Po zamieszkach na Starówce radni odpytują policję

30.05.06, 23:34
Mam nadzieje ze partia Prezesa I Sprawiedliwych przepadnie w Warszawie w
najblizszych wyborach
    • Gość: Prawica. Nadzieja jest matką głupich. IP: *.chello.pl 31.05.06, 07:10
    • Gość: pixawon Re: Po zamieszkach na Starówce radni odpytują pol IP: *.acn.waw.pl 31.05.06, 09:35
      A może w ogóle zrezygnować z policji? Nie drażniłoby się wtedy złodziei,bandytów i innej maści przestępców.No bo jak to może być żeby policja drażniła swoim widokiem i "biedni" przestępcy muszą się wtedy stresować.Dajmy im pole do działania a niedługo w ogóle nie da się wyjść z domu.
    • bikeman bylem tam niedlugo przed rozruba... 31.05.06, 10:37
      "Na zarzut, że na pl. Zamkowym w ogóle nie było policjantów, odpowiadał: - Byli.
      Wywiadowcy i policjanci kryminalni."

      panie, komu pan chcesz oczy mydlic?? myslisz pan, ze nikt nie widzial co sie
      dzialo??
      my tam bylismy i widzielismy!!

      policji ani widu ani slychu, za to zaskoczeni przechodnie pierzchajacy czym
      predzej przed pojawiajacymi sie coraz liczniej grupkami pijanych kiboli - TAK
      WLASNIE BYLO i nie chrzan pan, ze bylo inaczej, bo szlag mnie juz trafia.
      cala ta IVRP smierdzi - najpierw cos sie dzieje, pozniej slyszymy, ze nic sie
      nie stalo, a jak juz dobiora sie do tego media i nie da sie juz wymigac, to z
      kolei nie ma winnych...
      • Gość: XXL Ta to na pewno wina 4 RP i Kaczora.. IP: 82.177.10.* 31.05.06, 11:35
        wez juz sie tak nie dziasluj, ja rozmumiem twoje rozgorycznie bo wiele zeczy
        tez mnie sie nie podoba ale co ma piernik do wiatraka?
        Pozdro
        • Gość: KSTR Re: Ta to na pewno wina 4 RP i Kaczora.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.06, 12:18
          restaurator wyliczyl szkody 104 tysie :)))) z czego 2000 szyby, ktore musi
          wymienic a 102 tysice to stoliki, plotki z latarenkami, parasole i krzeselka
          wszystkie z logo zywca i wszytkie dostal od reprezentanta handlowego w formie
          promocji... ale 104 tysiące
Pełna wersja