Dodaj do ulubionych

Właściciel kamienicy na ul. Zgoda 1 nie wpuszcz...

IP: *.proxy.aol.com 12.07.03, 02:52
LUDZIE,TOZ TO DZIKI ZACHOD I JAJA NA KOLKACH.
Obserwuj wątek
    • Gość: el matador Re: Właściciel kamienicy na ul. Zgoda 1 nie wpusz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.03, 09:54
      relacja dziennikarza budzi grozę,że w środku Europy ludzie mogą
      być w tak poniżający sposób przez chama-właściciela,owłądniętego
      obłędem szybkiego wzbogacenia się i
      posiadania ,traktowani.Właściciel powinien być aresztowany za
      naruszanie praw obywatelskich zgodnie z ustawami podpisanymi
      przez Polskę w związku z przystąpieniem do Unii
      • Gość: lama Re: Właściciel kamienicy na ul. Zgoda 1 nie wpusz IP: 193.0.122.* 12.07.03, 10:12
        Sami sobie winni! Mogli sobie przecież kupić nowe mieszkania, a
        jak ich nie stać to jazda na bruk! Ten kraj należy do silnych,
        mocnych i lepszych! Tych, którzy mają kasę, a nie durne skrupuły!
        Władze miasta nic nie zrobią, bo mają ważniejsze sprawy na
        głowie niż zajmowamie się drobnymi sprawami obywateli, zresztą
        przecież dla nich jest piękna palma na rondzie, jak dożyją, to
        będą mogli ZA DARMO!!! podziwiać opakowany na złoto Pałac
        Kultury. Prawo służy do umożliwiana robienia interesów, a nie do
        normowania zasad współżycia społecznego, ochrony słbych czy
        innych nudziarstw. A tak przynajmniej jest też fajnie, jest o
        czym pisać, może telewizja pokaże komiczną twarz matki, która
        nie może dostać sie do mieszkania, gdzie zostały same dzieci. A
        może gliny wlepią jej mandat za brak opieki... Ale kino! I nic
        nie kosztuje - takie tanie igrzyska dla plebsu...
        • Gość: Flint Re: Właściciel kamienicy na ul. Zgoda 1 nie wpusz IP: *.chello.pl 12.07.03, 13:01
          Gość portalu: lama napisał(a):

          > Sami sobie winni! Mogli sobie przecież kupić nowe mieszkania, a
          > jak ich nie stać to jazda na bruk! Ten kraj należy do silnych,
          > mocnych i lepszych! Tych, którzy mają kasę, a nie durne skrupuły!
          > Władze miasta nic nie zrobią, bo mają ważniejsze sprawy na
          > głowie niż zajmowamie się drobnymi sprawami obywateli, zresztą
          > przecież dla nich jest piękna palma na rondzie, jak dożyją, to
          > będą mogli ZA DARMO!!! podziwiać opakowany na złoto Pałac
          > Kultury. Prawo służy do umożliwiana robienia interesów, a nie do
          > normowania zasad współżycia społecznego, ochrony słbych czy
          > innych nudziarstw. A tak przynajmniej jest też fajnie, jest o
          > czym pisać, może telewizja pokaże komiczną twarz matki, która
          > nie może dostać sie do mieszkania, gdzie zostały same dzieci. A
          > może gliny wlepią jej mandat za brak opieki... Ale kino! I nic
          > nie kosztuje - takie tanie igrzyska dla plebsu...
          Otóż mylisz się. W Polsce prawo i Państwo ma gdzieś prawa właściciela, któremu
          kiedyś komuniści ukradli własność i wsadzili lokatorów, których nie chciał.
          Teraz nie może się ich pozbyć, bo to oni stawiają warunki /bo przecież "byle
          gdzie" się nie przeprowadzą/.
          Tak czy siak i tak za ich wyprowadzkę zapłacimy wszyscy z naszych podatków, bo
          prawo w socjalistycznej i nadopiekuńczej Polsce stanowi, że to samorząd ma im
          zapewnić mieszkanie. Wkurza mnie to. Ja na swoje mieszkanie musiałem
          zapracować, a są tacy, którzy wolą mieszkanie dostać, bo "im się należy". Po
          tym co przeczytałem na tym wątku widzę że ta socjalistyczna mentalność jest
          bardzo silna.
          • Gość: Stolica Re: Właściciel kamienicy na ul. Zgoda 1 nie wpusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.03, 13:35
            Nie masz racji-nie kazdy dostal mieszkanie bo mu sie nalezy-moj dziadek dostal
            mieszkanie z przydzialu w atrakcyjnej okolicy bo byl jedny z czolowych
            inzynierow odbudowujacych Stare Miasto-poza tym zwaz na to ze po wojnie
            mieszkania byly tylko na przydzial-coz, taka specyfika tamtego ustroju-nie w
            tym rzecz-uwazam ze trzeba zalatwic kwestie reprywatyzacji ale nie przez
            oddawanie wszystkiego lecz przez inne dzialki lub odszkodowanie w bonach czy
            obligacjach-i sprawa zalatwiona-a lokator tez czlowiek i zadej chuj
            kamienicznik nie powinien pluc mu w twarz!
          • Gość: Calka - właściciel Re: Właściciel kamienicy na ul. Zgoda 1 nie wpusz IP: *.chello.pl 12.07.03, 22:16
            Zbulwersowały mnie wcześniejsze wypowiedzi a tylko w tej jest trochę prawdy
            rozpiszę się ale jestem też tym "gburowatym" właścicielem domu z (wrzodem na
            dupie) czyli lokatorami kwaterunkowymi

            > Otóż mylisz się. W Polsce prawo i Państwo ma gdzieś prawa właściciela,
            któremu kiedyś komuniści ukradli własność i wsadzili lokatorów, których nie
            chciał.Ja na swoje mieszkanie musiałem zapracować, a są tacy, którzy wolą
            mieszkanie dostać, bo "im się należy".teraz nie może się ich pozbyć, bo to oni
            stawiają warunki /bo przecież "byle gdzie" się nie przeprowadzą/. prawo w
            socjalistycznej i nadopiekuńczej Polsce stanowi, że to samorząd ma im pewnić
            mieszkanie. Wkurza mnie to.
            Popieram twoją wypowiedz
            Nie musisz się martwić bo to właściciel musi zapewnić im nowy lokal i
            przeprowadzkę gdy gmina coś znajdzie to płaci tylko za przeprowadzkę i co
            śmieszniejsze za nią odpowiada jak lokatorce zbije się tależyk to właściciel
            buli odszkodowanie.
            JA jestem właśnie typowym przykładem takiego właściciela Babcia podarowała mi
            piękną działkę 2200m kw w Józefowie k. Otwocka wtedy byłam jeszcze przed ślubem
            Tata porzyczył mi 90605 zł(dziewiędziesiąt baniek) na podatek od darowizny i
            jaka byłam szczęśliwa myślałam że niedługo postawimy sobie tam przynajmniej
            jakiśbarakowóz na lato bo dom do rozbiurki ma ponad 100 lat a w nim lokatorzy 2
            rodziny 2 osobowe Babcia się ich bała bo raz "biedny" nawalony lokator
            potraktował ją siekierą jak przyszła po czynsz na szczęście nie trafił obciął
            jej tylko włosy i zniszczył apaszkę 5 cm w bok i by było po niej Babcia od
            tamtej pory kazała im przysyłać pocztą ale to nie koniec inny-dupek mieszkał na
            lewca ze starą ciotką (od 8 lat sam) ktróra miała meldunek ale on nie miał nie
            płacił od 8 lat - i mi się udało się co prawda go exmitować sąd po 7 miesiącach
            wydał wyrok ale nie dlatego że nie płacił tylko że bez meldunku mieszkał sobie
            za darmochę i wywalczyłam śmieszne a nawet żałosne odszkodowanie bo czynsz
            płacili tj. powinni byli płacić w tych latach "symboliczny" czynsz po 25 -30 zł
            ustalany, narzucany przez gminę(ja w 20 letnim bloku z mniejszym metrażem płcę
            11 razy wyższy) to nasz "sprawiedliwy" sąd orzekł że należy nam się zwrot tylko
            50% i tylko za 3lata czyli 540zł ale podatkid o gminy 550 rocznie, Babcia
            musiała płacić regularnie + pzu którego ja teraz nie płacę bo dom przekroczył
            setkę i grozi zawaleniem a ja odpowiadam za ich bezpieczeństo więc udałam się
            do gminy po 5 miesiącach sprawa trafił do Powiatowego inspektora nadzoru
            budownictwa mam wykonaną profesjonalną expertyzę (1700zł na mój koszt
            oczywiście)- inspektor wydał zgodę na natychmiastową rozbiurkę ale pani w
            urzędzie miasta poinformowała mnie że nie ma lokali i to moi lokatorzy ona może
            ich zapisać na listę oczekujących ale kwaterunkowi lokatorzy to są
            drugorzędnymi oczekującymi,przy okazji w jednym lokalu przybyło mi lokatorów
            ale jakim prawem i bez powiadamiania mnie spytałam lokatorom urodziło się 2
            dzieci a córka tych państwa (16lat)urodziła bliżniaki i teraz muszę zapewnić
            mieszkanie 6 osobom chociaż ta młoda mamuśka z bękarcikami ani jej brat tu nie
            mieszkają starzy czynsz płacą tylko za 2 osoby a nie 6 pani stwierdziła że to
            nie jej sprawa i mam iść do sądu, minęło ponad 4 lata i nadal żadnego lokalu w
            urzędzie powiedziano mi o 6 propozycjach dowiedziałam się że propozycje od
            gminy mieli tylko rzadna im się nie spodobała są podpisy odmowy przyjęcia
            propozycji ale na maxa wkurzyłam się kiedy się - a wyszłam z siebie jak
            zobaczyłam z jakiego lokalu nie chcieli skorzystać 2 pokoje w nowiutkim bloku
            wkoło lasek teren mini osiedla ogrodzony poprostu pięknie wkoło sama bym
            chciała tam mieszkać - przyczyną był czynsz (bardziej realny) około 280zł.-
            stwierdzili że ich nie stać, kawalerki też nie chcieli na czynsz niby nie mają
            ale na trzy samochody ich stać syn lokatorów ma Matiza córka malucha a
            lokatorzy Fiata 125p(ale oni chcą najlepiej 3 kawalerki albo 2 x 2 pokoje)
            Najgorsze w tymbyło to jak zawiozłam Babcię na działkę do domu który zbudował
            jej ojciec a mój pradziadek dył to śliczny domek odrodzony płotkiem z
            dekoracyjną dużą bramą przeznaczony był dla letników którzy od maja do
            pażdziernika przyjeżdżali na odpoczynek nad Świder, pradziadkowie wcale nie
            chcieli nikogo tam meldować na stałe ale nie mieli wyjścia podobno któregoś
            dnia przyszedł urzędas z milicją przyszedłkazał oddać klucze i powiedział że ci
            ludzie (3 obce osoby)są tu teraz zameldowani z ogrodzenia nic nie zostało
            drzewa powycinane, poniszczone postawione 3 szopy, gołębnik pokopane doły na
            śmieci babcia jak zobaczyła co ci lokatorzy wandale zrobili z tą działką to
            skończyło się to lekkim zawałem.(bo nie weszła do domu)
            Ja już nie mam siły być tym właścicielem czynsz wzrósł do 112 zł ale i tak nie
            płacą regularnie a jak po 6 miesiącach poszłam do sądu to w dniu rozprawy
            zapłacili jakąś część 67zł i sędzina stwierdziła że wykazli dobrą wolę i kwota
            zaległości jeszcze nie podlega karze dopiero czynsz za 3 msc niepłacony przez
            pół roku kwalifikuje się do rozpatrzenia przez sąd i ja mam pokryć koszty
            rozprawy to już mi się odechciało wszystkiego. wcześniej na 1 rozprawie Sąd
            nakazał lokatorowi posprzątanie terenu, rozebranie gołębnika i szop wkoło domu
            rozebrał jedną ja dostałam upomnienie od straży miejskiej że jest tam syf bo
            okoliczni mieszkańcy wywalali tam różne graty i śmieci, wynjęłam geodetę
            robotników i ogrodziłam teren na kórym lokator trzyma 2 wielkie kundle
            (niezameldowane)i w pozwie napisałam że to mój lokator stawia baraki i śmieci
            na działce itd. sędzina powiedziała mi że ogrodzenie działki nie jest dowodem
            na to że to sam lokator postawił te budowle czy zakopuje śmieci na terenie
            działki i spytała czy mam świadków. Dalej już mi się nie chce pisać, takie są
            uroki bycia właścicielem domu z lokatorami kwaterunkowymi żałuję że Babcia
            darowała mi ten dom za życia bo oprócz kosztów(typu piep.. podatki itd),
            nerwów, straty czasu w sądach nie mam nic nadal mieszkam w 20 letnim punktowcu
            i jeszcze mam nadzieję że lokatorzy mi się nie będą szybo mnożyć albo ktoś
            zmieni to niesprawiedliwe prawo.
            Kinga - właściciel wyzyskiwany
            • Gość: Flint Re: Właściciel kamienicy na ul. Zgoda 1 nie wpusz IP: *.chello.pl 12.07.03, 22:48
              Właśnie tego o czym napisałaś te socjalistyczne buce nie rozumieją. Dalej tkwią
              w przekonaniach wpojonych im przez komunistyczną propagandę, że właściciel
              domu /tzw. kamienicznik/ to wyzyskiwacz gnębiący swoich lokatorów. Tymczasem
              większość przypadków w relacjach właściciel - lokator wygląda tak jak w Twoim
              przypadku. I ja się wcale nie dziwię że właściciele chwytają się wszystkich
              sposobów żeby takich darmozjadów, którzy ani nie płacą czynszów w normalnej
              rynkowej wysokości /a często nawet tych ustawowych/ wyrzucić.
              Lewicowcy mają to do Siebie, że bardzo lubią różne rzeczy rozdawać. Jednak
              zawsze rozdają nieswoje.
            • Gość: Flint Re: Właściciel kamienicy na ul. Zgoda 1 nie wpusz IP: *.chello.pl 12.07.03, 23:02
              Gość portalu: Calka - właściciel napisał(a):

              > Zbulwersowały mnie wcześniejsze wypowiedzi a tylko w tej jest trochę prawdy
              > rozpiszę się ale jestem też tym "gburowatym" właścicielem domu z (wrzodem na
              > dupie) czyli lokatorami kwaterunkowymi

              > prawo w
              > socjalistycznej i nadopiekuńczej Polsce stanowi, że to samorząd ma im pewnić
              > mieszkanie. Wkurza mnie to.
              > Popieram twoją wypowiedz
              > Nie musisz się martwić bo to właściciel musi zapewnić im nowy lokal i
              > przeprowadzkę gdy gmina coś znajdzie to płaci tylko za przeprowadzkę i co
              > śmieszniejsze za nią odpowiada jak lokatorce zbije się tależyk to właściciel
              > buli odszkodowanie.
              Możesz /i powinnaś/ wypowiedzieć im mieszkanie. Z tym że okres takiego
              wypowiedzenia wg naszego prawa trwa 3 lata /niestety/. Obowiązek zapewnienia im
              lokalu spoczywa na samorządzie.

              > Tata porzyczył mi 90605 zł(dziewiędziesiąt baniek) na podatek od darowizny i
              > jaka byłam szczęśliwa myślałam że niedługo postawimy sobie tam przynajmniej
              > jakiśbarakowóz na lato bo dom do rozbiurki ma ponad 100 lat a w nim lokatorzy

              Jeśli dom grozi katastrofą budowlaną to gmina powinna zabrać ich od Ciebie od
              razu. Także na swój koszt /tzn. podatnika/.


              > setkę i grozi zawaleniem a ja odpowiadam za ich bezpieczeństo więc udałam się
              > do gminy po 5 miesiącach sprawa trafił do Powiatowego inspektora nadzoru
              > budownictwa mam wykonaną profesjonalną expertyzę (1700zł na mój koszt
              > oczywiście)- inspektor wydał zgodę na natychmiastową rozbiurkę ale pani w
              > urzędzie miasta poinformowała mnie że nie ma lokali i to moi lokatorzy ona
              może
              >
              > ich zapisać na listę oczekujących ale kwaterunkowi lokatorzy to są
              > drugorzędnymi oczekującymi,

              Jak jest groźba zawalenia to MUSZĄ Ci ich zabrać. Nie daj się zwodzić wsiowym
              urzędasom.

              > Kinga - właściciel wyzyskiwany

              Generalnie Ci współczuję.
              I tylko tyle będzie można zrobić dopóki w Polsce panować będzie mentalność
              lewactwa.
              • Gość: Kinga Re: Właściciel kamienicy na ul. Zgoda 1 nie wpusz IP: *.chello.pl 13.07.03, 18:55

                > Możesz /i powinnaś/ wypowiedzieć im mieszkanie. Z tym że okres
                takiego
                > wypowiedzenia wg naszego prawa trwa 3 lata /niestety/.
                >Obowiązek zapewnienia im lokalu spoczywa na samorządzie.
                No właśnie niestety niemogę im nic wypowiedzieć 3 lata to dla
                mnie super poczekałabym ale nie dotyczy to kwaterunku bo nie mam
                żadnej umowy z lokatorami państwo ich zakwaterowało a teraz to
                moi lokatorzy próbowałam ale niestety, byłam u prawnika od tych
                spraw. Dzięki za słowa otuchy na początku też myślałam że to
                będzie o wiele prostrze nie stać mnie na zapewnienie im
                mieszkania zarabiam 1200 w Wawie a mój mąż jest od 2msc na
                zasiłku.
                >Jeśli dom grozi katastrofą budowlaną to gmina powinna zabrać
                ich od Ciebie od razu. Także na swój koszt /tzn. podatnika/.
                Gmina niestety jest zdania że nic nie powinna bo to moi
                lokatorzy wyrzucić ich nie mogę od niedawna mogę podnieść czynsz
                ale nie robię tego bo oni i tak go nie zapłacą teraz od 3
                miesięcy płaci za nich opieka i regfularnie wpływa mi 110zł
                (przynajmniej pokryje podatki) bo lokator jest bez pracy a mi
                naprawdę nie chodzi żeby im jeszcze dostarczać kłopotów teraz
                próbuję do nich dotrzeć po dobroci mieszkania które im
                proponowano naprawdę były przyzwoite nie to co pokazują w
                telewizji z grzybem czy zrójnowane ale tam musieliby płacić
                regularnie. Jak się im dom zawali na głowę ale na szczęście już
                4 zimy wytrzymał to zabiorę ich do siebie chyba że ktoś ucierpi
                to będę musiała im płacić odszkodowanie
                >Jak jest groźba zawalenia to MUSZĄ Ci ich zabrać. Nie daj się
                zwodzić wsiowym urzędasom.
                Czy wsiowi czy nie po ich stronie jest prawo dlatego powstają
                ntakie towarzystwa typu Stowarzyszenie właścicieli kamienic - ja
                nie należę do takiego mam 28 lat i fajniejsze rozrywki niż walka
                z prawem w Warszawie też tak jest telewizja pokazuje właścicieli
                jako te czarne charaktery a ja ich rozumiem biedni lokatorzy to
                często pijaki albo żule a nawet jeżeli nie to dlaczego nie dbali
                o te domy wcześniej zanim sę pojawił właściciel teraz nagle
                wszystko się wali gdyby dbali o te domy wcześniej nie było by
                tego co jest ale im nie zależało jak mówi mój Tata: "Nasrać w
                kaszę bo nie nasze" dawało im państwo a teraz mają dawać
                właściciele, nie chce mi się nad tym rozwodzić bo i tak to nie
                ma sensu
                > > Kinga - właściciel wyzyskiwany
                >
                > Generalnie Ci współczuję.
                > I tylko tyle będzie można zrobić dopóki w Polsce panować
                będzie mentalność
                > lewactwa.
                >
    • Gość: Mar świete prawo własnosći IP: *.skorosze.2a.pl 12.07.03, 13:40
      jak moch dziadków wyrzucali z ICH WŁASNEJ kamienicy i z ICH WŁASNEJ firmy po
      wojnie, albo moje ciotki wywiezli siłą z dworu i zamknęli w domu starców
      połączonymz ze szpitalem psychiatrycznym, ograbiwszy ze wszystkiego, to się
      nikt tym nie przejmował. Zasrane pa ńswo polskie do tej pory nie chce dać
      żadnego odszkodowania. Jak słucham o tym, że teraz ktoś kogoś wyprierdala na
      bruk to sę nie posiadam z zazdrości. "Za daleko mu na Bielany". A ciekawe skąd
      cham jeden do miasta przyjechał?
      • Gość: Mar z radości oczywście IP: *.skorosze.2a.pl 12.07.03, 13:41
        Gość portalu: Mar napisał(a):

        > jak moch dziadków wyrzucali z ICH WŁASNEJ kamienicy i z ICH WŁASNEJ firmy po
        > wojnie, albo moje ciotki wywiezli siłą z dworu i zamknęli w domu starców
        > połączonymz ze szpitalem psychiatrycznym, ograbiwszy ze wszystkiego, to się
        > nikt tym nie przejmował. Zasrane pa ńswo polskie do tej pory nie chce dać
        > żadnego odszkodowania. Jak słucham o tym, że teraz ktoś kogoś wyprierdala na
        > bruk to sę nie posiadam z RaDOŚCI i SATYSFAKCJI. "Za daleko mu na Bielany". A
        ciekawe skąd
        > cham jeden do miasta przyjechał?
          • Gość: Mar między panem a chamem:-) IP: *.skorosze.2a.pl 12.07.03, 14:41
            Gość portalu: Stolica napisał(a):

            > Jestes obrzydliwym smierdzielem-nie po raz pierwszy twoje posty zalatuja
            > padlina-powinno sie cie do lagru zeslac kutafonie jeden!

            Zapewne twoi dziedkowie to byli pracownicy bezpieki, a ojciec był w ORMO.
            Niestety nawet w łagrze byłbym dalej panem, a ty tylko chamem.
            • Gość: Stolica Re: między panem a chamem:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.03, 14:50
              Nie zamierzam z toba dyskutowac bo uwlacza to mojej godnosci-na szczescie czasy
              panow juz sie skonczyly i miejmy nadzieje ze nigdy nie wroca-arystokracja ani
              wysoko urodzeni wcale nie sa w niczym lepsi-w ich zylach tez plynie czerwona
              krew-miej szacunek dla ludzi ktorzy nie sa zaradni w zyciu lub sa starsi-dla
              twojej wiadomosci-nikt z mojej rodziny nie byl w ORMO ani w bezpiece-wiekszosc
              to robotnicy, ludzie ideowi ktorzy walczyli z carskim zaborca i takimi wlasnie
              ktorzy uwazali sie za lepszych tylko dlatego ze dane im bylo sie "lepiej"
              urodzic!
              • Gość: Mar no i wywalczyliście :-) IP: *.skorosze.2a.pl 12.07.03, 15:05
                Gość portalu: Stolica napisał(a):

                > Nie zamierzam z toba dyskutowac bo uwlacza to mojej godnosci-na szczescie
                czasy
                >
                > panow juz sie skonczyly i miejmy nadzieje ze nigdy nie wroca-arystokracja ani
                > wysoko urodzeni wcale nie sa w niczym lepsi-w ich zylach tez plynie czerwona
                > krew-miej szacunek dla ludzi ktorzy nie sa zaradni w zyciu lub sa starsi-dla
                > twojej wiadomosci-nikt z mojej rodziny nie byl w ORMO ani w bezpiece-
                wiekszosc
                > to robotnicy, ludzie ideowi ktorzy walczyli z carskim zaborca i takimi
                wlasnie
                > ktorzy uwazali sie za lepszych tylko dlatego ze dane im bylo sie "lepiej"
                > urodzic!

                Najpierw stan wojenny, potem emerytury po 800 zł miesięcznie, 25% bezrobocia,
                nieudolny system ubezpieczeńs społecznych (nie ma udolnego zresztą)... Najpierw
                mordowaliscie, a potem zmuszali do emigracji elitę intelektualną i
                ekonomiczną... a i tak wielkie g.... macie. Niestety wieki pańszczyzny i
                przywiązania do ziemi zrobiły swoje. Na skutek chowu wsobnego w obrębie tych
                samych folwarków doszło do degneracji populacji. Jest w tym niewątpliwie sporo
                winy warswty broniącej ustroju feudalnego, ale rewolucja robotniczo-chłopska
                przypomina niestety bunt w zakładzie dla upośledzonych albo bunt zwierzo-ludzi
                na wyspie dra Moreau... Skutki są przerażajace i nie ma "wygranych"...
    • hernandez Typowy byly wlascieciel ktory ma w 4literach prawo 12.07.03, 17:51
      Po pierwsze w Polsce nie ma "swietego prawa wlasnosci" bowiem wystarczy
      przeczytac kodeks cywilny by to zauwazyc. Po drugie bardzo zaluje ze w czasie
      wojny jakos zniknely wszystkie papiery dot. hipotek na nieruchomosciach Jasnie
      Panow.Ciekawe czy teraz by z taka chcecia jak zadaja zwrotu nieruchomosci
      spalacali swoje zobowiazania? A po trzecie ja sie tylko dziwie tym mieszkncom
      ze ktorys z nich jeszcze do sadu nie zlozyl pozwu wobec tego chama pozal sie
      boze wlasciciela.
      • Gość: Flint Re: Łatwo dzielić nieswoje. IP: *.chello.pl 12.07.03, 18:12
        hernandez napisał:

        > Po pierwsze w Polsce nie ma "swietego prawa wlasnosci" bowiem wystarczy
        > przeczytac kodeks cywilny by to zauwazyc. Po drugie bardzo zaluje ze w czasie
        > wojny jakos zniknely wszystkie papiery dot. hipotek na nieruchomosciach
        Jasnie
        > Panow.Ciekawe czy teraz by z taka chcecia jak zadaja zwrotu nieruchomosci
        > spalacali swoje zobowiazania? A po trzecie ja sie tylko dziwie tym mieszkncom
        > ze ktorys z nich jeszcze do sadu nie zlozyl pozwu wobec tego chama pozal sie
        > boze wlasciciela.
        Powiedz mi w takim razie co byś zrobił gdyby nagle zmienił się ustrój i Państwo
        zakwaterowałoby w Twoim /kupionym przez Ciebie za niemałe przecież pieniądze/
        mieszkaniu. Kazaliby Ci mieszkać w Twoim mieszkaniu z trzema rodzinami, które
        przyjechały ze wsi do pracy w fabryce w Warszawie.
        I co byś zrobił gdyby szczęśliwie znowu zmienił się ustrój, który zniósłby
        możliwość kwaterowania w Twoim domu nowych lokatorów, ale zostawił Ci tych co
        ich zakwaterował i kazał z nimi dalej mieszkać bo Państwo nie ma pieniędzy żeby
        ich od Ciebie zabrać.

      • Gość: Mar Re: Typowy byly wlascieciel ktory ma w 4literach IP: *.skorosze.2a.pl 12.07.03, 18:38
        hernandez napisał:

        > Po pierwsze w Polsce nie ma "swietego prawa wlasnosci" bowiem wystarczy
        > przeczytac kodeks cywilny by to zauwazyc.

        No to akurat jest prawda, ale nie sądzę, żeby miał to być powód do dumy dla
        Polaków. Poza tym bardzo często coś jest zgodne ze skurwysyńską ustawą wydaną
        przez czerownych albo ułomnych umysłowo posłów, ale nie z dobrymi obyczajami
        ani elementarnym poczuciem moralności i uczciwości.

        > Po drugie bardzo zaluje ze w czasie
        > wojny jakos zniknely wszystkie papiery dot. hipotek na nieruchomosciach
        Jasnie
        > Panow.Ciekawe czy teraz by z taka chcecia jak zadaja zwrotu nieruchomosci
        > spalacali swoje zobowiazania?

        Jeżeli nawet ktoś miał jakieś zobowiązania, o na ogół nie wobec skarbu państwa,
        a co najwyżej wobec prywatnych banków i osób. I na pewno zadłużone nie były
        wszystkie nieruchomości. Poza tym zapis w księdze wieczystej nie jest jedynym
        dokumentem potwierdzającym własność czy wierzytelność.
        • Gość: Eay Re: Typowy byly wlascieciel ktory ma w 4literach IP: *.chello.pl 12.07.03, 19:39
          Moich dziadków też zaraz po wojnie pozbawiono domu ( pozwolono im mieszkać w
          jenym z mieszkań na zasadzie przydziału kwaterunkowego) potem wyprowadzili sie
          gdzie indziej. Po latach ojciec ( spadkobierca) zobaczył dom i nawet nie stara
          sie, żeby go odzyskać, choć kamienica jest w dobrym punkcie i posiadamy
          dokumenty. Uznaliśmy, że gra nie warta świeczki. Wszyscy mamy mieszkania (
          kupione z zarobione pieniądze), zawody nie związane z administrowaniem
          nieruchomościami oraz brak czasu na użeranie się z urzędami a
          także......odrobinę uczciwości.Cóż winni są ludzie, którzy W DOBREJ WIERZE
          zamieszkali w otrzymanym z przydziału lokalu? Gdzie się maja podziać? Warszawa
          była po wojnie , jak wiadomo równo zniszczona, wyludniona. Ktoś ją odbudowywał,
          być może dom w którym obecnie mieszkam , powstał dzieki tym właśnie ludziom.
          Zapewniam, że 90% obecnych Warszawiaków nie ma nic wspólnego z rdzennymi
          mieszkańcami z dziada pradziada.
          Nie popieram janosikowej moralności, ale gdzieś jest granica.
          • Gość: krotki Re: Typowy byly wlascieciel ktory ma w 4literach IP: *.torun.mm.pl 13.07.03, 08:40
            Gość portalu: Eay napisał(a):

