Spór o widok na dom handlowy

IP: *.aster.pl 10.03.06, 01:09
Ile można napchać do Śródmieścia domów towarowych?! W wąskie i wiecznie
zakorkowane ulice?!
    • Gość: Adam A co cię to obchodzi? IP: *.aster.pl 10.03.06, 01:35
      A co cie to interesuje? Można "napchać" tyle ile się zmieści. Nikt nikomu nie każe mieszkać w centrum - jak chce się mieś widok to proponuję Kabaty albo Młociny.
      • Gość: redchili Re: A co cię to obchodzi? IP: *.chello.pl 10.03.06, 08:53
        chyba jednak interesuje. Dom handlowy to nie sam budynek ale też (przynajmniej w
        założeniu, bo po co by miał inaczej powstawać) masy klientów i ich samochodów,
        których już i tak nie ma gdzie parkować. To także dostawy (samochody!!!
        parkingi!!!). W jednym z najbardziej zapchanych punktów miasta.
        • esmeralda_pl Re: A co cię to obchodzi? 10.03.06, 09:00
          a jaki ruch jest w tym miejscu??? malutki...
        • Gość: jaaa Re: A co cię to obchodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 15:58
          jakoś na oxfordstreet w londynie się udało, ale to prowicjonalne miasto bez korków
          • Gość: Jeży Jerozolimskie to właśnie nie Oxford St. IP: *.aster.pl 11.03.06, 15:17
            Gość portalu: jaaa napisał(a): > jakoś na oxfordstreet w londynie się udało,
            ale to prowicjonalne miasto bez korków

            Oxford street to deptak, doskonale powiązany komunikacyjnie stacjami metra z
            całym Londynem. Dlatego nie ma tam problemu korków i nie generują ich klienci
            domów handlowych.
            Śródmieście Warszawy jest już obszarem katastrofy komunikacyjnej (vide inne
            histeryczne posty} i dokładanie w ten ciasny obszar dalszych wielkich placówek
            handlowych jest bezmyślnością.
            Dom przy brackiej można postawić jak sie ktoś uprze, ale raczej jako mieszkalny
            z parterami handlowymi, jak inne sąsiednie. Inwestorów nie obchodzą problemy
            komunikacyjne tej okolicy tylko maksymalizacja zysku.
            Przypomnijcie sobie popieranie tego interesiku jak będziecie przeklinać
            zatarasowanie tamtejszych wąskich uliczek samochodami klienteli z peryferyjnych
            blokowisk.



            • dorsai68 Re: Jerozolimskie to właśnie nie Oxford St. 11.03.06, 20:02
              > Dom przy brackiej można postawić jak sie ktoś uprze, ale raczej jako
              > mieszkalny z parterami handlowymi, jak inne sąsiednie.
              Dowcip polega na tym, że w tym konkretnym kwartale jest tylko jeden budynek o takiej charakterystyce, jaką wspomniałeś.
              Na wschód od lokalizacji jest PAP, na południe ministerstwo pracy, na północ jezdnia Al. Jerozolimskich. Pomijając to, bez znaczenia, czy to bedzie bud. mieszkalny czy handlowy, tak czy tak wygenerowany zostanie dodatkowy potok samochodów. Sama Bracka w tym miejscu szeroka nie jest, nie była i raczej nie będzie.
              • Gość: Jeży Re: Jerozolimskie to właśnie nie Oxford St. IP: *.aster.pl 12.03.06, 01:04
                dorsai68 napisał:
                bez znaczenia, czy to bedzie bud. miesz
                > kalny czy handlowy, tak czy tak wygenerowany zostanie dodatkowy potok
                samochodów.

                Budynek mieszkalny (jak sądzę, raczej nie substandardowe kawalerki) dołożył by
                tylko troche samochodów do parkowania stałych mieszkańców a i to pod ziemią. To
                dom handlowy ściąga dodatkowy ruch w swoje okolice.
                Pisząc o sąsiednich domach miałem na myśli całe Aleje na tym odcinku, jednak
                przeważają domy mieszkalne z handlowymi parterami - i to stanowi ich prawdziwie
                wielkomiejski klimat, jakże inny od peryferyjnych zgrupowań hipermarketów.
                Zwróć uwagę na to, że wypieranie zabudowy mieszkalnej ze śródmieść przez
                biurowce i wielkie placówki handlowe powoduje ich martwotę po godzinach parcy i
                handlu oraz dalszą ucieczkę mieszkańców na przedmieścia. Ten próg już chyba
                został w Warszawie przekroczony.


