ghurka
30.12.06, 03:53
jade sobie do sklepu o 11 am zeby uniknac korkow.ale gdzie tam.ulice zapchane
.sklepy?szkoda gadac.rozumiem ze mieszkam w najbogatszej prowincji kanady ale
bez jaj.ktos chyba gdzies pracuje.wyglada na to ze nie za wiele ludzikow.moze
po dziadkach miliony poodziedziczali.