Ale czuje sie wypruta.Jak mozna siedziec od 8 rano do 15 w laboratorium i to
dzien w dzien prawie.Widocznie mozna,bo to wlasnie ja tak siedze

Przez piec
godzin siedzialam i patrzylam sie jak mi sie probka wymiesza,dramat.Ale zato
w tym czasie to sobie pogralam z kolezanka w statki i mnie ograla zolza
hheeheheehe.Ale uczciwie wygrala,a ja pokornie przyjelam swoja przegrana
hehehe
PS.Relax i jeszcze raz relax,a tu trzeba jeszcze na rynek z kumpela.No ale
jak sie umowilam to nie moge narzekac

)))))))))))))))Milego weekendu
wszystkim zycze i buziaki dla Was robaczki swietojanskie

)))