igor.mal
17.09.06, 16:59
Z obużeniem przeczytałem artykuł Jerzego S. Majewskiego
na w/w temat. To jest kpina z naszej historii i pochwała
zabudowy ostatnich wolnych miejsc w Warszawie, a w szczególnosci
Placu Piłsudskiego.
Urodziłem sie w Warszwie w 1960 roku. Wychowałem sie koło
Ogrodu Saskiego i często chodziłem do Grobu Nieznanego Żołnierza,
który pomógł ukształtowac moj szacunek dla polskiego oręża, na przestrzeni
całej historii Polski. Tak sie składa, ze mieszkałęm 12 lat w Los Angeles
i mam pewna perspektywe na projekty architektoniczne i developerskie, ktore
tam - a teraz tu powstaja.
Czy mamy dla umozliwienia jakiemus developerowi zrobienia megakasy,
zniszczyc nasze miejsce pamieci! , a ponadto zmniejszyć Plac Piłsudskiego?