Dodaj do ulubionych

Stare Miasto bez hałaśliwych imprez

10.07.08, 22:37
Jest to jedna z najgorszych decyzji, jakie można było podjąć: szansą dla
Nowego i Starego Miasta byłaby m.in. możliwość całonocnego imprezowania.

Nie podoba mi się to, iż Starówką rządzą Mohery!

-
Obserwuj wątek
    • atomekkk Stare Miasto bez hałaśliwych imprez 10.07.08, 22:38
      Eee tam, idzmy dalej, zamknijmy cale Stare Miasto, najlepiej ogrodzmy je tak
      modnym w Polsce plotem i postawmy straznikow, ktorzy beda kontrolowac ludzi i
      pytac do kogo ida. Dodatkowo powiesmy tabliczki na tym plocie-skansen. To
      bedzie cos typowego, akurat idealne, na miare naszej polskiej glupoty...
    • Gość: EUROpejczyk Dyktatura starych bab! IP: *.acn.waw.pl 10.07.08, 23:25
      To właśnie przez te staruchy człowiek nie może do późna w nocy siedzieć w knajpianym ogródku na Starówce. To właśnie przez te stare baby życie tam zamiera po 22:00. To właśnie stare miasto powinno tętnić życiem do białego rana latem, ale niestety, komitety STARYCH BAB torpedują nocne życie miasta. W ogóle to emeryctwo, któremu wiecznie wszystko przeszkadza powinno się wysiedlić ze starówki np. do Torunia, do ojczulka dykrektora a mieszkania na starówce odnowić i sprzedać po rynkowych czyli bardzo wysokich cenach. Te stare baby stanowią relikt komuny, kiedy to kwaterowano kogo popadnie, również plebs, w najbardziej reprezentacyjnych punktach miasta. Komuna już się skończyła, więc stare baby, albo niech siedzą cicho, albo jazda do lasu w Choszczówce!
    • robert_wwa Re: Stare Miasto bez hałaśliwych imprez 11.07.08, 07:13
      "Można organizować wystawy kwiatów, targi książek. Ale te spędy..."

      I o czym tu rozmawiać z kimś kto uważa że wystawa kwiatów załatwi sprawę.

      Bardzo zła decyzja, Stare Miasto jest miejscem specyficznym i jednym z
      nielicznych gdzie to mieszkańcy muszą się dostosować do otoczenia albo
      wyprowadzić, a nie na odwrót. Nie podoba się to droga wolna, 50m na Starówce to
      ogromne mieszkanie pod Warszawą w ciszy i spokoju.
    • Gość: życzliwy Re: Stare Miasto bez hałaśliwych imprez IP: *.Red-83-60-71.dynamicIP.rima-tde.net 11.07.08, 08:15
      Mam lepsze, dalej idące propozycje:
      - przerobić Stare Miasto na zamknięte osiedle, uliczki wyasfaltować i zrobić z
      nich parking dla mieszkańców, ew. gości (po zaanonsowaniu się u portiera)
      - wprowadzić kompletną ciszę nocną o 22h, jak na osiedlach, za odezwanie się
      słowem karać chłostą
      - zamknąć wszystkie bary i restauracje, przerobić na kółka różańcowe i koła
      gospodyń wiejskich (ale otwarte tylko do 18h)
      - z wszelkich imprez masowych dopuścić jedynie zbiorowe roraty

      I to będzie polityka zgodnia z linią Najjaśniejszej Pani Prezydent. A Warszawa
      przegoni Kopenhagę i zdobędzie zaszczytny tytuł najnudniejszej stolicy w
      Europie, bo obecnie znajduje się dopiero na drugim miejscu.
    • Gość: obiektywna Stare Miasto bez hałaśliwych imprez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.08, 08:41
      Pani Barbaro! Takie niestety są realia życia w wielkim mieście. Hałas, tłumy
      turystów i lokale, otwarte do późna - szczególnie w rejonie w którym pani
      mieszka. Ja jestem skazana na niewygodną komunikację i korki. Żyjemy w takich
      czasach że jak się komuś niepodoba to musi rozważać możliwość przeprowadzki.

      Wiem co mówię bo sama mieszkałam w części rozrywkowej w Sydney i wrzaski trwały
      do rana. Nikomu nie przyszło do głowy protestować bo wiedzieli gdzie mieszkali -
      w miejscu głośnym i tętniącym życiem 24h, ale za to w samym centrum miasta.

      Co do śmieci to jest to sprawa dla ZOM-u. Te ulice powinny być CODZIENNIE
      (przynajmniej w sezonie) czyszczone o godzinie 6 rano, tak żeby już po 7
      wszystko lśniło. Tak się robi w miastach cywilizowanych krajów. Nie mówiąc już o
      problemie toalet publicznych, których u nas nie ma, bo przecież normalką (dla
      FACETÓW) jest się wysikać w bramie, nie mówiąc już o innych czynnościach (jak w
      Indiach przy torach ostatnio widziałam faceta robiącego kupę na Niepodległości -
      taka to u nas cywilizacja!).
      • anmanika Re: Stare Miasto bez hałaśliwych imprez 11.07.08, 08:50
        Jako mieszkanka Starowki jestem przeciwna zakazowi. A podpadam pod
        kategorie "stara baba". Niech Starowka tetni zyciem, oczywiscie w
        ramach rozsadku. Niestety ci ktorzy organizuja koncerty rekompensuja
        sobie brak publiki decybelami. Efekt jest taki, ze slychac taki
        koncert nawet na Nowym Swiecie, no i wtedy mieszkancy sie burza,
        czemu trudno sie dziwic. U mnie pod oknami plumka pianista, pani gra
        na marimbie, wszystko bez 4 wzmacniaczy postawionych na full i jest
        fajnie. Jestem przekonana, ze wszystko sie da polaczyc, wystarczy
        czego chcec.
    • groptyk Zaproponować emerytom zamiane mieszkań! 11.07.08, 08:47
      Na całym świecie takie miejsca żyją do późna w nocy. I mieszkają tam
      ludzie, którzy żyją z turystów np. artyści. Wystarczy pojechać do
      Paryża, Londynu, Brukseli, Amsterdamu aby zobaczyć jak powinny
      egzystować takie rejony miasta.
      To, że ktoś 50 lat temu dostał mieszkanie na Startym Mieście nie
      powinno oznaczać zamnknięcie na głucho dzielnicy o 22.00.
    • Gość: gosć Stare Miasto bez hałaśliwych imprez IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.08, 08:59
      Spędzałem ostatnio weekendy w kilku miastach w Polsce , tak po prostu dla porównania z Warszawą .I powiem tak : -do Krakowa będę wracał bardzo chętnie - żyje cały weekend non-stop ,kluby czynne , restauracje mają kuchnie czynne do północy , są co krok od siebie
      -Poznań i Wrocław doganiają
      W naszej Warszawie malutki rozwój Starówki , dalej martwej po 22 już wywołuje jęki lokalnej społeczności ( gdzie jak gdzie ale tam wprowadziłbym czynsze z ogromną dopłatą za lokalizację)
      A zupełnym kuriozum jest wybudowanie kamiennej pustyni na Krakowskim gdzie na podobnej ulicy cywilizowanego miasta byłoby 100 knajpek a u nas jest kilkanaście. I po co tam mają chodzić turyści ? Oglądać ten bruk granitowy? Bo nawet usiąść nie ma gdzie . Byliśmy ostatnio z rodziną ze Szwecji - dwie młode kuzynki -patrzyły z lekkim znudzeniem a w Krakowie szalały
    • Gość: beti Przerobić starówkę na getto ogrodzić murem IP: 194.246.107.* 11.07.08, 09:12
      Knajpy pozamykane w weekendy około 23.00, teraz jeszcze likwidacja imprez
      masowych. Ludzie czyście powariowali? Od kiedy to przekładane jest dobro
      jednostki nad dobrem publicznym. Turyści niechętnie odwiedzają Warszawę bo
      wieczorami nie mają co ze sobą zrobić, wszystko pozamykane, proszę pokażcie mi
      drugą taką stolicę w Europie. Jak ktoś szuka ciszy i spokoju nie powinien
      mieszkać w Centrum miasta. Mi nad głową przelatuje kilkaset samolotów
      dziennie i kogo to obchodzi. W końcu muszę jakąś trasą latać.
    • super_benek Re: Stare Miasto bez hałaśliwych imprez 11.07.08, 10:03
      Mieszkam przy Woronicza, żądam wstrzymania ruchu, szczególnie
      tramwajów, bo nie mogę otworzyć okna! Kolega mieszka przy
      Świętokrzyskiej i żąda zakazu organizowania imprez na Placu
      Defilad, z tego samego powodu.
      Sorry, ale każda lokalizacja ma swoje plusy i minusy i trzeba się z
      nimi pogodzić.
      • Gość: kudlaty Re: Stare Miasto bez hałaśliwych imprez IP: 81.255.90.* 11.07.08, 11:14
        dołączam się, proszę o wstrzymanie ruchu tramwajowego, ciężkich
        samochodów, a zwłaszcza motorów na ulicy Targowej i przyległych -
        nie mogę swobodnie oglądać telewizji przy otwartym oknie.
        Proszę również o poważne ograniczenie ruchu pieszego, rano idąc po
        bułki trzeba się przeciskać pomiędzy ludźmi.
        Proponuję jednocześnie zwęzić Targową do pojedyńczego pasa w każdą
        stronę, a uzyskane w ten sposób miejsce wykorzystać na tereny
        zielone - będę miał bliżej, żeby wyprowadzać mojego psa.
        Hałasy powodowane pokazami sztucznych ogni organizowanych z
        okazji "wianków" i sylwestra kumulują się na moim balkonie, więc też
        powinny być zakazane.
      • Gość: lina Re: Stare Miasto bez hałaśliwych imprez IP: *.3.pl 11.07.08, 11:14
        Dlaczego trzeba sie pogodzic?
        Miasto ma rózne funkcje - w tym mieszkaniową.
        Jesli inne funkcje sa faworyzowane - na przykład komunikacyjna czy
        rozrywkowa - nie ma równowagi.
        Z całą pewnoscia warto sie o równowage dopominac albo - jesli
        przywrócenie równowagi nie jest mozliwe - żadac odszkodowań,
        zmniejszenia czynszu itd.
        Na swiecie mieszkaniec to jest ktos o kogo dba sie tak samo jak o
        kierowce czy miłosnika muzyki rockowej.
      • Gość: tw walter a ja zadam od rady srodmiescia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.08, 10:38
        zakazu imprez pod PKiN!

        mieszkam przy grzybowskiej i czesto cale noce nie moge zmruzyc oka
        przez okropny lomot!

        jak frontem do mieszkancow srodmiescia to do wszystkich, panie i
        panowie radni! coz to za wyjatki! cisza nocna obowiazuje od 22 w
        calym miescie, nie tylko na starowce! dlaczego oni maja byc
        uprzywilejowani kosztem innych?

        coz to jest ta starowka, zabytek z lat 50tych, atrakcyjna jedynie
        dla plebsu i wiesniactwa!

        NIE dla imprez pod PKiN!
    • Gość: screen Starówka to pustynia od dawna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.08, 10:46
      Starówka, Krakowskie i tereny przyległe.

      Wszystkie puby pozamykane o 23.00. Jedyna całonocna mordownia - Harenda.

      A później człowiek biega po całym mieście w poszukiwaniu miejsca w którym
      potańczy, wypije.

      Sugeruje przyjezdnym turystom wręczać informatory na Okęciu - Starówkę zwiedzaj
      w południe, nie wynajmuj roweru (i tak nie będziesz miał gdzie, a poza tym na
      Starówce jest zakaz jazdy rowerem).

      Najdalej o 19.30 opuść lokale na Starym Mieście bo babcie włączają w TV
      Wiadomości (okno na świat) i poszukaj sobie miejsca, w którym ze znajomymi
      będziesz mógł w radosnej atmosferze porozmawiać do 4.00 lub białego rana.

      Warszawa to imprezowa pustynia. Clubbing? Modne podobno w Warszawie jakiś czas
      temu? To nie moda, to po prostu gorączkowe szukanie czynnego po godzinie 23.00
      miejsca w którym barman nie patrzy na zegarek kiedy zamawiasz drinka.

      W jakimkolwiek europejskim mieście - EUROPEJSKIM KRAKOWIE lub WROCŁAWIU o 23.00
      zaczyna się life. Nikomu nie przeszkadzają zabytki które są prawdziwymi
      zabytkami a nie dekoracjami jak warszawska Starówka.

      Fakt. Zamek Królewski oświetlony w południe z perspektywy mostu
      Śląsko-Dąbrowskiego wygląda super, super wygląda w nocy oświetlony. Co z tego? o
      24.00 można spotkać przechadzające sieę tylko patrole policji.

    • Gość: pepiček Jakie Stare Miasto w Warszawie? Prawdziwy skansen IP: *.net.upc.cz 11.07.08, 11:12
      i to jeszcze bez zadnego zycia! Zamiast dbac o przyciagniecie
      turystow, Warszawiakow, by podziwiali nawet w czasie takich masowych
      imprez ten skrawek Starego Miasta, to stajae sie niebywala rzecz w
      odwrotnym kierunku. W dodatku, jak czytam, ze puby zamykane sa o 23,
      to w zasadzie staje sie - a moze caly czas tak bylo - to martwym
      miastem! zapraszam do Pragi, tutaj nie ma moherowych beretow, a
      nikomu by do glowy nie wpadly tak absurdalnie glupie i wsiowe
      pomysly.
    • Gość: jk Stare Miasto bez hałaśliwych imprez IP: *.chello.pl 11.07.08, 11:12
      Przepraszam , ale ja sie dziwie pretensjom wobec mieszkancow
      starowki , zwolennikow ciszy nocnej i blogiego spokoju w swoim
      miejscu zamieszkania . Kazdy ma prawo zabiegac o warunki , ktore ze
      swojego punktu widzenia uwaza za najlepsze , najkorzystniejsze .
      Partykularyzm , zasciankowosc , egoizm , mieszkancow czesci miasta (
      czesci architektonicznie , historycznie i kulturowo wyjatkowej i
      specyficznej )nie jest problemem , stanowi go natomiast fakt , ze
      ulegaja jemu wlodarze Warszawy , osoby odpowiedzialne za wizerunek
      stolicy . Za PiSu mielismy symboliczna likwidacje La Madame jako
      signum temporis , obecnie jak widac obrany kierunek zostal uznany za
      sluszny i godny nasladownictwa .
      Niestety , ale radni i miejscy urzednicy sa solidarni z mieszkancami
      Starowki , chca miec blogi spokoj , a wizerunek stolicy jako
      zapyzialej , zasciankowej i nudnej im nie przeszkadza , wrecz
      przeciwnie proba przeciwstawienia sie jemu powoduje tylko problemy i
      klopoty . Tu jest pies pogrzebany !!!
      • Gość: paniusia w kapelus Re: Stare Miasto bez hałaśliwych imprez IP: *.acn.waw.pl 11.07.08, 12:02
        bardzo dobra decyzja, nigdzie na świecie nie ma na starówkach hałaśliwych
        imprez, zawsze wspólczułam ludziom tam mieszkającym, nie dosc, że pijaki drą
        ryja jak oszalałe, to jeszcze te pożal się boże masowe imprezy dla motłochu.
        starówka to miejsce dla artystów, dla kameralnych koncertów (np. jazzowych) a
        nie ryki dla chamówy.

        ciekawe czy ci co tu tak wykrzykują też byliby zadowoleni jakby im tak cała dobę
        hałasowano na tych ich żałosnych tarchominach, ursynowach czy innych
        wawrzyszewach:D przyjeżdża toto do centrum i się wydziera jak obdierane ze
        skóry.a siedzieć u siebie, motłochu!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka