Jak sie zakochujemy??

08.01.07, 09:07
Wg.tego artykulu:
wiadomosci.onet.pl/1383195,242,kioskart.html ponoc tak:
"Biochemiczna miłość rozpoczyna się od wydzielenia fenyloetylaminy,
substancji podobnej do amfetaminy, wywołującej podniecenie. W kolejnej fazie
dochodzi do zwiększenia produkcji estrogenów i androgenów, za co odpowiadają
gonady. Prowadzi to do seksualnego pobudzenia. Fenyloetylamina wraz z
dopaminą wywołują miłosną pasję i euforię typową dla osób zakochanych zanim
jeszcze dojdzie między nimi do seksualnego zbliżenia."
I co Wy na to???

PS.Harajuku raczej nie mialas racji w tym poscie:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28897&w=55018245&a=55068180
    • thetrue Re: Jak sie zakochujemy?? 08.01.07, 19:07
      A ja na to tyle, że istnieje coś więcej niż chemia, a te wyjaśnienia o
      fenylocośtam pasują do innych naukowycha bajek o UFO, bo jak ludzie czegoś nie
      rozumieją to starają się to włożyć w jakieś ramy by zmieściło się do ich
      ścisłych (czytaj: ścisniętych) umysłów (czytaj: móżdżków). Bo przecież miłośc
      to nie tylko cemia skoro istnieje coś takiego jak miłość "na zabój" i
      niewidzenie świata poza kimś, lub choćby miłość do Boga, niezależnie czy jest
      nim Allah czy Satan.
      • ghurka Re: Jak sie zakochujemy?? 09.01.07, 01:55
        milosc na zaboj?cos o tym wiem.
        • m4verick Re: Jak sie zakochujemy?? 09.01.07, 02:49
          glupoty opowiadacie, takie zakochiwanie to wystepuje jak sie jest malolatem smile W
          wieku troche starszym czyli tak ze dwadziescia pare, to juz zakochuje sie pod
          wplywem zielonego koloru w portfelu. A w wieku +30 to juz tylko pod wplywem
          grubego w kieszeni portfela nastepuje zakichiwanie.

          pewno wszyscy obroncy milosci, i uczyc zaraz bede opisywac ze nie mam racji...
          hehe poczekamy, pozyjemy smile $$$ = LOVE no kapusta no LOVE
          • ghurka Re: Jak sie zakochujemy?? 09.01.07, 05:02
            ty filipek masz racje.niestety
            • zbuntowany8aniol Ma po czesci racje,bo opisal.... 09.01.07, 08:57
              ...chemie milosci nazwijmy to po "materialistycznemu",ktora nie jest
              przypisywana wszystkim,bo kazdy z nas jest inny...ale cal;y czas mowimy o tym
              co sie dzieje w mozgu,a to jest roznica.
          • zbuntowany8aniol Mav,ale nie wszyscy sa tacy,ze leca na... 09.01.07, 08:54
            ...pieniadze i tu sie z Toba nie zgodze.
            A co do chemii milosci,to w istocie takie reakcje zachodza w mozgu,czego nie da
            sie podwazycsmile
            • speranzaa Re: Mav,ale nie wszyscy sa tacy,ze leca na... 10.01.07, 04:27
              Mav nie ma ludzkich uczucsmile))) zakochac si emozna i to jeszcze jak mocno,
              kiedys dobrych pare lat temu sie wzielam i zakochalam i do dizs nie wiem co ja
              w tym idiocie widzialamsmile)
              • harajukugirl Speranza... 10.01.07, 04:31
                speranzaa napisała:
                do dizs nie wiem co ja
                w tym idiocie widzialamsmile)

                Perliste Ha,ha,ha...Jesli nie "gruby portfel" to pewnie "chemia" zadzialala a
                jesli nie 2 powyzsze to moze to prawdziwa milosc ???
                • cuski A ja powiem tak: 10.01.07, 04:58
                  Stara milosc nie rdzewieje smile
              • zbuntowany8aniol Aska,bo niektorzy faceci.... 10.01.07, 08:36
                ...tak maja.Uwazaja sie za twardzieli stad ten brak ludzkich uczuc,no ale to
                jest moje zdanie i tylko mojesmile
          • thetrue Re: Jak sie zakochujemy?? 10.01.07, 19:16
            jeśli te bzdurki bylyby prawdą, to już dawno odkręciłbym gaz
    • lizabeth.scott Re: Jak sie zakochujemy?? 09.01.07, 03:33
      ja sie żawsze żakochuje na żaboj, nieszczesliwie dla faczeta, niesztety
      • cuski Lizabeth 09.01.07, 05:01
        Ty chyba dzialasz jak modliszka... najpierw kochasz sie z facetem,
        a pozniej go zabijasz wink
      • zbuntowany8aniol Liza.. 09.01.07, 08:58
        ..a Ty ciagle o strzelaniu,echhh...
      • ghurka Re: Jak sie zakochujemy?? 09.01.07, 10:24
        hehe to mi sie podoba.zakochaj sie we mnie hehe.
        • m4verick Re: Jak sie zakochujemy?? 10.01.07, 03:01
          ghurka widze ze tu tylko doswiadczony,
          bo reszta to jest sie zakochuje po szkolnemu... hhehehe
          • harajukugirl Mavriku i spolka co ma pojecie... 10.01.07, 04:22
            ... a kto powiedzial ze jak sie ma zwiazek z tzw."grubym portfelem" to sie go
            kocha, milosc to uczucie a uczucia mozna chowac i skrywac i miec! Ohh, blahh a
            "portfel" to sie lubi i wygodny i z rozsadku wiec co lepiej byc "grubym
            prtfelem" czy ukochanym: who really gets the girl?
    • harajukugirl Hej no jak nie mialam... 10.01.07, 04:14
      ... wlasnie ze mialam idziemy do lozka bosmy sie zakochaly - chemia zadzialala a
      to zakochanie no przynajmniej twoj artykul tak sugeruje.
      • zbuntowany8aniol Uwazam,ze..... 10.01.07, 08:43
        ...nie mialas,bo tak to napisalas:"Bo kobieta jak ma sex z facetem to sie w nim
        zakochuje!",ze zrozumiec mozna to tylko tak:idziemy do lozka,potem sie
        zakochujemy...ja tak to zrozumialam.

        PS.Jakbys napisala:Bo kobieta jak ma sex z facetem to sie w nim
        zakochala...byloby bardziej zrozumiale przynajmniej dla mniewink
        • thetrue Re: Uwazam,ze..... 10.01.07, 19:45
          miłość nie ma prawie nic wspólnego z sexem. Czasami "wstrzemięźliwość" jest
          oznaką miłości.
          • harajukugirl Re: Uwazam,ze..... 11.01.07, 03:21
            thetrue napisał:

            > miłość nie ma prawie nic wspólnego z sexem. Czasami "wstrzemięźliwość" jest
            > oznaką miłości.


            A Ty jestes pan czy pani?
            • ghurka Re: Uwazam,ze..... 11.01.07, 05:42
              ja tam uwazam ze jak sie kogos kocha to sie go chce wylizac najpierw a potem
              zrobic dobrze.ale to moja opinia.
              • thetrue Re: Uwazam,ze..... 11.01.07, 18:18
                może i się chce, kogoś "wylizać" ale to raczej oznaka miłości zarówno do
                niego/niej jak i do siebie. A jak np. komuś zrobi się śniadanie to oznaka
                miłości tylko do partnera, a od nas wymaga wyrzeczeń (trzeba wcześniej wstać).
                Ale to tylko przykład, i szanuję TWOJE zdanie o "robieniu dobrze". Jednak tak
                jak mówiłem - zakochać się można bez seksu, i można nie kochać uprawiając z
                kimś seks.
                Jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to PRAWDA
                • ghurka Re: Uwazam,ze..... 12.01.07, 01:26
                  to ze mozna uprawiac sex bez kochania to rozumimiem,ale kochac bez sex?no chyba
                  ze sie kogos kocha , kto jest bardzo daleko i nie ma innej mozliwosci.
                  • zbuntowany8aniol Ja mysle,ze The True mial na mysli.... 12.01.07, 06:53
                    ...kochac bez sexu przed slubem i popiera,ze sie da.
                    • ghurka Re: Ja mysle,ze The True mial na mysli.... 12.01.07, 07:51
                      ja mysle ze sie mylisz co on mila na mysli.
                      • zbuntowany8aniol Mozliwe... 12.01.07, 07:56
                        ...ale masz prawo do Swojego zdania i ja je szanuje.
                    • thetrue Re: Ja mysle,ze The True mial na mysli.... 12.01.07, 19:16
                      miałem na myśli kilka koncepcji, między innymi wasze.
                    • cuski Aniol 13.01.07, 19:38
                      Jasne ze sie da "nie kochac" przed slubem, ale czy nie lepiej sprobowac
                      czy kluczyk pasuje do dziurki ? He he he...
                      • zbuntowany8aniol Moze,ale... 13.01.07, 23:38
                        ...ale pozostaje ale...
                      • ghurka Re: Aniol 14.01.07, 02:53
                        a to wymyslila spryciara?a jak to sie ma do filozofii katolickiej?ale wymyslilas
                        dobrze.
                        • ghurka Re: Aniol 14.01.07, 02:54
                          przegapilem ze to ty cuski wymysliles hehe.
                          • cuski :) 15.01.07, 05:00
                            smile
                        • zbuntowany8aniol To nie ja,to Tomasz. 14.01.07, 12:49
                          Ja sie pod tym nie podpisuje.
                          • ghurka Re: To nie ja,to Tomasz. 17.01.07, 03:30
                            czyli sex po slubie??
              • harajukugirl Re: Uwazam,ze..... 12.01.07, 06:44
                Z cala pewnoscia subiektywna.
            • thetrue Re: Uwazam,ze..... 11.01.07, 18:14
              jestem męską forumką
Pełna wersja