Dodaj do ulubionych

Prezydent kaczynskie nie chce głośnych imprez n...

IP: *.richmond.edu 17.06.03, 01:21
Tylko pieprznac takiemu kaczynskiemu w glowe.... gdzie tu
cholera ma czlowiek isc sie bawic w tej Warszawie... Cale miasto
brzydkie - a w jedynym ladnym miejscu - przeskadza 5
mieszkancom.... grrrrr
Obserwuj wątek
        • Gość: Snip Re: Tu nie chodzi o mieszkancow ale o zamek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.06.03, 12:52
          a ja mam dosyć takich arogantów jak Ty.
          Zapraszam do Wrocławia gdzie co weekend (często także w
          tygodniu) sa koncerty i imprezy tak, że ogłuchąć idzie. Nie
          mówiąc już o spędzeniu spokojnego weekendu.
          Ciekawe co byś powiedział gdby w sobotę i niedzielę o 7 rano
          zaczeli krzyczeć Ci pod oknem przez megafony albo wykorzystując
          wielkie nagłośnienie?
          Chciałbym byś mógł się przekonać jak to jest
          • Gość: tomcat PRAWO DOTYCZĄCE HAŁASU IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 17.06.03, 14:27
            Rozporządzenie Ministra Ochrony Środowiska Zasobów Naturalnych i
            Leśnictwa z dnia 13 maja 1998 (Dz.U 66 poz. 436) mówi że
            dopuszczalny poziom hałasu w środowisku w porze dnia tj 6-22 dla
            terenów w strefie śródmiejskiej miast powyżej 100 tyś.
            mieszkańców ze zwartą zabudową mieszkaniową nie może przekraczać
            55 dB a w nocy 45 dB ( pora dnia przedział czasu równy 8
            najmniej korzystnym godzinom a pora nocy dla 1 najmniej
            korzystnej godziny). Odpowiednie władze miasta wydając
            pozwolenie na imprezy muszą brać to pod uwagę.
              • Gość: warszawiak Re: TRAWA DLA KACZUSZEK, MOZE NA TRAWCE WYLUZUJA! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.06.03, 08:25
                Dyskusja o formach rozrywki na Starym Mieście jest w gruncie
                rzeczy dyskusją miedzy światem kultury a barbarzyństwem, między
                inteligencką wrażliwością a plebejskim prostactwem. Z jednej
                strony koncerty jazzowe, kawiarnie, muzea, z drugiej wyszynk
                piwa, mecze piłki siatkowej na Placu Zamkowym, disco polo
                nagłośnione do obłędu, puszki w dłoniach, ryki, wrzaski, łyse
                łby, rowerzyści szalejący wśród spacerowiczów i roztrącający
                staruszki i dzieci. To dwa światy, dwie mentalności odległe od
                siebie o miliony lat ewolucji. To dwa różne nastawienia do
                życia, społeczeństwa i miasta. Ci, którzy postulują wysiedlenie
                mieszkańców Starówki i zamienienie jej w olbrzymi cyrk,
                połączony z jarmarkiem i odpustowa karczmą, powinni sami
                przenieść się w inne rejony świata, np. do Chin, tam wysiedlanie
                jest normą. Warszawska Starówka przypomina na razie jeszcze
                starówkę europejska, np. brukselską. Tyle że tam nie ma mowy o
                tym, aby iść na żywioł. Władze miasta ściśle dbają o to, aby
                starówka zachowała swój styl. W Paryżu na Champs Elysees nie
                wolno restauratorowi postawić nawet parasola nad stolikiem bez
                uzgodnienia z władzami miasta – bo może ten parasol zakłóci
                specyficzny styl i nastrój tej dzielnicy.
                Powinniśmy z takich przykładów korzystać, inaczej Starowka – i
                nie tylko – zmieni się w gigantyczny plac dla pijanych łysych
                łbów, zapluty, zarzygany, pobrzmiewający rosyjskimi czastuszkami
                na przemian z piskiem andyjskich fletów i rykiem głośników
                reklamujących kolejne marki piwa.


                -----------------------------------------------------------------
                ---------------
            • Gość: aniut Re: PRAWO DOTYCZĄCE HAŁASU IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.06.03, 03:52
              a ja sie bardzo chetnie zamienie, z kazdym kto twierdzi, ze na
              starowce jest zle przez te imprezy. Mam 40m mieszkanie przy
              zbiegu ulic Woronicz i Wołoskiej, na przeciwko zajezdni
              tramwajowej woronicza. Jesli sie nie przyzwyczaisz to spac mozna
              od 00.30 do mniej wiecej 04.00 i nawet nie bardzo jest do kogo
              sie skarzyc. Jeszcze raz apeluje - mieszkanie mam wlasnosciowe -
              zamienie sie z dzika rrozkosza na starowke, nawet na
              niewyremontowane mieszkanie. Czekam na oferty, skoro imprezy to
              problem - pruszek@silesianet.pl
    • Gość: czarny Re: Prezydent kaczynskie nie chce głośnych imprez IP: *.acn.waw.pl 17.06.03, 02:39
      Nie rozumiem problemu z przemieszczaniem sie berla... Cos mi tu
      sie nie podoba, czy naprawde jest tam tak glosno??? Nie sadze.
      Rozumiem oburzenie mieszkajacych tam ludzi, oni chca ciszy i
      spokoju. Ale to chyba nie wybrali sobie najlepszego miejsca do
      zycia. Starowka musi zyc! Jak sie komus nie podoba to niech sie
      przeprowadzi w inne miejsce. I tak maja szczescie,ze to jest
      Warszawa i po 24 jest juz pusto. Niechby mieszkali w Krakowie,
      tam zabawa zaczyna sie dopiero o 23 i trwa do pozna w nocy...
      Warszawskie Stare Miasto niestety zamiera po 23... Nie mozna
      juz nawet nigdzie zjesc... Wszystkie resteuracje zamykaja wtedy
      kuchnie...
      • Gość: MaciekS Re: Prezydent kaczynskie nie chce głośnych imprez IP: *.mad.east.verizon.net 17.06.03, 05:00
        Gość portalu: czarny napisał(a):

        > Nie rozumiem problemu z przemieszczaniem sie berla... Cos mi tu
        > sie nie podoba, czy naprawde jest tam tak glosno??? Nie sadze.
        > Rozumiem oburzenie mieszkajacych tam ludzi, oni chca ciszy i
        > spokoju. Ale to chyba nie wybrali sobie najlepszego miejsca do
        > zycia. Starowka musi zyc! Jak sie komus nie podoba to niech sie
        > przeprowadzi w inne miejsce. I tak maja szczescie,ze to jest
        > Warszawa i po 24 jest juz pusto. Niechby mieszkali w Krakowie,
        > tam zabawa zaczyna sie dopiero o 23 i trwa do pozna w nocy...
        > Warszawskie Stare Miasto niestety zamiera po 23... Nie mozna
        > juz nawet nigdzie zjesc... Wszystkie resteuracje zamykaja wtedy
        > kuchnie...


        Mysle ze nie o takie imprezy chodzi. Krakow pewnie zyje... ale
        wewnatrz budynkow jest glosno w klubach a nie przy Sukiennicach
        (z tego co pamietam). Natomiast mowa zapewne o czestych i
        glosnych "festynach" na zewnatrz i to faktycznie moze byc uciazliwe.

        A tak na marginesie jak Ci sie wprowadzi sasiad kochajacy hulanki
        do pozna w nocy to przeprowadzisz sie jesli jestes wlascicielem
        mieszkania czy postarasz sie pozbyc chalasu lub sasiada?

        Pomysl chwile. Moze jestes jeszcze mlody i nie rozumiesz ze tryb
        nocnego zycia nastolatka to tylko kilka lat z duzo dluzszego
        fragmentu zycia czlowieka. Owszem bawic sie potrzeba, ale tak by
        innym nie wchodzic na glowe.

        Regulacja dotyczaca duzych imprez na Starowce powinna istniec.
        Natomiast nie sadze zeby kawiarnie i restauracje byly az tak
        glosne (jesli tak to mozna nakazac oraganizacje wewnatrz). Owszem
        jak ktos po pijaku sie drze a nie spiewa to go nalezy uciszyc do
        rozsadnego poziomu albo "zapakowac do worka i zabrac do domu" jak
        juz nie panuje nad soba ani nikt mu nie pomaga w tym.

        Natomiast trubadurzy, zystepy magikow etc. to juz nie to samo i
        mysle ze to nadaje charakteru Starowkom na calym swiecie (no w
        Quebec City w Kanadzie jest pieknie i ciekawie wieczorem na
        Starowce a mysle ze tak tez jest we Francji i Niemczech).


        Pozdrawiam
        • Gość: aniut Re: Prezydent kaczynskie nie chce głośnych imprez IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.06.03, 03:56
          a ja sie bardzo chetnie zamienie, z kazdym kto twierdzi, ze na
          starowce jest zle przez te imprezy. Mam 40m mieszkanie przy
          zbiegu ulic Woronicz i Wołoskiej, na przeciwko zajezdni
          tramwajowej woronicza. Jesli sie nie przyzwyczaisz to spac mozna
          od 00.30 do mniej wiecej 04.00 i nawet nie bardzo jest do kogo
          sie skarzyc. Jeszcze raz apeluje - mieszkanie mam wlasnosciowe -
          zamienie sie z dzika rrozkosza na starowke, nawet na
          niewyremontowane mieszkanie. Czekam na oferty, skoro imprezy to
          problem - pruszek@silesianet.pl


          -----------------------------------------------------------------
          ---------------
      • Gość: anmanika Re: Prezydent kaczynskie nie chce głośnych imprez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.03, 08:30
        Dziękuję, dziękuję ci Prezydencie. Nie byłam twoją zwolenniczką ale jak
        wprowadzisz ład i porządek na Starówce to będę twoją dozgonną fanką. Mam
        to "szczęście" mieszkania na samym placu Zamkowym. Tego lata musiałam co sobota
        i niedziela się ewakuować i mieszkać u rodziców bo w mieszkaniu nie da się
        wytrzymać. Decybele sprawiały, że mimo zamkniętych okien (przy 30 stopniowym
        upale)nie dało się wytrzymać. Organizatorzy którzy uzyskiwali zezwolenia na
        imprezy uważają, że skoro dostali zgodę to im wszystko wolno: np. piłować deski
        o 5.30 rano lub demontować scenę po koncertach do 4 rano.
        Proszę mnie zrozumieć, wiem, że Starówka jest dla wszystkich Warszawiaków i z
        tym się zgadzam, nie mam nic naprzeciw ogródkom przyrestauracyjnym, koncertom
        ze znośną ilością decybeli, magom iluzjonistom itp. Byleby to miało jakieś
        cywilizowane formy. Teraz wszystko idzie na żywioł. Np. ostatnia impreza na pl.
        Zamkowym. Zamknięty został parking na 4 dni, kompletnie nie wiedzieć po co.
        Chyba po to by organizatorzy leczyli swoje kompleksy bo frekwencja była jak
        zwykle słaba. Ilość decybeli też chyba czasami przerasta ilość słuchaczy. Na
        koncercie na którym śpiewał znany polski tenor było góra 100!!! (sto) osób.
        Widać, że Warszawiakom już się po trosze znudziły te imprezy bo ile można
        przychodzić na tych samych artystów na w to samo miejsce, gdzie nie ma się
        gdzie schować przed upałem, gdzie nie ma toalet, parkingów.
        Dla tych co proponują przeprowadzkę mam pytanie: Czy sami by chcieli mieszkać w
        takim bezustannym hałasie? Na pewno nie, zapewne byli by pierwszymi
        protestującymi po kolejnej bezsennej nocy.
        Propozycję: P. Małgorzaty Błoch-Wiśniewskiej uważam za rozsądną aczkolwiek
        totalnie nierealną bo poza dzwiękochłonnymi oknami trzeba by zafundować
        mieszkańcom klimatyzację, bo jakoś nie wyobrażam sobie mojego mieszkania np.
        przy 30-stopniowym upale prz zamkniętych oknach.
        • Gość: kim Re: Prezydent kaczynskie nie chce głośnych imprez IP: PROXY:* / 192.168.100.* 17.06.03, 13:45
          Gość portalu: anmanika napisał(a):

          > Dziękuję, dziękuję ci Prezydencie. Nie byłam twoją zwolenniczką ale jak
          > wprowadzisz ład i porządek na Starówce to będę twoją dozgonną fanką. Mam
          > to "szczęście" mieszkania na samym placu Zamkowym. Tego lata musiałam (..)

          droga anmaniko!
          powiedz dlaczego mieszkasz jeszcze w tym miejscu? jak rozumiem doskiwera Tobie
          hałas, liczne imprezy itd. Dlaczego stamtąd się nie wyprowadzisz? Nie ma
          obowiązku mieszkania na Starówce! To jest dośc specyficzne miejsce i jeśli
          ktos, kto ma okna wychodzące na plac Zamkowy chce mieć ciszę i spokój
          codziennie, to sie chyba mocno pomylił! Dlaczego nie sprzedaż mieszkania i nie
          qpisz (pewnie dużo większego) w bardziej spokojnym miejscu?? Po co męczysz
          siebie i resztę Warszawiaków, którzy chcą przychodzić na Starówkę, która ŻYJE a
          nie zamienia się w wielki dom starców???
          • Gość: anmanika Re: Prezydent kaczynskie nie chce głośnych imprez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.03, 14:59
            Gość portalu: kim napisał(a):

            > Gość portalu: anmanika napisał(a):
            >
            > > Dziękuję, dziękuję ci Prezydencie. Nie byłam twoją zwolenniczką ale jak
            > > wprowadzisz ład i porządek na Starówce to będę twoją dozgonną fanką. Mam
            > > to "szczęście" mieszkania na samym placu Zamkowym. Tego lata musiałam (..)
            >
            >
            > droga anmaniko!
            > powiedz dlaczego mieszkasz jeszcze w tym miejscu? jak rozumiem doskiwera
            Tobie
            > hałas, liczne imprezy itd. Dlaczego stamtąd się nie wyprowadzisz? Nie ma
            > obowiązku mieszkania na Starówce! To jest dośc specyficzne miejsce i jeśli
            > ktos, kto ma okna wychodzące na plac Zamkowy chce mieć ciszę i spokój
            > codziennie, to sie chyba mocno pomylił! Dlaczego nie sprzedaż mieszkania i
            nie
            > qpisz (pewnie dużo większego) w bardziej spokojnym miejscu?? Po co męczysz
            > siebie i resztę Warszawiaków, którzy chcą przychodzić na Starówkę, która ŻYJE
            a
            >
            > nie zamienia się w wielki dom starców???

            Mieszkam tu bo całe życie tu mieszkałam i emocjonalnie jestem związana z tym
            miejscem i nie widzę powodu by się wyprowadzać. Według twojego rozumowania
            wszyscy mieszkańcy w tym starsi ludzie którzy mieszkają tu od lat 40-stu też
            niech się wyniosą bo inny (którzy byliby pierwszymi protestującymi na nocne
            hałasy) chcą się bawić a po zabawie pójść do domu by odpocząć w ciszy. Tylko
            gdzie ja mam wypocząć?
            Tak w nawiasie to nikt nie chce sie ze mną zamienić na mieszkanie a na kupno
            mnie nie stać.
        • Gość: aniiut Re: Prezydent kaczynskie nie chce głośnych imprez IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.06.03, 03:58
          *******************a ja sie bardzo chetnie zamienie, z kazdym
          kto twierdzi, ze na
          starowce jest zle przez te imprezy. Mam 40m mieszkanie przy
          zbiegu ulic Woronicz i Wołoskiej, na przeciwko zajezdni
          tramwajowej woronicza. Jesli sie nie przyzwyczaisz to spac mozna
          od 00.30 do mniej wiecej 04.00 i nawet nie bardzo jest do kogo
          sie skarzyc. Jeszcze raz apeluje - mieszkanie mam wlasnosciowe -
          zamienie sie z dzika rrozkosza na starowke, nawet na
          niewyremontowane mieszkanie. Czekam na oferty, skoro imprezy to
          problem - pruszek@silesianet.pl


          -----------------------------------------------------------------
          ---------------
    • Gość: neo Pieprzyc wsiokow IP: 62.181.175.* 17.06.03, 09:04
      Gość portalu: Radek napisał(a):

      > Tylko pieprznac takiemu kaczynskiemu w glowe.... gdzie tu
      > cholera ma czlowiek isc sie bawic w tej Warszawie... Cale
      miasto
      > brzydkie - a w jedynym ladnym miejscu - przeskadza 5
      > mieszkancom.... grrrrr

      Sam się pieprznij, takiemu chamstwu jak ty to powinno się
      zakazać wszystkiego!!! Powinno się was powysyłać do gazu!!!
      • Gość: warszawianka Re: Pieprzyc wsiokow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.03, 09:23
        A więc wyprowadzić się!??Jest to jedyna rada jaką ostatnio
        często słyszę i czytam między innymi na forum.Przeszkadza ci
        lotnisko ze startującymi co parę minut ryczącymi kolosami?-
        wyprowadź się!Przeszkadza ci autostrada biegnąca przez środek
        największego w Warszawie osiedla z sunącymi całą dobę tirami?
        wyprowadź się!Przeszkadzają komuś trwające całą noc hałaśliwe
        imprezy rganizowane niemal w jego podwórzu?niech się wyprowadzi!
        Niedługo cała Warszawa usłyszy-wynocha?wyprowadzićsię!Tu nie ma
        miejsca dla mieszkańców.
        • Gość: MR Warszawa dla emerytów IP: 213.158.197.* 17.06.03, 09:55
          Czy Warszawa ma być miastem dla emerytów? Tu wszystko wszystkim
          przeszkadza? Zamiast pomyśleć, jak urząddzić nabrzeże Wisły,
          zakazuje się ogródków. Zamiast pomysleć jak uatrakcyjnić
          turystycznie centrum, zakazuje się imprez. Rewelacja.
          Nie ma autostoady (jedyna taka stolica w Europie). Nie ma kasy
          na metro. Nie ma pomysłu na nic.
    • Gość: Cassandra Re: Prezydent kaczynskie nie chce głośnych imprez IP: 195.117.37.* 17.06.03, 10:07
      I bardzo dobrze. Nie do pomyslenia byłby koncert popłuczyn po
      Tatu na Schodach Hiszpańskich czy na Graben. Jestem za
      imprezami,ale pasującymi do murów miasta. Jasne, że chętnie
      pójde posłuchać jazzu, spiewu czy obejrzę teatr na Starym
      Mieście, a niekoniecznie będę siedziała za zamkniętymi oknami w
      weekend we własnym mieszkaniu.
      Oczywiście, że powoli należy liczyć się z mieszkańcami,
      zwłaszcza ze niektorzy wkupili się tam za stawkę najdroższą w
      Warszawie. ( Na Starówce mieszkają nie tylko menele z
      kwaterunku.)
      W ogóle Kaczyński jest ok. Tak trzymać!
      • Gość: CASSANDRA DOSKONAŁA DECYZJA! IP: 195.117.37.* 17.06.03, 10:51
        I bardzo dobrze. Nie do pomyslenia byłby koncert popłuczyn po
        Tatu na Schodach Hiszpańskich czy na Graben. Jestem za
        imprezami,ale pasującymi do murów miasta. Jasne, że chętnie
        pójde posłuchać jazzu, spiewu czy obejrzę teatr na Starym
        Mieście, a niekoniecznie będę siedziała za zamkniętymi oknami w
        weekend we własnym mieszkaniu.
        Oczywiście, że powoli należy liczyć się z mieszkańcami,
        zwłaszcza ze niektorzy wkupili się tam za stawkę najdroższą w
        Warszawie. ( Na Starówce mieszkają nie tylko menele z
        kwaterunku.)
        W ogóle Kaczyński jest ok. Tak trzymać!

    • Gość: tomcat Doskonała decyzja prezydenta Kaczyńskiego IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 17.06.03, 10:07
      Warszawa jest dla jej mieszkańców i muszą oni mieć spokój. W tej
      chwili jest w niej ponadto masa tzw. studentów szkół wyższych +
      600 tysięcy osób napływowych a nie zameldowanych które głupieją
      z nudów i myślą że miasto jest ich zgodnie z sowieckim
      powiedzeniem ,, z daragi maładioż id'iot. Prezydent Kaczyński
      zaczyna przywracać normalność do stolicy.
    • roody102 Re: Prezydent kaczynskie nie chce głośnych imprez 17.06.03, 10:42
      Brak mi slow. Kaczynski podejmuje kolejne decyzje, ktore uczynia to
      miasto martwym miejscem. Nie, zebym byl stalym klientem piknikow i
      innych takich festynow, ale wkurwia mnie terror, jaki sie tu zaprowadza.
      Jak komus w miescie za glosno to naprawde mozna wyprowadzic sie do
      lasu. To jest centrum miasta i musi sie cos dziac. Jeszcze troche i okaze sie,
      ze jazz na Starowce tez komus przeszkadza?! Wkurwia mnie Pan, Panie
      Kaczynski, wkurwia niemilosiernie.

      I znow - jakie chore podejscie do prawa tu sie ujawnia. Prawo jest zle, bo
      nie pozwala zakazac. Cholera by Was wziela, to jest prawo jasno okreslajace
      warunki imprezowania i wara Wam od niego smutne szare ludziki,
      urzedasy cholerne.

      Najlepiej zaslonic Stare Miasto murem, zabronic wchodzic tam ludziom z
      zewnatrz, turystom, zamknac knajpy i w ogole zamienic Warszawe w szara
      sypialnie. Juz teraz to miasto zdycha a pan, pozal sie Boze, prezydencik
      chce je dobic. Nie dziwie sie, ze padaja kolejne fajne lokale - to miasto jest
      przeciwko zabawie.

      I prosze mi nie mowic, ze chodzi o Zamek - na calym swiecie na
      kilkusetletnich Starowkach i Zamkach mozna grac, tylko w Warszawie cala
      ta najmlodsza na swiecie Starowka sie po 50 latach rozwali od
      koncertowania. To jest albo smieszne, albo smutne, zaleznie od ktorej
      strony popatrzec.
      • Gość: klin Re: Prezydent kaczynskie nie chce głośnych imprez IP: *.tele2.pl 17.06.03, 10:50
        roody102 napisał:

        > Brak mi slow. Kaczynski podejmuje kolejne decyzje, ktore
        uczynia to
        > miasto martwym miejscem. Nie, zebym byl stalym klientem piknikow i
        > innych takich festynow, ale wkurwia mnie terror, jaki sie tu
        zaprowadza.
        > Jak komus w miescie za glosno to naprawde mozna wyprowadzic sie do
        > lasu. To jest centrum miasta i musi sie cos dziac. Jeszcze
        troche i okaze sie,
        > ze jazz na Starowce tez komus przeszkadza?! Wkurwia mnie Pan,
        Panie
        > Kaczynski, wkurwia niemilosiernie.
        >
        > I znow - jakie chore podejscie do prawa tu sie ujawnia. Prawo
        jest zle, bo
        > nie pozwala zakazac. Cholera by Was wziela, to jest prawo jasno
        okreslajace
        > warunki imprezowania i wara Wam od niego smutne szare ludziki,
        > urzedasy cholerne.
        >
        > Najlepiej zaslonic Stare Miasto murem, zabronic wchodzic tam
        ludziom z
        > zewnatrz, turystom, zamknac knajpy i w ogole zamienic Warszawe
        w szara
        > sypialnie. Juz teraz to miasto zdycha a pan, pozal sie Boze,
        prezydencik
        > chce je dobic. Nie dziwie sie, ze padaja kolejne fajne lokale -
        to miasto jest
        > przeciwko zabawie.
        >
        > I prosze mi nie mowic, ze chodzi o Zamek - na calym swiecie na
        > kilkusetletnich Starowkach i Zamkach mozna grac, tylko w
        Warszawie cala
        > ta najmlodsza na swiecie Starowka sie po 50 latach rozwali od
        > koncertowania. To jest albo smieszne, albo smutne, zaleznie od
        ktorej
        > strony popatrzec.


        Człowieku! Ty jesteś chory psychicznie! Założeę się że jedyne
        miejsce poza granicami Polski w którym byłeś to Rumunia. Co ty
        wiesz o zabytkowych miastach w Europie. Mniej pij chłopie bo Ci
        rozum wypaliło!
        • roody102 Re: Prezydent kaczynskie nie chce głośnych imprez 17.06.03, 19:06
          Akurat z Rumunia pudlo calkowite.
          Utrzymujesz wiec, ze w innych krajach na Starowkach sie nic nie dzieje, nie ma
          koncertow i imprez kulturalnych a zamki sie sypia od decybeli, tak? Sypie sie
          Zamek bo w PRLu zbudowany, to raz. Dwa, ze sie Zamek sypie to nie powod by
          zakazac, tylko by szukac jakiegos posredniego rozwiazania, ale kaczor zna tylko
          jedno - kare smierci.

          "Pomiedzy mnie a Ciebie polozyc policjanta".

          Roody

          [x] Tak, jestem za legalizacją!

          21.06.2003 16:16
          Legalna marihuana ulgą dla organów ścigania
    • Gość: shy Co ma do tego TECHNO? IP: 212.160.138.* 17.06.03, 10:50
      Dlaczego prezydent miasta podaje swoja prywatna opinie na temat
      muzyki techno? Kogo ona interesuje?! Chyba nie tego dotyczyl
      problem. Czy to znaczy, ze jesli do obledu doprowadza go zolty
      kolor to wszystkie kanarki wyrzuci poza miasto, a slonce kaze
      zaslonic? Parnoja. Nie po raz pierwszy.

      BTW glosne imprezy na starowce to faktycznie sprawa, nad ktora
      warto sie troche zastanowic.
    • Gość: hic Re: Prezydent kaczynskie nie chce głośnych imprez IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 17.06.03, 11:15
      Bardzo dobrze, że chce (co nie znaczy że zrobi) zrobić porządek.
      U mnie w BLOKU!!!!!!!, bezpośrednio pod mieszkaniem otworzyli
      sklep nocny (alkohol+penerstwo). Walczę ze spółdzielnią,
      burmistrzem, policją od sierpnia 2002!!!!!! Wszyscy mają
      wszystko w d...
      Zapraszam jednego debila z drugim aby sobie pospał w nocy, przy
      otwartym oknie w takim "towarzystwie" - niech się rozerwie
      • hic Re: Prezydent kaczynskie nie chce głośnych imprez 17.06.03, 11:28
        Gość portalu: hic napisał(a):

        > Bardzo dobrze, że chce (co nie znaczy że zrobi) zrobić porządek.
        > U mnie w BLOKU!!!!!!!, bezpośrednio pod mieszkaniem otworzyli
        > sklep nocny (alkohol+penerstwo). Walczę ze spółdzielnią,
        > burmistrzem, policją od sierpnia 2002!!!!!! Wszyscy mają
        > wszystko w d...
        > Zapraszam jednego debila z drugim aby sobie pospał w nocy, przy
        > otwartym oknie w takim "towarzystwie" - niech się rozerwie

        zapomnialem dodac, ze bylem niedawno w berlinie w ogródku. Ok godz 21:30 miła
        kelnerka wyprosiła wszystkich z ogródka jednocześnie zapraszając do środka
        (piwnicy).Była muzyka, śpiewy, ale na tyle cicho,że można było normalnie
        rozmawiać i zrozumieć swoje myśli.
        POLACY (większość) nie potrafią się bawić. Muszą się "nawalić" i postawić na
        nogi całą okolicę bo raczyli wypić piwo (debile).
        Jak się idzie Starówką ok. północy to same dzieciaki. Gdzie ich rodzice?

        Była muzyka
        • Gość: Wrocławianin Re: Prezydent kaczynskie nie chce głośnych imprez IP: *.ig.pwr.wroc.pl 17.06.03, 11:54
          Brawo Kaczyński!
          Wreszcie prezydent wielkiego miasta zauważył, że w centrum mieszkają ludzie,
          którzy też płacą podatki i mają prawo do chwili spokoju w swoich mieszkaniach.
          Jeżeli wskutek bezmyślnego organizowania hucznych imprez i koncertów w centrach
          wielkich polskich miast doprowadzi sie do tego, że wyprowadzą się z nich
          wszyscy, których będzie na to stać, to zostaną tam właśnie klienci opieki
          społecznej. W nocy "rządzić" będą pijani imprezowicze, niszcząc przy okazji
          piękne zabytki.
          PS. Sam wyprowadziłem się - nie bez żalu - z centrum Wrocławia, też
          zamienionego na wiejską dyskotekę. Blisko połowa mieszkań w moim dawnym domu
          stoi pusta. Ale władze Wrocławia są głuche na apele mieszkańców Rynku i okolic
          o uszanowanie ich praw do - choćby - ciszy nocnej.
        • Gość: Bolo Perez Re: Prezydent kaczynskie nie chce głośnych imprez IP: *.stat.gov.pl 17.06.03, 15:38
          Zgadza się. U nas zabawa polega na piciu i chwaleniu się mocą sprzętu
          nagłaśniającego. Pójdźcie sobie np. na taką Ligę Światową. Fajna atmosfera,
          niezła gra siatkarzy, tylko PO CO TEN ŁOMOT ogłuszający wszystkich?! Przecież i
          tak dobrze słychać, nie trzeba aż tak głośno nastawiać głośników. Podobnie na
          Małyszu w Zakopanem. I na każdym chyba weselu, o zwykłych imprach nie
          wspominając. Nie rozumiem tego. Jestem przekonany, że gdyby zrobić badanie
          (najlepiej anonimowe), to zdecydowana większość byłaby za przekręceniem
          pokrętła trochę w lewo...

          Zwolenników głośnych imprez zapraszam natomiast do laryngologa.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka