Dodaj do ulubionych

Biurowiec Zahy Hadid nie zbawi Warszawy

IP: *.acn.waw.pl 26.05.08, 21:54
Sralis mazgalis, panie architekt. Biurowiec Hadid niczego ma nie
zbawiać, tylko po prostu ma fajnie wyglądać i być kolejnym elementem
wielkomiejskiego City. Budynek Rockefellera też nie zbawiał Nowego
Jorku, tylko do dziś stanowi rozpoznawalną ikonę tego miasta. Tyle i
tylko tyle. A pierdzielenie o tkance miejskiej, znakach w przestrzeni
itp. wsadzę se w buty. Koniec gadania, trza coś robić. Będziesz znany,
też se coś zaprojektujesz. Na razie masz 28 lat i możesz Hadid
poziomice nosić.
Obserwuj wątek
    • johanna_haase Sralis mazgalis architektonis 26.05.08, 21:55
      Sralis mazgalis, panie architekt. Biurowiec Hadid niczego ma nie
      zbawiać, tylko po prostu ma fajnie wyglądać i być kolejnym elementem
      wielkomiejskiego City. Budynek Rockefellera też nie zbawiał Nowego
      Jorku, tylko do dziś stanowi rozpoznawalną ikonę tego miasta. Tyle i
      tylko tyle. A pierdzielenie o tkance miejskiej, znakach w przestrzeni
      itp. wsadzę se w buty. Koniec gadania, trza coś robić. Będziesz znany,
      też se coś zaprojektujesz. Na razie masz 28 lat i możesz Hadid
      poziomice nosić.
        • Gość: Borys Smiech IP: *.aster.pl 27.05.08, 08:16
          Niszyczyc Warszawe juz bardziej nie mozna a po drugie moze wreszcie
          warto wyrosnac z tych Polskich wad i krytykowac wszystko i
          wszystkich i przyjac cos co juz zostalo docenione czyli wlasnie
          Hadid. Sami nie potrafimy wymyslec nic konkretnego wiec czepiajmy
          sie innych. Prosze tylko przypomniec jaki polski architekt wygral
          cos konkretnego ;)
          Ale jest racja, ze Hania zamiast chwlaic sie czyms co zrobila sama,
          podpisuje sie pod innymi projektami ale tak jest z Wladza przeciez
          • Gość: World Re: Smiech IP: 85.219.142.* 27.05.08, 17:39
            "(...) Nie może więc decydować jej prywatne wyobrażenie o tym, co jest ładne,
            eleganckie i światowe."

            A dlaczego ma decydować gust takiego architekta ? Czym on zasługuje, żeby
            narzucać swoją wizję ? Może chociaż pozwoliłby innym realizować i nie
            przeszkadzałby przy tym ...
            A pod mój gust to jak najbardziej to pasuje. Może kiedyś w końcu doczekam się
            prawdziwych wysokościowców w Warszawie.
        • Gość: TPepe Re: Bufetowej mózg zlasowało gdy usłyszała nazwis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.08, 09:20
          Jak ekipa Piskorskiego wybudowała dwa, to tacy jak ty ją jeszcze do niedawna po
          sądach ciągali.
          A odnośnie szkół w centrum to:
          po pierwsze - w centrum jest coraz mniej młodych ludzi i większość uczniów
          dojeżdża więc może szkoła by pojechała za nimi?
          po drugie, akurat w wizji władz miasta szkoła miała się znaleźć w dolnej części
          jednego z budynków.
          A odnośnie ładu przestrzennego projektu nazwanego przez autora "warszawskie Twin
          Towers" pozostaje stwierdzić: każdy ma takie Twin Towers na jakie zasłużył.
      • Gość: kub Re: Sralis mazgalis architektonis IP: *.chello.pl 26.05.08, 23:48
        o pardon - teraz takie czasy ze wszystko ma byc ikona i faktycznie po zbudowaniu
        tego czegos staloby sie ikona warszawy ze wzgledu na swoja wysokosc.. ale
        szczerze powiedziawszy projekt jest mialki i malo odkrywczy i na jednym jedynym
        ujeciu wizualizacji jakos to wygladalo..
        mozna dyskutowac nad wartoscia tegoz projektu - jednym sie podoba inni uwazaja
        ze nie jest rewelacyjny (warto pamietac ze nie zawsze architekt ktory daje
        nazwisko w ogole przylozyl reke:])
        warto jednak zastanowic sie nad reszta artykulu, bo to je racja..
      • Gość: asbogzal Re: Sralis mazgalis architektonis IP: *.bethere.co.uk 27.05.08, 03:44
        tak racja- konciec pierdzielenia o tkance miejsciej, o znakach w przestrzenii,
        wazne zeby sie swiecilo, po co nam plan zagospodarowania centrum? po co logiczna
        calosciowa koncepcja sytuowania wierzowcow w panoramie miasta? co to w ogole za
        kocopoly o wartosci architektonicznej dworca? jak jest zaniedbany to lepiej
        zburzyc niz umyc i zmodernizowac? to cala wartosc architektoniczna to panie
        przezytek jest, a jak to wziasc na zdrowy rozum to warszawa stacila by swoj
        charakter, ta urocza specyfike, gdybysmy zaprowadzili przestrzenny, usuneli
        blaszaka z placu defi, pozbawili dworzec slodkiego zapachu uryny, powrocili do
        burzuazyjnej zabudowy pierzejowej o zharmonizowanym gabarycie. aaa i zostawic
        na stale te piekne jakze kolorowe reklamy zaslaniajace stare kamienice na
        jerozlomskich. w koncu prawdziwa warszawa to budy na defilad, bazar na
        stadionie, skarpety sprzedawane z polowki na co drugim skrzyzowaniu i slodna
        samowolka budowlana, a co?
      • makrama1 Re: Sralis mazgalis architektonis 27.05.08, 09:51
        johanna_haase napisała:

        > Sralis mazgalis, panie architekt. Biurowiec Hadid niczego ma nie
        > zbawiać, tylko po prostu ma fajnie wyglądać i być kolejnym elementem
        > wielkomiejskiego City. Budynek Rockefellera też nie zbawiał Nowego
        > Jorku, tylko do dziś stanowi rozpoznawalną ikonę tego miasta. Tyle i
        > tylko tyle. A pierdzielenie o tkance miejskiej, znakach w przestrzeni
        > itp. wsadzę se w buty. Koniec gadania, trza coś robić. Będziesz znany,
        > też se coś zaprojektujesz. Na razie masz 28 lat i możesz Hadid
        > poziomice nosić.

        Jak uważasz, że znane nazwisko usprawiedliwia stawianie czegokolwiek w dowolnym
        miejscu, to sobie obejrzyj ten "cedet" postawiony na tyłach Teatru Wielkiego
        zasłaniający starą architekturę i pasujący w tym miejscu jak pięść do oka.
        Mam wątpliwą przyjemność oglądać go w drodze do i z pracy.
            • Gość: Warszawiak Re: Sralis mazgalis architektonis IP: *.lot.pl 27.05.08, 16:32
              przypomnij sobie jaki projekt przedstawil Foster, a co finalnie
              zbudowano. Roznice sa ogromne. Foster przedstawil piekny budynek,
              ale oczywiscie 'polskie znawce' nie majace pojecia o tym co warto
              zbudowac oprostestowaly projekt mowiac, ze koszmarny, bo za
              nowoczesny, no i zaczeto go modyfikowac budujac zgnily kompromis,
              aby stworzyc cos pomiedzy nowoczesna forma zaproponowana przez
              Fostera i pomyslami protestujacych. Stad na pl. Pisudzkiego mamy
              dzis to co mamy, a nie swietny bydunek, ktory moglby byc jednym z
              archotektonicznych symboli miasta.

              Koncepcja Hadid jest swietna, a dlaczego pojawiaja sie protesty
              mozna sie domyslic. CO ciekawe nie protestuja przewaznie Ci
              architekci, ktorzy zaprojektowali w Warszawie czy gdzie indziej
              interesujace budynki, a gromadka tych, ktora straci szanse na
              stawianie w miescie swoich szkaradnych pudelek, w ktorych nie ma
              kszty polotu i ktore z nowoczesna architektura maja niewiele
              wspolnego.

              Ze strony miasta istotne jest by pod te projekty przygotowac
              infrastrukture pod proponowane obiekty oraz zapewnic komunikacje
              (kolejne linie metra, rozbudodować szybką kolej miejską, stworzyć
              sieć szybkiego bezkolizyjnego tramwaju) etc.
              • mezzanine78 Re: Sralis mazgalis architektonis 28.05.08, 09:51
                budynek fostera wcale nie jest zły; chyba jest jedynym biurowcem
                który łączy dwie funkcje - komercyjną i publiczną (placyk z fontanną
                w środku patio). A to że polscy architekci często protestują i
                popierują miałkie i mało odważne rozwiązania (np. projekt Kereza) to
                niestety fakt...

                budynek lilium jest oryginalny w formie tylko zbyt wysoki w stosunku
                do otoczenia; HGW dobrze zrobiła że była na tej konferencji bo
                powinna popierać odważne projekty dobrych architektów - to tworzy
                pozytywny klimat, którego dotychczas brakowało i może przyciągnąć
                inne sławy...
      • Gość: wojtu$ Re: Sralis mazgalis architektonis IP: *.acn.waw.pl 27.05.08, 10:08
        hahaha, poziomice nosic ;)... bardzo dobrze i popieram zdanie autora tego
        komentarza.. moze ja nie znam sie na architektonicznym ładzie ale nie znam duzo
        osob w Warszawie, ktorym podoba sie dworczec centralny. NAwet jesli bylby
        odmalowany, wypucowany, pachnacy co i tak jest wielka utopia, to nie znalazlby
        wielu zwolennikow..
        pozdrawiam
      • Gość: estragon Re: Sralis mazgalis architektonis IP: 195.47.201.* 27.05.08, 12:24
        sralis to mozesz sobie do lustra powiedzieć dziweczynko. Facet ma
        rację i nie chodzi tu wcale o jakieś antyliberalne podteksty, tylko
        o to że ten budynek właśńie wcale fajnie nie wygląda. Fioletowy
        ogórek wbityw ziemię, kompletnie bez wyczucia proporcji z
        czymkowliek co jest do okoła. A tkanka miejska to nie
        jest "pierdzielenie" jak byłaś się łaskawa wyrazić, tylko coś co
        każdy na codzień odczuwa jako jakość płynnego poruszania się po
        mieście. Jak sobie siedzisz w bloku na Bemowie albo Jelonkach to
        sobie buduj "wielkomiejskie City" z klocków na parapecie, a nie w
        mieście, w którego środku jest kwartał kompletnie nie skolonizowany
        przez naturalny ruch ludzi i któremu dostawianie wieżowców bez ładu
        i składu byle wyższy i bardziej od czapy nic nie pomoże. A ten
        budynek Hadid jest po prostu nędzny, niech go sobie wsadzą w Kuala
        Lumpur.
        • aegis_of_heart Nic dodać, nic ująć. ;) 27.05.08, 13:01
          Ciekawe tylko ile jeszcze zobaczymy tu "szczerych" wypowiedzi
          nasłanych przez inwestora albo wpisów sierot z kompleksem na punkcie
          fallusów tzn. wieżowców. Wieżowców byle jakich, stawianych byle
          gdzie, jak popadnie.
        • Gość: kilof Re: Sralis mazgalis architektonis IP: *.acn.waw.pl 29.05.08, 00:32
          calkowicie Ciebie popieram, najsmutniejsze jest to, jak wielu ludzi
          w wiekszosci chyba malolatow wogole nie odroznia tego co szlachetne
          i dobre od tandety i wystarczy slynne nazwisko i zeby sie swiecilo i
          bylo wysokie i wogole cool!, zeby bylo "fajne".

          Projekt Hadit jest do bani i wie to każdy kto choć trochę wie o
          architekturze. A bufetowa jak widać na ten temat nic nie wie i chyba
          wokół niej tez nikt nie wie.
    • Gość: lisek Biurowiec Zahy Hadid nie zbawi Warszawy IP: *.mskcc.org 26.05.08, 21:57
      Lapy precz od Dworca!
      To jest bardzo ciekawa bryla, trzeba go tylko wyczyscic i bedzie
      swietnie. Jakby tych wszystkich Zlotych tarasow i innych drapaczy nie
      myc przez 10 lat to tez by wygladaly jak ostatni syf.
      Rrany, czy to miasto moze miec w koncu jakis plan zagospodarowania
      przestrzennego i kogos, kto tego bedzie pilnowal?
    • Gość: R. Mutt 1917 Zróbmy to jak w cywilizowanym kraju IP: *.acn.waw.pl 26.05.08, 22:35
      Dworzec Centralny to konstrukcja przestarzała i obecnie mało funkcjonalna
      - jego miejsce jest w albumach o tzw. architekturze PRL-u i tylko tam.
      Miasto powinno pozwolić inwestorowi wybudować swój budynek na miejscu
      dworca, ale pod jednym warunkiem: inwestor sfinansuje w całości lub w
      znacznej części budowę nowego dworca i towarzyszącej mu infrastruktury.
      To chyba uczciwa i dobra dla stolicy propozycja, prawda? Władze mają mięć
      na uwadze interes mieszkańców, a nie inwestora. A jeśli ktoś uważa, że
      jakiś zagraniczny turysta przyjedzie oglądać biurowce Fostera i
      apartementowce Liebeskinda, to niech zada sobie pytanie: czy ja -
      mieszkaniec Polski - chcę jechać do Moskwy oglądać zabytki socrealizmu?
      Oni mają takich budowli na pęczki! A sukces Muzeum Guggenheima opiera się
      nie tylko na architekturze, ale głównie na ekspozycjach.
      • Gość: Wojtek S. Re: Zróbmy to jak w cywilizowanym kraju IP: *.sds.uw.edu.pl 26.05.08, 22:58
        Skoro już zróbmy to tak jak w cywilizowanym kraju, to zróbmy
        najpierw plan zagospodarowania, a potem pomyślmy jak weń wpasować
        pomysly Pani Zahy. Na razie jest kupa, a nie ma kibla.

        Naprawdę Warszawa jest nie tylko do dupy (i do zaslonięcia
        wieżowcami), ale ma tez wiele cennych rzeczy do zachowania, jak np.
        zasada budowania wysokich budynkow tylko na zachód od Emilii Plater
        (i to po to by ochronić krajobraz Starówki, ktorą tak wszyscy
        lubimy, a nie odsłonić PKiN), jak Oś Saska, jak Marszałkowska (oś),
        Nowy Świat i Krakowskie, Stara Praga, Plac Grzybowski etc, etc.
        myślę, że niektorzy światli architekci powinni też czasem umieć
        zachować lub nawiązać do naszej przeszłości w imię przyszłości.
      • Gość: orient Re: Zróbmy to jak w cywilizowanym kraju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.08, 23:10
        1. A gdzie miał by się znaleźć ten dworzec? W Koluszkach? I mylisz się. Jest
        funkcjonalny. Wystarczy tylko usunąć te budy postawione w czasach "radosnego
        kapitalizmu" i nieco przystosować do potrzeb niepełnosprawnych. Dworzec to nie
        bazar. Fajnie by było odtworzyć "Karuzelę" pod rondem, ale na to już nie liczę.
        Mentalność bazarowa kolejnych włodarzy miasta na to nie pozwoli.
        2. Wątpię aby ktoś przyjedzie aby obejrzeć dzieło Fostera. Takich budynków jest
        pełno _na_całym_ świecie a socrealizm? Czemu nie? Tego akurat na całym świecie
        nie ma tylko w niektórych miejscach. Po co być gołosłownym. Już teraz są
        wycieczki np. do Nowej Huty.
    • Gość: architekt Wstecznictwo WON IP: *.centertel.pl 26.05.08, 23:02
      Dramatem miasta Warszawa jest:
      -dekoracja rodem z taniego filmu pt. Pałac Jabłonowskich na Placu Teatralnym
      -projekt wbudowania Grobu Nieznanego Żołnierza w odbudowę Pałacu Saskiego, który
      nawet nie będzie tak jak był-elewacja ma być z kamienia bo z tynku było za "biednie"
      Jak komuś się widzi Warszawa pełna pseudo-zabytków to niech przynajmniej będzie
      konsekwentny-trzeba:
      -kupić tarkę do prania
      -wygospodarować boks na konia w mieszkaniu
      -wyposażyć się w zestaw świec i ogarków
      -wybudować na pobliskim placyku wychodek
      -zakupić zestaw gołębi pocztowych-taki XVIII wieczny internet
      Powodzenia
    • bryt.bryt zalosny tekst 26.05.08, 23:05
      Autor tego tekstu cierpi na znana chorobe malkontentow - wymysla nieistniajaca
      sytuacje i sie jej przeciwstawia. Gadanie o oczekiwaniu cudu, o zbawianiu
      czegokolwiek jest zalosne i jalowe. Mam wrazenie, ze jesli cos jest z zewnatrz i
      nie uwzglednia od razu i z gory calej zlozonosci polskiej historii oraz polskich
      ambicji, to jest do kitu.
      • Gość: American Style Re: zalosny tekst IP: *.aster.pl 26.05.08, 23:13
        centralny to smierdzacy kibel
        powinni go zrownac z ziemia
        ostatnio jak tam bylem to przez 10 minut trzy razy
        jakies beje chcialy fajke a dwa razy kase
        obok jakis smierdzacy gosciu z morda w plastrach chodzil w kolko
        wszedzie smierdzialo
        a policja lazi w tych cholernych tandetnych czapkach z daszkiem
        i w odblaskowych kamizelkach
        i g.. z tego jest
        jezu jaka wiocha
        centralny to najwieksza porazka warszawy od 50 lat
        jeszcze chyba wieksza niz ten ruski kolek posrodku
        wszystko lepsze niz ten syf
        • el_matador9 Re: zalosny tekst 26.05.08, 23:33
          tekst coś jakby nie przypiął ni przyłatał,... rodem z kabin
          wschodnioeuropejskich komentatorów jarmarcznej Eurowizji - wolą
          tłuste pośladki kołchozowej i chłopskie łydki jak u chłopa -
          śpiewającej, kiczowatej, tandetnej Ukrainki nad wyniosłą jak wieża
          Eiffla nordycką posturę sterylnej, doskonałej jak lalka Barbie i
          bielonej wapnem, zębnej Amerykanki Iris Gee...
          wiadomo że Warszawa to miasto ultramerykańsiego kalifornijskiego
          rozmachu i ogórek Zahy Hadid jest jedynie pierwszą skromną jaskółką
          czy zwiastunem
          megatrendu obliczonego na dziesiątki i setki lat.
          negowaniem przełomów negują nasi panowie też swoje wykształcenie
          jako urbaniści i architekci - wychodzą na jaw ich atawistyczne
          chłopskie wsteczne geny całkiem nie "eugenicznego" poziomu ich
          intelektu i nie wiem czy też czasem i ich fizycznego brzydkiego
          wyglądu...co idzie zawsze w parze...
          piękno ma wudżwięk jednoznaczny i nie podlega dyskusji...
        • zegrz Re: zalosny tekst 27.05.08, 09:34
          a co ta sytuacja ma wspólnego z Centralnym? Przejdź się wieczorem po jakimś
          blokowisku. Jak ci spuszczą wpi*rdol to też będziesz domagał się by je zburzyć?
    • Gość: wawa Matko, kolejny sfrustrowany lokalny architekcik... IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 26.05.08, 23:46
      I do tego "krytyk" hehehe!

      Kiedy w końcu ten nasz lokalny plankton architektoniczny wezmie sie do roboty i
      stworzy cos ciekawego, zamiast ujadac i skowytac na zachodnia konkurencje?

      A moze jest to ponad ich sily?

      Panie "krytyk" - moze za pare lat jak pan dorosniesz to sam cos zaprojektujesz
      ciekawego (bo na razie to nie masz sie czym pochwalic), a w miedzyczasie polecam
      pilnie sie uczyc!
    • Gość: Grzegorz B. parę słów prawdy a jak zabolało IP: *.aster.pl 27.05.08, 00:07
      I stąd tyle agresji ... a przecież każdy kto ma chociaż minimum
      wiedzy o mieście, urbanistyce i architekturze musi przyznać rację
      mojemu immiennikowi. Prowincjonalne przekonanie utożsamiające
      nowoczesne miasto z wysokościowcami, najlepiej upchanymi jeden obok
      drugiego i zaprojektowanymi przez starchitektów pokazywanych w
      telewizji i opisywanych w tabloidach to jednak nie to samo, co
      wiedza o tych dość skomplikowanych sprawach. Oczywiście
      każdy "amator architektury" i "znawca urbanistyki" (bo mieszka od
      kilku miesięcy, czy kilku lat w dużym mieście) ma prawo wypowiadać
      się publicznie na te tematy, zwłaszcza w internecie, bo to niewiele
      kosztuje i mamy w Polsce wolność słowa. Ale to nie oznacza, że jego
      głos w takich sprawach ma taką samą wagę jak głos fachowca...
      Do tego inwestor zatrudnił do promocji swojego przedsięwzięcia
      projektantkę, która nie wie jak w Warszawie uzyskuje się decyzje o
      warunkach zabudowy (może on sam też nie wie ?) - przez udawadnianie,
      że projekt jest PODOBNY, do tego co znajduje się w jego otoczeniu,
      bo tego wymagają przepisy dot. ustalania warunków zabudowy w
      sytuacji braku planu miejscowego. Tymczasem p. arch. ZH kwestionuje
      znaczenie kontekstu dla kształtowania architektury i otwarcie
      deklaruje, że jej projekt jest całkowicie odmienny od otoczenia,
      które jej zdaniem wymaga całkowitych zmian. Może nawet ma rację, ale
      do takich zmian i zgody na ich rozpoczęcie przez wybudowanie
      jej "lilii" należy sporządzić plan zagospodarowania przestrzennego
      tego rejonu, bo tylko przy pomocy planu można radykalnie zmienić
      charakter terenu zurbanizowanego, nie przez pojedyncze decyzje o WZ.
      A takiego planu nie ma i jeszcze długo nie będzie ...
      Grzegorz B.
        • Gość: Grzegorz B. Re: Czy to dla odmiany kolejny arogancki IP: *.aster.pl 27.05.08, 13:18
          ...ignorant, lekceważący lub po prostu nie rozumiejący argumentów
          merytorycznych, więc natychmiast sprowadzający problem do kwestii
          personalnych, powiązań SARPowskich itp. ... to typowe dla
          internetowych "amatorów" i "znawców".
          A tu trzeba najpierw postudiować i popracować parę lat, coś
          fachowego poczytać, żeby mieć chociaż odrobinę pojęcia o tematach
          poruszanych w tym wątku i żeby potrafić sklecić chociaż parę
          sensownych merytorycznych zdań ... Tłuc w klawiaturę i argumentować
          ad personam potrafi każdy, wiedza o mieście, urbanistyce i
          architekturze jest natomiast rozdzielona w społeczeństwie bardzo
          nierównomiernie, a ta dyskusja dobrze to ilustruje.
          GB
      • Gość: maxio Re: parę słów prawdy a jak zabolało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.08, 08:21
        >która nie wie jak w Warszawie uzyskuje się decyzje o
        >warunkach zabudowy (może on sam też nie wie ?) - przez udawadnianie,
        >że projekt jest PODOBNY, do tego co znajduje się w jego otoczeniu,

        To pokazuje jak mysla nasi "architekci". Najpierw wydalic z siebie wielkim
        wysilkiem jeden klocek a potem kopiowac go w dziesiatkach egzemplarzy dookola,
        bo mozg juz nie daje rady wytworzyc nic innego. I co widzimy - za Zelazna Brama
        to ideal takiego myslenia. Dziesiatki klockow takich samych, idealnie rownych i
        pod linijke, tworzy ideal polskiego architekta. To jest jego kontekst, jego
        zycie i jego horyzont umyslowy.
    • Gość: jk Biurowiec Zahy Hadid nie zbawi Warszawy IP: *.chello.pl 27.05.08, 00:28
      Mhm , "krytyk architektury" ?!
      Jakos przemadrzalych krytykow literackich , muzycznych , filmowych
      jestem w stanie zniesc . Architektury miana sztuki nikt nie
      pozbawia , zatem i jej tworcy krytyce musza byc poddawani , a jednak
      gdy ktos sie mieni "krytykiem architektury" to dla mnie oprocz
      przedmiotowej erudycji powinien sie wykazac rowniez indywidualnymi
      osiagnieciami . Inaczej kazdy z amatorow , dyletantow po
      przeczytaniu jednego lub dwoch podrecznikow o architektonicznych
      stylach moze sobie przypisywac miano : "Krytyk Architektury" .

      Pieknie jest zjechac projekt uznanej architektki , jednoczesnie
      dowalajac urzedniczej wladzy , rosnie sie we wlasnych oczach , coz
      za splendor splywa gdy mozna tak bezceremonialnie krytykowac
      autorytety .
      Niestety uzywanie argumentow w rodzaju : likwidacja dworca
      kolejowego i szkoly w imie zaspokojenia potrzeb pazernych inwestorow
      jest szukaniem taniego populizmu przez "krytyka architektury" , a
      przy tym manipulacja bo faktycznych tych funkcji nikt likwidowac nie
      chce .
      Kiepsko to swiadczy wedlug mnie o autorze artykulu , ktorym powoduje
      raczej chec zablysniecia niz merytorycznej oceny proponowanych
      projektow .
      • Gość: ap Re: Biurowiec Zahy Hadid nie zbawi Warszawy IP: *.acn.waw.pl 29.05.08, 01:07
        Własnie jego artykul jest bardzo merytoryczny i fachowy ale
        najwyrazniej tego nie potrafisz dostrzec. Uwazasz ze tandeta Lilium
        stanie sie wizytowka Warszawy? hih! Czy zeby byc krytykiem
        literatury czy kina trzeba byc poeta lub filmowcem? Widac ze o
        sztuce i estetyce masz takie pojecie jak dres w skórze i mokasynach
        o elegancji...
    • Gość: student Biurowiec Zahy Hadid nie zbawi Warszawy IP: *.3.pl 27.05.08, 00:30
      Oto, jak widzą nasz "ogromny problem" ludzie z zewnątrz:

      On Wednesday, starchitect Zaha Hadid unveiled her designs for the
      Lilium Tower (pictured), a 790-foot residential skyscraper to be
      built in the middle of Warsaw. (It's set to face the city's
      Stalinist-era Palace of Culture—the contrast between the two will be
      marked, to say the least.) The Polish capital is in the middle of an
      architectural renaissance: Construction recently began on another
      residential building designed by Daniel Libeskind, while Norman
      Foster's office building, dubbed the Metropolitan, was completed in
      2003. Some cities can't shake off the 20th century fast enough, we
      guess.

      [New York Times]

      Podsumowując, jeśli Polska i jej stolica ma dalej wyglądać jak kraj
      opóźnionego rozwoju to niech tak będzie! Tylko nie dziwcie się, że
      młodzi wykształceni ludzie z niej uciekną: od tej głupoty,
      prostactwa i ludzi, którzy w stolicy 40 milionowego kraju chcą robić
      wioskę... albo nie robić nic... tylko gdybać... bo to w tym kraju
      chyba wychodzi wszystkim najlepiej... przykre.
      • metron1 Re: Biurowiec Zahy Hadid nie zbawi Warszawy 27.05.08, 00:48
        Jeżeli myślisz że postawienie kolejnego przeszklonego kloca, nie
        wiadomo jak wyskokiego automatycznie spowoduje wzrost
        zainteresowania zagranicznych turystów to grubo się mylisz
        Taki turysta chce zobaczyć coś czego nie ma u siebie. W Warszawie
        brakuje nocnego życia, turysci chcą się czuć bezpiecznie, chcą
        rozrywek i zabawy. Tego właśnie nie ma i budowa kolejnego biurowca
        pomoże jak umarłemu kadzidło, oni mają setki podobnych budynków i te
        w Warszawie nie robią na nich żadnego wrażenia
        Własnie postawiłbym na te budynki z czasów PRL, wraz z odpowiednią
        oprawą mogłyby się stać hitem
        • Gość: maxio Re: Biurowiec Zahy Hadid nie zbawi Warszawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.08, 08:27
          W Warszawie
          > brakuje nocnego życia, turysci chcą się czuć bezpiecznie, chcą
          > rozrywek i zabawy.
          > Własnie postawiłbym na te budynki z czasów PRL, wraz z odpowiednią
          > oprawą mogłyby się stać hitem

          Czy chodzi o jakies agencje towarzyskie ? Mozna otwierac w budynkach z lat PRL,
          nie ma przeszkod. No moze "normatyw" powierzchni i sciany nosne ze zborjonego
          betonu w kazdym mieszkaniu moga troche przeszkadzac w urzadzeniu bezpiecznego
          lokalu dla "rozrywek i zabawy". Ale, ogolnie - powodzenia w biznesie.
    • Gość: Marco Polo Biurowiec Zahy Hadid nie zbawi Warszawy IP: 124.188.249.* 27.05.08, 05:08
      Warszawa nie wymaga ZBAWIENIA.
      Ona wymaga interesujacych budynkow, ikon. Odbudowalismy juz Stare Miasto i Zamek
      Krolewski, mamy dzielnice z pierzrejami i dobrze komponujacymi sie budynkami.
      Ale nie mamy "tego czegos". Zgoda, Metropolitan Fostera sie nie stal ikona, byc
      moze dlatego ze od poczatku wymagano by mial sie ladnie komponowac. Obcieto mu
      agresje, stal sie obly i w miare spokojnie sobie stoi przy wielkim, pustawym placu.

      Jesli chodzi o wiezowiec Lilium, to jest to scisle centrum "nowej" Warszawy. To
      tutaj wlasnie mozna sobie pozwolic na poszukiwanie i na skok do przodu. Jesli
      nie tu to gdzie, w Ursusie? Ja osobiscie nie chce by Lilium sie dobrze
      dopasowalo do otoczenia, bo to otoczenie jest bardzo malo urodziwe. Jedynie
      poprzez powazne zmiany w tej czesci miasta mozna to poprawic. Lilium takie
      zmiany zapowiada. A szczegoly (przyziemie, etc) mozna zawsze dopracowac.
    • Gość: borsuk Biurowiec Zahy Hadid nie zbawi Warszawy IP: *.aster.pl 27.05.08, 07:03
      budynek Zahy jest fajny, ale... no właśnie z kilkoma ale:

      1. trochę za duży; PKiN do obrysu głównej częsci ma 114 metrów, co bardziej
      spostrzegawczy widzą, że takie wieżowce jak Intraco 2, Marriott, Intercont,
      przyszły żagiel na Złotej, WCF i Rondo 1 już teraz wychodzą ponad główną część
      PKiNu - i bardzo fajnie, ale lepiej nie przesadzać już z tą wysokością; nie
      chcemy chyba, by coś przerosło nasz piękny Pałac :)

      (btw. podobno jest taka gentelman's agreement między architektami, że w ścisłym
      centrum W-wy nie buduje się wyżej niż Pałac - co innego za Dzikim Zachodzie -
      Grzybowska, Chłodna, Wronia)

      2. trochę za dużo; jeden wieżowiec to w porządku; cztery i to w jednakowym stylu
      trącą trochę pomysłami z lat 1960: ot chociażby te 3 15-piętrowce przy ulicy
      Bagno, albo bloki na Prostej;

      3. trochę za bezczelnie: jeśli Lilium chce budować na swoim, proszę bardzo, ale
      szczerze mówiąc nikt nie prosił ich o przebudowywanie nam całego Śródmieścia,
      które w końcu nie do nich należy;

      no i łapy precz od Dworca Centralnego! Łapy precz od Ściany Wschodniej! Łapy
      precz od polskiej moderny! Czyżby naprawdę nie było już w Warszawie miejsc do
      budowania? Musimy już burzyć? A te parę hektarów po drugiej stronie J.P. II: tam
      gdzie są tylko parkingi i budki? To estetów nie razi w oczy? Towarowa nie razi w
      oczy? dawny Kiercelak?

      no ale jedna wieża - trochę utemperowana - to fajna rzecz; znowu nam się poprawi
      skyline :)


    • Gość: Borys Bzdury IP: *.aster.pl 27.05.08, 07:19
      totalne bzdury. Arykol do kitu. Komunistyczne myslenie i kurczowe
      trzymanie sie jakis stereotypow, ktore juz dawno sie zdewaulizowaly.
      Nigdy nic by nie powstalo jezeli trzymalibysmy sie jakiegos
      dostosowania do otoczenia czy do kogos innego. Kazda myl odbiegajaca
      od jakis kanonow jest zawsze krytykowana a z czasem moze co nie
      znaczy zawsze nabiera nawet range przelomu. Stare komuchy i
      wyksztalciuch z ery komunizmu powinny wreszcie ODEJSC i nie
      zasmiecac umysly mlodych bzdurami
    • Gość: wróbcio Biurowiec Zahy Hadid nie zbawi Warszawy IP: *.acn.waw.pl 27.05.08, 07:19
      No ja tam się na architektórze nie znam. No moze jedynie tyle czy
      coś mi się podoba czy nie. Jeżeli Panie krytyk Tobie podoba się
      Centralny "bo to najlepszy dworzec w Europie" to jednak zaczynam się
      Ciebie bać. Byłeś w nim kieyś? Widziałeś go w środku? Przecież można
      tam zmieścić największego beinga razem z arbasem i w dodatku mogą
      sobie tam polatać. Tyle pustego miejsca które tylko gołębie i smród
      zajmuje. Jeżeli zaś ktoś ma sobie zarobić (państwowe PKP)a przy
      okazji będzie ładniej i czyściej, to co mi to przeszkadza? Nic,
      jestem za.
      Jaką Pan firmę reprezentyje? Nie objawi się Pan ze zbawieniem
      Warszawy i zaproponuje swoją wizję za RÓWNIEŻ ileś tam set milionów.
      Przecież, dzieckiem nie jestem, każdy by chciał tam mieć działkę i
      postawić budynek bo to złoty interes tak jak i obok Złote tarasy.
      Proponuję Panu, Panie Krytyk, tak jak już tu ktoś to zrobił.
      Najpierw poziomica przez kilka lat a potem kilka domków dla
      nowobogackich i wtedy sru jakiś budynek na już starym projekcie. Np.
      Na miejscu Złotych Tarasów, DT "Centrum" lub Zamku Królewskiego.
      Pozdrawiam
      • zegrz Re: Biurowiec Zahy Hadid nie zbawi Warszawy 27.05.08, 09:41
        To faktycznie katastrofa - tyle pustego miejsca!! Miejsca gdzie można by
        zarabiać! Jakiś handelek dać!
        Tak jak zrobiono już w korytarzach Centralnego, które zasyfiono budami i
        zastawiono wszystkie otwory którymi mogłoby się tam dostać powietrze.
        Już widzę jak ci gula skoczy gdy zobaczysz nowy stadion. TYYYYLE wolnego miejsca
        pod dachem!!! Które tylko gołębie i smród (spoconych kibiców) zajmuje.
    • Gość: Wróbcio Biurowiec Zahy Hadid nie zbawi Warszawy IP: *.acn.waw.pl 27.05.08, 07:43

      Ponieważ nie wiem kim jest ten "krytyk" wpisałem sobie w google jego
      nazwisko. Taka oto, między innymi wyszła mi "krytyka".
      Może powinien na tym poprzestać?

      Zapach czasu
      Autor: Grzegorz Piątek, Robert Majkut
      Architektura-murator 5/2008, s. 94, dział: WNĘTRZA
      W salonie z zegarkami panuje uroczysty nastrój, który może
      początkowo onieśmielać. Wywołują go lśniące powierzchnie: czarne
      laminaty, napinane sufity podwieszane z tworzywa sztucznego,
      polerowany gres, podświetlana obudowa schodów oraz mieszanka
      zapachów, mająca pozytywnie działać na klientów.

      Koniec cytatu
    • Gość: albert b Wyjątkowo niemądry komentarz IP: *.aster.pl 27.05.08, 08:00
      Ten komentarz jest jednym z najbardziej bezwartościowych, jakie
      czytałem w GS. Nacechowany emocjami, ogromną niechęcią do
      architektonicznej sławy (czyżby zawodowa zawiść?), i pełen jakichś
      insynuacji pod adresem prezydent Warszawy.

      Opinie autora są - delikatnie mówiąc - bardzo kontrowersyjne (np.
      jego zachwyt nad Dworcem Centralnym). Gdy Gazeta zamieszcza taki
      tekst, to dla pełnego obrazu powinna opublikować też opinię kogoś
      reprezentującego przeciwny wobec pana Piątka punkt widzenia. W tym
      przypadku takich autorów na pewno znajdzie się mnóstwo.
      • zegrz Re: Wyjątkowo niemądry komentarz 27.05.08, 09:48
        "ogromna niechęć do architektonicznej sławy" - jak dotąd nikt nie przyznał że to
        ONA projektowała ten budynek (może tylko się pod nim podpisała?). A jeśli nawet
        to o wybór projektu budynku nie jest tak prosty jak wybór koszuli - debile
        zawsze wybiorą tę z metką z "odpowiednią firmą", która jest 3-5 razy droższa od
        takiej samej koszuli z inną metką (szyte są przecież razem w jednym zakładzie w
        Polsce, Indiach czy Chinach).
        Nikt jakoś nie zajmuje się samym budynkiem, tylko Zaha i Zaha jak by to było
        najważniejsze.
        • Gość: chybyl-trafil Re: Wyjątkowo niemądry komentarz IP: *.acn.waw.pl 29.05.08, 01:44
          No wlasnie, zwrociles uwage jak wiele osob nie widzi tandety ktora
          ten projekt reprezentuje..?

          Wystarczy napisac "salwny projektant" i juz jak cmy do swiecy lub na
          haslo:"promocja" wszystkie oszołomy lecą!...

          Kto się zna to widzi, że ta kukurydza Pani Hadit jest tak oryginalna
          i piekna ze moglaby stanąc rownie dobrze w kazdym innym miascie na
          swiecie zwlaszcza na dalekim wschodzie...
    • Gość: albert b Piątek nie wie, o czym pisze IP: *.aster.pl 27.05.08, 08:55
      Można też dodać, że pan Piątek, zanim zaatakował projekt Zahy Hadid,
      powinien był zapoznać się z tematem.

      Jej budynek nie będzie wcale "biurowcem", tak jak to jest
      stwierdzone w tytule artykułu, lecz budynkiem o funkcji mieszanej,
      głównie hotelowo-apartamentowej. Pan Piątek ostro atakuje, ale nie
      wie dokładnie, co.

      Taka kompromitacja krytykanta jest efektem pisania pod z góry
      założoną tezę, komentarza (a właściwie pełnego insynuacji paszkwilu)
      o charakterze napastliwym, stanowiącym ekspresję ideologii autora.
      Taki właśnie jest artykuł pana Piątka. W tej sytuacji dokładne
      poznanie tematu - jak widać - panu Piątkowi nie było do niczego
      potrzebne.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka