Gość: Warszawianka
IP: *.chello.pl
03.10.05, 14:29
Urodziłam się i wychowałam w Śródmieściu. Tu chodziłam do przedszkola,
podstawówki, liceum. Część zajęć na studiach odbywało się takze w tej
dzielnicy.
Kilka lat temu uciekłam ze Śródmieścia - raził mnie hałas, brud ,
podupadające domy oraz coraz mniej normalnych mieszkańców .
Dziś ŚRÓDMIEŚCIE STRASZY.
Wiele mieszkań pozamieniano na biura.
Ulice przypominają bazar ( okolice kina Luna, plac Konstytucji).
W bramach i na klatkach schodowych syf i smród uryny - nic dziwnego - tam
gdzie nie ma biur w znakomitej większości mieszka margines społeczny .
Polikwidowano wiele sklepów (np. dawny Kidiland na placu Konstytucji, część
Orbisu tamże - tyle, że po przeciwnej stronie).
Po chodnikach poniewiejają się śmieci i psie odchody ( to jest akurat
bolączką całej Warszawy, ale w centrum widać to chyba najdosadniej).
Ratujmy Śródmieście jesli nie chcemy dopuścić, aby ta część Warszawy była
antywizytówką Warszawy. Przechodząc ( na szczęście rzadko) koło domu, w
którym spędziłam większość życia ogarnia mnie przerażenie co się stało z tym,
kiedyś eleganckim, miejscem. A jest takich obiektów więcej.