wspomnienia ze Żmichowskiej

01.02.06, 22:56
Cześć,tak sobie błądzę po wątkach,zazdrośnie podczytuję wspomnienia z
ogólniaków przeróżnych, a czy o Narcyzie ktoś pamięta?
    • antl09091971 Re: wspomnienia ze Żmichowskiej 03.02.06, 14:46
      ja pamiętam... to było tak dawno.... kurcze chyba 87-90 pozdrowionka dla
      Żmichowiaków Ania
      • Gość: doritta Re: wspomnienia ze Żmichowskiej IP: *.chello.pl 04.02.06, 14:54
        Ja też pamiętam - matura 1985! To były czasy!
    • Gość: matura '65 o Żmichowskiej IP: *.swn.vectranet.pl / *.swn.vectranet.pl 04.02.06, 16:24
      Też pamiętam , bo była w gronie najlepszych w Warszawie obok Rytana, Batorego i
      Królowej Jadwigi - była Żmichowska. Tak było , gdzie te czasy?
      • Gość: Michał Re: o Żmichowskiej IP: *.aster.pl 04.02.06, 18:53
        Żmichowska była ok, ale Poniatówka to dopiero fajna buda...
        moje wspomnienia z lat 1977-1981 ale na forum
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=288&w=30915638
        ja chodziłem do V LO. im.ks.Józefa Poniatowskiego
        ciekawy wątek...
        pozdrawiam
        • Gość: moka1 Re: o Żmichowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.06, 20:22
          To prawda,o Poniatowskim fajnie się czyta ,sympatyczne ,lekko sentymentalne
          wspomnienia.Ale podpowiedzcie jakiś fakcik ze Żmichowskiej,anegdotę,którego z
          nauczycieli wspominacie najcieplej a który śni Wam się czasami w kategorii
          horror.A może nie macie żadnych złych wspomnień?
          • Gość: antl Re: o Żmichowskiej IP: *.acn.waw.pl 06.02.06, 18:14
            Ja nie mam złych wspomnień.. bo takie były czasy, że wychodziłeś z domu i
            wracaleś (czytaj: nikt ci głowy nie urwał po drodze, komórki nie zabrał, nie
            oskubał itp) Jedyny horror na tamte czasy to: UWAGA !! wpadanie do łazienki na
            przerwie - przed językiem polskim - wyjmowanie grzebienia z torby typ jamnik i
            przylizanie afro. Tak tak, modne fryzury a la krzyczący rock to było wyzwanie!!
            i nie znam odważnego, który odważyłby się, przed "kosą", na lekcji z
            j.polskiego pokazać nieuczesany na pazia. pozdro
Pełna wersja