                • dorsai68 Re: Jerozolimskie to właśnie nie Oxford St. 12.03.06, 21:37
                  Zdajesz się nie zauważyć, że nie projektują jednak "kołchozu" samoobsługowego.
                  Budynek ma mieć 11 kondygnacji, z czego 5 podziemnych (magazyny i parking na 187 samochodów), a całkowita powierzchnia ma nie przekroczyć 22 tys m2.
                  (dokładne dane na www.wolfimmobilien.pl/)

                  "Pustynnienie" Śródmieścia, to nie winanadmiaru placówek handlowych, ale głupiej polityki władz miasta, od której w dużej mierze zależy to czy Śródmieście żyje "po pracy" czy nie.
                  Ludzie uciekają do domów na peryferiach bo Warszawa sie rozwija. To proces naturalny, Natomiast uciekają także do centrów handlowo-rozrywkowych, bo tego nie oferuje im Śródmieście.
                  Daleki jestem od twierdzenia, że wobec powyższego należy ustawić hipermarket na Pl. Defilad. Natomiast ekskluzywny, a przynajmniej elegancki dom towarowy, który dodatkowo będzie oferował jakąś rozrywkę, będzie czymś co, być może, ograniczy ten pęd do domu.
                  Żwróć uwagę: Śródmieście, nie oferuje praktycznie żadnych rozrywek. Owszem, mamy tu rozrywkę "wysoką": teatry, filharmonię, operę, jest też kilka klubów. Ale co z ludźmi których klubowa zabawa nie porywa, a opera to nie ten rodzaj rozrywki na który mają akurat ochotę? Totalnie brakuje miejsc, w których można spędzić "przedłużony wieczór".
                  • Gość: Jeży Dziwię sie co piszesz bo knajp w Śr. od cholery IP: *.aster.pl 13.03.06, 21:02
                    Mieszkam tu od zawsze i co chwila zaskakuje mnie widok nowych barów, knajpek,
                    bistro itp. Po paru miesiacach idziesz ulica a tu dwa razy tyle co wcześniej.
                    do wyboru do koloru. Nie ma już kwestii dgzie co zjeść, tylko co i za ile.
                    Widzę tam zawsze dużo eleganckiej młodzieży, jak w Stanach ewidentnie
                    wyskakującej z roboty na lunch, albo imprezującej w swoim gronie po pracy -
                    czego dawniej nie było.
                    Chyba dawno nie przyjeżdzasz do centrum, bez złośliwości.

                    dorsai68 napisał:
                    Śródmieście, nie oferuje praktycznie żadnych rozrywek. Owszem, mam
                    > y tu rozrywkę "wysoką": teatry, filharmonię, operę, jest też kilka klubów.
                    >Ale co z ludźmi których klubowa zabawa nie porywa, a opera to nie ten rodzaj
                    >rozrywki na który mają akurat ochotę? Totalnie brakuje miejsc, w których można
                    >spędzić "przedłużony wieczór".

                    ???????????! "Totalnie"?
                    • dorsai68 Re: Dziwię sie co piszesz bo knajp w Śr. od chole 15.03.06, 01:09
                      Nie czytasz dokładnie, a ja z premedytacją napisałem "przedłużony wieczór".
                      Mnie nie interesują różne "lunchownie" czy inne "lunchbary". Ja chciałbym choć kilku rozsadnych miejsc, do których moge "wdepnąć" w każdej chwili bo są czynne do tzw "ostatniego klienta i przy okazji nie będę zmuszony do wysłuchiwania popisów jakiegoś pożal się Boże d.j. czy przekrzykiwania hałasu z głośników.

                      Żeczywiście, "dawno nie przyjeżdzam do centrum". Jestem tu cały czas. :)
                      • dorsai68 Oczywiście "Rzeczywiście" - fatalny błąd. 15.03.06, 01:10
                      • Gość: cityguide A ten swoje że nie ma gdzie iść w Warszawie IP: *.aster.pl 15.03.06, 15:16
                        No to rusz tyłka zamiast smarować tu głupoty. Spis restauracji masz tutaj:
                        serwisy.gazeta.pl/cjg/0,31905,739155.html
                        Tylko teraz nie pisz że nie masz gdzie "z premedytacją" iśc "na przedłużony
                        wieczór" bo z kolei agencji towarzyskich za mało i właściwej ci dziwki sobie
                        nie mozesz dobrać.
                        dorsai68 napisał:

                        > Nie czytasz dokładnie, a ja z premedytacją napisałem "przedłużony wieczór".
                        > Mnie nie interesują różne "lunchownie" czy inne "lunchbary". Ja chciałbym
                        choć
                        > kilku rozsadnych miejsc, do których moge "wdepnąć" w każdej chwili bo są
                        czynne
                        > do tzw "ostatniego klienta
                        >
                        > Żeczywiście,

                        dorsai68 napisał:
                        > Nie czytasz dokładnie, Ja chciałbym choć
                        > kilku rozsadnych miejsc, do których moge "wdepnąć" w każdej chwili bo są
                        czynne do tzw "ostatniego klienta
                        > Żeczywiście, "dawno nie przyjeżdzam do centrum". Jestem tu cały czas. :)
    • Gość: gośka Re: Spór o widok na dom handlowy IP: 213.17.170.* 10.03.06, 07:31
      Rajcy ustalcie miejscowy plan zagospodarowania śródmieścia i będzie po sprawie
      skończą sie łapówki za znakomite kąski jakimi są wolne miejsca pod budowę
    • Gość: LULU O LA LA!! Kawałek niezłej architektury!! IP: *.emag.pl 10.03.06, 07:53
      Pięknie wpisany w gabaryty sąsiednich budynków,
      brawo!
      • Gość: Marcin Re: O LA LA!! Kawałek niezłej architektury!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 09:08
        Rzeczywiście architektura znakomita. A czytajcie uważnie - to ma być luksusowy
        dom towarowy a nie market, więc takich tłumów raczej nie będzie. Taki też drogi
        jest były Pewex przy Złotej (który ma być rozebrany pod wieżowiec Liebeskinda)i
        pusto tam jest.
      • Gość: Warszawianka Re: Kawałek niezłej architektury - Nie prawda!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 19:26
        Architektura OBRZYDLIWA, do przedwojennej ocalałej zabudowy pasuje jak pięść do
        nosa;
        To nie jest miejsce na takie coś jak Market, że o cierpieniach mieszkańców
        sąsiedniego domu nie wspomnę!
        A co do wyprowadzania się, jak "mądrze" ktoś radzi - w Śródmieściu większość
        mieszkańców to EMERYCI (emeryt - z łaciny "zasłużony"), którzy mieszkają tu od
        wojny, czyli 60 lat!!!
        Jak nie macie szacunku i zrozumienia dla nich,to dajcie im chociaż spokojnie
        doczekać śmierci do cholery!!!
      • Gość: tyche Re: O LA LA!! Kawałek niezłej architektury!! IP: *.cec.eu.int 13.03.06, 15:48
        Jaka tam niezla? Zwykla, nic wiecej. A w tym miejscu zupelnie nie pasuje.
        Pomijajac juz, ze nie pasuje architektonicznie do sasiednich kamienic, z punktu
        widzenia urbanistycznego bylby calkowita masakra. Stancie sobie kiedys na rogu
        Brackiej i Zurawiej i zerknijcie ku Alejom. Co widac? Ciag Brackiej, niemalze
        az do Zgody. To jeden z glownych przedwojennych Warszawskich szlakow
        komunikacyjnych. Postawienie takiego budynku w tym miejscu ten ciag przerwie i
        znow na zawsze przepadnie kawalek dawnej (prawdziwej) Warszawy.

        Miastu pilnie potrzebny jest plan zagospodarowania terenu z prawdziwego
        zdazenia - i ludzie, ktorym zalezy na tym, w jakim miescie mieszkaja.
        • Gość: gary Re: O LA LA!! Kawałek niezłej architektury!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 17:06
          Jaki ciąg???
          Przecież Bracka i tak jest zmasakrowana-przed Alejami wygięto ją
          koło BGK a za Alejami przestała w ogóle przypominać ulicę...
          Ten budynek to jedyna szansa na sensowne zagospodarowanie wygonu.
          Miasto to miasto a nie obsrane skwerki na każdym kroku.
    • Gość: Bartx Re: Spór o widok na dom handlowy IP: 217.153.163.* 10.03.06, 09:24
      Domów hadnlowych nie buduje się na ulicach.
    • balandis Re: Spór o widok na dom handlowy 10.03.06, 09:38
      > Ile można napchać do Śródmieścia domów towarowych?! W wąskie i wiecznie
      > zakorkowane ulice?!

      Pewnie uważasz, że lepiej zostawić tam istniejący parterowy pawilon oraz
      obskurny parking. Czy to wg Ciebie elementy tworzące prawdziwe miasto?
      Nie słyszałem by londyńczycy przymierzali się do rozbiórki Harod'sa, jest to
      jednak dom towarowy, więc pewnie się go pozbędą jak tylko usłyszą o tej sprawie.
      :-)

      Rozumiem tę wspólnotę, ludzie przyzwyczaili się do widoku i hałasu samochodów w
      Alej. Ale mieszkają w centrum miasta i czas by zdali sobie sprawę, że wynikają z
      tego nie tylko plusy (np. wszędzie blisko: do kina, teatru, kawiarni,
      restauracji, pracy), ale i minusy. Jednym z nich jest gęstość zabudowań, innym
      duży ruch samochodowy, tramwajowy, spaliny, smog...

      Dobrze, że wspólnota nie organizuje jeszcze blokad ruchu w Alejach. Mogliby
      przecież stwierdzić, że tyle autobusów na miejskiej ulicy, pod ich oknami to za
      dużo. W końcu to jest ICH ulica, więc teoretycznie mają prawo mieszkać w ciszy i
      spokoju, słuchając śpiewu ptaków, sadzić pod kamienicą rabaty...
    • Gość: VdR A w ogóle jakieś już są? IP: 217.153.125.* 10.03.06, 09:39
      W centrach zachodnich miast są dziesiątki domów handlowych i piesze deptaki. Ty
      wolisz zamiast tego jeździć sobie samochodem po pustym i niefunkcjonalnym
      centrum w tę i z powrotem. Mam nadzieję, że nie ma wielu takich jak ty...
      • lapetu1 Re: A w ogóle jakieś już są? 10.03.06, 09:48
        A ja uważam, że mają rację, dodatkowo zlikwidowałbym parking i zrobiłbym tam
        pracownicze ogródki działkowe, taka oaza zieleni w śródmieściu ;-).
        I zupełnie nie rozumiem osób, które chcą, aby budować nowe budynki w centrum,
        co za zaścianek. W ogóle to chyba całe śródmieście zburzyć żeby wyglądało jak
        po wojnie.
        • emarik Brawo lapetu1 10.03.06, 10:03
          Ale wiesz, ogródki działkowe w tym miejscu nie przyjęłyby się bo działkowcy
          najbardziej lubią do nich dojeżdzać metrem.
    • emarik Piękna architektura! 10.03.06, 09:48
      Bardzo mi się podoba ale przy 12,5 metra od budynku mieszkalnego ciemny, prawie
      czarny kolor elewacji skutecznie odbierze światło w mieszkaniach. Pewnie o to
      cała awantura ale wolałbym dyskusję na temat zmiany koloru a nie blokowanie
      budowy! W tym miejscu przyda się taki obiekt by rozproszył nieco przepływ ludzi
      nieśmiertelnym N. światem i Chmielną.
      • Gość: gh67 Re: Piękna architektura! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 10:32
        Poszukaj na stronie Wolfa innych ujęć - ściana od strony bloku będzie jaśniejsza, z nadrukowanymi na elewację i wolnostojącymi drzewami :)
      • Gość: gh67 Re: Piękna architektura! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 10:34
        Heh, a zastanawiałem się ostatnio co z tą pięknotą - projekt jest znany chyba ze dwa lata i nic się nie dzieje... A tu oczywiście typowe dla Wawy protesty - paranoja. A sam budynek świetny, polecam poszukanie w internecie innych ujęć. Fajne nawiązanie bryłą do Smyka :)
    • roody102 Re: Spór o widok na dom handlowy 10.03.06, 10:42
      Bardzo dobra architektura na europejskim poziomie, podejmuje dialog z
      architektura Smyka - na pewno bylby to ciekawy budynek, ale szkoda miejsca,
      ktore kiedys bylo rozwazane jako potencjalny skwer. Byla taka koncepcja, by
      troche ozywic ciag ulicy Brackiej wlasnie z pomoca kilku malych skwerow
      oslonietych zielnia, z mala architektura i tego placu troche szkoda.

      Albo - co pisalem na forum Zabytki Warszawy - ten dom mozna by chociaz
      zaprojektowac z otwartym, przechodnim parterem (cos jak dziedziniec
      Metropolitana) - wtedy on by sie az tak strasznie nie odcinal od miasta i ludzi.

      Same protesty dosc pieniackie - ze w Srodmiesciu miejsca ubywa to akurat
      zrozumiale i sie tego powstrzymac nie da.
    • Gość: mark Re: Spór o widok na dom handlowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 11:27
      Znakomity pomysł,tym bardziej że zgodnie z przepisami inwestorzy muszą
      wybudować parking podziemny.Nareszcie zniknie to straszydło jakim od dawna jest
      szklany pawilon "Chemii".Ludzie ze wspólnoty nie potrafią zadbać o to aby
      zamieszkiwane przez nich budynki wyglądały inaczej,jest to zresztą niewykonalne
      finansowo,potrafią natomiast protestować.A to jest ścisłe centrum,projekt jest
      zarówno architektonicznie jak i urbanistycznie bardzo dobry,zatem popierajmy
      unowocześnienie wyglądu tego akurat miejsca.Jestem warszawianinem od kilku
      pokoleń i chcę żeby moje miasto byłó coraz ładniejsze.No i jeśli komuś te
      zmiany nie odpowiadają,może się przenieść do innej dzielnicy.Acha,myślę,że jest
      to doskonałe miejsce na elegancki dom towarowy,więć niech się Jeży nie jeży na
      tę koncepcję.
    • Gość: rekin Re: Spór o widok na dom handlowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 11:36
      im czesciej czytam wypowiedzi niektorych osob tym bardziej przekonuje sie o
      tym,ze w Warszawie mieszkaja glownie przyjedni z wioch:/jak chca miec ogromne
      przestrzenie w srodku miasta zamiast tkanki miejskiej albo szerokie autostrady
      zamiast kameralnych ulic niech sie wyprowadza do wiosek pod Pszczynem
      Dolnym:/proponuje taka akcje,by zasiac plac defilad zbozem na wiosne a pod
      koniec sierpnia dac "rodowitym" Warszawiakom kosy i sierpy...a turysci niech
      ogladaja wtedy prawdziwa Warszawe i jej wsiowych mieszkancow;/tym co chca
      zachowac "piekne przestrzenie" polecam wyjazd do innych stolic by sobie
      zobaczyli jak wyglada prawdziwe miasto...
      • Gość: Obaryb Re: Spór o widok na dom handlowy IP: *.msp.gov.pl / *.mst.gov.pl 10.03.06, 13:09
        jak chcą mieć parki w mieście, to niech się wyprowadzą do Londynu. My będziemy
        mieli jak Manhattan, uups, oni mają Central Park. My będziemy mieli jak Moskwa!
        • dorsai68 Re: Spór o widok na dom handlowy 10.03.06, 14:15
          Na razie, to w tym miejscu jest parking i raczej mało prawdopodobne, by zamienił się w zielony skwer, bo jak znam życie to wspólnota ttakiemu rozwiązaniu też będzie przeciwna (bo samochodzików kochanych nie bedzie gdzie postawić).
    • dorsai68 Re: Spór o widok na dom handlowy 10.03.06, 14:01
      cyt:
      "Michał Borowski(...) odmówił zezwolenia na budowę, tłumacząc, że na dom handlowy nie zezwala plan zagospodarowania."
      =============
      To tam jest plan zagospodarowania?
    • Gość: PI-48 Re: Spór o widok na dom handlowy IP: *.versanet.de 10.03.06, 16:44
      JEZY NIE MASZ POJECIA!!!!!!
    • Gość: zirytowany Re: Spór o widok na dom handlowy IP: *.hsd1.mi.comcast.net 11.03.06, 01:59
      fajny budynek ale coz nic nowego
      Znowu ten kudlacz Borowski wszystko blokuje czy nie mozna go w koncu wywalic,
      z pis dzieli sie lapowkami, poglebia dno i trzyma sie koryta
    • Gość: Morfeusz Re: Spór o widok na dom handlowy IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 12.03.06, 15:02
      Projekt jest bardzo dobry! Arcitektura na b. wysokim poziomie tak jak większość
      projektów prof. Kuryłowicza. Obecnie to miejsce wygląda tragicznie i myli się
      każdy kto mysli że byłoby tu coś lepszego. Kto ma wam to zbudować Borowski czy
      Kaczyński? Zadziwiają mnie ludzi którzy mają pod oknem prawie dziki parking i
      barak Chemii i protestują że ktoś chce im pod oknem zainwestować kilkadziesiąt
      milionów euro. Jeżeli ktokolwiek wierzy że chodzi o widok z okna czy dostę
      światła to jest bardzo naiwny. Chodzi o kasę jak przy większości protestów.
      Skwer w tym miejscu to pomyłka to zbyt ruchliwe miejsce i zbyt mało jest
      miejsca na prawdziwy skwer to nic nie da hałas i tak będzie niemiłosierny mikt
      na tym skwerze nie zechce spędzić więcej niż 1 min.
      Jeżeli chodzi o korki to oczywista bzdura szerokośc obecnyc ulic nie ma się
      chyba zmienić a zgodnie z przepisami liczba miesc parkingowych będzie większa
      niż obecnie w tym miejscu.
      Centrum Handlowe oczywiście generuje duży ruch ale tam przecież nie
      jestplanowane centruma handlowe tylko mały dom towarowy z butikami, basen,
      restauracje. Nie sądze żeby do butików dobrych włoskich marek stały kolejki a
      samochody tych klientów blokowały Jerozolimskie to niemożliwe.
      Wspólnota podjęła próbę skoku na kasę - cóż trudno jej się dziwić - to już taka
      nasza świecka tradycja z tymi protestami wyjdzie nie wyjdzie spróbować można.
      Prawda jest taka że wartość lokali członków wspólnoty poszłaby w góre zaraz po
      otwarciu tego budynku, który niewątpliwie upiększy miasto a napewno to miejsce.
      Postawa Borowskiego mnie nie dziwi - zgadzam się z głosami że powinien odejść
      już dawno gdyż szkodzi temu miastu niemal we wszystkim co robi.
      • roody102 Re: Spór o widok na dom handlowy 12.03.06, 23:54
        Nie do konca sie zgadzam. Nie widze nic zlego w tym, ze sasiedzi nowej
        inwestycji probuja cos dla siebie ugrac przy okazji. Przy budowie trasy - nowe
        okna, przy budowie domu... No wlasnie - przesada jest oczywiscie totalne "nie
        zgadzamy sie", ale dlaczego nie mieliby wygrac przy okazji kasy na remont
        elewacji czy chodnikow? Na uporzadkowaniu okolicy powinno wrecz zalezec
        inwestorowi. Szkoda tylko, ze takie "negocjacje" musza sie zawsze odbywac w ten
        sposob: awantura, negacja, szantaz.
        • Gość: gary Re: Spór o widok na dom handlowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 23:58
          To jakaś paranoja.
          I skończy się pewnie tak,że zamiast ciekawego budynku i uregulowanej pierzei
          ulicy będziemy mieli dalej sajgon...
    • yarro Re: Spór o widok na dom handlowy 15.03.06, 00:52
      W całym tym ferworze dyskusji w stylu "chłop żywemu nie przepuści" pozwolę sobie
      na dygresję...

      Czy zauważyliście jak genialnie ten dom współgra z sąsiadem z przeciwka, czyli
      SMYKiem? Dla mnie projekt jest naprawdę ciekawy, elegancki i wysmakowamy. I
      wcale się nie dziwię, bo to Kuryłowicz!

      Pozdrawiam z pięknej Łodzi ;)
      • dorsai68 Re: Spór o widok na dom handlowy 15.03.06, 01:17
        Sąsiad co prawda przez miedzę i to dość szeroką, ale rzeczywiście, pierwsza rzecz, która rzuca się w oczy to podobieństwo do "Smyka".
    • klaszkie Re: Spór o widok na dom handlowy 19.03.06, 20:38
      Obejrzalam sobie projekt na stronie wolf immobilien. To naprawdę piękny
      budynek! Mam nadzieję, że wbrew wszystkim krzykaczom i malkontentom powstanie.
      Obecny stan tego miejsca - wielki parking i obskurny pawilon Chemii na pewno
      nie dodają urody temu miejscu!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja