Bezhołowie kierowców na Krakowskim Przedmieściu

    • Gość: Polak! Jak się nie podoba, to wypier... z Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.07, 14:53
      Jak się nie podoba, to wypier... z Polski, nieudacznicy. U nas jest wolność, a jak się nie podoba, to wont.
    • nessie-jp Bezhołowie kierowców na Krakowskim Przedmieściu 02.10.07, 15:43
      Ja tego nie rozumiem.

      Ciągle jest płacz, że nie ma pieniędzy na to, na tamto, na siamto. A tu takie
      piękne źródło dochodu! Tylko chodzić po jednej ulicy i wlepiać mandacik za
      mandacikiem.

      Mam propozycję. Niech miasto obetnie budżet Straży Miejskiej o połowę. I niech
      Straż dostaje prowizję od wypisanych mandatów, i na tym zarabia. Prowizję
      obliczaną do poziomu poszczególnych funkcjonariuszy! Im więcej złapie
      przestępców - tym więcej zarobi. Tak jak fryzjer - im więcej klientów ostrzyże,
      tym lepiej dla niego. Oczywiście klient, tfu, kierowca, powinien mieć zapewnioną
      drogę odwoławczą, ale doprawdy
      • ogr77 Re: Bezhołowie kierowców na Krakowskim Przedmieśc 02.10.07, 16:16
        Wg danych Urzędu Statystycznego, straż pracuje coraz gorzej:
        - liczba mandatów zmiejszyła się o 27%,
        - liczba notatek urzędowych do wniosku o ukarania zmiejszyła się o 88%,
        - liczba wydawanych poleceń zmniejszyła się o 36%,
        - liczba udzielonych pouczeń zmniejszyła się o 25%,
        - liczba ujętych dorosłych i nieletnich sprawców przestępstw zmniejszyła się o 49%,
        - inicjatywa strażników zmalała o 45%,
        - liczba zgłoszeń realizowanych przez straż zmalała o 15%.

        Sądząc po tych liczbach, w Warszawie przestępczość znika w niespotykanym tempie,
        panuje spokój i porządek, nawet liczba bezdomnych zmniejszyła się o 67%.
        • Gość: eselowu Pewne aspekty... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.07, 16:23
          Sa pewne aspekty ktore mnie nurtuja.

          Po 1, jak moga byc dostawy w godzinach do 7 i po 20, ja swego czasu pracowalem
          jako kurier w firmie i musialem dostaczac w tym tez i na krakowskie przedmiescie
          towary, wszystkie firmy ktore tam obslugiwalem pracowaly pon-piatek w godz
          mniejwiecej 9-17 czyli wychodzi na to ze nigdy nie dostaly by potrzebnego
          zaopatrzenia, rozumiem ze zaraz ktos mi powie ze moglem zaparkowac gdzie indziej
          i towar przeniesc lub przewiesc ale przy mojej pracy nie zawsze bylo to mozliwe.
          Wiec taki nakaz czy tez zakaz jest absurdalny.

          Jesli idzie o SM i mandaty to 2 razy zastalem przy zaparkowanym samochodzie
          sluzbowym wezwanie do zaplaty raz na 200 i raz na 350 zeta, do obu odwolalem sie
          do sadu grodzkiego i w obu przypadkach wygralem udowadniajac ze innej mozliwosci
          parkowania dla samochodu nie bylo.

          nie popieram parkowania gdzie sie da ale trzeba umiec wykazac sie rozumem,
          samochody prywatne nie powinny miec wjazdu na teren krakowskiego jednakze co do
          samochodow dostawczych i kurierskich zakaz ten bym zlikwidowal.

          Studenci z UW smialo moga sobie pospacerowac, sa mlodzi i maja kondycje wiec im
          nie zaszkodzi, nie musza podjezdzac pod same drzwi.

          • anmanika Re: Pewne aspekty... 02.10.07, 16:56
            To wtedy namnozy sie sie samochodow kurierskich, jak ma to w
            przypadku pozwolen na wjazd na Stare Miasto samochodom z plakietka
            inwalidzka. Wystarczy sie przejsc na Piwna by zobaczyc
            tych "iwalidow" w wypasionych autach.
            Mieszkam sama na Krakowskim, czesto doreczaja mi przesylki, i jak
            pytam kurierow, to nie maja problemu z zaparkowaniem auta, tylko
            stawiaja je nie pod samymi drzwiami. Czyli mozna jak sie chce.
          • Gość: tw co? IP: 217.8.161.* 02.10.07, 16:58
            czyli jak przy Krakowskim otworzę sklep sprzedający 20 tonowe walce drogowe to nikt nie wlepi mandatu zaopatrującym mnie TIRom bo "udowodnię że innej możliwości przyjechania z towarem i zaparkowania nie było"?

            ---------
            Te firmy mogą przyjmować towary po godzinach obowiązywania zakazu. Normalna praktyka w krajach cywilizowanych.

            > wszystkie firmy ktore tam obslugiwalem pracowaly pon-piatek w godz
            > mniejwiecej 9-17 czyli wychodzi na to ze nigdy nie dostaly by >potrzebnego zaopatrzenia

            Jeśli nie chcą go dostać bo nie są otwarte w godzinach gdy można do nich przyjechać to ich problem.

            Jeśli nie, bo np. sprzedają walce i zaopatrywane są TIRami, moga zmienić miejsce, no problem, pewne miejsca nie nadają się do prowadzenia hurtowni walców.

