Dodaj do ulubionych

Na poczatku bylo milo i kulturalnie, a teraz...

26.07.06, 04:13
Zobaczcie z jakim problemem zadzwonila do naszego radia
jedna z naszych sluchaczek, he he he...

"Na poczatku bylo milo i kulturalnie, a teraz jestesmy prawie 2 lata
po slubie i po 4 latach znajmosci i moj maz potrafi:
- pierdnac bez zenady - niby niechcacy, ale wczesniej mu to sie nie zdarzalo,
a teraz bardzo czesto,
- dlubie caly czas w nosie - i to juz bez krepacji - musze sie drzec na niego
zeby przestal i to na chwile pomaga, a jak tylko sie nie patrze dlubie znowu,
- miesza sobie w jajkach i drapie sie po tylku (dlugo i namietnie),
- rano wacha skarpetki, czy sie jeszcze nadaja do wlozenia,
- nie myje zebow wieczorem, tylko rano,
- rzadko sie kapie (ostatnio 2-3 razy w tygodniu, ale bywalo,
ze tylko raz na tydzien).

Nie wiem czy moj facet jest jakims wyjatkiem, czy wszyscy tak z czasem maja,
ze przestaja dbac o siebie i o to czy sa przyjemni dla otoczenia ?"

Co Wy na to ? smile
Obserwuj wątek
    • tradycja1 Re: Na poczatku bylo milo i kulturalnie, a teraz. 26.07.06, 05:18
      hehe coz jestesmy tylko ludzmi i czesto chcemy by kochano nasze wady rowniez,
      wszystko zniose hehe bez jednak opcji nr 1, to jest chamstwo.
      • cuski Tradycjo 26.07.06, 05:28
        Czyzby dlubanie w nosie Ci nie przeszkadzalo ?
        He he he...
        • tradycja1 Re: Tradycjo 26.07.06, 05:30
          Nie..nie przeszkadza, sama czesto kopie w kominie hehe wink
          a tak zupelnie na serio to jakos mnie ot nie obrzydza co nie znaczy ze
          pochwalam, byle nie publicznie smile
          • cuski Re: Tradycjo 26.07.06, 05:37
            A mnie az ciarki przechodza, jak widze, jak ktos kopie w kominie, he he he...
            • tradycja1 Re: Tradycjo 26.07.06, 05:38
              zalezy co on wygrzebuje fujjj faktycznie wink
              • cuski Re: Tradycjo 26.07.06, 05:40
                Kurna !
                Ale zesmy se apetyczny temat ucieli, he he he...

                PS. Jak nas reszta poczyta, to sie moga pozygac, he he he...
                • tradycja1 Re: Tradycjo 26.07.06, 05:44
                  E no to jednak wole grzebanie w kinolu niz widok hafciarstwa wink
                  • cuski Re: Tradycjo 26.07.06, 05:48
                    Kurna !
                    Ja se zaraz rzeczywiscie puszcze zlocistego pawia, he he he...
                    • zbuntowany8aniol Ludzie ja wlasnie sniadanie koncze:D 26.07.06, 07:54
                      A fujjjjj...
                      • cuski Smacznego :) 26.07.06, 11:51
                        Smacznego smile
                        • zbuntowany8aniol Dzis juz nie jem o tej porze,ale... 27.07.06, 09:40
                          ...dziekuje za wczorajsmileLelele
    • aldona401 Re: Na poczatku bylo milo i kulturalnie, a teraz. 26.07.06, 06:26
      Na poczatku jest zawsze milo i kulturalnie. Nawyk codziennej kapieli i zmiany
      ciuszukow wynosi sie z domu. Zaryzykuje stwierdzeniem, ze po latach taki model
      zachowan po latach panuje w 95% malzenstw. Dba sie o nowy samochod, nowe
      mieszkanie itd... pozniej wszystko powszednieje ...
      • cuski Aldona 26.07.06, 11:53
        Tobie tylko czasami chce sie do czlowieka ? wink

        PS. To jest pytanie odnosnie Twojej sygnaturki wink
        • aldona401 Cuski 27.07.06, 16:06
          No wlasnie tylko czasami i tu pojawia sie problem, bo moj pilot dziala tylko do
          telewizora. ))Pogadasz, posluchasz, polezysz i nawet najlepszy serial w koncu
          staje sie troche nudny. Nawet tv odpoczywa w wakacje od nowych odcinkow haha. A
          wez tu wylacz czlowieka.
          A tak powazniej czasami sie chce i zle jak go nie ma.
    • zbuntowany8aniol Re: Na poczatku bylo milo i kulturalnie, a teraz. 26.07.06, 07:56
      No coz nie wiem jak ta sluchaczka ze swoim mezem wytrzymuje.Ale to fakt na
      poczatku jest wszystko okey,a po tem w praniu wychodzi jak jest faktycznie.

      PS.Ten maz to istny brak kultury.
      • tadeuszx Re: Na poczatku bylo milo i kulturalnie, a teraz. 26.07.06, 09:59
        Tak, związek powszednieje a partnerzy nie krępują się okazywać swoje brzydkie
        nawyki. Czyżby to był argument na korzyść zmiany partnera?
        • cuski Ja znam np. dwoch gosci, co... 26.07.06, 11:55
          Ja znam np. dwoch gosci, co sa w zwiazku i nigdy po sobie nie spuszczaja
          wody w ubikacji wink
          • magdeczka27 Re: Ja znam np. dwoch gosci, co... 26.07.06, 12:35
            fuj co za swinie tak potrafia sie tylko zachowac faceci oby nie wszyscy byli
            tacy bo bedzie koszmarnie
            • harajukugirl Re: Ja znam np. dwoch gosci, co... 26.07.06, 17:06
              Boshe co za temat!!!!Ale chyba zmiana partnera nie warta bo to za zwyczaj na to
              samo tylko inny troche nos zza gazety ale co do nawykow to przeciez ludzie moga
              sie zmienic jesli sami tego chca, moze warto z takim porozmawiac i jasno
              okreslic zasady: od dzis:
              - Zero kominow i tym podobnych masz na to tyle i tyle czasu bo jak nie to
              separacja.
              U mnie dziala , raz sie wyprowadzilam na dwa dni, calkiem nie dawno - stry
              odstawil piwo. Jak sie nie da po dobroci a naprawde probowalam, to trzeba czasem
              i tak.
          • zbuntowany8aniol Oooo,wlasnie... 27.07.06, 09:49
            ...co za brak manier i deksa nie spuszczona,ejjjj...wlejtuchy panowie jestescie
            i tyle.

            PS.Tylko,ze takie maniery z domu wychodza:]
        • zbuntowany8aniol Nie,ale milosc nie wybiera.... 27.07.06, 09:47
          ...no co zrobic,jak moze wciaz kochamy,to sie "godzimy" (godzimy jak jestesmy
          blisko tej osoby,a nie godzimy tak naprawde w duchu i mowimy poza domem) na
          takie zachowania.
          • kiki-sriki wychowanie 27.07.06, 09:50
            bo jak to mowi moja mama faceta trzeba sobie wychowac!!! moj tato wchodzac do
            toalety zartem glosno wola sam do siebie.. opusc deske opusc deskesmile))))
            • zbuntowany8aniol Ehehehe 27.07.06, 10:00
              Dobre...i co dziala??
              • kiki-sriki Re: Ehehehe 27.07.06, 10:07
                jasne ze dziala!! sa 36 lat malzenstwem i nadal sie kochaja!! ludzie w bloku
                glosno o nich mowiasmile) bo moi rodzice zawsze na spacerki razem chodza i za
                raczke sie trzymajasmile)
                • zbuntowany8aniol Eno... 27.07.06, 10:34
                  to tylko pozadroscic i pogratulowacsmile)))Supersmile)))))))))
          • cuski MILOSC... 27.07.06, 11:57
            ... jest slepa !
            • zbuntowany8aniol Re: MILOSC... 27.07.06, 22:39
              Calkowicie sie z tym zgadzam,jest slepa.
              • jozek_cork Re: MILOSC... 27.07.06, 22:42
                Tak slepa i nie obliczalna, pozdrawiam
                • tadeuszx Re: MILOSC... 27.07.06, 23:02
                  i głucha! Krótko mówiąc - totalna inwalidka smile))))
                  • zbuntowany8aniol Czyli wychodzi na to,ze nie warto miec doczynienia 27.07.06, 23:05
                    z miloscia??Hmm,albo nie byc slepym,nieobliczalnym,gluchym i
                    totalnym "inwalida"...echh zero milosc,chyba,ze ta bratersko-siostrzana.
                    • cuski INWALIDA jest rowniez ten, kto... 28.07.06, 02:05
                      INWALIDA jest rowniez ten, kto nie potrafi kochac.
                  • cuski Re: MILOSC... 28.07.06, 02:04
                    Slepo zakochanemu/zakochanej nic nie przetlumaczysz.
                • cuski Jozek 28.07.06, 02:02
                  Oj nieobliczalna i to jak !
                  • kiki-sriki Milosc 28.07.06, 13:49
                    moja mama mowi ze milosc jest gorsza od sraczkismile))) a ja mam bardzo madra mame
                    i ona wie co mowismile
                    • cuski Kiki 29.07.06, 03:04
                      To chyba nie za dobre porownanie, bo sraczka nie jest taka zla, he he he...
      • tadeuszx Re: Na poczatku bylo milo i kulturalnie, a teraz. 27.07.06, 10:06
        Nie wiem jak maja dziewczyny z innymi facetami i trudno oceniać co tam komu
        odpowiada?sad Gdy przez 11 lat mieszkałem na wsi z tzw "wygódką" na podwórku, nie
        mogłem sie oduczyć głupiego w tej sytuacji nawyku, szukania gałki od spłuczki!?
        No wręcz, czasami jak sie na tym "złapałem", to mówiłem sam sobie: "no co robisz
        durniu?" Dlatego wydaje mi się, że nawyki wynosi się z domu. Kształtują się w
        dzieciństwie poprzez przyswajanie zachowań dorosłych i później trudno
        wyeliminować zły nawyk, kiedy dany partner uznaje, że już może zachowywać się w
        domu bez tzw. "krępacji".
      • himera24 Re: Na poczatku bylo milo i kulturalnie, a teraz. 28.07.06, 02:11
        zbuntowany8aniol napisała:

        > No coz nie wiem jak ta sluchaczka ze swoim mezem wytrzymuje.Ale to fakt na
        > poczatku jest wszystko okey,a po tem w praniu wychodzi jak jest faktycznie.
        >
        > PS.Ten maz to istny brak kultury.

        brak kultury czy tez okazanie ze strony partnera jak swobodnie czuje sie on w
        towarzystwie partnerki ? smile
        • cuski Kaska 28.07.06, 02:13
          Swoboda to jedno, a granice przyzwoitosci to drugie wink
          • himera24 Re: Kaska 28.07.06, 02:16
            cuski napisał:

            > Swoboda to jedno, a granice przyzwoitosci to drugie wink


            no dobra moze gostek z naszej "historyjki" przesadza z tym dlubaniem w
            nozdrzach i drapaniem sie w zadekek, ale np. mi sie czasem zdarzy beknac po
            jedzeniu przy moim misiu pysiu i jemu tez sie zdarzy i jest ok i zazwyczaj
            zaczynamy sie smiac i grac w gre kto beknie glosniej wink)
            • cuski Re: Kaska 28.07.06, 02:26
              Nie przyrownuj bekania, np. do kopania w kominie, he he he...
    • zettrzy Re: Na poczatku bylo milo i kulturalnie, a teraz. 28.07.06, 04:15
      to juz bylo i krazy po rozmaitych forach
      niestety ludzie czesto sa tak wychowani i wprawdzie potrafia "zachowywac sie"
      przez powiedzmy 2 lata, ale potem powracaja do swoich naturalnych nawykow i
      zaczyna sie bez krepacji
      natomiast poczucie swobody nie musi objawiac sie w obrzydliwy sposob, bo to jest
      sprawa indywidualna i dla jednego oznacza mozliwosc wachania skarpetek, a dla
      drugiego uzywanie przy jedzeniu 7 rodzajow widelcow i 5 rodzajow lyzek i lyzeczek

      dlatego sklaniam sie do szkoly "nawykowej" - czym skorupka za mlodu itp.; ludzie
      sa rozmaicie wychowani i nie sposob w pozniejszym zyciu tego zmienic; i dlatego
      uwazam ze trzeba bardzo zwracac uwage na takie sprawy przed slubem, bo taka
      roznica nawykow jest duzo bardziej destrukcyjna dla zwiazku niz np. niewiernosc
      seksualna
      • harajukugirl Re: Na poczatku bylo milo i kulturalnie, a teraz. 28.07.06, 05:34
        zettrzy napisała:

        >uwazam ze trzeba bardzo zwracac uwage na takie sprawy przed slubem, bo taka
        > roznica nawykow jest duzo bardziej destrukcyjna dla zwiazku niz np. niewiernosc
        > seksualna

        Hmm, no nie podzielam tego zdania...A reszta??
        • cuski NIEWIERNOSC 28.07.06, 11:49
          Dla mnie NIEWIERNOSC jest koncem wszystkiego.
          • tadeuszx NIEWIERNOSC jest często końcem jednego 28.07.06, 12:11
            ale początkiem drugiego wink)
            • cuski Tadeusz 28.07.06, 12:13
              Wlasnie to mialem na mysli smile

              PS. Jedno sie konczy, a drugie zaczyna smile
              • tadeuszx To pilnuj Tomasz to co masz! ;) 28.07.06, 17:56
                Bo Twoja dziewczyna to laska, że hmm, hmm... wink)
                • cuski Wiem :) 29.07.06, 03:06
                  Wiem smile
          • zettrzy Re: NIEWIERNOSC 28.07.06, 15:41
            niekoniecznie
            cala masa ludzi byla niewierna i to nie zawsze w tajemnicy przed tym drugim a
            mimo to zwiazek sie utrzymal, po prostu dlatego ze sam akt niewiernosci byl
            czasowy i malo wazny
            natomiast spac z flejtuchem ktoremu cuchnie z paszczy da sie tylko wtedy kiedy
            ktos jest do tego przyzwyczajony od dziecka
            • cuski Zetka 29.07.06, 03:09
              Apropos cuchniecia z paszczy, to prym w tej dziedzinie wioda Meksyki,
              he he he...

              PS. Kurna co oni zra ???
              • zettrzy Re: Zetka 29.07.06, 04:19
                cuski napisał:

                > Apropos cuchniecia z paszczy, to prym w tej dziedzinie wioda Meksyki,
                > he he he...
                >
                > PS. Kurna co oni zra ???

                trudno mi miec jakies zdanie, bo akurat Meksykow nie mam przetestowanych
                tak jakos nieapetycznie wygladaja i nigdy zaden mnie, ze sie tak wyraze, nie
                zainspirowal
                • cuski Re: Zetka 29.07.06, 04:44
                  He he he...


                  A jakie narodowosci masz przetestestowane ? wink
                  • zettrzy Re: Zetka 30.07.06, 04:57
                    rozne...
                    z wlaczeniem polskiej
                    • cuski Re: Zetka 30.07.06, 05:01
                      Nie chcesz sie przyznac ? wink
          • harajukugirl Re: NIEWIERNOSC 28.07.06, 16:23
            No niewiernosci tez rozne bywaja... czy uwazacie ze sexualana mozna wybaczyc ,
            czy emocjonalana? Ktora latwiej?
            • tadeuszx Seksuaaaalną!!! Oczywiście i bez dwóch zdań :)) 28.07.06, 18:01
              Nie tylko można, ale nawet trzeba wybaczać! W dzisiejszych czasach?! Gdy tyle
              pokus na świecie, stoi sobie i czeka by je zaspokoić? Heh, nawet admin
              potwierdzi, co nie Tomasz?? wink))
              • kiki-sriki Tadziu 28.07.06, 18:03
                a ciebie co i kto kusi hehehe bo Tomka zapewne JA!!!
              • cuski Tadeusz 29.07.06, 03:16
                Admin niczego nie bedzie potwierdzal, he he he...

                PS. Znowu chcesz mnie w cos wkrecic ? wink
            • cuski Moja dziewczyna kiedys powiedziala do mnie, ze... 29.07.06, 03:12
              Moja dziewczyna kiedys powiedziala do mnie, ze zdrade fizyczna by mi wybaczyla,
              ale zdrady, ktora tkwi w psychice - nigdy.
              • zettrzy Re: Moja dziewczyna kiedys powiedziala do mnie, z 29.07.06, 04:17
                otoz to - zdrada czysto seksualna czesto nawet nie boli tylko budzi smiech albo
                politowanie, bo zachodzi, powiedzmy sobie szczerze, prawie zawsze z przypadku i
                czesto strona zdradzajaca czuje sie po fakcie po prostu glupio
                natomiast zdrada wynikajaca ze zmiany uczucia nie potrzebuje nawet wyrazic sie w
                akcie seksualnym, i czesto objawia sie albo odejsciem, takim w ciemno, bez
                innego partnera, albo, w klasycznym kryminale, morderstwem
                brrr
                • harajukugirl Re: Moja dziewczyna kiedys powiedziala do mnie, z 29.07.06, 15:42
                  A co w przypadku gdy tylko chwilowo sie zaduzysz w kims innym a potem wrocisz
                  rozsadnie do zmyslow i nigdy nie zdradziles fizycznie - czy powinnienes mniec
                  wybaczone ? Mi tam facet powiedzial ze fizycznej zdrady by nie przezyl a
                  emocjaonalna jak juz minela i byla chwilowym zauroczeniem, to tak. A co wy na to?
                  • cuski Kurna ! 30.07.06, 01:42
                    Kurna !
                    Ja juz sie w tych zdradach zaczynam gubic, ale jedno jest pewne,
                    ze chyba zdrada fizyczna odbija wiekszy odcisk na psychice ludzkiej,
                    niz ta zmyslowa - a moze sie myle ? smile
                    • tadeuszx O właśnie - Kurna ! Bo Ty Tomasz, to byś 30.07.06, 11:18
                      zaraz strzelał! Zdrada - to kula w łeb i finał! Enoooo, tu bracie tego nie ma...
                      Zamiast zabijania jest miłość! smile
                    • harajukugirl Re: Kurna ! 31.07.06, 01:21
                      cuski napisał:

                      > Kurna !
                      > Ja juz sie w tych zdradach zaczynam gubic, ale jedno jest pewne,
                      > ze chyba zdrada fizyczna odbija wiekszy odcisk na psychice ludzkiej,
                      > niz ta zmyslowa - a moze sie myle ? smile

                      no widzisz facet jednak woli jak babka tylko sobie pomarzy o zdradzie a nie
                      fizycznie zdradzi a u kobiet chyba jest odwrotnie.
                  • jozek_cork hurajukugirl 30.07.06, 12:55
                    ja o swoim punkcie widzenia na tematy zdrad nie bede sie wypowiadal, bo dopiero
                    bym tu namieszal, pozdrawiam
                    • aldona401 podsumuje 30.07.06, 13:02
                      jesli sie kocha to sie nie zdradza bo nie ma sie takiej potrzeby, jak wkrada
                      sie nuda ( a wkrada sie wczesniej czy pozniej) ulega sie czasem chwilom, no i
                      sa tacy (takie) ktore nie potrafia kochac a seks traktuja jako zabawe. Tam
                      pojecie zdrady wogole nie istnieje. Kobiety nie wybaczaja zdrad emocjonalnych a
                      faceci fizycznych. I jak zawsze sa wyjatki.
                      • cuski Aldona 30.07.06, 15:54
                        Podoba mi sie to Twoje podsumowanie smile
                      • jozek_cork aldona401 30.07.06, 15:56
                        bardzo dobrze to ujelas, to podsumowanie, pozdrawiam
                        • tadeuszx Re: aldona401 30.07.06, 15:59
                          a ostatni gasi światło...
                          pstryk!wink
                        • aldona401 ooo a juz 30.07.06, 16:08
                          myslalam ze bierzecie zimny prysznic ))Ech te zdrady, sa ludzie stadni i ci,
                          ktorzy wola wolnosc. Wierze w zwiazki, gdzie nie ma mowy o zdradzie i wiem tez,
                          ze wiekszosc ma w sobie ku temu sklonnosci. Inaczej nie byloby z kim zdradzac.
                          Moze z taz roznica, ze facetowi w potrzebie wystarczy w miare prosta kobieta, a
                          kobiecie do bliskosci czesciej potrzeba czegos wiecej. I jesli ktoras mowi
                          inaczej to wmawia to sobie, nawet prostytutki marza ze trafi im sie w koncu
                          ksiaze. Facet zdrazdza i zapomina a kobieta zdradza i gryzie sie tym pol roku.
                          Taka to juz babska natura.
                          • cuski Aldona 30.07.06, 16:21
                            Ja se zaraz pojde wziac nie zimny, lecz goracy prysznic smile
                            • jozek_cork cuski 30.07.06, 16:28
                              ha ha cuski ide za toba, tez mi sie przyda, ale to bardzo zimny, pozdrawiam
                              • kiki-sriki prysznic 30.07.06, 16:29
                                o to ja z toba jozek nie idie.. ja to musze miec saune pod prysznicem nie
                                znosze zimnej wody!!!!
                                • jozek_cork Re: prysznic 30.07.06, 17:23
                                  Kiki spokojnie pogodzimy swoje wody ha ha ha, pozdrawiam
                          • zettrzy Re: ooo a juz 30.07.06, 16:27
                            aldona401 napisała:

                            > ksiaze. Facet zdrazdza i zapomina a kobieta zdradza i gryzie sie tym pol roku.

                            niekoniecznie, bywa odwrotnie - kobieta zdradza i zapomina a facet zdradza i
                            potem wali forse na szrinka bo go gnebi poczucie winy
                          • harajukugirl Re: ooo a juz 31.07.06, 01:17
                            NO prawda to oj prawda.
          • harajukugirl Cuski 31.07.06, 01:12
            Jak bedziesz mila dziecjo i psa( lub papuge) i dom to inaczej bedziesz gadal.
            • harajukugirl Re: Cuski 31.07.06, 01:24
              To tak opropo tego ze jak zdrada to koniec.
    • tadeuszx Aldona, no właśnie biorę zimny przysznic! 30.07.06, 17:16
      images3.fotosik.pl/112/aeff3a81eb1e43d7.gif
      • aldona401 Tadziu 30.07.06, 17:19
        sciagaj te galotki, bedzie Ci wygodniej a i my sobie popatrzymy )))
        • tadeuszx Aldona, ściągnąłem i wrzuciłem fotkę 31.07.06, 10:23
          na forum. To zaraz wycięli!? Pewnie to Anioł wycięła i schowała se na pamiątkę? smile))
          • zbuntowany8aniol Tak,najlepiej Aniola obarczyc,zebym i tu z Aldona 31.07.06, 10:28
            potyczki slowne miala,hehe...Aldona nie damy sie wrobic,pewnie innej fotke
            wcisnal,a teraz sie mna zaslaniasmile))
            • aldona401 Re: Tak,najlepiej Aniola obarczyc,zebym i tu z Al 31.07.06, 14:25
              hehe oj ten Tadziu, najlepsza fotka czlowieka jest jego osobowosc. Nie jestem
              wzrokowcem a wyobraznie mam bujna wiec jakos sobie dam rade))) A tak na
              marginesie widze ze Aniol jest molestowany przez Tadzia I ladnie to tak wzywac
              imienie Aniola nadaremno? hahaha
              • zbuntowany8aniol Aldona widze,ze se rady dajesz na Forum i z... 31.07.06, 16:25
                ...Tadziemsmile)
                A co do mnie toz ja sie normalnie juz opedzic nie moge,wszelkich sposobow
                szukalam i nadaremniesmileA niech "molestuje",jak tylko Tadzio nie przekracza
                granic dobrego smaku to wszystko jest okey;DDD

                PS.Tadziu pamietaj wiadro zimnej wody w pogotowiu stoi jakby cowink))A i Aniola
                nadaremno nie wzywaj,bo jak Tadzio bedzie potrzebowal faktycznie pomocy
                Aniola,to Aniol moze sie zbuntowac i nie uslyszy...podziekowal oszolomiewink)
            • cuski Tadeusz 01.08.06, 02:44
              Nie ma sprawy - nasza dzika galeria czeka na Twoje foto wink

              PS. Maila do mnie znasz smile
              • zbuntowany8aniol Ooo,to wiec Tomkowi Tadzio chce fotki wcisnac:)) 01.08.06, 09:44
                A mnie tu wrabia i sie zaslania mna,pieknie...Tadzio a mam Cie wkoncu,hihihi
      • jozek_cork tadziu 30.07.06, 17:21
        a co tak Ci wlos sie zjezyl ? ha ha ha

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka