Au Pair

21.01.07, 00:08
Mysle, ze praca jako au pair to znakomity sposob, aby za bezcen
zwiedzic swiat, poznac kulture i jezyk obcego kraju, a takze wiesc beztroskie
zycie pod opieka goszczacej nas rodziny.

PS. Tylko dzieci czasem moga dokuczac, he he he...
    • speranzaa Re: Au Pair 21.01.07, 09:44
      wydaje sie , ze to tak rozowosmile z jakies 2 lata temu jak zaczynalam klasy z ESL
      w HArper College byla z nami wlasnie taka dziewczyna au pair i z jej opowiesci
      nie byl to taki luz blues. Mi baba za pilnowanie dzieci placila $ 400 za 5
      dniowy tydizen 8 godizn dziennie pracy a ta operka miala $140 za 6- 7 dni,
      rodzina oplacala jej ESL (choc to wcale ni ebylo jakies drogie), dawala jej
      auto do szkoly, mieszkala u nich , ale byla na kazde zawolanie, mozna
      powiedziec 24 godziny na dobe.
    • zettrzy Re: Au Pair 21.01.07, 20:33
      au pair to straszne zajecie - dziewczyna jest praktycznie niewolnica, nie wolno
      jej odejsc od domu/dzieci bez zgody mamuski, musi mieszkac w przydzielonym
      pokoju, jesc to co mamuska ugotuje (czytalam kiedys na forum operek jak
      dziewczyny skarzyly sie na nieustajace pasty i makarony, od ktorych tyly w ciagu
      paru miesiecy), placa jej jakby to bylo kieszonkowe dla malolaty, i do tego
      jesli cokolwiek stanie sie bachorowi, albo bachor jest po prostu zlosliwy i
      klamliwie naskarzy, to ona winna, w najlepszym wypadku wyleja ja z posady, w
      najgorszym beda ciagac po sadach o "child abuse"

      wypadki wrednych dzieci, ktore np. ciagna za wlosy, pluja na operke albo ja bija
      bo wiedza ze im to wolno pomijam milczeniem

      aaa, czytalam kiedys reportaz o agencji ktora specjalizuje sie w meskich
      operkach - otoz sa takie "rozkoszne dzieci" ze kobieta jest literalnie za slaba
      fizycznie i psychicznie aby toto utrzymac pod kontrola, przez "dzieci" rozumiem
      dwu- trzy- czterolatki, i ponoc nawet dorosli chlopcy odmawiaja po tygodniu
      dalszej pracy z tymi cudownymi berbeciami, bez wzgledu na to ile rodzice im
      oferuja kompensacji

      zwiedzic swiat? poznac jezyk i kulture? no tak, o ile swiat ograniczamy do
      placow zabaw dla dzieci i sklepow z zabawkami, a jezyk i kulture do plaplania z
      mamcia i malenstwami
Pełna wersja