Może ktoś stąd,

04.10.08, 14:13
tzn. rodak z Ameryki wyjaśni tu forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=50394
jak wygląda ta prywatna służba zdrowia w praktyce? PO w Polsce chce to
sprywatyzować. Wszystko, przychodnie i szpitale, całą służbę zdrowia! Mają to
być spółki prawa handlowego, a więc podmioty działające na zasadach rynkowych
(jak fabryka śrubek na przykład) Czym to dla nas grozi? Bo media nam wmawiają,
że będzie wspaniale! A ja sie obawiam, że chyba nie do końca... że coś tu nam
ściemniają? Ale nie wiem, nie żyłem w kraju, gdzie jest sprywatyzowana ta
służba zdrowia.
    • cuski Moge powiedziec tyle: 06.10.08, 17:09
      Ja zyje w kraju, gdzie sluzba zdrowia jest w rekach prywatnych
      i moge powiedziec tyle:
      - "Masz kase, to zyjesz - nie masz kasy umierasz".

      PS. Tusk chyba do reszty z oslem na lby sie pomienial !
      • wawa_mokotow Re: Moge powiedziec tyle: 11.10.08, 04:42
        baraniny sie pis-uary nazarliscie
        uczcie sie zyc w cywilizowanym swiecie
        idziesz do roboty pracodawca placi ci ubezpieczenie. idziesz do
        szpitala i masz to w d,,,,ie jak szpital wystawi rachunek dla
        ubezpieczenia. oczywiscie sa rozne ubezpieczenia lepsze i gorsze ale
        to normalne - jestes fachowcem firma daje ci lepsze ubezpieczenie
        etc, jestes burakiem bez szkoly dostaniesz minimum. a jezeli
        pracujesz na czarno bez ubezpieczenia twoj problem- zawsze mozesz
        skorzystac z bezplatnego szpitala( slynne Cook County Hospital
        Chicago), tyle ze tam banda hinduskich studentow uczy sie na tobie
        jak wycinac wyrostki etc. Ale masz za darmo.
        Oczywiscie naczytaliscie sie za mlodu pierdul o zabkach ze wszystko
        ma byz za darmo- mieszkanie, blisko praca, dwa turnusy wczasowe w
        pracowniczym osrodku, trzynasta pensja i emerytura w wieku 40 lat
        najlepiej.Ale spoko: Mam rade:
        1. odejdz od kompa
        2. stan w najdalszym kacie swojego pokoju
        3.popatrz na drzwi
        4.teraz wez rozbiek i ostro z baniaka centralnie w drzwi
        • tadeusz_ski.51 Cuski, takich osłów jak Tusk 11.10.08, 10:54
          a nawet dużo większych, np. ten co tu zawitał, jakiś wawa_mokotow (to chyba
          kosmita?), takich jest sporo, bo głupota jest niezmierzona jak przestrzeń
          kosmiczna. Przygłupa nauczyli pisać, więc napisał to, co mu ktoś powiedział, ale
          co napisał, to nie wie, bo nic nie rozumie. No ale powszechnie wiadomo, że
          debila nikt nie potrafi nauczyć myśleć. Debil jest debil i taki zostanie.
          Ostatnio słyszałem wypowiedź w TV Konstantego Radziwiłła, Prezesa Naczelnej Rady
          Lekarskiej, którego trudno posądzać o to, że nie wie o czym mówi. Powiedział on,
          że pomysł poddania Służby Zdrowia regulacjom przez pieniądz i rynek jest
          niebezpieczny a nawet groźny dla społeczeństwa.
          Mnie się też tak wydaje, ale zapytałem jak to funkcjonuje w praktyce. Z Twojej
          wypowiedzi wygląda na to, że Radziwiłł ma rację, to jest groźny pomysł!
          • cuski Tadek 11.10.08, 16:18
            Mieszkam na emigracji ponad 6 lat... przeszedlem tutaj w Stanach niejedna robote
            i nikt mi kitu wciskal nie bedzie, ze platna opieka zdrowotna jest cool... dosc,
            ze placimy tutaj kolosalne podatki, to i tak nic z tego nie mamy... w Polsce
            czlowiek choc placi, ale ma darmowa opieke spoleczna... nie jestem frajerem jak
            ten z Mokotowa i nie popieram takich rozwiazan.
    • zettrzy Re: Może ktoś stąd, 20.10.08, 22:38
      w praktyce to wyglada tak ze kto ma ubezpieczenie ten placi skladki
      oraz tzw. doplaty (zaden lekarz nie przyjmie pacjenta bez tych
      doplat, ktore potrafia byc stowe i wyzej), plus kazda firma tzw.
      ubezpieczeniowa zabezpiecza sobie "deductible", czyli sume jakiej i
      tak nie zaplaca, a forse zaczynaja zwracac dopiero po wplacie owego
      dedukcyjnego (czytaj - deductible $200, wizyta kosztowala $180,
      placisz z wlasnej kieszeni)

      pracodawcy nie placa nikomu ubezpieczenia, tylko oferuja
      ubezpieczenia grupowe, ktore maja nieco nizsze skladki (skladki
      sciagaja przy wyplacie, pieniadze niby zarobione ale sie ich nie
      zobaczy)

      do tego czesto istnieje przymus aby isc do lekarza "z sieci", czyli
      grupy zrzeszonej pod egida danej firmy ubezpieczeniowej; jak to
      dziala powiem krotko ze wole za uslugi lekarskie placic z wlasnej
      kieszeni bo ci "z sieci" tylko kombinuja jak wygarnac wiecej forsy z
      ofiary a czy cos pomoga czy nie to ich nie obchodzi

      krotko mowiac: ubezpieczenie prywatne w stylu amerykanskim to jest
      pic na wode i fotomontaz; jedno co sie ze tak powiem oplaca tutaj to
      poniesc jakas szkode cielesna w wypadku, bo wtedy szpital MUSI
      najpierw petenta posklejac a dopiero potem dopominac sie o zaplate,
      wiec bardzo czesto ludzie za to po prostu nie placa tylko siedza w
      sadzie przez 6 lat po ktorym to czasie sprawa ulega przedawnieniu

      jak wiec widzisz, sprywatyzowana sluzba zdrowia to nie sluzba
      zdrowia tylko interes obslugujacy zamozne sfery
Pełna wersja