Zbrodnia w afekcie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 07:42
Czy zabity był posłem i biznesmenem?
    • Gość: zawisza Mógł byc posłem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 10:15
      Na to wskazuje jego modus operandi
      ;)
    • Gość: ggg Re: Zbrodnia w afekcie IP: *.ruch.com.pl 15.09.06, 13:13
      nie był posłem na 100%
      • Gość: ggg Re: Zbrodnia w afekcie IP: *.ruch.com.pl 15.09.06, 13:14
        to mój sąsiad
    • Gość: r/ Zbrodnia w afekcie IP: 84.38.95.* 15.09.06, 14:29
      Wyjaśnienie
      - nie przelano żadnych środków pieniężnych na konto założone przez tą kobietę,
      które zostało otwarte tylko na wyrazna prośbę Stanisława B. oraz wyłącznie w celu
      "ulokowania" gdzieś pieniędzy i nie stanowiły żadnego warunku matrymonialnego, a
      jeśli rzeczywiście Stanisław B. je przelał i
      "dojdą", to automatycznie zostaną one oddane do WYŁĄCZNIE jego dyspozycji
      - kobieta o której mowa nie była świadoma zamiarów Andrzeja G. wobec swojej
      osoby, życiowe plany wiązała wyłącznie ze Stanisławem B.
      • Gość: ggg Re: Zbrodnia w afekcie IP: *.ruch.com.pl 15.09.06, 14:33
        a to ciekawa wersja- w takim razie to Andrzej G. jest tym czarnym charakterem a
        biedny pan Stanisław dał się wrobić
    • Gość: r/ Zbrodnia w afekcie IP: 84.38.95.* 15.09.06, 15:09
      To nie "ciekawa wersja" tylko prawda. Wyjaśnienie to nie miało na celu osądzania
      uczestników tego zdarzenia (nie wiem gdzie dopatrzyłeś się takich czynów), ale
      wyłącznie sprostowania nieprawdziwych i niekorzystnych informacji o tej
      kobiecie. Rozum co czytasz.
      • Gość: ggg Re: Zbrodnia w afekcie IP: *.ruch.com.pl 15.09.06, 15:36
        rozumiem co czytam także w gazecie i prawde powiedziawszy twoje sprostowanie
        wcale mnie nie przekonuje. A kim ty jestes rzecznikiem prasowym tej kobiety czy
        nia we wlasnej osobie i probujesz teraz udowodnić światu że oczywiście o
        niczym nie wiedziałaś i pieniędzy także nie otrzymałaś!!!
    • Gość: kolex Zbrodnia w afekcie IP: *.aster.pl 15.09.06, 16:00
      Znam sprawe bo znałem osobe Andrzeja G. To nie żaden biznesman. Andrzej G,
      obracał się w "szemranym" środowisku. Pił wiele razy widziałem go na klatce
      schodowej pijanego w trupa. Media ułozyły historyjkę a sprawa jesy prosta. Nie
      wierze w jakieś realne pieniądze. Po prostu była impreza jak wiele razy i
      doszło do bójki pijackiej i stało się. A afekt zbrodni to tylko usiłowanie
      złagodzenia kary.
      Ludzie to był jeden z wielu lumpów mieszkajacych w sródmieściu. Może wyciagnął
      od mordercy istotnie jakąs kasę ale na pewno nie tysiące dolarów.
    • Gość: r/ Zbrodnia w afekcie IP: 84.38.95.* 15.09.06, 16:22
      Zastanów się trochę - gazety podają tylko taką "prawdę" jaką dostaną. Jestem
      obiektywnym, biernym uczestnikiem tego zdarzenia, natomiast pan Stanisław jest
      jak najbardziej stronniczy na swoją korzyść oczywiście, a te info w mediach
      pochodzą wyłącznie z jego wersji wydarzeń więc....:) Powinieneś się już
      domyśleć, że nie jestem tą kobietą, ale z całą pewnością nie była ona świadoma
      stanu rzeczy jaki został uświadomiony Stanisławowi B. przez pana Andrzeja G. Co
      do pieniędzy - NIE ZOSTAŁY ONE PRZELANE co da się to udowodnić w banku
      Einsteinie i jeśli zajdzie taka potrzeba będzie wystosowana stosowna prośba do
      banku aby podał do wiadomości publicznej że nie było takiego zdarzenia.
      Osobiście mam szczere wątpliwości że pan Stanisław kiedykolwiek miał zamiar
      przelać na konto tej kobiety jakiekolwiek pieniądze i mam nadzieję ze mam rację.
    • Gość: r/ Re: Zbrodnia w afekcie IP: 84.38.95.* 15.09.06, 16:28
      Moja wcześniejsza wypowiedz była skierowana do ggg. Kolex, cieszy mnie że
      chociaż jedna osoba sposród wielu "najlepiej doinformowanych" jest obiektywna.
    • Gość: kolex Zbrodnia w afekcie IP: *.aster.pl 15.09.06, 18:09
      Ludzie !!!! - Kto widział tą kasę? Andrzej G. był zwykłym cwaniaczkiem ale
      trafił na "większego od siebie"
      • Gość: r/ Re: Zbrodnia w afekcie IP: 84.38.95.* 15.09.06, 19:09
        Stanisław B. twierdzi że dokonał przelewu na konto tej kobiety, tyle tylko że na
        chwilę obecną na konto to, nie wpłynęła żadna kwota. Z całą pewnością, gdyby
        jednak wpłynęła, poinformuję o tym i zastrzegam że natychmiast kwota ta zostanie
        oddana do WYŁACZNEJ dyspozycji Stanisława B. A na razie Stanisław B. bardzo
        mocno uprzedza fakty, które mogły w ogóle nie mieć miejsca. Wiele rzeczy które
        zostały przez niego powiedziane są mocno "naciągane", ale powstrzymam sie od
        pewnego określenia które bardziej by pasowało na skwitowanie jego zeznań.
      • Gość: Ramzes Re: Zbrodnia w afekcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 21:15
        ludzie zastanowcie sie o czym wy gadacie!!!!! Nie znacie zadnych z tych osob!!!
        Chyba ze pisze to pani Danuta aby sie usprawiedliwic... Zycie pokaze jak było
        naprawdę...
        • Gość: r/ Re: Zbrodnia w afekcie IP: 84.38.95.* 15.09.06, 22:36
          Ramzes, zapewniam cię że nie jestem tą kobietą i że doskonale wiem co mówię,
          znam tą całą sytuację i znam osoby będące jej uczestnikami. Nie sądzę aby pani
          Danuta musiała się usprawiedliwiać, jak to powiedziałeś, mówiłam już że nie
          miała ona pojęcia jakie plany miał wobec niej pan Andrzej G. a pieniędzy żadnych
          nie dostała i jeśli trzeba będzie wystosuje ona pismo z banku na potrzeby
          mediów, że nie dostała ona od Stanisława B. żadnych środków finansowych. W
          chwili obecnej, iż te pieniądze są po prostu wyimaginowane, może ona udowodnić
          na miejscu wszelkim zainteresowanym, nie ma problemu aby spełniła takie
          życzenie, ponieważ dostatecznie już ją znieważono, a to jest jeden z dowodów że
          zeznania pana Stanisława zabrzmiały jak zwykłe pomówienia. Ta kobieta cierpi
          podwójnie, jej facet zabił jej znajomego, do tego została pomówiona o finansowy
          cel matrymonialny, tyle że ze Stanisławem B. spotyka się od dłuższego już czasu
          i żadnych pieniędzy jakoś do tej pory nie żądała i żadnych nie dostała, a więc
          Stanisław B. powinien uważać na słowa i nie wyrażać się w czsie przeszłym o tym
          co jeszcze nie miało miejsca. Jeśli dotrą jakiekolwiek pieniądze, to tylko
          dlatego że wyłącznie Stanisłąw B. tak postanowił i wyłącznie on będzie nimi
          dysponował, ta kobieta nie chce tych pieniędzy, więc nie róbcie z niej potwora,
          bo nie na pieniadzach jej zależy tylko na człowieku.
    • Gość: kolex Zbrodnia w afekcie IP: *.aster.pl 16.09.06, 13:31
      Smutna historia - nie życze nikomu źle. Ale powiedziałbym - Przyszła kryska na
      matyska !
    • Gość: Drowzie Re: Zbrodnia w afekcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 20:28
      Nie można wysłać pustej wiadomości
      • Gość: GGG Re: Zbrodnia w afekcie IP: *.ruch.com.pl 18.09.06, 12:10
        Ludzie to byl moj sasiad i niezaleznie od tego czy zdarzalo mu sie alkoholu
        naduzywac- to porzadny czlowiek! MAM JUZ DOSC WYPOWIEDZI R KTOY ZA WSZELKA CENE
        PROBUJE BRONIC PANI DANUSI. NIECH PANI DANUSIA SAMA SIE ODEZWIE JESLI MA COS DO
        POWIEDZENIA A NIE WYSLUGUJE SIE INNYMI!
        • Gość: r/ Re: Zbrodnia w afekcie IP: 84.38.95.* 18.09.06, 15:02
          GGG, zastanów się w którym ja momencie powiedziałam cokolwiek złego na pana
          Andrzeja, a jak w którejkolwiek z moich wypowiedzi się tego dopatrzysz to daj
          znać, będę wdzieczna. Nie mam absolutnie nic do pana Andrzeja, natomiast
          zachowanie pana Stanisława mi się niepodoba, ten jego "afekt" mi nie pasuje i
          bardzo chcę udowodnić że jest mocno naciągany, dlatego moje wypowiedzi brzmią
          jak obrona pani Danuty. Nie da się poprostu inaczej tego zrobić. Jeśli chodzi o
          rzekomy afekt z powodu zazdrości - nic nigdy nie łączyło pani Danuty z panem
          Andrzejem (w kwestii uczuciowej) tu pan Stanisław może kłamać iż ów pan Andrzej
          powiedział mu że ma plany co do pani Danuty, a tych 50 tys dolarów na dzień
          dzisiejszy nie ma , było to sprawdzane dzisiaj o godz. 14, a więc także to że
          pan Stanisław wpadł w furię po tym jak pan Andrzej niby powiedział że mu nie
          odda pieniędzy jest dziwne, bo tych pieniędzy po prostu nie ma. Jak było
          naprawdę to wie tylko pan Stanisław, ale sęk w tym że jego zeznania mijają się z
          prawdą. Zależy mi na tym aby człowiek który odebrał życie innemu człowiekowi
          odpowiedział za to z odpowiedniego paragrafu niekoniecznie "afekt" i nie
          wplątywał w to osób trzecich, jako swoje poniekąd "alibi" Pozdrawiam.
          Zależy mi na prawdzie i na tym aby winny poniósł odpowiednią karę do
          przestępstwa....tyle tylko.
          • Gość: rak Re: Zbrodnia w afekcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 12:20
            Czy ktos moze wie kiedy i gdzie odbedzie sie pogrzeb Andrzeja G???
Pełna wersja