Wigilijne kabaly

05.12.08, 16:44
Od niepamiętnych czasów wigilia uznawana była za dzień szczególny, w
którym już od rana należało zważać na wszystko.

1. Wstać trzeba chętnie i szybko, aby przez cały rok nie mieć
problemów ze wstawaniem.
2. Kawalerowie i panny powinny natychmiast przypomnieć sobie sen z
ostatniej nocy, bo istnieje szansa, że przyśniła się im przyszła
towarzyszka życia.
3. Nie wolno w tym dniu płakać, kłócić się i pożyczać pieniędzy.
Chyba cos w tym jest, bo ostatniej wigilii poklocilem sie z ojcem i
caly moj rok byl niemal sznurem nieszczesc.
4. Dobrze jest zagrać w karty, pod warunkiem, że koniec gry
przyniesie wygraną.
5. Dobrze też po kryjomu zabrać sąsiadom jakiś sprzęt, który potem
należy zwrócić za niewielki okup. Gwarantuje to, że w przyszłym roku
wszystko co dobre będzie lgnęło do rąk "złodziejaszka".
6. Pod obrus wigilijny w wielu regionach Polski wkładano siano.
Wyciągnięcie zielonego źdźbła wróżyło osobom stanu wolnego szybkie
założenie rodziny, żółte źdźbło oznaczało, że nastąpi to nieprędko,
a poczerniałe i wyschnięte zapowiadało samotność do śmierci.
7. Przywiązywano ogromną wagę do wyboru odpowiedniego miejsca na
wieczerzę wigilijną. Nie wolno było ustawiać stołu tam, gdzie jest
lustro. Każdy, kto siedział pod zwierciadłem lub naprzeciwko niego,
z pewnością umierał w następnym roku.
8. Można też było zadbać o zdrowie całej rodziny kładąc pod stołem
sztabkę żelaza. Trzymanie nóg w pobliżu tego metalu podczas wigilii
zabezpieczało przed zmęczeniem i chorobą. Chyba bede musial tak
zrobic tej wigilii, bo ostatni rok troszke mnie wypompowal.
9. Najbardziej niebezpieczne jest szycie w tym dniu, co z całą
pewnością sprowadza na dom nieszczęście.
10. Jeśli zebranych przy stole wigilijnym podkusi chęć dowiedzenia
się, kto z obecnych najwcześniej umrze, powinni wszyscy wsadzić
swoje łyżki do kutii. W jakiej kolejności będą opadały, w takiej
przyjdzie im rozstawać się ze światem.
11. Wiara, że zwierzęta mówią w tę noc ludzkim głosem, sięga czasów
pogańskich. Nikt jednak nie próbuje podsłuchiwać, o czym rozmawiają,
bowiem ten, kto usłyszał głos zwierzęcia z pewnością wkrótce umierał.
Pełna wersja