hej jest nas troche w polnocnej ameryce.

12.01.07, 09:01
moze bysmy sobie wspolnie zaplanowali jakas wloczego po gorach na pare
dni?albo na konikach.moze o tym pogadamy co?
    • zbuntowany8aniol Ja jestem za,hihi... 12.01.07, 09:05
      ...bo mnie bie bydzie;P
      • ghurka Re: Ja jestem za,hihi... 12.01.07, 09:08
        ale mozesz byc.a lubisz lazic po gorach?
        • zbuntowany8aniol Nie,nie moge byc:) 12.01.07, 09:14
          A jesli lazenie po struskich pagorkach jest czyms podobnym do lazenia po
          gorach,to nie mam nic przeciwwink
          • ghurka Re: Nie,nie moge byc:) 12.01.07, 09:22
            co masz na mysli mowiac strusie pagorki?ja gadam o powaznych gorach i powaznych
            trasach.takich na pare dni.majestyczne gory te kolo mnie.ale sa tez przepiekne
            appalahy niedaleko cuskiego.nizsze ale cudowne.trase mozemy ustalic zawsze.
            • zbuntowany8aniol Struskie pagorki.... 12.01.07, 09:26
              ...jest taka miejscowosc Stroza sie zwie 8 km od Myslenic,i tam sa wlasnie
              pagorki i nie tylko pagorki.Gora-Kotun,gdzie sie z Babcia zbiralo borowki na
              stronie pcimskiejsmileI Chelm,na ktory obiecala mnie i mojej siostrze,ze sie
              wybierzemy,no ale teraz to tylko kolejka i bezemnie,bo ja mam lek wysokosci:]
              • ghurka Re: Struskie pagorki.... 12.01.07, 09:31
                no to cykorku trza lek wysokosci pokonac.
          • cuski Struskie pagorki ??? 13.01.07, 19:52
            Co to takiego ???
            • zbuntowany8aniol Wyjasnienie. 13.01.07, 23:36
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28897&w=55378586&a=55380011
        • cuski Ja lubie... 13.01.07, 19:50
          Ja lubie lazic po gorach i lasach, ale nigdy nie mam to czasu sad
          • ghurka Re: Ja lubie... 14.01.07, 02:59
            z tym to przesadzasz.czas trzeba znalesc.ja w tym roku latem bylem z 50 razy w
            parku takim za miastem na rowerku.to bardzo odstresowuje.no i ta zielen jest tak
            przerzajaco piekna.nawet jak sie bizona spotka na trasie to sie bierze rower na
            plecy i omija go brnac przez krzaczory.
Pełna wersja