Zarząd Dróg Miejskich zaskoczony nielegalną rek...

IP: *.range81-151.btcentralplus.com 24.02.06, 07:07
Przeciez to cale tlumaczenie jest zenujace. Jezeli ktos nakleil cos
nielegalnie na slupie to to zrywaja a przeciez zrobil to tez na wlasny koszt
i nikt sie nie martwi o zwrot jakichs tam kosztow. Natomiast w sprawie
nielegalnie stojacej reklamy MarcPolu ewentualny zwrot takich kosztow juz
wchodzi w gre. Czyzby byli rowni i rowniejsi? Sprawa jest prosta: "Prosze to
usunac bo to stoi nielegalnie na naszym terenie i my sobie tu tego nie
zyczymy. Macie na to 1,2 dni. Po tym terminie sami to usuniemy nie
odpowiadajac za zniszczenia". I po sprawie. Proste.
    • Gość: TS Re: Zarząd Dróg Miejskich zaskoczony nielegalną r IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.06, 10:29
      "Ten parking przejęliśmy w lipcu zeszłego roku. Nikt nas wtedy nie
      poinformował, że reklama stoi bez pozwolenia." Panie Czugajewicz to na czym
      polegało przejęcie parkingu, skoro nie wiecie, że reklama stoi bez zezwolenia?
      Czy niezależnie od postępowania dotyczącego samowoli budowlanej jest prowadzone
      przez ZDM postępowanie w sprawie zajęcia pasa drogowego bez zezwolenia?
    • Gość: Mieszkaniec Dlaczego nie można usunąć? IP: *.chello.pl 24.02.06, 12:38
      Tablicy nie można usunąć ponieważ prawo nie jest równe dla wszystkich obywateli
      - a żeby było śmieszniej po drugiej stronie placu dumnie wznosi się siedziba
      Sądu Najwyższego z wypisanymi na filarach setkami maksym nie znajdujących
      zastosowania w codziennym życiu w Polsce.

      Marek Mikuśkiewicz

      Lat 55. Dorobił się na handlu i na tym, że zdołał kupić kilkadziesiąt
      nieruchomości (głównie działek), gdy były bardzo tanie. Gdy miał kilkanaście
      lat, po lekcjach i na wakacjach prowadził własny sklepik. Na początku lat 80.
      otworzył własną restaurację. W 1988 r. rozpoczął działalność hurtową. Potem
      otworzył w Warszawie kilka sklepów MarcPol, w których sprzedawał ubrania, m.in.
      Betty Barclay, Chabal, Lacoste. Założył pierwszy w Polsce prywatny sklep
      złotowo-dewizowy. Na początku lat 90. zaczął tworzyć sieć handlową MarcPol,
      która dziś składa się z ok. 160 sklepów i supermarketów (o powierzchni od 1000
      m2) oraz lokalnych centrów handlowych (takich jak mający około 4 tys. m2 MarcPol
      Błonie). W 2002 i 2003 r. przejął kilkadziesiąt innych supermarketów.
      Mikuśkiewicz jest właścicielem centrum handlowego na warszawskim Bemowie (ponad
      100 sklepów). Łącznie jego firma MarcPol Joint Venture wynajmuje ponad 300
      sklepów (m.in. na warszawskim Dworcu Centralnym). Szacuje się, że w 2004 r.
      należące do MarcPolu sklepy osiągnęły przychód w wysokości 2,9 mld zł. Do
      Mikuśkiewicza należą garaże pod placem Defilad w Warszawie. Z naszych informacji
      wynika, że przejął prawa własności od kilku przedwojennych właścicieli działek
      na placu Defilad, który w najbliższych latach będzie największym terenem budowy
      w stolicy. Należy do niego również kompleks handlowo-rekreacyjno-mieszkaniowy w
      centrum Mikołajek. Szacunkowa wartość należących do niego nieruchomości wynosi
      800 mln zł. Korporacja Polma SA (której Mikuśkiewicz jest głównym
      akcjonariuszem) rozpoczęła budowę największego w Polsce (180 tys. m2 powierzchni
      użytkowej) centrum handlowo-biurowo-usługowo-rekreacyjnego Galeria Zawiszy w
      Warszawie. Należy do grona najbogatszych Polaków (w 2005 r. 6. miejsce na liście
      100 najbogatszych Polaków tygodnika "Wprost" i 65. wśród 100 najbogatszych
      Europy Środkowej i Wschodniej). Jego majątek wycenia się na 1,9 mln zł.
      źródło: ludzie.wprost.pl/sylwetka/?O=35168
Pełna wersja