Próżna ożywiona festiwalem

11.09.06, 07:52
Swietny festiwal. Wielkie dzieki Goldzie Tencer za ozywienie tej zapomnianej
i niszczonej od dziesiecioleci uzlicy, ktora moglaby byc wizytowka Warszawy.
    • rene0 Skandaliczne zachowanie policji 11.09.06, 13:35
      Byłem na festiwalu w sobotę. Bardzo podobały mi się wystąpienia grup
      klezmerskich z Danii, Holandii i występ SoCalled'a.

      Jestem jednak zdruzgotany zachowaniem policji. Kolo godziny 22 prowadzący
      wszedł na scenę i poinformował, że policja prosi o ściszenie muzyki...a jeśli
      się do tego nie dostosują, to w niedzielę nie odbędą się koncerty. Jest to dla
      mnie zupełnie nie zrozumiałe. Po pierwsze festiwal musiał być przecież ustalony
      z władzami miasta, więc wszyscy mogli się spodziewać, że jeśli wieczorem mają
      być koncerty, to pewnie ciszy nie będzie. Po drugie zdecydowanym nietaktem było
      proszenie wykonawcy (SoCalled) o to, żeby ciszej grał...myślę, że wyrobił sobie
      opinię o stolicy tego pięknego kraju nad Wisłą. Dodam tylko, że przez próby
      zciszenia dźwięku bardzo stracił koncert, ponieważ nie wszystkie mikrofony
      ściszono równomiernie. Przez to zupełnie ginął efekt piosenki "You will never
      be alone", którą na szczęście miałem okazję usłyszeć podczas strojenia
      aparatury przed rozpoczęciem występów.

    • Gość: Maruda Gęsi szmalec ;-) IP: *.wsisiz.edu.pl 11.09.06, 14:58
      Mnie też sie bardzo podobało! Atmosfera wspaniała (m.in. dzięki oprawie muzycznej)!

      Zwaliło mnie jednak z nóg, kiedy przemiła pani ze straganu z gęsim szmalcem, stwierdziła, że bardzo jej przykro, ale mają tylko wieprzowy, bo gęsi się skończył w sobotę ;-)

      Tylko ul. Próżnej mi żal, że jest w takiej ruinie...
      • Gość: przemiła pani Re: Gęsi szmalec ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.06, 17:12
        niestety, jest to bolesna prawda, z którą konfrontacja w niedziele rano nie
        była wcale miła. nikt nas nie uprzedził, ze gęsi ma nam starczyc na dwa dni i
        hojnie nim obdzielałysmy żarłoczny tłum,aż pokazało się dno, a następnego dnia
        była mała niespodzianka. niemniej lojalnie informowałyśmy o niebezpieczeństwie.
        zresztą, sądząc z tempa, w jakim znikał, jego trefnośc nie stanowiła aż tak
        dużego problemu. cóż, taki smalec, jakie czasy :) pozdrawiam smalcowych
        konsumentów i żeby było smieszniej dodam, obie jesteśmy wegetariankami.
Pełna wersja