Wlamanie

28.06.07, 18:17
Wczoraj, w bialy dzien, mialem wlamanie do garazu... facet (bialy) wynosil
sobie po trochu, to co tam lezalo... dobrze, ze sasiad dal mi znac i udalo
nam sie go zlapac... najzabawniejsze jest to, ze gdy zadzwonilem po policje,
to zjechalo sie az 6 radiowozow i urzadzili mi przed domem niezla
dyskoteke... na mojej posesji brakowalo tylko jednostki SWAT wink
    • magdeczka27 Re: Wlamanie 28.06.07, 20:54
      przykro mi,ze cos takiego cie spotkalo mam nadzieje,ze ten idiota dostanie za
      swoje dobrze,ze nic ci nie zwedzil kurcze czlowiek nawet we wlasnym domu nie
      moze czuc sie bezpiecznie uwazaj lepiej
      • speranzaa Re: Wlamanie 29.06.07, 02:57
        a jak on sie tam wlamal? kod rozpracowal? tu gdzie mieszkam to raczej jest
        spokojnie, ja zostawie nie zamkniete drzwi do garazu tylko jak jestem w domu i
        auto w garazu, choc zamykam jak landscaping kosi trawe, nigdy nie wiadomo co to
        za ludzie. A nasza sasiadka roztrzepana jak lato z radiem dziewczyna zostawila
        zeszlej nocy garaz otwarty i gzies pojechala na calutka noc i pol dnia.I tak
        stal otwarty, szczescie miala ,z e tam jej niet nie wlazl w nocy.
        • cuski Re: Wlamanie 30.06.07, 03:52
          Bylem w domu, a wczesniej cos szukalem w garazu i nie zamknalem drzwi...
          no i facio wykorzystal moment i zaczal wynosic doslownie wszystko.
          • magdeczka27 Re: Wlamanie 30.06.07, 17:07
            gapa z ciebie nie uczyla cie mamusia,ze zamyka sie drzwi zartuje teraz mam
            nadzieje,ze dostal idiota za swoje na przyszlosc lepiej zamknij to i tamto
    • zettrzy Re: Wlamanie 29.06.07, 22:55
      no to sie nazywa sprawne dzialanie i walka z przestepczoscia - ciekawe jak by
      zareagowali na wezwanie do interwencji w bojce w zlej dzielnicy wink
      zaraz sie bezpieczniej czuje jak wiem ze mamy taka dzielna policje wink
      • magdeczka27 Re: Wlamanie 30.06.07, 17:10
        no widzisz mieszkasz w bezpiecznym miejscu ja chyba tak,ale jak porownywac
        moje zadupie do waszego chicago ach szkoda gadac u mnie policja przyjmuje 3
        razyw tyg nigdy ich nie ma gdy sa potrzebni raz w pracy mialam awanture
        przyszly dzieciaki z gimnazjium rzucali wszystkim wyzywali nas gdy zadzwonilam
        po wsparcie to nie bylo nikogo,ale my odwazne kobitki dalysmy sobie rade jestem
        pyskata zaczelam ich wyzywac porzadnie zadzwonilam po matke jednego i poszli
        sobie czlowiek nigdzie nie moze czuc sie bezpiecznie najwyzej co we wlasnym
        lozku chyba,ze ktos ..................... nie bede konczyc
Inne wątki na temat:
Pełna wersja