Dodaj do ulubionych

Klub Lemon wypiera się ochroniarzy

IP: 83.1.118.* 30.04.08, 09:54
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • sharn1 Klub Lemon wypiera się ochroniarzy 30.04.08, 10:00
      Pewnie że się wypiera bo pewnie zatrudnia policjantów, a ci mają
      zakaz brania takich zajęć dorywczych... Więc robią tam "na czarno".

      Nikomu pewnie włos z głowy nie spadnie, jedyne co można robić to
      bojkotować ten klub i tyle.
        • Gość: rozwazny SPRAWA jest naprawdę prosta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.08, 10:46
          'ochroniarzami' klubu jest kilka osób zatrudnionych 'na czarno',
          dostają dniówkę bez rozliczania się z fiskusem. W ten sposób
          funkcjonuje w Warszawie wiele klubów np. Organza, Utopia, Opera,
          Platinium, Harlem, Fresz, Underground. To normalny proceder.
          Wśród 'ochroniarzy' bardzo często są kolesie na codzień pracujący w
          policji, straży miejskiej, wojsku. W ten sposób dorabiają i
          zarabiają często nawet więcej niż swojej normalnej pracy. Ułatwia im
          prace fakt, że nie muszą placić od tego podatku. Wszystkim się
          opłaca taka sytuajca. Oczywiście do mmentu jak jest jakiś kwas, tak
          jak w przypadku tego pobicia. W tym momencie trzebaby całą tą chorą
          strukturę ujawnić i nad Lemonem zawiśnie bankructwo. Wiele osób
          teraz (właściciel i menedżerowie) będzie się starać zdyskredytować
          napadniętych (byli pijani), będzie kłamać, że nikogo nie zatrudniają
          w ochronie (nie ma na to papierów). Najdotliwiej i najuczciwiej
          będzie jeśli MY KLIENCI zbojkotujemy ten klub, a DJ'e nie będą tam
          chcieli grać. I włascicielowi się dostanie za mataczenie.
          Ewentualnie właściciel bęzie próbował się ugadać poza wszystkimi z
          poszkodowanymi i zapłaci im coś na zamknięcie ust, a sam zatrudni
          dwóch trzech koleżków do ochrony na umowy i zrobi się cisza. No ale
          wtedy nie bedzie nauczki dla reszty klubów i nikt z tego niczego nie
          wyniesie. A za chwilę zdarzy się podobna sytuacja gdzie indziej. Te
          sytuacje się działy wiele razy tylko pobici przeażnie zawsze
          schylali głowy i nie robili awantur. Na szczęście jest nowe młode
          pokolenie, które jest bardziej pewne siebie i przysługujących im
          praw i nie będzie tak lekko.
              • critto Re: donieśmy na nich gdzie trzeba 30.04.08, 13:33
                czytają czy nie, to jedna sprawa. Nie muszą. Skarbówki niedawno wręcz nakłaniały
                obywateli do składania tego rodzaju donosów. Pamiętaj że nikt domyślnie nie jest
                winny (na szczęście), nawet w porąbanym prawie podatkowym i karnoskarbowym.
                Samo to więc, że na bramce stoi "kark" nie znaczy, że jest on tam zatrudniony
                nielegalnie.

                Natomiast w przypadku Lemona sprawa jest wręcz oczywista, biorąc pod uwagę całe
                zajście i mętne tłumaczenia i wykręty managera tego "klubu". Oraz to, że sprawa
                zrobiła się głośna, a będzie jeszcze głośniejsza (vide plany TVN-u o których
                ktoś tu pisał). W takiej sytuacji ścieżka powinna być prosta: doniesienie do
                US-u - sprawdzenie przez UKS (Urząd Kontroli Skarbowej) - ew. kary dla właściciela.
                • Gość: rotua Re: donieśmy na nich gdzie trzeba IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.04.08, 14:36
                  Ale sam fakt kontroli nie jest równoznaczny orzeczeniu o winie, a powszechność zjawiska (jak zwykle - wszyscy o tym wiedzą, tylko nie organy, które są bezpośrednio za tę działkę odpowiedzialne) powinno zaowocować ogólną kontrolą.

                  Jak idę do knajpy, to wierzę naiwnie, że mam doczynienia z dobrej jakości usługą, a odpowiednie służby trzymają pieczę nad tym abym jadł świeże posiłki, nie pił metanolu oraz aby ochroniarze i policja czuwali nad bezpieczeństwem.

                  Ale to niestety, to nie w tym kraju. Płać podatki i spadaj...
                  • critto Re: donieśmy na nich gdzie trzeba 30.04.08, 15:26
                    Gość portalu: rotua napisał(a):

                    > Ale sam fakt kontroli nie jest równoznaczny orzeczeniu o winie, a powszechność
                    > zjawiska (jak zwykle - wszyscy o tym wiedzą, tylko nie organy, które są bezpośr
                    > ednio za tę działkę odpowiedzialne) powinno zaowocować ogólną kontrolą.

                    na pewno takowa kontrola by się przydała. I myślę, że do niej dojdzie, gdyż
                    sprawa najwyraźniej idzie dalej i nie przycichnie.
                    A jeszcze jak się za to weźmie TVN... pamiętamy co zrobili w sprawie Biedronki i
                    paru innych, prawda?
                    CHWAŁA dziennikarzom, że szukają sensacji! Dzięki temu wiele brudnych spraw
                    wyjdzie na jaw. Nie dzięki dobroci dziennikarzy, a ich chęci zysku i kariery.
                    Tak samo jak chleb i mięso masz nie dzięki dobroci piekarza i rzeźnika, ale ich
                    chęci zysku.
          • Gość: autor Re: SPRAWA jest naprawdę prosta IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.04.08, 11:53
            Nie tylko do momentu "jak jest kwas", bo klienci po wypiciu jednego piwa (ok. 0,3 promila) są praktycznie wyjęci spod prawa i policjant może ich zgarnąć na dołek/izbę jeśli będzie miał taki kaprys. Stąd też i w przypadku "kwasu" właściciel knajpy wychodzi z korzyścią, bo nie ponosi skutków prawnych nadpobudliwej ochrony (tak jak w tym wypadku - kto ich pobił? nie wiadomo, jacyś przypadkowi 'goście').


            Lewi ochroniarze to praktyka powszechna w całym kraju. Pół biedy jak to jest policja, gorzej gdy do gry zaangażowany jest półświatek lub okolice mafii. Chociaż czytająć ten artykuł, niebardzo widzę różnicę, bo do policji naprzyjmowali masę szmaciarzy, których nigdzie indziej nie chcieli, więc teraz mamy takie efekty.

            To kolejny dobitny przykład na to, że prawo w tym kraju nie działa. Politycy i policja udają, że coś robią, a realne problemy i cwaniactwo się szerzy. Nic nie da tworzenie nowych urzędów, "biór" i przepisów, jeśli nie będzie skutecznego egzekwowania i wykorzystywania już istniejących.

            Jedyna nietypowa strona tej sytuacji to nagłośnienie jej przez prasę. Pobici goście klubu, zamiast się przestraszyć i siedzieć cicho robią szum. I dobrze, trzymamy kciuki za to aby przykładnie udało się pogrążyć ten pseudo-klub.
      • Gość: gość13 BOJKOT LEMONA IP: 78.133.159.* 02.05.08, 14:30
        Sama nigdy wiecej tam nie pojde i przekażę tę historię dalej, dla
        przestrogi. Ochroniarze- policjanci z Lemona są agresywni, tak samo
        jak ochroniarze-policjanci z większości klubów w Warszawie. W tym z
        Cynamonu, który też zapiera się że nie zatrudnia ochroniarzy.
        Zatrudnia nielegalnie Policjantów.
        Na szczęscie niedaleko Lemona otworzono nową restaurację całodobową..
    • Gość: WW Klub Lemon wypiera się ochroniarzy IP: *.chello.pl 30.04.08, 10:01
      Brawo dla ochrony.
      Byłem świadkiem tego zajścia, siedziałem 2 stoliki obok wraz ze
      znajomymi i niestety ale sytuacja wyglądała zgoła odmiennie. 5
      łysych gości wraz z dziewczynami była już w stanie wskazującym na
      wejsciu do lokalu. Następnie ordynarne zbluzganie kelnerki przez
      tych miłych licealistów sposowdowało reakcję ochrony, tyle tylko że
      na początku spokojną. Niestety na do ochroniarza poderwało się całe
      towarzystwo łącznie z pannami, którym udzieliła się troszkę agresja
      i same zaczeły rzucac się na ochronę. Cała akcja trwała może z 30
      sekund kiedy całe towarzystwo zostało przez ochronę elegancko
      wyprowadzone na zewnątrz. Prawda jest taka że towarzystwo
      zachowywało się chamsko, agresywnie, trafiło na mocniejszych od
      siebie i tyle. Naprawdę nikt nikogo za niewinnośc z lokalu nie
      wyprowadza
      • ukos Gostek kręci 30.04.08, 10:08
        Gość portalu: WW napisał(a):

        > Brawo dla ochrony.(...)

        To była ta ochrona czy nie, może byście się zdecydowali? Pewnie ci
        goście zostali pobici przez nieznanych sprawców albo się
        samookaleczyli, biznesmenie z bożej łaski.
          • Gość: Ania Re: Gostek kręci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.08, 17:11
            to jakiś kretynizm. ja równiez byłam tego wieczoru w tym klubie i
            wiem, że sprawa wygląda zupełnie inaczej niż przedstawili to Ci
            licealiści. Gó..arstwo i tyle. żero szacunku dla kogokolwiek.
            Osobiście jakbym usłyszała od jakiejś gó..ary, że jestem kurwą, to
            sama bym jej przywaliła. Towarzystwo było pijane. Przynajmniej
            dostali nauczkę. Bardzo im tak dobrze. Dzieciaki do domów i spać!!!
      • Gość: koxiarz Re: Klub Lemon wypiera się ochroniarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.08, 10:23
        Gość portalu: WW napisał(a):

        > Brawo dla ochrony.
        > Byłem świadkiem tego zajścia, siedziałem 2 stoliki obok wraz ze
        > znajomymi i niestety ale sytuacja wyglądała zgoła odmiennie. 5
        > łysych gości wraz z dziewczynami była już w stanie wskazującym na
        > wejsciu do lokalu. Następnie ordynarne zbluzganie kelnerki przez
        > tych miłych licealistów sposowdowało reakcję ochrony, tyle tylko że
        > na początku spokojną. Niestety na do ochroniarza poderwało się całe
        > towarzystwo łącznie z pannami, którym udzieliła się troszkę agresja
        > i same zaczeły rzucac się na ochronę. Cała akcja trwała może z 30
        > sekund kiedy całe towarzystwo zostało przez ochronę elegancko
        > wyprowadzone na zewnątrz. Prawda jest taka że towarzystwo
        > zachowywało się chamsko, agresywnie, trafiło na mocniejszych od
        > siebie i tyle. Naprawdę nikt nikogo za niewinnośc z lokalu nie
        > wyprowadza

        Ty cchyba jakiś naiwny jesteś. Skoro wszystko było ok, to dlaczego manago klubu tak kombinuje? Jeżeli ochrona była zatrudniona na czarno (co oznacza, że nie była zatrudniona w sensie prawa) to wychodzi, że klub nie potrafi utrzymać porządku w środku bo tak naprawdę doszło do bitki pomiędzy klientami, a dokładnie do pobicia, którego największą ofiarą jest ważąca pewnie z 60 kg dziewczyna

        Napewno była prowodylką i poierwsza skoczyła na nakoksowaną "ochrionę". Dobre. Ja bym sie nie patyczkował w szukanie winnych pobicia a po sądach ciągałbym właściciela klubu i dochodził odszkodowania. Od razu znaleźliby się winni.

        PS. Najgorsze i tak jest zachowanie policji, które świadczy o tym, że zapewne rzeczywiście w tym szmaciarskim klubie na bramce pracują policjanci. Doniesienie na opieszałość policji, która nie zareagowała na doniesieniu o pobiciu. Zaraz po przyjeździe radiowozu można było bez problemu przejśc sie z poszkodowanym po lokalu i znaleźć sprawców, lub chociaż zabezpieczyć taśmy z nagrań nim się ich pozbyto.

        PPS. "Gazeta" powinna dalej śledzić sprawę, a przy okazji zbadać ile podobnych przypadków miało tam miejsce już wcześniej. Klub "Lemon" zrobił sobie właśnie wyśmienity PR - brak ochrony !!!! HAHAHAHA, takiego swojaka to se nawet Rise nie wpakował.

        Do wszystkich lubiących imprezy: Olejcie szmaty z Lemona, toż to mordownia która myśli jak tylko wydoić frajerów.
        • Gość: flow Re: Klub Lemon wypiera się ochroniarzy IP: 192.132.229.* 30.04.08, 11:24
          a Ty z konkurencji jestes czy co? a skad pewnosc,ze informacje o tej
          dziewczynie sa prawdziwe? dlaczego dziennikarze nie dotarli do niej
          do szpitala tylko pokazuja siniak jakiegos chlopaka? przeciez
          wieksza sensacje wywolaloby zdjecie tej beidnej dziewczyny. o ile
          oczywiscie takowe uszkodzenia mialy miejsce....zastanowcie sie nad
          tym, przeciez kazdy dziennikarz szuka sensacji, a jak nie ma jej
          wystarczajca duzo to troche ubarwi, ot co? napewno pobicie w wyniku
          ktorego powstalo pekniecie czaszki jest rzecza na tyle istotna,ze
          policja pierwsza by sie tym zainteresowala, a jak narazie to tylko
          duzo szumu sie przy tym zrobilo. i jeszcze raz wina lezy po srodku,
          a gazeta zeruje na czyims nieszczesciu, no ale sprzedaz rosnie a to
          sie przeciez tylko liczy...okropne!
          • Gość: koxiarz Re: Klub Lemon wypiera się ochroniarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.08, 12:11
            Nie jestem z konkurencji, ale nie jedne raz byłem świadkiem jak niezrównoważona ochrona (piszę niezrównoważona bo niestety nakoksowani sterydami nie potrafia nad sobą panować jak im skoczy adrenalina) pobiła klientów, których jedyną przewiną było to że zadali pytanie "a dlaczego?", zresztą często w pełni uzasadnione.

            Poza tym, ochrona nie ma prawa naruszyć nietykalności ani stoswać śrdoków przymusu bezpośredniego, a ma jedynie prawo bronić się przed atakiem i to przy zastosowaniu środków odpowiednich do sytuacji. Tu wyraźnie je przekorczyła, gdyż dziewczyna nie była w żadnym razie zagrożeniem dla żadnego z nich (wierzę, że tekst artykułu jest prawdziwy i rzeczywiście sytuacja z dziewczyna miała miejsce, tak samo jak wierzę, że maturzyści mogli być agresywni i pyskować, choć w tłumaczenie menago nie wierzę bo ochorna była tam na pewno). Za dużo mieszania jest przy tej sprawie i to świadczy raczej na korzyść maturzystów. Czemu policja nie podjęła interwencji tylko chciała ukręcić sprawie łeb. W przypadku gdy, maturzyści byli pijani i jak twierdzi policja zachowywali się agresywnie należało ich przebadać alkomatem, gdyż jest to kluczowy dowód w tej sprawie. Jeżeli oni rzeczywiście byli pijani to tracą na wiarygodności, ale jeżeli byli np tylko po 3 piwkach to takie tłumaczenie nie jest już takie oczywiste.

            PS. Mam nadzieję, że ten przypadek będzie impulsem dla odpowiednich służb (PIP, ZUS, US, a w końcu policja) do sprawdzenia, czy policjacni po słuzbie rzeczywiście nielegalnie i na czarno parają się staniem na bramce. To jest patologia, która jest na prawdę groźna (chociażby możliwe kontakty z półświadkiem w tym śrdodowisku).

            Pan MENAGO jest poprostu smieszny BUhahahahaha
            • Gość: xxx Re: Klub Lemon wypiera się ochroniarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.08, 13:15
              byłem kiedyś świadkiem jak ochrona dyskoteki, której właścicielem była żona
              komendanta policji, potraktowała pijaczka, koleś nie był wstanie się utrzymać na
              nogach, wywlekli go po schodkach na zewnątrz, tak, że głowa na stopniach
              odbijała się jak piłeczka, potem rzucili go na maskę samochodu, a gdy osunął się
              na ziemię jeszcze go skopali, i jak miała interweniować policja skoro ich szef
              był szefem dyskoteki :(
      • Gość: k Re: Klub Lemon wypiera się ochroniarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.08, 10:23
        WW, zakładam w dobrej wierze że nie jesteś w żaden sposób związany z Lemonem. Zakładam też, że to co piszesz jest prawdą, czyli że młodzież poszalała agresywnie i po chamsku. Nie widzę jednak powodu, dla której "pannie, która sama zaczęła się rzucać na ochronę" trzeba łamać kość czaszki. Przypominam, chodzi o 19-letnie dziewczę, czyli w najgorszym wypadku agresywnego "kogucika".



      • tom_aszek Potwierdziłeś to na policji? 30.04.08, 11:19
        Gość portalu: WW napisał(a):

        > Brawo dla ochrony.
        > Byłem świadkiem tego zajścia, siedziałem 2 stoliki obok

        Rozumiem, ża natychmiast złożyłeś na policji zeznania w 100% zgodne z prawdą? Bo
        jeśli nie, to mogą ucierpieć niewinni ludzie: ochroniarz(e) i właściciel(e)
        klubu; weźmiesz to na swoje sumienie?
      • Gość: HWDP Re: Klub Lemon wypiera się ochroniarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.08, 11:35
        Gość portalu: WW napisał(a):

        > Brawo dla ochrony.
        > Byłem świadkiem tego zajścia, siedziałem 2 stoliki obok wraz ze
        > znajomymi i niestety ale sytuacja wyglądała zgoła odmiennie.

        I oczywiscie powiadomiłes o wszystkim psiarnie??? ciekawe ze koliduje to z
        zeznaniami menaga klubu twierdzacego ze nie ma zadnej ochrony? a moze to ty
        jestes tym jeb...m psem koksiarzem ktory małolatce wklepał tak ze lezy w
        szpitalu ?? co gnoju??? psie ..y!!!!
      • Gość: Nic nie widziałeś Re: Klub Lemon wypiera się ochroniarzy IP: *.aster.pl 01.05.08, 01:59
        Kłamiesz tak samo jak pan szanowny menago, po pierwsze było 9 osób w tym 3
        dziewczyny więc prosty rachunek daje nam 6 "łysych" licealistów... Po drugie
        gdyby byli tak pijani jak to opisujesz na samym wejściu do lokalu to dlaczego
        niby ochrona ich wpuściła??? Po trzecie nie wyobrażam sobie żeby jakikolwiek
        chłopak lub dziewczyna w wieku lat 18-19 rzucało się na łysego osiłka :P Mówisz
        o eleganckim wyprowadzeniu to niby skąd ślady dotkliwego pobicia i dowody na
        użycie gazu??? Jak podczas eleganckiego wyprowadzenia mogło dojść do szkód o
        których w wywiadach mówi przedstawiciel klubu??? Skoro młodzież zachowywała się
        agresywnie wobec policji i była kompletnie pijana to niby czemu nie została na
        miejscu ujęta i oskarżona o zdewastowanie lokalu??? Jakim cudem kulturalna
        ochrona doprowadziła do pęknięcia czaszki 18-latki??? Dlaczego jeden z menago
        wypiera się że w lokalu w ogóle kiedykolwiek była ochrona skoro ponoć sam
        ich widziałeś? Dlaczego kamery nie zarejestrowały całego zajścia? Skoro nie ma
        systemu nagrywającego, oraz za ścianą nie siedzi ochrona która obserwuje co
        dzieje się w kawiarni to po co w ogóle te kamery (4 w środku i jedna na
        zewnątrz) - zaraz mi powiesz że po to aby odstraszyć potencjalnych awanturników
        tak? To w takim razie po co ta jedna na zewnątrz? Moim zdanie to albo jesteś
        ochroniarzem w tym lub innym klubie albo jesteś ich znajomym i kłamiesz jak
        wymieniony już wyżej menago... Apeluję do wszystkich Czytelników którzy
        pamiętnego wieczoru którzy, byli świadkami (prawdziwymi) tego zajścia do
        kontaktowania się z Gazetą Wyborczą, TVN, lub nawet z samą policją i opowiadania
        co tam tak naprawdę zaszło... Młoda dziewczyna ucierpiała ponieważ jakiś
        nasterydowany typek chciał się wyżyć! Może to spotkać każdego z nas a jak nie
        będziemy reagować to w przyszłości nasze dzieci (nawet dorosłe)! Dojdzie w końcu
        do tego że byle jaka menda na bramce będzie mogła bić, okradać, gwałcić, albo
        nawet mordować nasze córki i synów bo całe społeczeństwo nie będzie reagować!
        POLACY POMYŚLCIE O PRZYSZŁOŚCI JAKA NAS WSZYSTKICH CZEKA JAK BĘDZIEMY PRZYZWALAĆ
        NA TAKIE RZECZY!!!
    • Gość: Pawel Klub Lemon wypiera się ochroniarzy IP: *.chello.pl 30.04.08, 10:15
      Pracuje w gastro od dobrych paru lat.Wszyscy z branzy wiedza ze w wiekszosci
      klubow bramka nalezy do policji.Pal szesc jesli jeszcze potrafia sie zachowac
      ale w Lemonie nieraz widzialem ich jak bili klientow.Widocznie musi byc
      przyzwolenie gory bo jak to tlumaczyc w innym razie.Czemy wzorem Anglii nie
      wprowadzic systemu licencji dla oochroniarzy i przekazac monitoring pod urzad
      miasta?
    • Gość: klocek koniec sfrustrowanych brutalnych typków IP: 212.76.37.* 30.04.08, 10:24
      Bieńkowski, bedziesz kręcił to sie doigrasz. prawde mów, menadżedze ty.
      redakcjo! nie odpuśćcie tej sprawy. czytajcie komentarze. ktoś coś dopisze, i
      sie zrobi w końcu wsypa. opiszcie, co piszą internauci. że policja stoi na
      bramce, że tak jest w większości klubów, popytajcie o to ludzi z branzy.
      nie moze tak byc, że w klubie wywalaa swoją frustrację za niskie zarobki jakieś
      brytalne typki
      • Gość: koxiarz Re: koniec sfrustrowanych brutalnych typków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.08, 10:31
        Gość portalu: klocek napisał(a):

        > że policja stoi na
        > bramce, że tak jest w większości klubów, popytajcie o to ludzi z branzy.
        > nie moze tak byc, że w klubie wywalaa swoją frustrację za niskie zarobki jakieś
        > brytalne typki

        Tu nie chodzi o ich frustrację, tu chodzi o standardy zatrudniania w policji, które sprawiają, że dostają sietam ludzie nieodpowiedni, kórzy ulegają posiadanej władzy. Oni niestety juz po pół roku są przekonani o swej bezkarności, gdyż ta klika chroni swoich członków (co najlepiej widać na przykładzie tej sytuacji).

        Najlepszym rozwiązaniem jest wprowadzenie do takich miejsc obowiązku monitoringu i przetrzymywania nagrań przez określony czas. To są podstawowe zabezpieczenia. Poza tym, czy wogóle istnieje obowiązek zatrudniania ochrony w tego typu lokalach? Ilu ochroniaży jest koniecznych do zapewnienia bezpieczeństwa stu pijanych osób? Może warto to uregulować i uwarunkować przyznanie koncesji od ich wypełnienia.
    • Gość: xxx dziennikarstwo sledcze sie klania panie Lukaszu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.08, 10:38
      zamiast pisac na podstawie opini ludzi tylko, wziac fotografa i popstrykac foty ochroniarzom pod klubami kilkoma, a nastepnie od poniedzialku pod wilcza foty porobic. i zaraz sie okaze ze jednak pracuje policja w ochronie pracuje.ale to pewnie za duzo zachodu, prosciej siedzac przed komputerem pozbierac opinie.

      A TAK BY THE WAY TO MOZE WARTO URZAD SKARBOWY I INSPEKCJE PRACY POWIADOMIC ZE NA CZARNO KLUB LEMON ZATRUDNIA OCHRONE.
      • critto Re: dziennikarstwo sledcze sie klania panie Lukas 30.04.08, 11:48
        właśnie; oczekuję od Gazety Wyborczej, że się zajmie tym tematem. Nie może być
        tak, że ktoś zatrudnia na czarno pseudoochronę, która zagraza klientom i okrada
        państwo z podatków i ZUS-u. DOŚĆ TEGO !!!!! Jeżeli rzeczywiście klub zatrudnia
        kogoś na czarno, to powinien za to beknąć przed Skarbówką, ZUS-em i PIP-em.
        Doprowadzić tam do kontroli skarbowej!!

        A co do fotek to warto aby ktoś z bywalców im pstryknął, choćby komórką...
    • tomekjeden Policyjna kultura pobić 30.04.08, 10:45
      Pewne fakty są już raczej ustalone. Ślady pobicia u poszkodowanych i dziewczyna w szpitalu z pękniętą czaszką. A wszystko jest teraz w rękach policji. Bowiem ustalenie sprawców powinno być kwestią krótkiej raczej rozmowy z kierownikiem klubu. Jak na razie wszystko wskazuje na to, że to policjanci zatrudnieni nielegalnie jako ochroniarze przez klub Lemon, pobili młodych ludzi i tak skatowali dziewczynę, że leży ona w szpitalu z pękniętą czaszką. Polska policja co i raz przypomina, że, od czasu brutalnego mordu na Grzegorzu Przemyku, w Polsce nadal dominuje kultura prymitywnego samosądu opartego na bestialskim użyciu siły, totalnym ignorowaniu prawa i aktywnej współpracy między policjantami w celu oczernienia, a nawet skazania, ofiar policyjnej brutalności. Tam gdzie władze pozwalają by policjantami byli bandyci i by pracowali oni w ramach jakiejś bandyckiej mafii nie może być mowy o skutecznym zwalczaniu przestępczości.
        • tomekjeden Re: Policyjna kultura pobić 30.04.08, 13:24
          Gość portalu: kto pracuje w lemo napisał(a):

          > juz odpowiadam na bramce stoi tam AT dlatego wszystko sie rozmylo


          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

          Sugeruje Pan, że AT, jakiś ponury bramkarz, bandzior i policjant w jednej osobie, jest bardziej władny w polskiej policji niż komendant stołeczny policji, czy sam komendant główny policji polskiej. I tak być może rzeczywiście jest, w tej i w podobnych sprawach. Ja sądzę, że jest to sprawa kultury, a Polsce często w służbach państwowych dominuje kultura bandziorów. W ciągu ostatniego czasu w samej tylko "GW" czytaliśmy o nastolatku, któremu dwóch policjantów, podczas zorganizowanego na komendzie policji bicia, przepołowiło śledzionę, o niewinnym młodym człowieku któremu policjant z ABW złamał kręgosłup, a teraz czytamy o innym bandziorze z policji polskiej, który złamał dziewczynie czaszkę. A nad tym ostatnim przypadkiem pieczę sprawuje jakiś AT, bandzior, który jest bardziej władny od prokuratury i swoich policyjnych zwierzchników. Tak, jest to sprawa kultury. Czy mógłby Pan podać więcej szczegółów o tym AT?
          • critto Re: Policyjna kultura pobić 30.04.08, 13:41
            dlatego warto byłoby zrobić mu zdjęcie (w końcu na "bramce" raczej nie może być
            w masce) i opublikować np. w GW. Jeżeli to rzeczywiście policjant, to w takiej
            sytuacji już jest skończony i nie ma czego szukać w służbach.
            Pamiętacie historię z agentem ABW grożącym bronią kierowcy innego wozu podczas
            jazdy? Sprawa została wyjaśniona, a on został chyba wywalony.
            • tomekjeden Re: Policyjna kultura pobić 30.04.08, 20:39
              Gość portalu: art napisał(a):

              > AT oznacza antyterrorke


              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

              Jeżeli tymi bandziorami są antyterroryści to tym gorzej świadczy to o policji.
              Bandziory bez dyscypliny nie są przecież skuteczni. Co innego złamać czaszkę
              dziewczynie, co innego walczyć z terrorystami. Ciekawe, że kierownictwo "Lemona"
              przyznaje, że w wyniku tego incydentu zostało poszkodowanych kilka osób. Jeżeli
              tymi osobami nie są ochroniarze, których według "Lemona" tam nie było, to kim
              one są? Podobno sprawę bada policja. Można wątpić czy śledztwo będzie uczciwe i
              rzetelne. Kultura mataczenia, brutalnych pobić i korupcji bardziej pasuje do
              polskiej policji. Poniżej oswiadczenie "Lemona".

              Oświadczenie restauracji „Lemon”


              Szanowni Państwo,

              odnosząc się do poniedziałkowego artykułu Gazety Wyborczej, jako
              przedstawiciel klubu Lemon, wyjaśniam, że w nocy z piątku na sobotę około
              godziny 3 nad ranem w naszym klubie miał miejsce nieprzyjemny incydent. W
              trakcie dyskoteki doszło do sytuacji, w której wywiązała się szamotanina, w
              wyniku czego poszkodowanych zostało kilka osób. Jest nam bardzo przykro, że
              sytuacja ta miała miejsce w naszym lokalu, ponieważ w ciągu sześciu lat jego
              istnienia to pierwszy tak nieprzyjemny incydent.
              Podjęliśmy kroki w celu wyjaśnienia co było jego przyczyną. O zajściu
              poinformowaliśmy policję, która podjęła niezbędne działania, zmierzające do
              wyjaśnienia okoliczności całej sytuacji. Dołożyliśmy wszelkich starań, aby
              sprawa ta została rzetelnie zbadana. Jesteśmy w stałym kontakcie z policją i
              udzielamy organom ścigania wszystkich informacji na ten temat. W związku z
              prowadzonym postępowaniem prosimy o powściągliwość od wydawania pochopnych
              opinii w tej sprawie. Z naszej strony zapewniamy, że robimy wszystko, aby
              policja wyjaśniła tę sytuację.
              Jeszcze raz podkreślam, że staramy się zapewnić uczestnikom zabawy w naszym
              klubie maksymalne bezpieczeństwo. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, żeby
              zminimalizować możliwość zaistnienia takiej sytuacji w przyszłości.


              Katarzyna Kiedos
              Cafe Lemon

      • critto zrobić zdjęcia tym "karkom"!! będzie dowód 30.04.08, 13:37
        czy ktoś zrobił zdjęcia tym karkom? choćby z komórki albo z pobliskich krzaków.
        Jeśli tak, to warto je przysłać do Gazety Wyborczej oraz umieścić na galeriach
        typu imageshack.us
        Najlepiej podczas sprawdzania biletów wstępu, legitymacji studenckich czy braniu
        pieniędzy za "wjazd". Będzie wtedy czarno na białym, ŻE OCHRONA JEDNAK W TYM
        LOKALU JEST.
      • Gość: myszor Re: Ot co! Polsko-warszawskie IP: *.chello.pl 30.04.08, 11:19
        bez sensu piszesz, obrazasz tylko ludzi, dajac tym samym jedynie swiadectwo o sobie samym. Nie chcesz chodzic do klubow, to nie chodz, twoja sprawa. Jak ktos chce chodzic, niech chodzi, jego sprawa. A co do buractwa: jest wszedzie, w stolicy, na prowincji, w Krakowie, Warszawie, w kazdym miescie, na kazdej wsi. I nalezy je wiazac z osobami, a nie spolecznosciami calymi. Miastowi moga wyzywac ludzi z prowincji od kmiotkow i burakow i vice versa, kazdy kto na kogos mowi 'burak' tylko dlatego, ze ów pochodzi z miejscowosci X, sam jest burakiem i tyle.
    • Gość: mihoo Klub Lemon wypiera się ochroniarzy IP: *.chello.pl 30.04.08, 11:12
      Na stronie www.lemonclub.pl Pani Katarzyna Kiedos zapewania: "staramy się
      zapewnić uczestnikom zabawy w naszym klubie maksymalne bezpieczeństwo."
      Pan Bieńkowski twierdzi, że klub nigdy nie zatrudniał ochroniarzy. Obraz z kamer
      nie jest rejestrowany.
      Nasuwa się kilka pytań:
      1. W jaki sposób klub zapewnia to "maksymalne bezpieczeństwo" bez ochroniarzy i
      nagrań?
      2. Kim są krótko ostrzyżeni muskularni Panowie sprawdzający dokumenty
      wchodzących gości? (może kelnerami???)
      • Gość: kim Re: Po co chodzicie do klubów z selekcją? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.08, 11:46
        Zle na to patrzysz, spojrz tak: selekcja sprawdza kogo nie wpuscic, bo A) moze
        byc niebezpieczny B) jego osoba w jakis sposob rozni sie od klienteli klubu,
        przez co owa klientela moze sie zle bawic. Tak wiec ja chodze tam gdzie pasuję,
        przechodze selekcje i wiem, ze dzieki niej nie wejda tam ludzie, ktorzy moga
        zepsuc mi zabawe.
        Aha, w przypadku sytuacji z artykulu nie mamy do czynienia z selekcja - tak dla
        jasnosci.
        • sharn1 Re: Po co chodzicie do klubów z selekcją? 30.04.08, 11:55
          Gość portalu: kim napisał(a):

          > Zle na to patrzysz, spojrz tak: selekcja sprawdza kogo nie
          wpuscic, bo A) moze
          > byc niebezpieczny B) jego osoba w jakis sposob rozni sie od
          klienteli klubu,
          > przez co owa klientela moze sie zle bawic. Tak wiec ja chodze tam
          gdzie pasuję,
          > przechodze selekcje i wiem, ze dzieki niej nie wejda tam ludzie,
          ktorzy moga
          > zepsuc mi zabawe.
          > Aha, w przypadku sytuacji z artykulu nie mamy do czynienia z
          selekcja - tak dla
          > jasnosci.


          Szkoda że to tylko teoria.
    • navsegda ochroniarzami była policja 30.04.08, 11:21
      Zakompleksieni, ledwo co zdali maturę, nie dostali się na studia, by przymusowo
      nie iść do wojska poszli do policji bez powołania. W mundurze udają przyzwoitych
      i prawych funkcjonariuszy a w cywilu chleją tak, że na nogach nie mogą ustać,
      katują własne żony i dzieci psychicznie i fizycznie. Utrzymywani z budżetu
      państwa. Obraz polskiej policji...............
    • critto donieśmy do Skarbówki na Lemona 30.04.08, 11:41
      wygląda rzeczywiście, że Lemon zatrudnia na czarno pseudoochroniarzy.
      A na czarno = bez płacenia podatków, ZUS-u i przestrzegania Prawa pracy.
      Donieśmy więc - tu zwracam się zwłaszcza do bywalców tego klubu, ja tam nie
      chodzę - do Urzędu Skarbowego, ZUS-u i Pańswowej Inspekcji Pracy. Taki donos
      KAŻDY może złożyć i to nawet anonimowo, jeśli ktoś nie chce podawać personaliów.
      Te urzędy nie będą się patyczkowały z Lemonem, tylko - jeżeli zostaną wykryte
      nieprawidłowości - dosolą takie kary, że klub będzie musiał zamknąć swe podwoje.
      Jest jeden warunek: TRZEBA IM O TYM DONIEŚĆ. Urzędnicy nie chodzą przeważnie po
      tego rodzaju lokalach i nie mogą wiedzieć wszystkiego. DONIEŚMY WIĘC O TYM!!!
    • Gość: gi kiedys bylam w klubie IP: 148.81.129.* 30.04.08, 11:41
      ktos zaczal fikac, jaks glosna pyskowka, znikad pojawilo sie 2 wielkich bysiorow
      z ochrony cos powiedzieli do kolesia ten fikal jeszcze bardziej, psikneli mu w
      oczy, wzieli w zelazny uiscisk pod pache i koles byl juz poza klubem...bez
      zadnego bicia, rozwalania czaszki itp, mysmy sie dobrze bawili dalej chlopak
      pewnie poszedl do domu trzezwiec... to sie nazywa profesjonalna ochrona a nie
      psychole z lemonu
      • Gość: gumb Re: kiedys bylam w klubie IP: *.chello.pl 30.04.08, 12:10
        Proponuje sprobowac w ten sam sposob pozbyc sie 5 pijanych lysych drechow z
        nabuzowanymi laskami.
        Jak ktos juz wczesniej slusznie zauwazyl, zadna ochrona za nic nikogo nie
        zaatakuje. Naprawde wierzycie, ze oni sobie spokojnie siedzieli i nagle, "WNET",
        znikad, w obloku dymu zjawilo sie paru ochroniarzy i im spuscili lomot? Bo
        akurat wybrali sobie grupke biednych, szczuplych i spokojnych maturzystow,
        ktorzy po cichutkim nuceniu kolysanek marynarskich niesmialo i na paluszkach
        zajrzeli do tego zlego miejsca pelnego agresji i oparow alkoholu?
        Rzucali sie, to dostali becki, prawda stara jak swiat. Wyhodujcie sobie troche jaj.
        Ktos rowniez nadmienil, ze "dzisiejsza mlodziez" walczy o swoje prawa i ze to
        wspaniale. Owszem, walczenie o swoje prawa jest niezwykle wazne, ale nie, jesli
        to jest prawo do bezkarnego robienia burd po pijaku. To nie jest stawianie sie w
        slusznej sprawie, tylko zwykla bezczelnosc.
        Ochrona rowniez na bank przesadzila, bo kto wali w buzie dziewczyny, niemniej to
        na pewno by sie nie stalo, gdyby zamiast swirowac razem ze swoimi lysymi
        chlopakami zachowywala sie spokojnie.
        Menago tamtejszej chlewni sciemnia, ale sciemnia, poniewaz boi sie, ze wyjdzie
        na jaw zatrudnianie ochrony na czarno, a nie bo banda gowniarzy mu robi w gniazdo.

        Nic nigdy nie jest czarno biale, ochrona przesadzila, menadzer powinien pozegnac
        sie z praca za naswietlenie prawidel zatrudniania karkow, a dzieci nie powinny
        robic rozrob przed matura a potem udawac, ze sa niewinne jak sniegu platek.



        • Gość: mamma Nie zaatakuje? IP: 80.247.87.* 30.04.08, 13:08
          Zgadzam sie prawie ze wszystkim oprocz "zadna ochrona za nic nikogo
          nie zaatakuje" - roznie to bywa, jak chlop ma czasem ochote komus za
          przeproszeniem wp... to duzo mu nie trzeba - pretekst ochroniarz
          sobie moze latwo znalezc wsrod mniej lub bardziej podchmielonej
          braci (nie mowie o tym przypadku). Czasem pretekst niewspolmierny do
          becek spuszczonych. Takze ochroniarze to niestety nie baranki
          dzialajace w zgodzie z prawem i zdrowym rozsadkiem.
        • Gość: ae Re: kiedys bylam w klubie IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.04.08, 14:45
          > Proponuje sprobowac w ten sam sposob pozbyc sie 5 pijanych lysych drechow z nabuzowanymi laskami.


          Jak to "pozbyć się"? W takiej sytuacji należy natychmiast wezwać policję. Ochrona jest od CHRONIENIA. Ma zachowywać się biernie i reagować jedynie w sytuacjach kryzysowych, a nie od rozstrzygać kto ma rację.
        • Gość: NIe zgadzam się Re: kiedys bylam w klubie IP: *.aster.pl 01.05.08, 02:45
          Ile musiał byś wypić żeby rzucić się na typa ze 3 razy większego od siebie i to
          na dodatek w lokalu???? Musieli by nie mieć mózgu albo być zalani w trupa a
          wtedy ochrona by ich nie wpuściła! Nawet jakby dziewucha zaczeła ich okładać to
          i tak taki bysior powinien ją wziąć pod pachę wystawić przed klub i wezwać
          policję a nie z pięści w twarz nawalać! on nawet by nie poczuł uderzenia młodej
          panienki! Na dodatek wyrażają sie oni tak że jednak coś tych głowach mają, a
          poza tym był z nimi również jakiś dorosły mężczyzna ( jak widać w reportażu
          video ) który nie zachowywał by się jak byle gó..arz! ja tam wierze małolatom -
          nic nie usprawiedliwia takiego zachowania ochrony i kłamstw manago!
    • Gość: xx Klub Lemon wypiera się ochroniarzy IP: 195.205.132.* 30.04.08, 11:46
      normalny maturzysta siedziałby w domu i zakuwał do ostatniej chwili
      a nie się po klubach wałęsał... spokojna grupa 10 osób ... proszę
      bez takich głupot, widziałam już nie jedną taką grupę która raptem
      staje się mniej miła a Wy nie wyglądacie na spokojnych
      maturzystów!!! szukaliście wrażen po alkoholu to je zależliście a że
      trafiliście na silniejszych to teraz pretensje?? a jakbyście się
      okazali mocniejsi to poprostu byście zniknęli... to właśnie zrobili
      niby ochroniarze z lemona
      • Gość: Obserwator Zboku Re: Klub Lemon wypiera się ochroniarzy IP: *.cust.uk.viatel.net 30.04.08, 12:17
        Gość portalu: xx napisał(a):

        > normalny maturzysta siedziałby w domu i zakuwał do ostatniej
        chwili
        > a nie się po klubach wałęsał... spokojna grupa 10 osób ... proszę
        > bez takich głupot, widziałam już nie jedną taką grupę która raptem
        > staje się mniej miła a Wy nie wyglądacie na spokojnych
        > maturzystów!!! szukaliście wrażen po alkoholu to je zależliście a
        że
        > trafiliście na silniejszych to teraz pretensje?? a jakbyście się
        > okazali mocniejsi to poprostu byście zniknęli... to właśnie
        zrobili
        > niby ochroniarze z lemona


        Argument o maturzystach bawiacych sie w klubie, gdy powinni zakuwac
        do matury jest porostu cienki. Widze, ze pracownicy, badz tez
        wlasciciele klubu niezle sie uwijaja na tym forum. Przypominam, ze
        to Was gowno powinno obchodzic co maturzysci robia na kilka dni
        przed matura, moze zakuwali przez caly rok, i chcieli sie rozerwac w
        klubie. Naprawde gowno ma to tutaj do rzeczy. Najwazniejsze jest to,
        ze zostali skatowani przez ochrone.
      • Gość: buahahaha Re: Klub Lemon wypiera się ochroniarzy IP: *.aster.pl 01.05.08, 02:53
        ja tam miesiąc przed maturą nic się nie uczyłem a teraz państwowo studiuję, piwo
        też piłem i jakoś mi to nie przeszkadzało a jak ktoś szuka zaczepki to na pewno
        nie ochrona jest od tego aby ją ten ktoś znalazł... wezwali by policję to mieli
        by sprawę wygraną w kieszeni a tak pobili i mają pękniętą czachę jakiejś
        małolatki.... NIC NIE USPRAWIEDLIWIA POBICIA A CO DOPIERO JAK KTOŚ JEST
        ZATRUDNIONY NA STANOWISKU BRAMKARZA!!!!!!!!!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka