cuski
26.02.08, 21:06
Czy dla Was jest wazne to, czy to wy zrywacie z kims,
czy ten ktos zrywa z wami ???
Pytam, bo z moich obserwacji wynika, ze wiekszosc Amerykanow
ma tzw. "fisia" na tym punkcie. Gdy widza, ze cos jest nie tak
i gdy czuja sie zagrozeni, to po prostu sami zrywaja,
aby nie zostac porzuconym przez te druga strone.
Czy to nie chore ???
PS. A mi jest wszystko jedno, czy to ja zrywam, czy zrywaja ze mna.