Obraz faceta, ktory nie umie sie dostosowac

06.05.05, 06:28
Nie jestem zawodowym psychologiem, ale interesuje mnie psychologiczny obraz
faceta, ktory nie umie, nie chce dostosowac sie do grupy ludzi. Postaram sie
zrobic to na wlasna reke.
Zaloze ten sam temat na wlasciwym forum Chicago i poprosze o pomoc innych,
byc moze rowniez fachowcow. To ciekawe, to naprawde ciekawe zjawisko,
przypadek. Nie jest to zadna prowokacja. Nie jest to rozbijanie Twojego
forum. Naprawde interesuje mnie taki typ ludzi. Siju.
    • iwoncia6 Re: Obraz faceta, ktory nie umie sie dostosowac 06.05.05, 08:18
      może nie analizuj!!! przyjmij to jak coś naturalnego, normalnego; w najprostsze
      rzeczy czasem trudno uwierzyć!!! tacy faceci są na świecie, dlatego że
      spotykamy ich sporadycznie - trudno zrozumieć ich styl. Znam na razie takich
      trzech, szkoda, że nie ma ich więcej!!!!!!!!!! Pozdrawiam
      • cuski Re: Poprawialas mi humor ! 06.05.05, 16:24
        Witaj Iwoncia6! Ciekawy watek!
        Nie bede narazie wyrazal mojej opinii, poczekam na rozwoj wydarzen.
        A swoja droga, ciekaw jestem gdzie poznalas tych trzech facetow, albo inaczej
        zapytam, w jakich okolicznosciach ? Swoim przybyciem poprawialas mi humor !

        Pozdrawiam smile
    • cuski Re: I taaak warto zyc... 06.05.05, 22:30
      Nikt nie pisze, wiec ja kopne watek Andrzeja do gory, dodajac przy tym, ze
      warto jest byc w pewnym sensie innym, charakterystycznym, nie podatnym na
      populizm, jednym slowem warto byc SOBA !

      PS. I taaak warto zyc...

      Pozdrawiam smile
    • mrozosia Do and_rzej 09.05.05, 15:38
      Andrzejku, nie wiem po co to dochodzenie, ale coz moze w przeszlym wcieleniu
      byles jakims Szerlokiem Holmesem?? Juz raz sie zabawiles w taka nagonke i kwas,
      i pamietasz ,ze zostala potym wyczuwalna forumowa "zgaga".

      Powiem Ci jedno, pozory czesto myla, czasami lepiej zostac tylko przy
      forumowych znajomosciach i nie poznawac sie w realu. Bo to co wydaje Ci sie
      interesujce na pismie, moze okazac sie pozerstwem w realu. Nic nie jest takie
      jak sie nam wydaje... Po raz kolejny sie o tym przekonalam. A ze kieruje sie
      prostymi zasadami i miedzy innymi nie lubie klamstwa i kretactwa, pewne rzeczy
      strasznie mnie bola, tym bardziej , gdy dotknieto mnie doglebnie...

      Na szczescie mam naiwna wiare, ze tak samo dobro jak i zlo do nas wracaja.
      Osoby ktore krzywdza, same krzywdy doznaja...takie glupie pocieszenie...

      Pozdrawiam Cie serdecznie...i dla odmiany Ty w realu jestes bardziej
      sympatyczny niz momentami na forum ;-D
      • cuski Re: BUMERANG 09.05.05, 15:50
        Mrozosia napisała:
        "Osoby ktore krzywdza, same krzywdy doznaja."

        Niedlugo zyje na tym swiecie, ale zdazylem sie juz niejednokrotnie przekonac,
        ze krzywda wyrzadzona drugiemu czlowiekowi, wraca do nas jak BUMERANG ze
        zdwojona sila.

        PS. Ciesze sie, ze mamy podobne zdanie w tym temacie smile

        Pozdrawiam Cie smile
Pełna wersja