Gość: conde76
IP: *.adsl.inetia.pl
14.03.07, 08:47
Codziennie jeżdzę do pracy Marszałkowską - zawsze pomiędzy Królewską a
Świętokrzyską zbiera mi się na wymioty gdy widzę stojące wzdłuż
Marszałkowskiej baraczki, w którym co drugi sklepik to sex-shop lub kebab. Czy
ktos z Was potrafi mi wyjaśnić status tych pożal się Boże "budowli" - czy one
są nieusuwalne? Kogo są własnością?