            > Moich dziadków też zaraz po wojnie pozbawiono domu ( pozwolono im mieszkać w
            > jenym z mieszkań na zasadzie przydziału kwaterunkowego) potem wyprowadzili sie
            > gdzie indziej. Po latach ojciec ( spadkobierca) zobaczył dom i nawet nie stara
            > sie, żeby go odzyskać, choć kamienica jest w dobrym punkcie i posiadamy
            > dokumenty. Uznaliśmy, że gra nie warta świeczki. Wszyscy mamy mieszkania (
            > kupione z zarobione pieniądze), zawody nie związane z administrowaniem
            > nieruchomościami oraz brak czasu na użeranie się z urzędami a
            > także......odrobinę uczciwości.

            hahahahahah jeśli to ostatnie to prawda, to naprawde śmieszne jest to w jaki przekomiczny sposób niekrtórzy próbuja usprawiedliwić swe lenistwo, głupote czy kompletna nieudolnośc. W takim przypadku słusznie was pozbawiono majątku bo zamarnowalibyście go błyskawiczne pewnie sprzedalibyście za grosze i tyle było by po kamienicy - zmarnowalibyście to co przodkowie cieżko zapracowali tylko czy dziadek wasz w grobie się nie przewraca?
            ale ja sądze, że to tylko poza - mająca ustprawdiedliwić że nic nie robicie bo tak napradę nie macie szans odzyskania kamienicy - a w jakim ładnym świetle można sie przedstawiać!!! jaki głupoty pisać!! hehehehehe




            Cóż winni są ludzie, którzy W DOBREJ WIERZE
            > zamieszkali w otrzymanym z przydziału lokalu? Gdzie się maja podziać? Warszawa
            > była po wojnie , jak wiadomo równo zniszczona, wyludniona. Ktoś ją odbudowywał,> być może dom w którym obecnie mieszkam , powstał dzieki tym właśnie ludziom.

            Warszawa o nie to nie cala Polska!!!! a problemy na lini właściciel - lokator są identyczne daje Ci coś to do myślenia????

            > Zapewniam, że 90% obecnych Warszawiaków nie ma nic wspólnego z rdzennymi
            > mieszkańcami z dziada pradziada.
            > Nie popieram janosikowej moralności, ale gdzieś jest granica.

            Odebrac swoje to jest janosikowa moralność!!!!! - gdzie mieszkasz wpadnę po samochód , czy inne rzeczy przecież - wezme i zaraz zamienięna 1 butelkę wódki którą wypiję a Ty jako osoba "uczciwa:" nie popierająca janosikowej moralnosci nie bedziesz żadac zwrotu tych rzeczy od nabywcy który wprawdzie wiedziął że to kradzione ale p[otrzebował samochodu i innych rzeczy hehehehehehe

            Pozdrawiam
            • Gość: Eay Re: Typowy byly wlascieciel ktory ma w 4literach IP: *.chello.pl 13.07.03, 20:09
              Jesteś tak głupi, ze szkoda słów. Nie jestem ani nieudolna ani leniwa. Gdybym
              taka była nie dorobiłabym sie paru rzeczy w zyciu. Tam gdzie Ty obecnie
              mieszkasz tez prawdopodobnie stał kiedys jakiś dom! Szczerze i serdecznie Ci
              zyczę, aby potomek właściciela z aktem notarialnym w ręku zapukał do Twojego
              wypieszczonego mieszkania i oświadczył, że to wszystko jest jego ( w mysl
              obowiązującego prawa to co stoi na czyimś gruncie stanowi jego własność).
              Następnym korokiem powinno być podniesienie Ci czynszu do wysokości maksymalnej
              i rozpoczęcie, zgodnie z literą prawa, wyszukanych szykan, aż do niewpuszczenia
              Cie do mieszkania włącznie. W ramach rekompensaty proponuje przydzielić Ci norę
              2x3 bez cw za to z grzybem. Właścieielowi przecież ktos kiedyś zabrał jego
              własność. Mam nadzieje, że podzielisz losy lokatorów ul. Zgoda 1.
              Aha zapomniałam jeszcze, że dobrze by było, abyś nie miał gdzie się podziać z
              meblami, książkami , ubraniami itp. SPRAWIEDLIWOŚCI MUSI SIĘ STAĆ ZADOŚĆ -
              nieprawdaż?
              • Gość: Mar Re: Typowy byly wlascieciel ktory ma w 4literach IP: *.skorosze.2a.pl 13.07.03, 20:57
                Gość portalu: Eay napisał(a):

                > Jesteś tak głupi, ze szkoda słów. Nie jestem ani nieudolna ani leniwa. Gdybym
                > taka była nie dorobiłabym sie paru rzeczy w zyciu. Tam gdzie Ty obecnie
                > mieszkasz tez prawdopodobnie stał kiedys jakiś dom! Szczerze i serdecznie Ci
                > zyczę, aby potomek właściciela z aktem notarialnym w ręku zapukał do Twojego
                > wypieszczonego mieszkania i oświadczył, że to wszystko jest jego ( w mysl
                > obowiązującego prawa to co stoi na czyimś gruncie stanowi jego własność).
                > Następnym korokiem powinno być podniesienie Ci czynszu do wysokości
                maksymalnej
                >
                > i rozpoczęcie, zgodnie z literą prawa, wyszukanych szykan, aż do
                niewpuszczenia
                >
                > Cie do mieszkania włącznie. W ramach rekompensaty proponuje przydzielić Ci
                norę
                >
                > 2x3 bez cw za to z grzybem. Właścieielowi przecież ktos kiedyś zabrał jego
                > własność. Mam nadzieje, że podzielisz losy lokatorów ul. Zgoda 1.
                > Aha zapomniałam jeszcze, że dobrze by było, abyś nie miał gdzie się podziać z
                > meblami, książkami , ubraniami itp. SPRAWIEDLIWOŚCI MUSI SIĘ STAĆ ZADOŚĆ -
                > nieprawdaż?

