"baraki" pomiędzy Królewską a Świętokrzyską

IP: *.adsl.inetia.pl 14.03.07, 08:47
Codziennie jeżdzę do pracy Marszałkowską - zawsze pomiędzy Królewską a
Świętokrzyską zbiera mi się na wymioty gdy widzę stojące wzdłuż
Marszałkowskiej baraczki, w którym co drugi sklepik to sex-shop lub kebab. Czy
ktos z Was potrafi mi wyjaśnić status tych pożal się Boże "budowli" - czy one
są nieusuwalne? Kogo są własnością?
    • tom_aszek Drogi przybyszu, to _pawilony_ a nie 'baraki'! 14.03.07, 13:21
      To patrz w drugą stronę, tam jest 'śliczna' architektura, dająca wytchnienie
      oczom. Albo bierz aviomarin.
      Pozwól mi oświecić Cię:
      To są tzw. 'pawilony na Marszałkowskiej', istniejące od około 50 lat. Powstały
      na gruzach zburzonej zabudowy ulic Marszałkowskiej, Próżnej i Zielnej i były
      zawsze ostoją prywatnego handlu warszawskiego. Tam (lub na bazary) chodziło się
      kupić jakieś przyzwoite ubranie, czapkę (np. u Cieszkowskiego) czy tekstylia,
      oraz art. metalowe i takie różności do napraw domowych, albowiem w sklepach
      państwowych były tylko hasła propagandowe i skwaszone ekspedientki.
      Część pawilonów, bliżej Świętokrzyskiej, została wyburzona przy budowie metra;
      zostały te pośrodku i bliżej Królewskiej. Przez ostatnie lata niestety zmieniają
      się branże lokali, z wymienionych przeze mnie na gastronomię i burdele. A
      szkoda, bo kiedyś tylko w pawilonach można było kupić np. jakieś nietypowe
      śrubki i zawiasu do domu itp.
      • Gość: conde76 Re: Drogi przybyszu, to _pawilony_ a nie 'baraki' IP: *.adsl.inetia.pl 14.03.07, 18:59
        jak zwał tak zwał - pawilony czy "baraki" wszystko jedno jak je nazwiemy - ich
        historię znam, pamiętam batalię o wyburzenie jednego z nich pod stację metra -
        mój poprzedni post złośliwy tom_aszku raczej dotyczył statusu tychże budowli -
        czyją są własnością itd. itp.
        Problem w tym, że jadąc do pracy nie bardzo mam gdzie na tej Marszałkowskiej
        obrócić głowę - wszędzie jest "ślicznie" i chaotycznie... Zastanawiam się czy
        jesteśmy skazani na te "pawilony" na następne 50 lat czy też jest jakaś nadzieja
        na to, że kiedyś znikną
        • Gość: vortex Re: Drogi przybyszu, to _pawilony_ a nie 'baraki' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 19:07
          a w czymzesz ci one lachudro za wieczne ondulacje w te i nazad po
          Marszalkowskiej ciagana? Wuluzuj i wez aviomarin jak ci tomaszek doradza.
          Te pawilony sa jak Rozyc albo Szembek. Byly, beda i mam nadzieje ze pozostana. A
          czyja sa wlasnoscia to nie twoj zasmarkany interes. Pozamiataj lepiej swoje
          smiecie na Tarchominie...
          zalosne...
          • Gość: conde76 Re: Drogi przybyszu, to _pawilony_ a nie 'baraki' IP: *.adsl.inetia.pl 14.03.07, 21:10
            ciekawe - a więc "prawdziwy" warszawiak tak jak vortex lubuje się w lepiankach z
            kebabami i peep-show? Rozumiem, że to jest ta wielkomiejskość i ten klimat Warszawy?
            Pozdrawiam ze Śródmieścia
          • tom_aszek Re: Drogi przybyszu, to _pawilony_ a nie 'baraki' 15.03.07, 10:51
            Gość portalu: vortex napisał(a):

            > a w czymzesz ci one lachudro za wieczne ondulacje w te i nazad po
            > Marszalkowskiej ciagana? Wuluzuj

            Vortexie, też wyluzuj. Wszak parafrazując piosenkę "Z szaconkiem panie Feluś do
            przybysza trza..."

            > Te pawilony sa jak Rozyc albo Szembek. Byly, beda i mam nadzieje ze pozostana.

            Były i są, to fakt, ale przy całym szacunku dla ich "legendarności" ;) nie
            obraziłbym się na jakąś ładniejszą architekturę w tym miejscu - np. pierzeja
            ładnych kamienic, nie za wysokich żeby nie zasłaniać PAST-y... Na parterze biura
            i gastronomia, wyżej mieszkania... No tak, można sobie pomarzyć...
            • Gość: vortex Re: Drogi przybyszu, to _pawilony_ a nie 'baraki' IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.07, 10:58
              A ja Ci powiem ze wcale tak wiele nie trza. "Mala architektura" ma to do siebie
              ze niewielkim kosztem mozna ja modyfikowac. Wystarczy chciec. A chciec to wymog
              Nacz.. Arch. miasta np. Dni dotychczasowych wlascicieli i tak sa policzone - po
              prostu atrakcyjnosc dzialek przewyzszy spodziewany zysk z golej
              dupy/kebaba/malpki zoladkowej.
        • tom_aszek Re: Drogi przybyszu, to _pawilony_ a nie 'baraki' 15.03.07, 10:46
          Gość portalu: conde76 napisał(a):

          > jak zwał tak zwał - pawilony czy "baraki" wszystko jedno jak je nazwiemy

          O nie, mój drogi: 'pawilony' - to na Marszałkowskiej, a 'baraki' - na Annopolu
          (już nie istnieją)

          > pamiętam batalię o wyburzenie jednego z nich pod stację metra -
          > mój poprzedni post złośliwy tom_aszku raczej dotyczył statusu tychże budowli -
          > czyją są własnością itd. itp.

          No to powinieneś pamiętac, że batalia wynikła o odszkodowania. Pawilony są afaik
          prywatne.
          I nieprawdą jest, jakobym był złośliwy :)

          > jadąc do pracy nie bardzo mam gdzie na tej Marszałkowskiej
          > obrócić głowę - wszędzie jest "ślicznie" i chaotycznie...

          A tak, tutaj to szanowny pan posiada tak zwaną świętą rację: może odcinek MDM -
          Forum jakoś się broni, ale domy Centrum (nadbudowane) ani dalej do Królewskiej
          to nie jest architektura wielkich lotów.
          • Gość: conde76 Re: Drogi przybyszu, to _pawilony_ a nie 'baraki' IP: *.vizja.pl 15.03.07, 12:20
            nie wiem dlaczego ale byłem przekonany, że te pawilony :) są dzierżawione..
            no ale chyba grunt jest własnością miasta?

            Mi też się marzą jakieś ładne niewysokie budynki w tym miejscu...
            A co sądzicie o budynku, który będzie stawiany przy tzw. małej Paście?
    • erazm1 Re: "baraki" pomiędzy Królewską a Świętokrzyską 15.03.07, 20:48
      pretensje proszę kierować do eks BNAM-a Michała Borowskiego... miasto i ta
      mafia ubecko-sexshopowa kładzie kłody pod jakąkolwiek myśl o porządnej
      zabudowie tego miejsca....
Pełna wersja