Slums na Karowej

IP: *.acn.waw.pl 06.11.02, 22:51
W połowie wysokości skarpy , przy wiadukcie Markiewicza, w parku, stoi waląca
się rudera. Kiedyś, przy okazji jakiejś budowy ustawiono tam piętrowy
baraczek dla robotników. Minęło około 30 lat i baraczek, który miał być
rozebrany po zakończeniu budowy stoi, jak stał. Przejął go Zarząd Domów
Komunalnych - najbardziej skorumpowana instytucja w tym mieście i sobie
wynajmuje różnym firmom i firemkom. Baraczek jest drewniany, dach,
przygnieciony kilka lat temu zwalonym drzewem czeka na remont, nie wiem, czy
jest podłączony do sieci kanalizacyjnej, bo u stóp skarpy, gdzie stoi,
sączy sie ciagle śmierdzący, podejrzany strumyczek.
Zastanawia mnie, jak to możliwe, że na tyłach Pałacu prezydenckiego, w
zabytkowym parku, w centrum miasta, blisko traktu królewskiego i Hotelu
Bristol, może stać sobie taki slumsowaty potworek. Gdzie jest Architekt tego
miasta i czym się zajmuje? Jedynym uzasadnieniem istnienia tego stanu rzeczy
jest chyba fakt, że poza czynszem, przynosi on korzysci majątkowe w
postaci łapówek (zamiast przetargów) urzędnikom ZDK, a wśród nich niejakiemu
Słowikowi- pierwszej lepkiej łapce w tym mieście.
    • Gość: Piotr Re: Slums na Karowej IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.11.02, 15:04
      Gość portalu: jorgus napisał(a):

      > W połowie wysokości skarpy , przy wiadukcie Markiewicza, w parku, stoi waląca
      > się rudera. Kiedyś, przy okazji jakiejś budowy ustawiono tam piętrowy
      > baraczek dla robotników. Minęło około 30 lat i baraczek, który miał być
      > rozebrany po zakończeniu budowy stoi, jak stał. Przejął go Zarząd Domów
      > Komunalnych - najbardziej skorumpowana instytucja w tym mieście i sobie
      > wynajmuje różnym firmom i firemkom. Baraczek jest drewniany, dach,
      > przygnieciony kilka lat temu zwalonym drzewem czeka na remont, nie wiem, czy
      > jest podłączony do sieci kanalizacyjnej, bo u stóp skarpy, gdzie stoi,
      > sączy sie ciagle śmierdzący, podejrzany strumyczek.
      > Zastanawia mnie, jak to możliwe, że na tyłach Pałacu prezydenckiego, w
      > zabytkowym parku, w centrum miasta, blisko traktu królewskiego i Hotelu
      > Bristol, może stać sobie taki slumsowaty potworek. Gdzie jest Architekt tego
      > miasta i czym się zajmuje? Jedynym uzasadnieniem istnienia tego stanu rzeczy
      > jest chyba fakt, że poza czynszem, przynosi on korzysci majątkowe w
      > postaci łapówek (zamiast przetargów) urzędnikom ZDK, a wśród nich niejakiemu
      > Słowikowi- pierwszej lepkiej łapce w tym mieście.

      wyślij to na www.lechkaczynski.pl, trzeba skończyć z takimi procederami
Pełna wersja