Dodaj do ulubionych

W Bibliotece Uniwersyteckiej trzeba czytać w bu...

IP: 212.106.29.* 07.04.06, 01:32
A ja jestem za zakazem ściągania butów - bo niektóre skarpetki śmierdzą a
Biblioteka nie ma mechanizmu weryfikacji. Inne zakazy, z których podśmiewa się
p. Woźniczko też mają swoją logikę: jeżeli woda chlapnie na ksiązkę, to
wyschnie, jeżeli rozleje się np. kawa - zostanie plama. Tak samo z kładzeniem
ksiązki na grzbiecie - ksiązka sie rozwala od tego. Itd. Jeżeli użytkownikom
BUWu brakuje kultury albo zdolności przewidywania, przepisy musza regulować
dokladnie takie szczegóły. Dzięki temu z Biblioteki daje się normalnie
korzystać a księgozbiór pozostaje w stanie w miarę przyzwoitym.
Obserwuj wątek
    • Gość: kulwicki marysia do garów!!! n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 02:44
      • Gość: p_p Buty uwierają tylko wieśniaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 13:20
        Buty uwierają tylko wieśniaków, takich co to pierwsze pokolenie dopiero ma buty
        bo wcześniej cała rodzina w "wygodnych" łapciach z łyka chodziła... wystarczy
        poobserwować, ta marysia też pewnie importowana...
        • Gość: ja Re: Buty uwierają tylko wieśniaków IP: *.poboznego.osiedla.net 07.04.06, 14:27
          >masz laptopa w futerale "niedopasowanym do wymiaru komputera"
          Nie rozumię.
          O co chodzi??
          • Gość: baca jestem potencjalnym zlodziejem. IP: *.acn.waw.pl 07.04.06, 14:32
            w niedopasowanym futerale mieszcza sie jeszcze ksiazki.
            • Gość: ja Re: jestem potencjalnym zlodziejem. IP: *.poboznego.osiedla.net 07.04.06, 15:03
              Każdego za złodzieja brać...
              A efekt jest przecież odwrotny, czym większe restrykcje,
              tym większa pokusa, żeby udowodnić, że i tak się da...

              PS: Mój futerał jest idealnie dopasowany, ale ma jeszcze
              kieszeń na segregator i dwie na akcesoria. Czyli jest przepisowy
              - dopasowany, a miejsce i tak ma. Chyba że uznać to za torbę.
              Ale futerał (taki cieniutki) też mam, też idealnie dopasowany,
              i też z wielką kieszenią...
              • Gość: Miś Pani dyrektor kocha rzadzic ludzmi IP: *.hsd1.wa.comcast.net 07.04.06, 15:15
                Sa ludzie, ktorzy kochaja wladze i mozliwosc pokazania innym kto tu jest wyzej w
                hierarchii. Mysle, ze dyrektor biblioteki nalezy do takich ludzi. Powinna
                przeniesc sie do Korei Pln lub innego kraju gdzie panuje zamordyzm. Tam moglaby
                sie wyzyc. Ryzyko w takim kraju jest, ze ktos inny wyzylby sie na niej.

                Osobiscie nie lubie byc pomiatanym przez innych i mi nie sprawia przyjemnosci
                pomiatanie innymi.

                Aby uniknac smrodu w bibliotece mozna poprostu zakazac pobytu w bibiotece
                ludziom, ktorzy smierdza lub maja smierdzace rzeczy ze soba.
                • Gość: LEA Re: Pani dyrektor kocha rzadzic ludzmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 20:17
                  Proponuję autorowi powyższej rozwiązującej problem propozycji, zgłosić się do
                  BUWu do pracy na stanowisko wąchacza-weryfikatora. Ciekawe jak określi normy
                  dopuszczalnego smrodu? Oczywiście tak, aby nikim nie pomiatać....
              • Gość: Bastian Re: jestem potencjalnym zlodziejem. IP: *.dhl.com / 165.72.200.* 06.05.06, 01:05
                dobra to co będzie jeśli futerał od laptopa nie będzie za duży tylko za mały
                czy wted też się będą czepiać
            • dziedzicznacytadelafinansjery No skandal wręcz niewyobrażalny 07.04.06, 16:08
              Oto jak się wolność tłamsi! W bibliotece trzeba przestrzegać przepisów
              porządkowych! Zgroza! Jakiś list intelektualistów może w tej sprawie powstanie.