                Kupując działkę pod dom zrezygnowałem z dwóch bardzo przyzwoitych lokalizacji,
                bo okazało sie, że ziemia pochodziła z przymusowej parcelacji gruntów
                prywatnych dokonanej przed wojną. Parę osób, w tym jakiś ośrodek sportowy dla
                niepełnosprawnych czy coś takiego w pobliżu już ma niezłe kłopoty -
                hahahahahaha. Moi niedoszli sąsiedzi kupili sobie działki w tym miejsci WIEDZĄC
                o roszczeniach byłej właścicielki wobec terenów pobliskiego ośrodka.
                Zaryzykowali i teraz żałują. Mimo, że wszystko było uregulowane w księgach
                wieczystych, wolałem dmuchać na zimne. Kupując mieszkanie, sprawdziłem na
                jakich zasadach przedsiębiorstwo budujące blok stalo się właścicielem gruntu
                oraz na jakiej podstawie włascicielem był sprzedający. Kazdy, kto nie
                przedsięwziałby takich kroków powinien sam do siebie mieć pretensje, jeśli
                okradziony właściciel zapragnie go wyprawić na zieloną trawkę albo w najlepszym
                wypadku do nory z grzybem.

                Właściciel nie zaczyna od szykan tylko od uprzejmej, ale zdecydowanej prosby o
                opuszczenie lokalu lub o płacenie wyższego czynszu. Skoro to nieskutkuje, a
                prawo ma byłego właściciela w dupie, to cóż on ma robić? Po wojnie z pewnością
                był deficyt mieszkań (chociaż praktycnzie tylko Warszawa była na prawdę
                poważnie zniszczona). Ale ci, których Władza Ludowa zakwateroiwała w cudzych
                domach mieli 50 lat na to, żeby sobie zarobić na własne mieszkanie. Ale
                widocznie woleli przepuszczać forsę na wczasy w Bułgarii, perfumy z Pewexu,
                ciuchy z Różyca i maluchy na talony. A teraz obudzili się z łapą w nocniku.
              • Gość: krotki do prymitywnej istotki IP: *.torun.mm.pl 13.07.03, 21:58
                Gość portalu: Eay napisał(a):

                > Jesteś tak głupi, ze szkoda słów. Nie jestem ani nieudolna ani leniwa. Gdybym
                > taka była nie dorobiłabym sie paru rzeczy w zyciu. Tam gdzie Ty obecnie
                > mieszkasz tez prawdopodobnie stał kiedys jakiś dom! Szczerze i serdecznie Ci
                > zyczę, aby potomek właściciela z aktem notarialnym w ręku zapukał do Twojego
                > wypieszczonego mieszkania i oświadczył, że to wszystko jest jego ( w mysl
                > obowiązującego prawa to co stoi na czyimś gruncie stanowi jego własność).
                > Następnym korokiem powinno być podniesienie Ci czynszu do wysokości maksymalnej
                >
                > i rozpoczęcie, zgodnie z literą prawa, wyszukanych szykan, aż do niewpuszczenia
                >
                > Cie do mieszkania włącznie.

                nie przyjdzie bo moj dziadek o to zadbał!!!!!!!! wierzył że jego nastepcy nie będa idiotami io swoje zadbają!!!!

                W ramach rekompensaty proponuje przydzielić Ci norę
                > 2x3 bez cw za to z grzybem. Właścieielowi przecież ktos kiedyś zabrał jego
                > własność.

                BraWO JAKIĘŚ przebłyski myślenia!!

                Mam nadzieje, że podzielisz losy lokatorów ul. Zgoda 1.
                > Aha zapomniałam jeszcze, że dobrze by było, abyś nie miał gdzie się podziać z
                > meblami, książkami , ubraniami itp. SPRAWIEDLIWOŚCI MUSI SIĘ STAĆ ZADOŚĆ -
                > nieprawdaż?


                Ne stanie się dopuki idioci z PPS nie będą przy władzy acha i Ty hahahahahahah



                nie przelewaj żołci na innych z powodu własnej niezaradności!!!
                Pozdrawiam
                PS jak wytrzźwiejesz zajnrzyn na moje forum prywatne poradzimy co nieco chyba że jestes z PPS u
                • Gość: Eay Re: do prymitywnej istotki IP: *.chello.pl 16.07.03, 15:44
                  Żółci nie przelewam. Myślę, że gdyby żył mój dziadek, zresztą znany
                  przedwojenny adwokat, postąpiłby podobnie.
                  P.S. Zamiast innym przyczepiać etykietke "prymitywnych istotek" radzę nauczyć
                  sie ortografii, gdyż brak znajomości zasad poprawnego pisania w ojczystym
                  języku dość marnie świadczy o autorze!
    • Gość: krotki Re: Właściciel kamienicy na ul. Zgoda 1 nie wpusz IP: *.torun.mm.pl 13.07.03, 08:45
      Naprawde to szczyt szcztów dbać o kamienice, remontowac ją, załatwic mieszkania lokatorm - czy tak postępuje postsocjalistyczny właściciel???
      Kamienica powinna byc brudna, zaniedbana a loktrozy nie powinni płacic czynszu !!!!!! oto istota socjalizmu . Jak ktos tego nie rozumie to jest chamem, złodziejm i kim tam jeszcze
      Przeciez to oczywiste Pan Loklator DOSTAŁ mieszkanie a nie wynajmuje je zrozumcie wy krwiopiojcy władza ludzowa DAŁA - nie wynajęła - to jak teraz mozna ZABIERAC!!!
      Niech żyje Ikonowicz i wszyscy inni nierobi którym pasuje życie za cudze!!
      Pozdrawiam
    • Gość: jamnik Po pierwsze.... IP: *.man.polbox.pl 13.07.03, 13:13
      nie "Zgody 1", tylko "Zgoda 1", po drugie, czy budynek ten
      został oddany właścicielowi, czy sprzedany przez miasto byle
      komu?, po trzecie przy generalnym remoncie budynku najpierw
      wyprowadza się ludzi, a potem robi remont! No ale jesli
      szanowny kamienicznik to sój koleś, to ma to wszystko w d...
          • Gość: Kamień Re: Właściciel kamienicy na ul. Zgoda 1 nie wpusz IP: 213.17.234.* 14.07.03, 15:01
            Tylko mi nie mów, że bogatszy ma obowiązek dzielić się z biedniejszymi. Może
            chcesz na to ustawę, która to zagwarantuje?
            Jako właściciel kamienicy lokatorskiej mówię: okradacie nas!!! Wy, lokatorzy,
            sami rozwiążcie swój własny problem. To wasz problem, a nie nasz! To wy
            pasożytujecie na cudzym mieniu, a nie my. To wy odnosicie korzyść materialną z
            obecnego stanu, a nie my. Dla nas to strata materialna i nie wiedzieć dlaczego
            każecie nam ją ponosić w nieskończoność. To wy idźcie do gminy po inny lokal,
            który jest rzeczywiście jej własnością. To wy występujcie do skarbu państwa o
            odszkodowanie za to, że was oszukał. To wy bądźcie aktywni, a nie my.
            Dobrze to przemyśl, lokatorze.
          • Gość: krotki Re: Właściciel kamienicy na ul. Zgoda 1 nie wpusz IP: *.torun.mm.pl 14.07.03, 18:18
            Gość portalu: Stolica napisał(a):

            > Ciekawe czemu zaden z was nie probuje zainteresowac sie losem lokatorow-nie
            > wszyscy maja tak dobrze jak wy-sprobujcie znalezc rozwiazanie a nie tylko
            > ciagle uzywac okreslen typu "czerwona szmata", "bolszewicy" etc.

            wzruszyłes mnie do głębii jestes czuły na ludzka niedolę to poczytaj sobie dalej.
            Sa dobrz ludzi i żli załużmy że wsród właścicieli i Loktorów jest to równa liczba Lokatoró z pewnościa jest więcej niż właścicieli zatem większa ich liczba powinna byc - w liczbach bezwzględnych- tych dobrych, ale pogódzmy się że niech bedzie chociaz 1 % OK??
            Właścieli jest ok 10-15 razy miniej wygląda na to że chociaż co którys 7-10 n kaminicznik powinien mieć u siebie chociaz 1 "dobrego lokatora" - Zatem pytam co ci dobrzy ( o złych nawet nie mówmy) zrobili dla włąścicieli jak oni byli wyrzucani ze swojej własności!!
            Pokaż mi 1 lokatora który do 1995 roku płacił ZA SIEBIE opłaty za wodę i wywóz nieczystości stałych i płynnych!! Zaznaczam "za siebie" bowiem wówczas te opłaty były liczone w czynszu i obarczały włąścieli. Mogę z łatwościa Ci udowodniż, że w latach 1986 -1995 miałem sporo mieszkań w których czynsz !!! nie starczał na te opłaty - a gdzie reszta, sprzątanie, kominy, PZU obowiązkowe!!!, Podatki od nieruchomości, prąd na kladce schodowej, odśnieżanie w zimie
          • Gość: Stolica Re: Kocham tę kobietę ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.03, 15:20
            Jesli tak bedziemy rozmawiac , do niczego nie dojdziemy-a tak na zakonczenie-
            jestem wlascicielem mkieszkania ktore sobie wykupilem-niemniej jednak zauwazam
            ludzkie problemy i niekiedy tragedie powodowane przez dzialanie takich jak
            Ty...przemysl to sobie-nie jestes wcale lepszy od wielu lokatorow
            kwaterunkowych-nie ma ludzi lepszych i gorszych-postaraj sie nad tym pomyslec...
            • Gość: Kamień Masz własnościowe ??? IP: 213.17.234.* 14.07.03, 18:16
              Tak? Masz mieszkanie własnościowe? Duże? To teraz sobie wyobraź, że w twoim
              mieszkaniu pojawiają się obcy lokatorzy. Nie wolno ich wyrzucuć z żadnego
              powodu! Czynsz, jaki ci płacą, reguluje państwo, nie wystarcza na utrzymanie
              mieszkania. Musisz z pensji dokładać do nich comiesięcznie. Pewnego dnia
              lokatorzy twojego własnościowego mieszkania przestają płacić. Powód: zwolnienia
              z zakładu pracy. Teraz musisz z pensji zapłacić za nich wszystko: za ich
              ogrzewanie, za wodę i kanalizację, za wywóz ich śmieci, itd. Próbujesz ich
              logicznie rzecz biorąc wyeksmitować, ale nie wolno! Troskliwy rząd wymyślił,
              że nie wolno, bo są bezrobotni, starzy, w ciąży, obłożnie chorzy, itd.
              Tak więc do końca życia utrzymujesz w 100 procentach obcą ci rodzinę.
              Jak długo wytrzymasz, dopłacając do życia obcych w twoim mieszkaniu
              własnościowym np. 1000 złotych miesięcznie, jeśli duże? W tym czasie twoje
              mieszkanie podlega degradacji, dekapitalizacji.
              Jak długo wytrzymasz?
              Oj, zapewniam cię mądralo, że wielu nie wytrzymało.
              Wielu właścicieli kamienic, szczególnie tych w podeszłym wieku, nie wytrzymało
              i oddało swe kamienice państwu.
              Tobie też z całego serca życzę, żeby:
              1. jak będziesz na za długich wakacjach, państwo wpakowało ci obcych,
              uzasadniając to dramatycznym głodem mieszkań i nadzwyczajną sytuacją (państwo
              powinno wydać dekret, żeby ładniej wyglądało);
              2. system wykończył cię ekonomicznie, po czym:
              3. żebyś został zmuszony oddać państwu swój majątek - mieszkanie własnościowe.
              Jeśli ZROZUMIAŁEŚ - to ci tego szczerze i z całego serca nie życzę!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka