Gość: PC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 01:21 Rozumiem, że zjedzie się cała śmietanka kościelna wraz z rodzinami + sejm i senat by obsadzić te 1800 miejsc... Warszawie gratuljemy władz! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Wittka Re: Awantura o bilety na papieski koncert IP: *.chello.pl 24.03.06, 06:04 Nawet jeśli w sektorze VIP-owskim zostaną jakieś wolne miejsca, to przecież i tak nikt tam nie może usiąść. Niech odgrodza "władze" kordonem ochrony i wpuszcza ludzi. Ekipo "rządząca" - nie boj się, nikt Cie tam nie ugryzie, nie uderzy ani nie opluje. Te 241 biletów to jakaś tragifarsa. Papież na pewno się przewraca w grobie z radości.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ale o co chodzi ?? Re: Awantura o bilety na papieski koncert IP: *.acn.waw.pl 24.03.06, 09:38 "Cytat: Chaos potęgowało to, że wbrew wcześniejszym ustaleniom Teatr Wielki z godzinnym opóźnieniem." Może autor łaskwaie przeczyta to co pisze przed publikacją ?!? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leonora Re: Awantura o bilety na papieski koncert IP: *.paiz.gov.pl 24.03.06, 10:04 To jest przede wszystkim wielkie wydarzenie muzyczne. Przyjeżdżają największe gwiazdy świata opery. Oni nie zwykli dawać prywatnych koncertów dla biura jakiegokolwiek miasta. To, że miasto sponsoruje koncert, to naprawdę nie powód, żeby był to koncert tylko dla VIPów i pracowników biura miasta oraz krewnych i znajomych królika. Ci zresztą zapewne w sporej części nie przyjdą(tradycyjnie!) i pół teatru będzie puste, a melomani niech sobie stoją na mrozie. A czy ktoś w biurze miasta zastanowił się nad tym, jaki będzie wstyd (nie pierwszy raz zresztą), że na koncercie ze światowej sławy obsadą będą puste miejsca?! I czy naprawdę miasto uważa, że w Warszawie tylko 240 melomanów?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata W. Re: Awantura o bilety na papieski koncert IP: *.MAN.atcom.net.pl 24.03.06, 10:41 Sprostowanie: Przypisanych mi przez dziennikarkę słów nie mówiłam. W ogóle nie wypowiadałam się na temat kolejki i szans na bilety. Dziennikarce (profesjonalnej inaczej?), której podałam nazwisko, zwróciłam tylko uwagę, że koncert nie odbywa się w ramach Festiwalu Beethovena, o czym nie wiedziała. Fragment z „moją” wypowiedzią świadczy zresztą o tym, że dziennikarka w ogóle miała mętne pojęcie, o czym pisze i zmyśliła bez sensu. Wiadomo było że ma być około 240 biletów, ale do ostatniej chwili nikt z czekających nie wiedział, czy będą rozdawane pojedyncze bilety, czy dwuosobowe zaproszenia, czy każdy dostanie dwa zwykłe bilety. Czyli „nie mieć szans” mogły osoby stojące dalej niż na 120 lub 240 miejscu, a miejsce 201 niczym się nie wyróżniało. Agata Wróblewska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert Re: Awantura o bilety na papieski koncert IP: *.acn.waw.pl 24.03.06, 11:22 Jeśli z 1850 mniej więcej biletów Warszawiacy czyli defacto organizatorzy tego przedsiębwzięcia dostają +200 to jest to skandal. Może w takim razie (a że nie jest to pierwszy raz) niewarto robić takich koncertów jeśli mają być zamknięte dla ludyi. Odpowiedz Link Zgłoś
operissima Re: Awantura o bilety na papieski koncert 24.03.06, 12:17 Czy tekst o biletach na "Requiem" w Operze Narodowej mogł się ukazać tylko pod warunkiem, że w tytule będzie słowo "awantura"? Tylko tak umiała określić autorka to, co działo się pod teatrem nocą i rano 23 marca? A może powinna była porozmawiać z pracownikami Opery, którzy "po wszystkim" dziękowali kolejkowiczom za sprawne, kulturalne, spokojne zorganizowanie się i spontaniczną decyzję wchodzenia do hallu głównego po dziesięć osób? Operomani na całym świecie znają instytucje list, które tworzą sami, dla własnej wygody - lista jest równoznaczna z miejscem w kolejce, a łatwiej jest, wiedząc, że stoi się np. na miejscu 87, "odmeldować się" na kwadrans, aby po godzinach stania pojść do toalety lub na gorącą herbatę. Rozumiem, że autorka chciała szukać sensacji, ale doprawdy trudno ją było znaleźć wśród kolejkowiczów, którzy przyszli w mroźną noc po to, aby zająć w kolejce miejsca rokujące nadzieję na zdobycie biletów na niedzielny koncert. Odpowiedz Link Zgłoś