japolak
02.03.07, 11:47
Już przy poprzedniej wzmiance na temat TAKIEGO pomnika stawiałem pytanie,
jaki jest sens?
I że równie prawdziwy byłby pomnik ofiar gwałtu - w oparciu o zdjecia kobiety
zgwałconej, okaleczonej, zamordowanej, z rozbitą butelką sterczącą z
odbytnicy. Są takie autentyczne zdjecia
Albo pomnik polskiego żołnierza z Iraku czy Afganistanu - rozwalone na minie
na kawałki strzępy ciała, najlepiej pokazane w kolorach...
Jaki jest sens?
Czemu na naszych cmentarzachn piszemy na grobach "kochany przez wszystkich" i
ew. dajemy sympatyczne zdjęcie - nie zaś po chorobie, zgonie, sekcji zwłok?
Nie jest dla mnie ważne, czy to ma być symbol mordów Ukraińców na Polakach,
czy wojny afrykańskiej między Tutsi i Hutu - nie zgadzam się na tak
obrzydliwa formę.
I nie chcę, by jakiś idiota zamówił pomnik ofiar Dachau - wykorzystując
zdjęcie mojego teścia.
Jeśli rozjedzie mnie TIR - czy moje szczątki mają być "inspiracją" do
kolejnego pomnika, słusznie upamiętniajacego ofiary wypadków drogowych?