              Gazeta Wyborcza każdego dnia ustanawia granice smieszności tylko po to, żeby je
              w następnym numerze przekroczyć!
              • Gość: ja Re: No skandal wręcz niewyobrażalny IP: *.poboznego.osiedla.net 07.04.06, 20:08
                Widzisz, przepisy są dla ludzi, biblioteki są dla ludzi.
                Nie odwrotnie.
                A te przepisy są cokolwiek chore.
                Tymbardziej, że zimą bardziej śmierdzą brudne nogi
                w grubych butach w ciepłym pomieszczeniu, aniżeli
                bez tych butów...
                Każdy z kawą w bibliotece kawy używa do oblewania książek,
                tak? Ja znam inne zastosowanie, bardzo ekstrawaganckie:
                kawę piję, i to bez cukru!


                PS: w Kopenhadze w Czarnym Diamencie (taka fajna, duża
                ładna biblioteka) możesz kupić kawę, a nawet piwko.
                I jakoś książki dalej tam są...
                • Gość: Sopocki Re: No skandal wręcz niewyobrażalny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 20:50

                  Podobno,kiedys w pomieszczeniach publicznych wisialy tabliczki z takim
                  napisem: Pluj tylko do spluwaczek! Potem zrezygnowano z tego.Na ogol ludzie
                  przestali pluc.Teraz ktos zalozyl,ze w bibliotece nie ma potrzeby
                  wywiszac,napisow zabraniajacych sciagania butow,puszczania wiatrow,bekania
                  itp,bo do bibliotek przychodza ludzie w miare obyci.I tyle.
                  • hektor_wektor No skandal wręcz niewyobrażalny? 07.04.06, 21:53
                    Kilka postów niżej trochę sobie zażartowałem z całej sytuacji ale szczerze
                    mówiąc im bardziej rośnie ten wątek tym bardziej zaskoczony jestem Waszą reakcją.

                    Zsunięcie butów w bibliotece w ogóle nie powinno być przedmiotem dyskusji.
                    Porównanie tego przypadku do rozmowy z rektorem czy potencjalnym pracodawcą jest
                    jakąś pomyłką.

                    Zabawne, że dyskusja na ten temat przyjęła taki obrót. Zakładam, że większość z
                    nas - osób która dopisała się od tego wątku - to ludzie 20-kilkuletni, którzy
                    korzystają z biblioteki BUWu lub innej.

                    Nigdy nie spoktałem się z sytuacją aby komuś zwrócono uwagę w bibliotece, że
                    zdjął, zsunął buty. Również nie miałem sposobności poczuć nieprzyjemne zapachy
                    czyiś stóp w trakcie czytania książki. Można podejrzewać, że jestem tak
                    przejęty, że nie zauważam takich zjawisk. Akurat na to bym nie stawiał.

                    Sprawa jak zwykle jest przekręcona. Zakazuje się i wypomina Marysi, że nie chce
                    trzymać swoich stóp w butach powołując się na higiene, etc. Jeśli ktoś dba o
                    takową, to nie powinnno żadnych problemów. Może warto się skupić na braku
                    higieny, nawet wśród studentów, a nie na pseudo-braku wychowania odwołując się
                    do nieodpowiednich przykładów.

                    Cała ta dyskusja jest poroniona...


                    h_w
          • Gość: pinky Re: Buty uwierają tylko wieśniaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.06, 12:31
            rozumiem :) miszczu
        • Gość: ia Re: Buty uwierają tylko wieśniaków IP: 5.2.* / 125.240.113.* 08.04.06, 23:48
          masz całkowitą rację!pomijam już imię i rumianą twarzyczkę tej dziewczyny , ale
          kolorystyka obuwia w polaczeniu z resztą stroju sama mówi za siebie o jej
          pochodzeniu!Widocznie tatko przysłał na buty, kupiła bielusieńkie , takie
          sliczniutkie i nie chciała brudzić , bo święta idą i jak tu w domu się pokazać
          na wsi w zniszczonym obuwiu, więc "zzuła" hahahh.Takie piękne trzewiki- na
          zabawie bedą blyszczały jak ta lala!duma całej wsi!nie dość ,że najmądrzejsza ,
          to zaradna taka ,ze w gazetach opisuja!Oj , dumny tatko , dumny ..pewnie artykuł
          na GS zawiśnie!
          • Gość: studentka Re: Buty uwierają tylko wieśniaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 15:18
            Uwazam,ze osoby, ktore wypowiadaja na temat pochodzenia na podstawie koloru
            butow i twarzy, powinny miec zakaz nie tylko wypowiadanie sie na forum ale
            rowniez wstepu do BUWu. Osoba, ktora to napisala ma kompleks wlasnego
            pochodzenia i nie umie sobie z tym poradzic,dlatego potrzebuje obrazac osoby
            obce i ich rodziny.
      • Gość: A, co! żyjemy w wolnym kraju! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.06, 14:43
        No bo my żyjemy w wolnym kraju! Jak chcę se zdjąć to se zdejme!
        I d.pe też pokażę! A co, wolność słowa!

        I żadne profesury i doktury mi nie bedom nic muwić!

        Jak chcę se giry przewietrzyć to se je wszędzie przewietrze!!!
        I na głowe też ci wejde i na.ram!

        Wolność słowa, żyjemy w wolnym kraju!
    • Gość: mreva Re: W Bibliotece Uniwersyteckiej trzeba czytać w IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 07.04.06, 08:20
      ...popieram regulamin BUWu. Nie podoba mi się na przykład to że po drodze do
      regału z książkami musze brnąć nad przewracającymi się na podłogach ciałami
      studentów. Wielkim plusem BUWu jest swoboda, ale niektórzy z tym luzem
      zdecydowanie przasadzają...
    • luska234 Re: W Bibliotece Uniwersyteckiej trzeba czytać w 07.04.06, 10:10
      Popieram całkowicie. Zresztą, tak samo jak zakaz głosnego rozmawiania (czasem
      nie można usłyszeć własnych myśli, bo szanowni państwo studenteria opowiadają
      sobie dowcipy albo wrażenia z balangi). Powinien on objąć także pracowników BUW
      - akurat słychać ich najbardziej koło działu, z którego najczęściej korzystam,
      ale myślę, że nie tylko.
      • Gość: studentos Re: W Bibliotece Uniwersyteckiej trzeba czytać w IP: *.chello.pl 07.04.06, 11:02
        Mysle ze rozwiazanie tego problemu jest trywialne :) Niech Ci ktorym zalezy na
        oddychaniu swoich stóp i siedza godzinami w Biblio po prostu przynosza ze sobą
        domowe kapcie na zmiane...proste
      • Gość: win Re: W Bibliotece Uniwersyteckiej trzeba czytać w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 11:06
        W artykule nie napisano z jakiego powodu wprowadzono takie obostrzenia. Gdyby
        GW nie pisała o debilnym konkursie na limoryk o BUW do dziś byłoby postaremu.
        Te dodatkowe zarządzenia są nietrafione. Często korzystam z BUW i nigdy nie
        czułem żeby coś śmierdziało. Wieksze prawdopodobieństwo smrodu buło do tej pory
        kiedy ludzie godzinami musieli siedzieć z założonymi na nogach butami zimowymi.
        Ten regulamin jest faszystowski! Sprawa kultury osobistej studentów to zupełnie
        inna rzecz. Niech obsługa BUW zadba żeby książki nie były pomazana, bo to
        przeszkadza najbardziej. Tego nie da się zrobić zaostrzając regulamin.
        • Gość: Sopocki Re: W Bibliotece Uniwersyteckiej trzeba czytać w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 23:32

          Brakuje w tym tekscie logiki.Piszesz z jednej strony,o faszystowskim(!)
          regulaminie,a z drugij zadasz,by dopilnowali,aby ksiazki nie byly pomazane.
          Rewizja przed wejsciem?,straznik przy kazdym? przebieranie sie w specjalne stroje?
          Nastepnym razem,jak bedziesz w bibliotece,to wez slownik i zobacz co to znaczy
          faszyzm.
      • Gość: Janek Re: W Bibliotece Uniwersyteckiej trzeba czytać w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.06, 11:28
        Bibliotek jest dla studento a nie dla takich pajacow Jak wy. Dla was jest np. Koszykowa my w BUWie
        musimy miec luz aby spokojnie podejsc do sesji... hmmm "Spieprzaj Dziadu"
    • hektor_wektor W Bibliotece Uniwersyteckiej trzeba czytać? 07.04.06, 11:22
      Kurcze, to się nie godzi! Ja wierzę, że Pani Marysia dba o swoje stopy i na
      pewno nic by się nie stało gdyby je potrzymała poza butami. W końcu, tak jest
      wygodniej i lepiej dla zdrowia. Reszta niechaj kupi sobie mydło i szczotkę!

      Pozdrawiam P. Marysię i życzę natchnienia w pisaniu pracy. Mnie takowe niestety
      opuściło, a czas mknie jak szalony.


      h_w
    • katmoso Re: W Bibliotece Uniwersyteckiej trzeba czytać w 07.04.06, 12:07
      ja byłabym bardziej za tepieniem przez strażników głośnych czy nawet szeptanych
      rozmów. no i jak ktoś rozmawia przez telefon poza wyznaczonym miejscem (w hallu
      głównym) od razu powienien trafić na dywanik. to nie śmierdzące skarpetki, ani
      spanie na książkach tylko komórki są plagą BUWu.
      • Gość: karoolka Re: W Bibliotece Uniwersyteckiej trzeba czytać w IP: *.cbm.pan.pl / 212.51.196.* 07.04.06, 13:03
        Mnie najbardziej w korzystaniu z biblioteki denerwowało to że nie można było
        czasmai wejsc z mała torebka w której był telefon, karta do biblioteki,
        długopisy i chusteczki na przykład. Do takiej małej torebeczki nei zmiesci sie
        ksiażka, po za tym jest system elektroniczny sprawdzajacy czy ktos czegos nie
        wynosi.
        Wiec wszsycy wchodziliz tymi torbmi plastikowymi ktore bardzo glosno szeleszcze
        jak czlowiek stara sie cos poc ichu do nich włoyzc...
        • katmoso Re: W Bibliotece Uniwersyteckiej trzeba czytać w 07.04.06, 18:56
          no co ty karoolka, z mała torebką można. nigdy nie spotkałam się z żadnymi
          problemami, a często bywam w BUWie. i rzadko zagładają do tych torebek przy
          wejściu.
        • melazja Re: W Bibliotece Uniwersyteckiej trzeba czytać w 08.04.06, 13:58
          Ja zazwyczaj wchodzę ze zsporą, cienką, materiałową torbą, bo przynosze ze soba
          sporo swoich materiałów, zeszytów a i piciu jakieś tam wcisnę i tylko raz pan
          chciał zajrzeć jak wchodziłam do biblioteki.
    • Gość: WKU..ONY Re: W Bibliotece Uniwersyteckiej trzeba czytać w IP: 212.160.172.* 07.04.06, 13:17
      podpalić tą budę (razem z tymi babolami w srodku) i bedzie spokoj
    • Gość: red Re: W Bibliotece Uniwersyteckiej trzeba czytać w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 13:19
      mam wrażenie, że niektórzy studenci oraz panie redaktorki to jeszcze dzieci. nie
      wiedzą, że każda książka kosztuje i nie należy w bibliotece jednocześnie pić
      kawy i czytać książki, bo kawa się rozleje i książka będzie zniszczona.
      jak pomóc młodzieży dorosnąć? wprowadzić całkowicie odpłatne studia - wiem z
      własnego doświadczenia, że obowiązek zapracowania na własne studia skutecznie
      pomaga skoncentrować się w bibliotece na nauce, wówczas ceni się każdą chwilę,
      którą można poświecić na naukę. człowiek jest zmęczony po pracy, a tu jeszcze
      trzeba wpaść do biblioteki. gwarantuję, że pracujący student nie będzie tracił
      czasu na szczeniackie wybryki takie jak ściąganie butów na złość pani
      bibliotekarce
      • Gość: studentka Re: W Bibliotece Uniwersyteckiej trzeba czytać w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 13:51
        Regulamin jest po to,zeby go przestrzegac.Jak sie nie podoba,to mozna przeciez
        BUW omijac. Ja popieram te "idiotyczne" zarzadzenia. Brawa dla pan strazniczek
        za czujnosc!
    • Gość: pav Re: W Bibliotece Uniwersyteckiej trzeba czytać w IP: 212.160.172.* 07.04.06, 13:59
      Gość portalu: joh napisał(a):

      > A ja jestem za zakazem ściągania butów - bo niektóre skarpetki śmierdzą a
      > Biblioteka nie ma mechanizmu weryfikacji.

      A niektórzy ludzie śmierdzą, a biblioteka nie ma mechanizmu weryfikacji, w
      związku z tym powinno się wprowadzić zakaz wstępu ludzi do biblioteki.
      • Gość: tutuk Re: W Bibliotece Uniwersyteckiej trzeba czytać w IP: *.rz.uni / *.rz.uni-kiel.de 07.04.06, 14:10
        Zdarza mi sie przesiedziec w Buwie 12 godzin. I co mam siedziec w kozakach?
        Szatnia takie pakunki przyjmuje niechetnie. Wstawiac do szafki nie chce, bo
        nastepny uzytkownik bedzie mial ublocone rzeczy. Jakies kontsruktywne
        rozwiazania? Nie, jest tylko zakaz, ktory i tak nagminnie lamie, a do tej pory
        nie zdarzylo mi sie zeby ktos mi zwrocil uwage.
      • Gość: bub Re: W Bibliotece Uniwersyteckiej trzeba czytać w IP: *.pptp.stw-bonn.de 07.04.06, 18:10
        > > A ja jestem za zakazem ściągania butów - bo niektóre skarpetki śmierdzą a
        > > Biblioteka nie ma mechanizmu weryfikacji.
        >
        > A niektórzy ludzie śmierdzą, a biblioteka nie ma mechanizmu weryfikacji, w
        > związku z tym powinno się wprowadzić zakaz wstępu ludzi do biblioteki.

        no ale jak ci smerdzacy ludzie zdejma jeszcze buty to juz totalna masakra!
    • sefora Re: W Bibliotece Uniwersyteckiej trzeba czytać w 07.04.06, 14:15
      A czy szanowni panstwo sciagaja obuwie w teatrze, restauracji...?
      Mialam "przyjemnosci wachac" i nie zycze sobie tego nigdy wiecej.
      • Gość: mhdeck Dziękuję Seforo za głos rozsądku. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 14:29
        Sprobujcie boso do rektoratu...
      • dziedzicznacytadelafinansjery Re: W Bibliotece Uniwersyteckiej trzeba czytać w 07.04.06, 16:12
        Niektórzy to do restauracji z pasmi przychodzą. Swoja drogą ciekawe, czy tego
        regulamin BUW zabrania. Jak nie, to jescze usłyszymy, jak to ktoś się
        straszliwie żali, że mu nie pozwalają z ukochaną sunią się uczyć, a on/ona bez
        niej nie potrafi!
      • Gość: Bologna Centrale a jak ktoś przyjdzie niemyty?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.06, 13:56
        są tacy w BUW, jeden taki nawet w krawacie, a wytrzymać się przy nim nie da.

        W krajach zachodnich nikogo nie dziwi, że ludzie zdejmują buty np. w pociągu.
        Kwestia kultury osobistej - by wiedzieć kiedy można.
    • Gość: Kasia Re: W Bibliotece Uniwersyteckiej trzeba czytać w IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.04.06, 14:16
      Brawo dla takiego poysłu, bo w butach to i stopy nie marzna.
    • sylwia0903 Re: W Bibliotece Uniwersyteckiej trzeba czytać w 07.04.06, 14:27
      A ja pozdrawiam Marysię i swietnie ja rozumiem.Zwłaszcza zima, siedzenie w
      butach w ciepłym pomieszczeniu jest po prostu upiorne.Cóz, chyba czas zacząć
      nisic ze soba worek z kapciami :-)))Jak w podstawówce - taki z muchomorkiem!
    • Gość: Jagoda Re: W Bibliotece Uniwersyteckiej trzeba czytać w IP: *.europe.hp.net 07.04.06, 14:30
      Absolutnie popieram ten zakaz. A Ci ktorym sie nie podoba niech sobie kupia
      kapciuszki na zmiane i nosza ze soba w woreczku. Jesli ktos nie wie gdzie lezy
      granica miedzy swoboda obywatelska a brakiem kultury lub wrecz chamstwem to
      trzeba mu w okresleniu tej granicy pomoc (stosujac regulaminy i zakazy).
    • Gość: nkjiu Re: W Bibliotece Uniwersyteckiej trzeba czytać w IP: 212.160.172.* 07.04.06, 14:30
      Dobrze, to dla naszej wygody i bezpieczenstwa. Niestety nie każy chodzi w
      czystych skarpetkach i wogole umyty, wystarczy sie przejechac autobusem! W
      odrzrzucajacych zapachach prym wiodą starsze osoby! Po prosty sie nie myja.
      PKP tez powinno wziac przyklad i tez cos zrobic z pasazerami, ktorzy zdejmuja
      buty i zakladaja na siedzenia, czesto pod nosem innych.Ostatnio okrzyczalam
      takiego jednego smroda, jak zdjął swoje kamasze myslalam, ze zwymiotuje, a on
      byl zdziwony o co chodzi i dlaczego go upominam.
    • Gość: abc Re: W Bibliotece Uniwersyteckiej trzeba czytać w IP: *.acn.waw.pl 07.04.06, 14:31
      Poza tym, jeśli jeden zdejmie buty, drugi może oprzeć nogi na krześle, a trzeci
      położy je na stole!

      A czwarty zabije strażnika!!!

    • Gość: Buwumiak BUW to kuriozum IP: 193.0.117.* 07.04.06, 14:57
      Głupi zakaz, ale co tam, nie węszą ;) Innym idiotyzmem są karty przy
      komputerach w które trzeba się wpisywać, prawie nikt tego nie przestrzega! A
      panie bibliotekarki, raz dziennie się przejdą i upomną, ale po co tego nie
      wiem, po co to komu. Ostatnio wprowadzono jakieś hasło, które wraz z nr karty
      bibliotecznej pozwala korzystać z internetu. Następny debilizm, ale co tam,
      niech się urzędasy bawią. Większość nie wie co z czasem zrobić.
      A z tymi małymi torebkami, które raz można, a raz nie można wnosić to kuriozum.

      A tak poza tym, to ciekaw jestem kiedy wymienią te popsute komputery (z marnym
      oprogramowaniem i z dziwacznymi ograniczeniami) i odnowią te beznadziejne
      betonowe ściany, z których zwisają przewody czy rury (błeeee). Ciekaw jestem co
      za palant zaprojektował BUW, bo niewystarczająca ilość toalet sprawia, że
      tworzą się przed nimi humorystyczne kolejki ;P

      • kiniox Re: BUW to kuriozum 07.04.06, 15:22
        Autorami projektu Biblioteki są architekci: Marek Budzyński i Zbigniew Badowski.
        Informacja ta jest dostępna na stronie BUW:
        www.buw.uw.edu.pl/obuw/nowygm.htm
    • Gość: art Re: W Bibliotece Uniwersyteckiej trzeba czytać w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.06, 15:41
      I bardzo dobrze, brawa dla autora regulaminu, wszak nie mozna uczyc się w
      smrodzie...
      • Gość: student Re: W Bibliotece Uniwersyteckiej trzeba czytać w IP: *.aster.pl 07.04.06, 15:48
        Typowa polska mentalność, jest regulamin to należy złamać jego zapisy, a co? trzeba udowodnić, że można!!!
        Jak mi jest gorąco w BUW-ie to mam prawo się rozbierać, ściągnąć koszulkę i spodnie? Przecież będzie mi wygodniej, dlaczego mam się męczyć. Ludzie opanujcie się!!!
        Trochę kultury, nie sami żyjecie na tym świecie. Należy też zwracać uwagę na innych.
        • dziedzicznacytadelafinansjery Re: W Bibliotece Uniwersyteckiej trzeba czytać w 07.04.06, 16:11
          Na innych? Zwracać uwagę? Żartujesz chyba! Przecież jest wolność!
    • anulina jestem za zakazem rozbuwania sie! 07.04.06, 16:14
      nie każdy ma takie pachnące nogi jak Marysia :) ja byłam oburzona jak mój
      kolega na szkoleniu zdjął buty pod stołem...
    • Gość: MJ Re: W Bibliotece Uniwersyteckiej trzeba czytać w IP: 193.0.117.* 07.04.06, 16:32
      Ten żenujący artykuł na żenujący temat dowodzi tylko, jak zanika już nie
      kultura, ale zwykła kindersztuba. Każdy dorosły, jako tako wychowany człowiek
      powinien wiedzieć, że są rzeczy, których nie wypada robić w miejscu publicznym -
      z pewnością należy do nich niekompletny strój [ktoś inny mógłby na przykład
      zdejmować koszulę...]. BUW nie może w regulaminie wyliczać wszystkiego, czego
      robić nie wypada [nie pluć, nie kląć, nie śmiecić, nie smarkać... - takie
      rzeczy już przedszkolak powinien wiedzieć!] - w regulaminie mówi się
      o "zachowaniu stosownym do powagi instytucji" oraz o "przestrzeganiu ogólnie
      przyjętych zasad kultury" i to jest całkowicie wystarczające. W każdym razie
      powinno być.
      A p.Marysi, domagającej się prawa do publicznego zdejmowania butów doradzam,
      żeby w ramach swojej krucjaty zrobiła to w gabinecie swojego profesora podczas
      egzaminu dyplomowego. Skoro nie ma w tym nic niewłaściwego...
    • rlnd Re: W Bibliotece Uniwersyteckiej trzeba czytać w 07.04.06, 16:49
      A czy jak ktos przyjdzie w sandalach to tez zostanie wyrzucony za brak butow ?
    • Gość: derbix Re: W Bibliotece Uniwersyteckiej trzeba czytać w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.06, 16:57
      zbiliża się ciepły okres - a co BUW powie na klapki - damskie i męskie? Może
      trzeba zakładać do nich skarpetki (oczywiście całe);))
    • Gość: Jurek Re: W Bibliotece Uniwersyteckiej trzeba czytać w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 18:17
      Bycie studentem niezłej uczelni powinno do czegoś zobowiązywać...
      Ale szczęśliwie jak pani Marysia przyjdzie na rozmowę kwalifikacyjną do pracy po studiach i zdejmie buty przy "przesłuchującym", bo przecież jej niewygodnie, to pracy nie dostanie. Życie nauczy ją odrobiny kultury.
    • Gość: kasia Re: W Bibliotece Uniwersyteckiej trzeba czytać w IP: *.uminho.pt / *.scom.uminho.pt 07.04.06, 18:28
      A co kogo obchodzi w czynm nosze laptopa? To chyba moja sprawa czy przynosze w
      plecaku czy reklamówce!!!
    • Gość: Andre Re: BUW to zakład, gdzie trzeba się podporządkować IP: 212.160.138.* 07.04.06, 19:29
      w przedszkolu, szkole, także wyższej czy szpitalu rządzi dyrektor. Nie może
      naruszać praw i wolności obywatelskich, ale ma prawo do ustalania regulaminu.
      Skoro uznał że nieobute nogi naruszają porządek, to jego prawo. Każdy z
      pracowników w zakładzie odpowiedzialny za porządek może wydawać polecenia
      porządkowe. Takie prawo zakładów. W szkole podstawowej nikt nie protestuje na
      obowiązek zmieniania butów na szkolne z białą podeszwą. To też szkoła tyle że
      wyższa. Ale porządek prawny taki sam.
    • Gość: cookies Re: W Bibliotece Uniwersyteckiej trzeba czytać w IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.04.06, 19:36
      W moim miescie,w jednej z knajpek w Rynku,dziewczęta,które siedząc przy stoliku
      zdjęły obuwie,zostały pobite i wyrzucone z lokalu.Czyli coś musi byc nie tak
      ze zdejmowaniem obuwia w miejscach publicznych.:-))
      • garnek55 Re: W Bibliotece Uniwersyteckiej trzeba czytać w 07.04.06, 20:07
        nie bardzo rozumiem. ja teraz studiuje w holandii
        i tu robi sie wszystko, zeby bylo jaknajmniej obostrzen. nie tylko w bibliotece.
        do prawie kazdej restauracji mozna wchodzic z psem i jak ktos chce to moze
        chodzic boso. jak wam ktos smierdzi to zwroccie uwage. kretynizmy nie ziemskie.
        chyba po to sa te bramki, zeby ksiazek nie wynosic. jak ktos chce to i pod
        swetrem moze. nie trzeba do pokrowca chowac. zreszta w zwiazku z tym, ze malo
        czego tu sie zakazuje to jak juz jest zakaz to raczej go ludzie przestrzegaja.
        zreszta ci co smierdza to niestety sprzatacze i inni pracownicy co bywa
        uciazliwe (w polsce, niestety). choc studenci tez czesto nie grzesza ladnym
        zapachem. zakazac zakazac zakazac. a taka ciekawostka: w niemczech np zakazane
        jest jezdzenie rowerem w klapkach, albo z kims na bagazniku. bardzo madre. ale
        to kraj faszystow przeciez.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka