(...) kiedy racja stoi (...)

09.05.05, 17:58
Czy powinnismy krytykowac osoby, ktore podpisuja nasza wyplate, kiedy racja
stoi po naszej stronie ?

Ciekaw jestem Waszych opinii, w tym temacie. Zdaje sobie sprawe, ze pytanie
moze okazac sie kontrowersyjne, ale to nie powod, by takich pytan unikac na
tym forum, tymbardziej, ze chyba kazdy z nas, przynajmniej raz w zyciu,
stanal przed takim dylematem.

Pozdrawiam wszystkich smile
    • lulu24 Re: (...) kiedy racja stoi (...) 09.05.05, 19:37
      w ogole jak cos jest nie w porzadku trzeba KRYTYKOWAC! Moze choc wtedy sie cos
      zmieni, bo milczenie i przymykanie oka nic nie daje.Ludzie czesto boja sie
      wyrazac wlasne poglady i wola przemilczec, ale jezeli nie znajdzie sie ktos
      odwazny, kto powie, ze biale to biale, a czarne = czarne, nigdy nie bedzie
      sprawiedliwosci.Kiedy od kogos zalezymy w pewien sposob, szczegolnie trudne jest
      podjac taka decyzje. Krytyka takiej osoby wymaga duzej ostroznosci, ale jednak
      by nie stracic szacunku do samego siebie, trzeba krytykowac. Takie jest moje zdanie.

      Pozdrawiam wszystkich
      • cuski Re: (...) kiedy racja stoi (...) 09.05.05, 20:07
        Lulu24, mam podobne zdanie ! Wlasnie przez cos takiego stracilem prace. Nie
        bede narazie wchodzil w szczegoly tej sprawy - poczekam na dalszy rozwoj tego
        watku.

        Pozdrawiam smile
        • lulu24 Re: (...) kiedy racja stoi (...) 09.05.05, 22:47
          hej Cuski, jak sie nie myle to troche znam Twoja sprawe, chyba ze jest jeszcze
          cos, czego nie wiem smilei uwazam, ze postapiles dobrze. A jak sie czuje mama
          twoich kolegow?
          Pozdrawiam smile
          • mika_1 Re: (...) kiedy racja stoi (...) 14.05.05, 10:30
            Trzeba wiedzieć, kiedy można krytykować, kiedy można się postawić. Ja po
            powrocie do Polski inaczej patrzę na wiele spraw, często mówię "nie", jesli
            ktoś chce wykorzystać moije umiejętności i nie dać za to wynagrodzenia. To, że
            wkoło dzieje się tak, jak się dzieje, to przeceiż tez nasza wina. Jeśli wszyscy
            siedzą cicho, nikt się nie wychyla, nic się nie zmienia. Mówię tu oczywiście o
            sytuacji, kiedy można sobie pozwolić na spostrzeżenia. Nie na krytykę, bo tej
            nikt nie lubi. Ale można umiejętnie przemycić trochę myśli, spraw.
            Jeśli natomiast trafi się na tzw. beton, gdzie nic nie można, to lepiej zmienić
            pracę - szkoda zdrowia.
            Takie są moje spostrzeżenia po "przerobieniu" kilku pracodawców. Swoich
            decyzji, jak dotąd (tfu tfu) nie załowałam.
    • m4verick Re: (...) kiedy racja stoi (...) 14.05.05, 20:54
      > cuski napisał:
      > Czy powinnismy krytykowac osoby, ktore podpisuja nasza wyplate, kiedy racja
      > stoi po naszej stronie ?

      pracujac tutaj pare lat, nie tylko ja ale napewno wielu z was doszlo do wniosku
      ze racje zawsze ma ten kto placi. Malo wazne ze gada pierdoly, nie zna sie na
      tym co mowi, ale on ma racje... trzeba mu przytaknac, wziasc kase lecz robic i
      tak co sie uwaza wedlug siebie za sluszne.
      Bos jest od tego zeby gadac... a my zeby jednym uchem wpuszczac - drugim
      wypuszczac.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja