Wieczór poezji Ryszarda Kapuścińskiego w Czułym...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 15:37
Czy ten wiersz też był czytany?:

BRYGADA DZIERŻYŃSKIEGO

Ryszard Kapuściński

Łuną
niebo zapełnia huta.
W łunie -
walki treść
nie odbita.
Hale drżą,
skowyczy gisernia. Tutaj
huczy napięta bitwa.

Stąd
pod nocy obszarem gwiezdnym
kiedy wiatr
zachłystywał się wiosną,
utrudzona i zdarta jezdnia
hutnika młodego niosła. (...)

...Było:
ktoś rzucał plotki przegniłe,
Gwałtowna woda rozdzierała krany.
Niepotrzebnie drętwiały dźwigów linie.
Maszynę opuścił dezerter planu.
Chce
poszarpać wróg
naszą zwartość.
Zwalić to,
co jak ciało bliskie.

Przyszedł
w słowach Sekretarza Partii
na hutę -
Towarzysz Dierżyński.

Nie postacią w płaszczu skórzanym,
nie twarzą z siwiejącą bródką,
lecz
uporem,
czujnością nieznaną,
ludzką wiarą -
w pamięci im utkwił.

Niosła jezdnia strudzona i zdarta
hutnika. Jak mu dumę podzielić?
Pamięta wstającą do natarć
brygadę lekkiej kawalerii.

Pamięta -
ginąc padały przeszkody.
Ale wszystko
ciężko było zmienić.
I czasem
któryś, zwątpiwszy, odchodził.
I nieraz
w oczach paliło znużenie.

I zawsze
potrafili utrudnianie uśmiercać.
I zawsze
wiedzieli, gdzie wola prowadzi i dokąd.
Wtedy
biło w nich
jego serce.
Wtedy
jego patrzyli wzrokiem.

Łuną
niebo napełnia huta.
W łunie -
walki treść
nie odbita.
Hale drżą,
Skowyczy gisernia. Tutaj
huczy napięta bitwa.

Inny cytat z p. Ryszarda:

Chciałbym całym sobą, jako członek Partii, służyć nieśmiertelnej idei Stalina,
który nam wszystkim pozostawił doprowadzenie swego dzieła do końca. Przyczynić
się jak najwięcej na ile potrafię do wykonania tego testamentu - to moje
najświetsze pragnienie.
Pełna wersja