            Np. takie galerie handlowe typu Arkadia, Tarasy - czy tam też alejkami pomiędzy sklepami, w godzinach otwarcia, mają jeździć Żuki z towarem?
    • Gość: sder Bezhołowie kierowców na Krakowskim Przedmieściu IP: *.chello.pl 02.10.07, 21:23
      A w Londynie, wy pieprzone palanty, które wozicie samochodami swoje rozlazłe
      dupy, za wjazd do centrum płaci się każdorazowo 5 funtów szterlingów. Jakby wam
      dowalić taką analogiczną opłatę czyli ok. 12 zł, to ruch zmalałby pewnie o 80%.
      (Przelicznik: normalny bilet komunikacji miejskiej w Londynie ok. 1 funta, w
      Wawie 2,40 i to pomnóżmy przez 5. Co daje w Londynie 5 funtów, a w Warszawie 12 zł)
    • tvtotal2 [Foto] misie trzepią pod św.Krzyżem 03.10.07, 00:50
      tinyurl.com/29m9ad
      tinyurl.com/2xcu2j
      kobieta kierująca tym wózkiem musiała wykręcić i wrócić skąd przyjechała. Zdaja
      się skończylo sie na pouczeniu - a szkoda bo powinno co najmniej na skierowaniu
      do okulisty skoro ma problem z dowidzeniem znaków zakazu.
    • Gość: Fidel Re: Bezhołowie kierowców na Krakowskim Przedmieśc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.07, 10:45
      Mówimy tu o łamaniu przepisów na jednym, krótkim odcinku dróg w
      Warszawie. A czy ktoś ze służb miejskich pamięta jeszcze o zakazie
      wjazdu Tirów do miasta w godzinach szczytu? Czy też może ten przepis
      został już zniesiony?
    • Gość: fil Bezhołowie kierowców na Krakowskim Przedmieściu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.07, 00:56
      Krakowskie po remoncie wygląda kiepsko. Płyta chodnikowa na NOWYM
      śWIECIE JEST DUŻO LEPIEJ POŁOŻONA I JEST LEPSZEJ JAKOŚCI. PRZESTAŃMY
      UDAWAĆ, ŻE REMONT KRAKOWSKIEGO BYŁ UDANY. TO KPINA!!! KIEROWCY
      PEWNIE NIE WIEDZĄ, ŻE BYŁ REMONT.
    • Gość: Kierowiec Bezhołowie kierowców na Krakowskim Przedmieściu IP: 165.72.200.* 15.10.07, 15:24
      Proponuje znieśc zakazy ruchu dla samochodów na Krakowskim, Nowym
      Świecie w Łazienkach Królewskich (w końcu jakoś muszę dojechac do
      Pałacu na Wyspie), na Starym Mieście (w końcu jest to trasa
      przelotowa przez Warszwę w kierunku północ-południe, podobnie jak
      Nowy swiat i Krakowskie Przedmieście). Do tego trzeba wszędzie
      wybudować wielopietrowe parkingi! Podziemne, naziemne pod zabytkami
      na zabytkach, parkach, skwerach, wszędzie dojeżdżajmy samochodami!!

      P.S. zapmniałem jeszcze o postulacie aby urzędnicy tak budowali
      drogi i parkingi aby nie było korków!
    • Gość: warszawiak Bezhołowie kierowców na Krakowskim Przedmieściu IP: 165.72.200.* 15.10.07, 15:29
      zapraszam to tej tego artykułu.... ten sam temat tylko od strony
      Policji

      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34889,4538615.html
      po prostu żenada.... byłem świadkiem na Krakowskim jak jeszcze stały
      tam znaki całkowitego zakazu ruchu. Przy Koperniku stał radiowóz a
      koło niego przejechał "nieśmiało" samochód wjeżdżający bezczelnie
      pod zakaz... i co ... i nic! zero rekacji! Panowie z radiowizie
      wygrzewali się na słoneczku.... i jak oczekiwać że przepisy będą
      przestrzegane....
    • Gość: jamnik Re: Bezhołowie kierowców na Krakowskim Przedmieśc IP: *.chello.pl 15.10.07, 16:11
      A cio to znaczy " bezhołowie " Bo ja tego słowa nie znam:)
      • Gość: Arek Re: Bezhołowie kierowców na Krakowskim Przedmieśc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.07, 23:43
        Ludzie zanim pomyślicie to już tyle postów potraficie popełnić. No i
        co z tego, że ktoś wjechał pod zakaz ruchu jadąc np. od Tamki??? a
        skąd do cholery miał wiedzieć, że skoro tablica f-10 na
        Świętokrzyskiej pozwala mu skręcić to za winklem napotka za 2 matry
        (bezpośrednio za przejściem dla pieszych) zakaz ruchu. Nie wpadło to
        do "wszystkowiedzących" główek? Może poczytajcie najpierw PoRD, Bo
        chyba za długo macie PJ i nie pamiętacie, że jazda(również
        zawracanie) wzdłuż po przejściu dla pieszych jest wykroczeniem i to
        dość wysoko karanym. Jakiś cienias ma pretensje, że policjanci się
        wygrzewali na słoneczku i nie reagowali, a nie przyszło Ci chłopcze
        do głowy, że może akurat zgłaszali fakt nieprawidłowego oznakowania
        do zarządcy drogi? albo poprostu nie mieli9 serca podejmować
        interwencji zgodnie z zasadą „Summum ius, summa iniuria” w wolnym
        tłumaczeniu: zbyt ścisłe przestrzeganie prawa bywa największą
        nieprawością

        Pozdrawiam, Arek.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja