dociązą. Skoro mamy niesprawną komunikację miejską, brak
              sensownej infrastruktury rowerowej i nagle widzimy odciążoną drogę, no to
              zostanie szybko znów dociążona jak złoto.

              > Poza tym potrzebne jest dokończenie obwodnicy Śródmieścia po praskiej stronie.

              Ale połączenie szynowe to nie jest tam potrzebne, prawda?

              A może jednak jest, tylko nikt o nim nie myśli?

              A co tam, jest bosko, bo o drodze myślą...
              • koszatek Re: Ratujmy Śródmieście. 22.05.06, 22:05
                Tarchomin od ładnych kilku lat rozwija się _pomimo_ korków. To przeczy Twojej hipotezie, jakoby dobre drogi były _jedynym_ i decydującym czynnikiem.
                Po drugie, przykłady z Europy na forum SISKOM pokazują, że niekoniecznie "wlotówki muszą stać". To także zależy od wielu czynników. W miastach Europy korki dotykają raczej ścisłych centrów a nie wlotówek. Tam korki da sięzwalczać skutecznie.
                A to, że Warszawa jest zapóźniona z planami, jest jednym z tych czynników, które mogą napędzać wyprowadzki.
                Zwróć też uwagę, że nie każdy jest młody, silny i zdrowy i do tego dyskonuje mnóstwem czasu. Ująłbym to tak, że raczej jest to mniejszość.
                Każdy kierowca, który przesiada się na rower, oczywiście odciąża ulice, ale rozwiązanie systemowe "pozwężać ulice, a jak ktoś nie chce stać w korku, niech jedzie na rowerze" jest mocno niepoważne. Zapominasz o potrzebach znaczącej grupy ludzi i uogólniasz.
                Komunikację szynową należy rozwijać, ale jest to program na _lata_, więc ograniczanie wjazdu do centrum teraz jest mżonką, gdy komunikacja w znacznym stopniu opiera się na autobusach, a te utknęłyby w korkach wraz z autami, w razie ograniczeń w Śródmieściu bez obwodnic.
                Wytłumacz mi ostatni akapit. Podważasz sens budowy drogi alternatywnej dla Targowej a w zamian chcesz puszczać tam tor?
                • kazuyoshi78 Re: Ratujmy Śródmieście. 23.05.06, 13:08
                  > Tarchomin od ładnych kilku lat rozwija się _pomimo_ korków. To przeczy Twojej
                  > hipotezie, jakoby dobre drogi były _jedynym_ i decydującym czynnikiem.

                  Ano tak, osiedlają się ludzie mamieni wizją Mostu Północnego dla samochodów.
                  Niech wybudują ten most, to nastąpi intensyfikacja budownictwa i most
                  błyskawicznie się zakorkuje.

                  Nie jest natomiast planowane szybkie, wygodne i bezpośrednie połączenie
                  Tarchomina z centrum komunikacją zbiorową. Zamiast tego proponuje się jakiś
                  tramawaj (dla zmyły zwany "szybki") z koneicznoscią idiotycznej przesiadki.

                  Takie ogromne osiedle bez możliwości szybkiego bezpośredniego dojazdu do miasta
                  komunikacją zbiorową to _patologia_!!!

                  > Po drugie, przykłady z Europy na forum SISKOM pokazują, że
                  > niekoniecznie "wlotówki muszą stać". To także zależy od wielu czynników. W
                  > miastach Europy korki do tykają raczej ścisłych centrów a nie wlotówek. Tam
                  > korki da sięzwalczać skutecznie.

                  I co to daje? Ano daje tyle, że można sobie w najlepszym wypadku co najwyżej
                  pojeździć w tę i wewtę tymi "wspaniałymi" trasami. Tymczasem każdy zjazd do
                  jakiejkowliek dzielnicy (zwłaszcza do dzielnic bliżej centrum) jest zakorkowany
                  na amen. A dodatkowe obciążenie wielu dzielnic samochodami wjeżdżajacymi z tych
                  wylotówek powoduje, że przebicie się z jakiejkolwiek dzielnicy do wylotówki to
                  też jest masakra i jeden wielki korek, tyle że bliżej centrum, a nie na samym
                  wylocie z miasta.

                  To tak jak na Wisłostradzie - można sobie fajnie pośmigać od Krasińskiego do
                  Pułkowej i z powrotem albo pojeździć sobie tunelem, natomiast próba wjazdu np.
                  na Most Poniatowskiego albo Most Grota to... dupa blada.

                  > A to, że Warszawa jest zapóźniona z planami, jest jednym z tych czynników,
                  > które mogą napędzać wyprowadzki.

                  To może lepiej zacząc uchwalać w końcu te plany, zamaist mysleć o kolejnych
                  asfaltówkach?

                  > Zwróć też uwagę, że nie każdy jest młody, silny i zdrowy i do tego dyskonuje
                  > mnóstwem czasu. Ująłbym to tak, że raczej jest to mniejszość.

                  Nie trzeba byc młodym, zeby być silnym i zdrowym. Ogromne znaczenie ma tu tryb
                  życia. Regularna jazda samochodem raczej nie sprzyja byciu zdrowym i silnym,
                  prawda? Jasne, że łatwiej jest jechać samochodem niż rowerem, jeśli wozi się ze
                  sobą 20 kg zbędnego tłuszczu, ale moze warto byłoby jednak zrzucić ten tłuszcz?

                  Co do czasu, to raczej kierowcy mają go zdecydowanie zbyt dużo. Pojeździj sobi
                  po centrum Warszawy samochodem w godzinach szczytu i pojeździj sobie rowerem,
                  to się przekonasz, kto tu tak naprawdę niepotrzebnie traci czas.

                  > Każdy kierowca, który przesiada się na rower, oczywiście odciąża ulice, ale
                  > rozwiązanie systemowe "pozwężać ulice, a jak ktoś nie chce stać w korku,
                  > niech jedzie na rowerze" jest mocno niepoważne. Zapominasz o potrzebach
                  > znaczącej grupy ludzi i uogólniasz.

                  Należy jednak zastanowić się, na ile są to potrzeby rzeczywiste, a na ile
                  sztucznie wykreowane.

                  > Komunikację szynową należy rozwijać, ale jest to program na _lata_, więc
                  > ograniczanie wjazdu do centrum teraz jest mżonką, gdy komunikacja w znacznym
                  > stopniu opiera się na autobusach, a te utknęłyby w korkach wraz z autami, w
                  > razie ograniczeń w Śródmieściu bez obwodnic.

                  Bus-pas mistrzu, bus-pas! Słyszałeś o takim czymś, prawda?

                  > Wytłumacz mi ostatni akapit. Podważasz sens budowy drogi alternatywnej dla
                  > Targowej a w zamian chcesz puszczać tam tor?

                  Dokładnie tak. Biorąc pod uwagę fakt, że mimo wszystkich niedogodnosci
                  większosć warszawiaków porusza się na codzień komunikacją publiczną, tak
                  włąśnie należy zrobić. Dość już przywilejów dla hałaśliwej samochodowej
                  mniejszści, czas wreszcie pomyśleć o większości.
                  • koszatek Re: Ratujmy Śródmieście. 23.05.06, 15:54
                    Ja oprócz spraw komunikacji widzę wiele innych czynników wpływających na zamieszkanie w danym rejonie, choćby ekonomiczne. Tak więc w sprawie Tarchomina pozostanę przy swoim zdaniu.
                    Również nie widzę sprzeczności w uchwalaniu planów zagospodarowania z budową dróg.
                    W sprawie jazdy rowerem, nie spodziewam się, aby było wiele chętnych osób na dojazd codziennie 40 km, codziennie, czyli przy złej pogodzie, przy mrozie itd.
                    Przy krótkich odległościach, to prędzej. Ale ktoś kto teraz jedzie autem 20 km w jedną stronę (tranzytem przez Śródmieście), jeśli by mu ograniczyć przepustowość ulic w centrum bez dania obwodnic, i tak autem suma summarum dojedzie prędzej niż rowerem. Zaś zakorkowane ulice i tak nie poprawią estetyki Śródmieścia.
                    Piszesz o bus-pasach ? A jak wyznaczyć buspas np. na Andersa, na Dźwigowej, na wlocie Górczewskiej? I na wielu pomniejszych uliczkach, gdzie teraz korków nie ma, ale pojawią się w razie wprowadzania ograniczeń teraz, przez zbudowaniem obwodnic?
                    I ostatnia kwestia - domknięcie obwodnicy Pragi. Otóż - ja z kolei uważam, że komunikacja zbiorowa - szynowa - powinna przechodzić przez centrum Pragi, a nie je omijać. Metro czy tramwaj z Bródna na Gocław z pominięciem okolic dw. Wileńskiego służyłby tylko wybranym osobom, a nie miał wiele zalet w porównaniu do jazdy wzdłuż Targowej. Co innego auta - obwodnica ta znacznie odciąży ulicę Targową od tych aut, które jadą tranzytem przez centralną Pragę. Dzięki temu na linii tramwajowej biegnącej Targową możliwe by się stało wprowadzenie sygnalizacji przyśpieszającej jazdę tramwajów oraz stworzenie bus-pasa.
              • zbig72 Re: Ratujmy Śródmieście. 06.06.06, 14:51
                kazuyoshi78 napisał:
                > Odpowiedzią mogą być tylko jeszcze większe restreykcje, skoro ludzie są na
                tyle
                >
                > głupi, żeby jak te uparte osły pchać się samochodem. I oczywiście rozwój
                > komunikajci zbiorowej i infrastruktury rowerowerj jako marchewka. Niektórzy
                > ludzie muszą się wreszcie _nauczyć_, że można podróżować po mieście inaczej,
                > niż samochodem.

                jasne, lepiej kisić się w brudnym smrodliwym, zatłoczonym autobusie z Bemowa na
                Mokotów przez ponad godzinę niz w 30 min dojechac klimatyzowanym
                samochodem :))))

                kuchenki też pewnie nie używasz tylko palisz ogniska na podłodze???
                • kazuyoshi78 Re: Ratujmy Śródmieście. 07.06.06, 15:59
                  > jasne, lepiej kisić się w brudnym smrodliwym, zatłoczonym autobusie z Bemowa
                  > na Mokotów przez ponad godzinę niz w 30 min dojechac klimatyzowanym
                  > samochodem :))))
                  >
                  > kuchenki też pewnie nie używasz tylko palisz ogniska na podłodze???

                  Jest wyjście - należy doprowadzić na Bemowo metro z Dw.Gdańskiego - najpierw po
                  istniejącej linii kolejowej, potem odnoga od tej linii wgłąb osiedla (czyli
                  część trasy na ziemi, częśc pod ziemią). Dalej z Dw.Gdańskiego istniejącą
                  obecnie linią metra można byłboy dotrzec od centrum.

                  Zamiast tego dla Bemowa proponowane są asfaltowe wielopasmówki.
        • Gość: Karolina Re: Ratujmy Śródmieście. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.06, 14:35
          Bardzo złą komunikację pomiędzy dzielnicami Warszawy należało zacząć usprawniać
          30 lat temu myśląc logicznie, że wszystkie duże miasta, a szczególnie stolice
          powiększają się w dużym tempie, że należy budować mieszkania i odpowiednio
          wytyczać ulice. Podziękujcie decydentom PRLu.
    • kazuyoshi78 Re: Ratujmy Śródmieście. 22.05.06, 10:44
      www.recykling.uni.wroc.pl/index.php?section=10&article=81
      Czytać, czytać!

      Tekst pomaga zrozumieć, dlaczego umiera warszawskie Śródmieście.
Pełna wersja