Boot na kole

19.02.09, 01:47
Bylem dzisiaj w Downtown w biurze nieruchomosci... zaparkowalem
samochod niedaleko na parkingu jakiegos banku i poszedlem do mojej
agentki podpisac kilka swistkow papieru... wracam do samochodu,
a tam boot na tylnim kole... myslalem ze szlag mnie trafi...
podchodzi do mnie po minucie piepszony Latynos i wola 115 dolcow za
sciagniecie boota... kuzwa roboty nie ma to zatrudniaja takich
kakroci, zeby chodzili za czlowiekiem i obserwowali co kto robi...
mowie temu kakrociowi, ze bylem w banku, a on do mnie, ze wcale tam
nie bylem, bo szedl za mna i wie gdzie sie udalem.

PS. Mowie Wam, malo temu kakrociowi nie sklepalem maski, ale w koncu
doszedlem do wniosku, ze drobiu bil nie bede.
    • tadeusz_ski.51 No to masz nauczkę 19.02.09, 15:45
      Następnym razem wejdź do banku, rozejrzyj sie trochu, możesz przyfilować jakie
      mają zabezpieczenia i gdzie są ustawione kamery... i wyjdź sobie do właściwego
      celu. Jak się ktoś przypiepszy, masz dowód na kamerkach, że w banku byłeś, a po
      co, to nie jego sprawa!
    • zettrzy Re: Boot na kole 19.02.09, 18:49
      o ku...
      pare razy mialam okazje obserwowac jak to nakladaja i slowo daje, ze
      rece same sie sciskaja w piesci aby tym kolesiom przylozyc
      gangsteryzm, normalnie!
      • cuski Re: Boot na kole 19.02.09, 19:44
        Przeciez takiego boota powinni zakladac dopiero po jakiejs godzinie,
        a nie ku... od razu na dzien dobry.
        • zettrzy Re: Boot na kole 19.02.09, 20:03
          no wlasnie... o ile w ogole powinni zakladac, bo nie wiem czy to nie
          niszczy kola
Inne wątki na temat:
Pełna wersja