Gość: Archie
IP: *.aster.pl
17.05.06, 14:11
"Władze miasta założyły, że odbudowa pałacu na placu Piłsudskiego będzie
kosztować niecałe 168 mln zł i tyle zarezerwowały w budżecie miasta. Jednak
wszystkie oferty przetargowe okazały się droższe. Dlatego dziś urzędnicy będą
prosić radnych, by dali zgodę na zwiększenie kosztów inwestycji do 214 mln
zł. Tak, by wystarczyło nawet na najdroższą ofertę.
Jeśli radni się zgodzą, jeszcze w czwartek zbierze się komisja i ogłosi, kto
jest zwycięzcą przetargu. Obudowę Pałacu Saskiego ubiegają się trzy firmy.
Strabag sp. zo.o. chce budować za 213,5 mln zł. Warbud SA wycenił inwestycję
na 205 mln zł. Najniższą ofertę przedstawiła firma Budimex-Dromex - 201,3 mln
zł. I najtańsza oferta ma wygrać. Najpierw jednak urzędnicy analizują, czy
wszystkie dokumenty są ważne pod względem formalnym, oferty z błędami nie
będą brane pod uwagę.
Nieoficjalnie wiemy, że na razie wszystkie oferty są prawidłowe - do wczoraj
członkowie komisji nie znaleźli żadnych błędów w dokumentach. W tej sytuacji
wygrałby Budimex-Dromex. Ta firma buduje dziś w stolicy m.in. Trasę
Siekierkowską i rozbudowuje terminal na Okęciu."
- Tyle dzisiejsza Rzepa w dziale warszawskim ... a przecież wiadomo, że
Budimex - Dromex nie wywiązuje się z kontraktu budowlanego na wspomniany
terminal na Okęciu, gdzie też złożył w swoim czasie "najtańszą ofertę",
która - gdyby dobrze policzyć - w konsekwencji okazała by się najdroższą. To
są konsekwncje bezmyślnego stosowania najprostszych przepisów ustawy o
zamówieniach publicznych. Proste zastrzeżenie w warunkach przetargu, że
firma, która nie wypełnia warunków jakiegokolwiek kontraktu z zamawiającym,
powinna bezwarunkowo być wyeliminowana z nowego przetargu załatwiło by
sprawę.
Ale przecież tej ekipie wcale nie chodzi o to żeby zbudować, tylko udawać że
chce zbudować i wskazywać winnych (innych niż z własnego grona) za to, że coś
się znowu nie udało. Jednym zdaniem: "chcielismy dobrze, a wyszło - jak
zawsze ..."
Archie