Cafe Mozaika

IP: *.biblioteka.waw.pl 01.04.10, 10:39
Był tu kiedyś taki wątek, dotyczący Cafe Mozaika na ul. Puławskiej 53.
Proponowano autorowi wyprowadzenie się z budynku, jeśli mu przeszkadzają
imprezy do późnej nocy lub pogodzenie się z zaistniałym stanem, bo Kawiarnia
istnieje tam od zawsze i tam jej miejsce.
otóż :
1. Tak, istnieje od początku istnienia budynku. Ale imprezy do białego rana z
decybelami ze wszystko w mieszkaniach się trzęsie i normalnie rozmawiać nie
można, zaczęły się od 3 lat. Więc nie ma zgody na taki stan.
2. Prusaki. To kolejna sprawa która dotyczy czystości w kuchni Mozaiki.
Kawiarnia która nie ma własnego kontenera na odpadki tylko korzysta z koszy
wspólnych z lokatorami, nie powinna dostać pozwolenia na istnienie w takim
miejscu. Zwalczanie insektów w bloku trwało rok. Jak długo będziemy bez nich żyć?
3. Wentylacja. Kawiarnia korzysta z wentylacji wspólnej która nie jest
przystosowana w żaden sposób do obsługi takiego kombinatu. Efekt jest taki że
wszystkie wyziewy wala do mieszkań.
4. Kanalizacja. Również wspólna. Efektem jest coroczne zatykanie jej przez
odpadki spożywcze wywalane do zlewu w knajpie. Wybijanie ich w kuchennych
zlewach w mieszkaniach.
5. Ogródek piwny. Papierosy palone przez klientów jakoś nie chcą swojego dymu
skierować na park, tylko wala do mieszkań przez otwarte okna. Niby jakim
prawem mam wdychać cudzy smród?
6. Systematyczne okradanie mieszkań na piętrach i wchodzenie bezprawne gości
kawiarnianych na balkony. Czy ktoś z Państwa obrońców Mozaiki chciałby mieć
taka przyjemność, szczególnie w nocy?
7. Spadek drastyczny wartości mieszkań. Nikt nie chce kupić mieszkania w tak
uciążliwym sąsiedztwie. Czy równowartość straty wynikłej przez sąsiedztwo
Mozaiki wyrówna mi Urząd Mokotowa, który tak chętnie korzysta z lokalu na
spotkania ?
8. Brak interwencji Straży miejskiej. Przyjeżdża i odjeżdża ściskając rękę
właściciela knajpy. Wniosek dla postronnego obserwatora jest jeden-posmarowali.
9. Umarzanie spraw w sadzie grodzkim. Bez komentarza.
10. Brak reakcji na bezpośrednie skargi i wnioski na piśmie do samych
właścicieli knajpy.
Nadmienię ze mieszkam w budynku od początku jego istnienia i od początku tym
samym istnienia knajpy. Nigdy nie było problemu ze wspólnym koegzystowaniem.
Sytuacja się zmieniła około 3 lata temu.
Rozumiem potrzebę bawienia się, ale jest tez coś takiego jak potrzeba
odpoczynku we własnym mieszkaniu i poszanowanie cudzego miru domowego. Ja idąc
na imprezę wybieram takie miejsce które za sąsiadów nie ma mieszkańców, bo
wiem jak to jest mieć obok knajpę. To jest kwestia szacunku dla innych, a nie
tylko myślenia o własnej wygodzie i własnym czubku nosa.

Czy ma ktoś jakąś konstruktywną propozycję co zrobić aby i Mozaika istniała i
abyśmy my tez mieli chwile dla siebie we własnym domu.?
    • Gość: znawca Re: Cafe Mozaika IP: 87.205.147.* 02.04.10, 06:39
      ZMIENIĆ NAZWĘ ;MOZAIKI; NA ;CICHY KĄCIK; I PO KŁPOCIE!P.S WESOŁYCH
      ŚWIĄT!!!
    • Gość: Gza Re: Cafe Mozaika IP: 109.243.43.* 02.04.10, 10:30
      Może pomoże :)
      www.rp.pl/artykul/8,454205_Uciazliwa_firma_za_plotem_nie_jest_bezkarna.html
      www.rp.pl/artykul/8,454220_Nawet_grillowanie_moze_byc_uznane_za_zbyt_dokuczliwe.htmlPozdrawiam
    • Gość: Sąsiad Re: Cafe Mozaika IP: *.biblioteka.waw.pl 07.04.10, 10:09
      Dziękuję za linki. Są bardzo przydatne. Jeszcze raz dziękuję.
      • Gość: Gza Re: Cafe Mozaika IP: 109.243.175.* 07.04.10, 20:32
        Życzę powodzenia :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja