Dodaj do ulubionych

Konflikt na osiedlu Jary

28.01.02, 13:33
Władze spółdzielni Jary chcą w miejscu parkingu przy zbiegu ulic Wiolinowej i
KEN zbudowac 3 domy. Mimo, że spółdzielnia zapewniła dla większości parkujących
parking zastępczy, zbuntowani własciciele 4 kółek nie chca słyszec o
jakichkolwiek zmianach i zamierzaja oddac sprawe do sądu
Obserwuj wątek
      • eela Re: Konflikt na osiedlu Jary 28.01.02, 15:29
        Własnie, że widziałam i dziwię sie mieszkańcom, ze przy wjeździe na teren
        Ursynowa chcą mieć taki szajs. A problem przedstawiłam bez emocji, czekałam
        raczej na opinie forumowiczów. Tam w ogóle okolica zbyt piękna nie jest. Tyłem
        do Surowieckiego ohydny pawilon (chyba blaszak) Pekpolu. Po drugiej stronie od
        strony pasażu zejście do metra takie, ze można zęby pogubić. Tak mnie
        zastanawia, jak mozna od podstaw zbudowac brzydkie osiedle?
          • eela Re: Konflikt na osiedlu Jary 30.01.02, 11:20
            Bo społdzielnie powstałe w większości z podziału dawnych molochów sa w zasadzie
            nieinwestujace. U mnie na Wierzbnie też tak jest. Nawet gdyby chciała, to i tak
            nie ma gdzie budować. Jedyne miejsce zostało sprzedane na biurowiec (ten w Alei
            Niepodległości przy Woronicza). Ten parking naprawde piękny nie jest i to przy
            wjeździe na osiedle. Az się prosi o ładne domy
      • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 195.116.222.* 13.02.02, 16:17
        szkoda że tam nie trzymasz samochodu na dozorowanym parkingo za 60 Pln
        miesiecznie...moze wtedy ogrodzenie by Ci nie przeszkadzało.
        Poza tym były plany zmiany ogrodzenia..ale przeciez maja budować
        sloggi napisał(a):

        > Szkoda, że nie widziałaś tego parkingu, ogrodzenie jak w Kambodży.
        > Ciekawe co tam będą stawiać.

    • kulowoj Re: Konflikt na osiedlu Jary 29.01.02, 23:50
      Tak się składa że mieszkałem zaraz obok przez kilkanaście lat i niedługo , będe
      tam znowu mieszkał. O ile wiem to chodzi o parking na którym kiedyś stawialiśmy
      samochód. Możliwe że wygląda jak slums, ale przynajmniej spełnia swoją funkcje.
      Od kiedy zaczął się rozwój motoryzacyjny mieszkańców Ursynowa brakuje w okolicy
      miejsc parkingowych. To, że czas dojazdu służb ratunkowych do budynków w głebi
      osiedla przekracza wszelkie normy, nie jest efektem wyłacznie idiotycznego
      rozplanowania uliczek i ich numeracji, ale przedewszystkim blokowania
      przejazdów przez parkujące samochody. Kiedyś na WOT pokazali ciekawy
      eksperyment - wóz bojowy straży pożarnej jadący na ulicę WIoinową stracił
      więcej czasu na przedzieranie się przez wąskie, zastawione uliczki, niż na
      dojazd z Domaniewskiej do wjazdu na Wiolinową obok wspomnianego parkingu.
      Wybudowanie kolejnych bloków tylko pogorszy tą sytuację. To że ma powstać
      parking wielopoziomowy słyszałem już cztery lata temu, a może wcześniej. Nadal
      go nie ma...
      Mam nadzieję, że ktoś pójdzie po rozum do głowy i zacznie budować miejsca
      parkingowe - samochodów jakośnie ubywa.
      Dobrym pomysłem były zatoczki przy lokalnych uliczkach. Ale może się okazać, że
      po likwidacji parkingów nie wystarczą one dla wszystkich mieszkańców
      Pozdrawiam
    • miriam_73 Re: Konflikt na osiedlu Jary 01.02.02, 09:41
      Nowy parking już jest właściwie gotowy. Chcieli nam to paskudztwo postawić pod
      oknami, ale na szczeście dzięki determinacji mieszkańców przesunęto go na zróg
      u zbiegu Wiolinowej i Puszczyka. A cały szum z parkingiem wynika z tego, że na
      parkingu przy KEN-ie swoje miejsce miały jakieś szychy z Rady Nadzorczej. Z
      tego powodu żrą się z Zarządem od jesieni ub. roku. Tylko że jakby
      zakontraktowany proces inwestycyjny przy KEN-ie się obsunął i wykonawcy
      trzebaby było zapłacić wysokie odszkodowanie, to płącilibyśmy wszyscy. Tylko,
      że niestety niektórzy poza czubkiem własnego nosa nic nie dostrzegają. PS.
      Pozdrawiam sąsiadów.
      • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 195.116.222.* 13.02.02, 16:43
        Właśnie czemu mamy patrzeć poza czubek własnego nosa?
        Łatwo jest oceniać to co dzieje się z dala od nas..
        Ja mieszkam na tejże Wiolinoiwej i trzymam autko na tym brzydkim i zaniedbanym
        parkingu. No bo gdzie mam je trzymać jak innego w okolicy Wiolinowej nie ma.
        Jest to parking na około 200 samochodów.
        Spółdzielnia wymyśliła sobie, bez porozumienia z nami czyli mieszkańcami
        Wiolinowej wybudowanie w tym miejscu 10 piętrowych budynków. W podziemiach tych
        budynków ma udostępnić w zamian ... 50 miejsc parkingowych . Cena jednego miejsca
        ma wynosić tylko 25000 PLN. ( Moje autko jest warte z 10000). A parking zastępczy
        jest faktycznie, za 50 PLN miesięcznie bez dozoru...ale tylko na 3 lata.
        Ktoś tam pisał że udało się odepchnąć parking od własnych domów. Ja chce
        odepchnąć budynek 10 piętrowy który ma powstać jakieś 30 metrów od moich okien.
        Widzicie w tym cos złego? Może i jestem aspołeczny ale to mój problem i problem
        moich sąsiadów> Innych to nie dotyczy bo w okolicy w takich miejscach ja mój
        parking powstały parkingi 2 kondygnacyjne . Niskie i szczerze mówiąc równie
        ohydne jak ogrodzenie okalające parking przy Wiolinowej.



        miriam_73 napisał(a):

        > Nowy parking już jest właściwie gotowy. Chcieli nam to paskudztwo postawić pod
        > oknami, ale na szczeście dzięki determinacji mieszkańców przesunęto go na zróg
        > u zbiegu Wiolinowej i Puszczyka. A cały szum z parkingiem wynika z tego, że na
        > parkingu przy KEN-ie swoje miejsce miały jakieś szychy z Rady Nadzorczej. Z
        > tego powodu żrą się z Zarządem od jesieni ub. roku. Tylko że jakby
        > zakontraktowany proces inwestycyjny przy KEN-ie się obsunął i wykonawcy
        > trzebaby było zapłacić wysokie odszkodowanie, to płącilibyśmy wszyscy. Tylko,
        > że niestety niektórzy poza czubkiem własnego nosa nic nie dostrzegają. PS.
        > Pozdrawiam sąsiadów.

        • Gość: lulu Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.biol.uw.edu.pl 20.02.02, 14:37
          Gość portalu: Belbo napisał(a):
          belbo bardzo nieładnie jest kłamać , trzeba sorawdzać1c informacje(bellbo profil
          psychologiczny lepera);
          - na parkingu mieściło się 120 samochodów
          -projekt budowy został poparty przez zebranie przedstawicieli(gdzie wtedy byłeś
          Belbo)
          -budynki będą 4-5 pietrowe
          -jeśli masz autko za 10000 to i tak ci nikt nie ukradnie tego złomu
          -czy jesteś aspołeczny?TAK na dodatek mało inteligentny i sałbo poimformowany
          (jedyne co wiesz to że masz autko za 10000zł
          > Właśnie czemu mamy patrzeć poza czubek własnego nosa?
          > Łatwo jest oceniać to co dzieje się z dala od nas..
          > Ja mieszkam na tejże Wiolinoiwej i trzymam autko na tym brzydkim i zaniedbanym
          > parkingu. No bo gdzie mam je trzymać jak innego w okolicy Wiolinowej nie ma.
          > Jest to parking na około 200 samochodów.
          > Spółdzielnia wymyśliła sobie, bez porozumienia z nami czyli mieszkańcami
          > Wiolinowej wybudowanie w tym miejscu 10 piętrowych budynków. W podziemiach tych
          >
          > budynków ma udostępnić w zamian ... 50 miejsc parkingowych . Cena jednego miejs
          > ca
          > ma wynosić tylko 25000 PLN. ( Moje autko jest warte z 10000). A parking zastępc
          > zy
          > jest faktycznie, za 50 PLN miesięcznie bez dozoru...ale tylko na 3 lata.
          > Ktoś tam pisał że udało się odepchnąć parking od własnych domów. Ja chce
          > odepchnąć budynek 10 piętrowy który ma powstać jakieś 30 metrów od moich okien.
          >
          > Widzicie w tym cos złego? Może i jestem aspołeczny ale to mój problem i problem
          >
          > moich sąsiadów> Innych to nie dotyczy bo w okolicy w takich miejscach ja mój
          >
          > parking powstały parkingi 2 kondygnacyjne . Niskie i szczerze mówiąc równie
          > ohydne jak ogrodzenie okalające parking przy Wiolinowej.
          >
          >
          >
          • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 195.116.222.* 22.02.02, 14:58
            Widzisz kolego ty patrzysz wybiórczo na jeden parking a ja mieszkam na
            wiolinowej i wiem że parkingi ogrodzone są dwa , a do tego jeszcze miejsca
            wolno dostępne. Nikt mi grata nie ukradnie racja ..ale ile by nie było warte to
            moje autko to trzymać je gdzieś musze. W kieszeni się nie mieści, do piwnicy
            tez nie.. może na balkonie?
            A co do mojej inteligencji to nie tobie oceniać...a twoja kultura osobista leży
            i kwiczy.
            Zebranie przedstawicieli podobno nie zebrało kworum o tym jest na www.lewica.pl
            I znowu czepianie się tym razem mnie osobiście bo mam inne zdanie.
            Co do wysokości budynków cytuje ze www.elbud.pl „Północna część zespołu w
            sąsiedztwie stacji metra Ursynów ma wysokość 7 kondygnacji, natomiast
            południowa część została zaprojektowana o wysokości 4 do 5 kondygnacji.”
            Dodam tylko że budynki Wiolinwej są w poniżej poziomu ulicy KEN a kondygnacje
            są liczone od poziomu jezdni. Popatrz są piękne rysunki na tej stronie.
            I kto tu kłamie?
            Najpierw sprawdź a potem pisz Inteligencie.
      • Gość: gazy Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.astercity.net / 10.128.128.* 19.02.02, 20:41
        Brawo ma Pan racje, na parkingu przy ul.Wiolinowej dowodził Andrzejewski ze
        swoją bandą zbierał od wszystkich po 60 zeta i pakował do swojej kieszeni.
        Teraz mu się cycek urwał do dostał matoł piany i napuszcza mieszkańców na
        zarząd Spółdzielni. Bardzo dobrze że budują w tym miejscu budynek mieszkalny.
        Jeśli mietki chcą ładnych widoków to niech wracają na wioche z widokiem na obore
        • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 195.116.222.* 22.02.02, 15:04
          Słuchaj Gazzy z tobą trudno prowadzić dyskusje bo nie masz żadnych argumentów a
          tylko syczysz, podjudzasz i prezentujesz braki w wychowaniu swym.
          Tak że na takie zaczepki już nie odpowiadam a jak kiedyś Ci wiewiórki cos
          konkretnego powiedzą to chętnie podyskutuje.
          Na razie zapraszam pod sklep na przepychanki z pijakami ..to właśnie ten styl i
          taki poziom rozmów.

          Gość portalu: gazy napisał(a):

          > Brawo ma Pan racje, na parkingu przy ul.Wiolinowej dowodził Andrzejewski ze
          > swoją bandą zbierał od wszystkich po 60 zeta i pakował do swojej kieszeni.
          > Teraz mu się cycek urwał do dostał matoł piany i napuszcza mieszkańców na
          > zarząd Spółdzielni. Bardzo dobrze że budują w tym miejscu budynek mieszkalny.
          > Jeśli mietki chcą ładnych widoków to niech wracają na wioche z widokiem na obor
          > e

        • Gość: zigi Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.netix.pl 22.02.02, 23:14
          Gazy ty kmiocie kto Cię uczył pisać na komputerze i to w internecie przecież to
          dla takich jak ty jest mistrzostwo świata. Ociec Cię nie uczył, że obrażanie ludzi
          bez powodu jest chamstwem.Ponadto jak taki matoł jak ty zarobił na komputer a może
          wiewiórki wraz z Zarządem Cię zasposnsorowały.

          Gość portalu: gazy napisał(a):

          > Brawo ma Pan racje, na parkingu przy ul.Wiolinowej dowodził Andrzejewski ze
          > swoją bandą zbierał od wszystkich po 60 zeta i pakował do swojej kieszeni.
          > Teraz mu się cycek urwał do dostał matoł piany i napuszcza mieszkańców na
          > zarząd Spółdzielni. Bardzo dobrze że budują w tym miejscu budynek mieszkalny.
          > Jeśli mietki chcą ładnych widoków to niech wracają na wioche z widokiem na obor
          > e

        • Gość: pagero Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pl 04.02.02, 10:43
          daleko szukac nie trzeba. w bloku przy puszczyka 18a
          mieszka jeden radny. notabene walczyl o przeniesienie
          parkingu w mniej uciazliwe miejsce, zorganizowal
          spotkanie z mieszkancami bloku i prezesem spoldzielni w
          sprawie tego parkingu.
          jedna z radnych jest pracownikiem spoldzielni, inny z
          kolei jest przedstwicielem swojej grupy czlonkowskiej
          na zebraniu przedstwicieli, a tak w ogole, to w okregu
          wyborczym nr 2, ktory obejmuje swoim zasiegiem cala
          spoldzielnie jary i okolice, wybrano w 1998 r. 7
          radnych (2 sld, 2 uw, 3 aws). nazwiska mozna sprawdzic
          na www.ursynow.pl
      • Gość: jaga Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 10.129.135.* 05.02.02, 22:28
        Violetto,

        Własnie zakończyłem ocenę restrukturyzacji spółdzielni Jary dokonanej w 2001
        roku. Zwolniono około 30 osób, kosztowało to nas prawie 500 tys/złotych odpraw
        dla zwolnionych a w tym roku rezultat taki, że musimy z tego powodu płacić
        więcej o 18 groszy więcej każdego miesiąca z każdego metra kwadratowego naszego
        mieszkania. Oswiadczył to oficjalnie wiceprezes ds ekonomicznych, główny
        księgowy spóldzielni. Podała to również ostatnia PASSA.

        A zatem niech żyje restrukturyzacja, a właściwie jej drugi etap, który chcą nam
        zaserwować zarząd i rada nadzorcza spóldzielni. mamy dużo pieniędzy i bez
        szemrania pokryjemy dodatkowe koszty!

        Pozdrowienia
        Jaga
        • kulowoj Re: Konflikt na osiedlu Jary 06.02.02, 00:13
          Taaa... to chyba są najdroższe mieszkania (pod względem czynszu) w okolicy.
          Wielkopłytowce zarządzane przez nieudolne spółdzielnie. A może dałoby się całą
          administrację oddać jakiejś firmie zarządzającej budynkami i rozpędzić
          nieporadny zarząd w cztery wiatry ....
          • eela Re: Konflikt na osiedlu Jary 06.02.02, 08:41
            Można podzielic spółdzielnię na mniejsze, mogą sie np. niektóre bloki wydzielic
            i utworzyc nowa spółdzielnię. U mnie, mimo, że spółdzielnia mała, postanowiły
            się odłączyć 2 bloki. Mieszkańcy ich uważaja, że samym będzie im lepiej.
            Własnie sprawa jest w sądzie (chodzi o podział spółdzielczego majątku)
          • Gość: jaga Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 10.129.135.* 06.02.02, 21:57
            Szanowni dyskutanci,
            Przeczytałem wszystkie posty na temat konfliktu na osiedlu Jary i stwierdzam,
            że bardzo sprytnie sprowadzono go do miejsc parkingowych dla mieszkańców z
            ulicy Wiolinowej.
            Sprawa jest bardziej skomplikowana i dotyczy wszystkich członków spóldzielni
            JARY. Otóż planowana budowa 3 budynków na terenie obecnego parkingu dla
            mieszkańców Wiolinowej jest zagrożeniem dla wszystkich członków spółdzielni, bo
            jej zarząd zawarł bardzo niekorzystną umowę z fimą EDBUD na budowę wymienionych
            budynków. Przyszli mieszkańcy tych budynków podpisują bowiem umowę ze
            spółdzielnią i wpłacają jej pieniądze, które następnie przekazywane są
            EDBUDOWI. W przypadku jakiejkolwiek wpadki wykonawcy tj. EDBUDU, nabici w
            butelkę potencjalni mieszkańcy mają roszczenia nie do EDBUDU ale do spółdzielni
            JARY czyli do jej wszystkich członków. Tym sposobem, jako członkowie
            spóldzielni, wszyscy możemy pokrywać koszty wpadki EDBUDU. Umowa jest tak
            skonstruowana, że jej zerwanie grozi spółdzielni karą w wysokości 3 mln.
            złotych. Zarząd spóldzielni tak skutecznie ogłupił część mieszkańców, że ci
            żądają budowy pomimo niekorzystnej umowy. Wykorzystano tu sprytnie chciwą na
            pieniądze lokalną gazetkę Nasza Metropolia, która za około 40 tys złotych
            zgarnięte w ciągu dwóch ostatnich lat pisze w tzw. artykułach sponsorowanych
            jakim to dla spółdzielni dobrodziejstwem będzie budowa przy ul.KEN/Wiolinowa.
            Przyznała nawet zarządowi spółdzielni statuetkę w konkursie dla najlepszych
            spóldzielni Ursynowa za zamiar podjęcia budowy wspomnianych budynków! Ze swej
            strony wiem, że większość mieszkańców jest za tą budową, ale z korzyścią dla
            wszystkich spółdzielców a nie tylko dla wąskiego grona wybrańców. Zarząd
            natomiast sprowadził całą sprawę do protestu egoistów z Wiolinowej, którzy
            walczą tylko o miejsce dla swoich czterech kółek.
            Na marginesie całej tej sprawy widać obojętność większości spółdzielców
            nieświadomych grożącego im niebezpieczeństwa. Również w innych sprawach
            obojętność prowadzi do coraz zuchwalszych zachowań zarządu pewnego swojej
            bezkarności.
            Spółdzielczość jest bowiem bardzo dziwnym tworem gospodarczym, do którego nikt
            z zewnątrz nie chce się mieszać. Wychodzi się bowiem z założenia, że
            spółdzielcy są samorządni i niezależni i powinni dać sobie radę sami. Niestety,
            przykłady ze spółdzielni JARY pokazują, że w praktyce jest inaczej. Na ogół za
            wszystkie wpadki zarządu zapłacą spółdzielcy.
            Sugestia, żeby urzędujące i źle pracujące zarządy rozpędzić na cztery wiatry to
            czysta teoria, bo za pieniądze spółdzielców zarządy wszystko robią, żeby do
            tego nie dopuścić. Wydzielenie się ze spółdzielni i znalezienie innych
            zarządców nie jest możliwe do momentu załatwienia wszystkich spraw
            własnościowych z gminą, a to zarządy załatwiają jak najdłużej, żeby odpowiednio
            długo okupować prezesowskie stołki i wyciągać od nas kasę.
            • eela Re: Konflikt na osiedlu Jary 07.02.02, 09:03
              Gość portalu: jaga napisał(a):

              > Sugestia, żeby urzędujące i źle pracujące zarządy rozpędzić na cztery wiatry to
              > czysta teoria, bo za pieniądze spółdzielców zarządy wszystko robią, żeby do
              > tego nie dopuścić. Wydzielenie się ze spółdzielni i znalezienie innych
              > zarządców nie jest możliwe do momentu załatwienia wszystkich spraw
              > własnościowych z gminą, a to zarządy załatwiają jak najdłużej, żeby odpowiednio
              > długo okupować prezesowskie stołki i wyciągać od nas kasę.

              Dlaczego sprawy własnościowe załątwiac z gminą? Spółdzielnia Jary nie jest
              właścicielką gruntów? Zarząd zawsze można odwołać, potrzebna jest do tego
              uchwała. Szczegóły sa w statucie Waszej spółdzielni. Czy u Was nie ma Komitetów
              Blokowych? Trzeba zacząć od tego. Poza tym na pewno macie swoich przedstawicieli,
              Są również zebrania grup członkowskich. I zacznijcie działac energicznie, bo
              tylko do końca roku mozna bezpłatnie dzielić grunty itd...
            • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 13.02.02, 18:37
              Koleżanka ma racje. Ta umowa odnośnie budowy jest dla nas niekorzystna, na
              dodatek firma która to ma budować czyli EDBUD ma strasznie mały kapitał za
              który odpowiada. Jest on śmiesznie mały jak na firmę budowlaną.
              I właśnie dla tego tak usilnie spółdzielnia dąży do tej budowy. Bo jak się nie
              uda przyjdzie do płacenia odszkodowania ( co za kretyńska umowa , płacić
              odszkodowanie firmie która nic właściwie nie wnosi) to zacznie się szum,
              szukanie winnych i wyjdą na wierzch wszystkie dziwne decyzje jakie ten zarząd
              wydał.
              Posypią się konsekwencje i skończy folwark zwierzęcy Pana Barana.

              PS Pan baran też dopóki nie został prezesem był przeciwny budowie , ale potem
              nim został, zmienił miejsce zamieszkania i już mu budowa nie przeszkadza.
              Ja też chce być Prezesem spółdzielni.. fajna taka władza totalitarna.
        • Gość: milenium Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.astercity.net / 10.128.128.* 21.02.02, 21:34
          Tak to prawda że restrukturyzacja nas kosztowała , ale dzisiej jak jest awarja
          to monter zjawia się za trzy minuty, przypomnij sobie przed restrukturyzacja
          ZBRu, czekałaś dwa albo trzy dni na przybycie montera który wyciągał grabule i
          z głupim uśmieszkiem na gębie mówił " jak się da to się zrobi".
          Widocznie masz bardzo krótką pamięć nie tak dawno sama krytykowałaś pracowników
          pionu technicznego i dawałaś temu wyraz na zebraniach grup członkowskich.
          Nie traktujmy naszej Spółdzielni jak ringu bokserskiego, kto komu lepiej
          przyłoży w ryja.
          Od samego początku było wiadomo że wyniki ekonomiczne restrukturyzacji będziemy
          mogli zaobserwować podwuch latach.
          Dzisiej masz pełen komfort jeśli firma najemna nie spełnia twoich oczekiwań
          zgłoś ten fakt do Zarządu gwarantuję Ci że nie będą tu pracować.
          Nie bąć biernym obserwatorem bąć działaczem pozdrowienia.
          • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 21.02.02, 23:42
            Gość portalu: milenium napisał(a):

            > Tak to prawda że restrukturyzacja nas kosztowała , ale dzisiej jak jest awarja
            > to monter zjawia się za trzy minuty, przypomnij sobie przed restrukturyzacja
            > ZBRu, czekałaś dwa albo trzy dni na przybycie montera który wyciągał grabule i
            > z głupim uśmieszkiem na gębie mówił " jak się da to się zrobi".
            > Widocznie masz bardzo krótką pamięć nie tak dawno sama krytykowałaś pracowników
            >
            > pionu technicznego i dawałaś temu wyraz na zebraniach grup członkowskich.
            > Nie traktujmy naszej Spółdzielni jak ringu bokserskiego, kto komu lepiej
            > przyłoży w ryja.
            > Od samego początku było wiadomo że wyniki ekonomiczne restrukturyzacji będziemy
            >
            > mogli zaobserwować podwuch latach.
            > Dzisiej masz pełen komfort jeśli firma najemna nie spełnia twoich oczekiwań
            > zgłoś ten fakt do Zarządu gwarantuję Ci że nie będą tu pracować.
            > Nie bąć biernym obserwatorem bąć działaczem pozdrowienia.

            Według mnie to co piszesz to się kupy nie trzyma. Jak się robi restrukturyzację
            to po to żeby obniżyć koszty. A jak ktoś źle pracuje to się go dyscyplinarnie
            zwalnia lub daje do zrozumienia by odszedł za porozumieniem stron. To logiczne i
            normalne działanie. Nie trzeba firm z zewnątrz. Wystarczy zatrudnić innego
            pracownika. W dzisiejszych czasach jest ich wszędzie pełno i gwarantuje że będą
            dobrze pracowali bo o prace trudno. ( Jak nie to można ich zmieniać nawet co 2
            tygodnie aż do skutku)
            A jeśli robimy restrukturyzacje która ma przynieść straty Spółdzielcom to chyba
            lepiej nie róbmy nic. A to jak było przed to niczego nie tłumaczy. Znaczy że
            Zarząd był do kitu.. Za komuny pracowało się inaczej i teraz się inaczej pracuje ?
            ( nie znaczy to że zawsze lepiej.) I takie porównania nie maja sensu. Teraz jest
            inna rzeczywistość ekonomiczna. Jeśli najmowanie firm wychodzi drożej niż
            zatrudnienie na stałe pracownika to znacz że restrukturyzacja zakończyła się
            fiaskiem. A to że pracownik źle pracuje to wina pracodawcy który nie umie
            wyegzekwować należytej pracy. ( Popatrz w socjologie organizacji oni się tym
            zajmują)
            To chyba logiczne bez zagłębiania się w ekonomie i takie tam niezrozumiałe dla
            przeciętnych ludzi sprawy.
            A co do tego że się poprawiło to nic dziwnego więcej płacimy i więcej wymagamy.
            Zamiast dobrego zarządzania zmuszono nas do większych opłat. Jak byśmy płacili 20
            PLN więcej to i dywany by nam spółdzielnie trzepała ..ale ja nie mam dywanów...
            wiec .... płacić nie chcę.



    • Gość: Kuśtyk skandaliczny parking IP: *.acn.waw.pl 07.02.02, 16:56
      nie mam pojęcia o żadnym konflikcie w spółdzielni Jary i, szczerze mówiąc w
      ogóle mnie to nie obchodzi. natomiast krew mnie zalewa, gdy idąc codziennie do
      metra mijam nowy parking.
      w samym środku osiedla, z dala od ulic, na zielonym polu spółdzielnia cichcem
      wybudowała olbrzymi parking. pole to wielokrotnie było przedmiotem ataków
      łakomych inwestorów. zawsze jednak mieszkańcom udawało się obronić ten kawał
      zieleni. tym razem się nie udało. w dodatku nie będzie tam szkoły, hali
      sportowej czy basenu, tylko gigantyczne parkowisko dla licznych samochodów.
      uważam, że to bezczelność i głupota ze strony władz spółdzielni.
      • pagero Re: skandaliczny parking 07.02.02, 18:15
        mowisz, ze ni4e masz pojecia o konflikcie w jarach, a
        jednoczesnie sugerujesz, ze cichcem wybudowano nowy
        parking. mam wrazenie, ze nie interesujesz sie zyciem
        twojej spoldzielni i jestes sobie sam winen, ze
        niedowiedziales sie wczesniej o planowanej budowie.
        huczala o tym zarowno prasa lokalna, jak i
        zainteresowani mieszkancy. informacja o planowanej
        budowie ukazala sie tez w biuletynie spoldzielni. byl
        czas, by kazdy mogl wyrazic swoje zdanie. dzieki
        determinacji mieszkancow mojego bloku i interwencji
        jednego z radnych, udalo sie niedopuscic do powstania
        parkingu na miejscu gorki, boiska i placu zabaw.
      • Gość: Marysia Re: skandaliczny parking IP: *.pl 09.02.02, 13:41
        Kuśtyk, pomyśl trochę przecież gdzieś te auta muszą parkować, a dzisiaj prawie
        w każym mieszkaniu jest jedno lub dwa... Parkingi i miejsca parkingowe trzeba
        budować!!! Brak parkingów to bałagan, wieczne spory i utrapienie dla nas.
        Pozdrawiam. Buzi.
        BUDUJMY MIEJSCA PARKINGOWE!
        • Gość: jaga Re: skandaliczny parking IP: 10.129.135.* 10.02.02, 21:43
          Szanowni autorzy postów,
          chcę zainicjować dyskusję, czy należy budować nowe budynki z odpowiednia liczba
          miejsc parkingowych dla przyszłych mieszkańców tych budynków czy też parkingi,
          jak sugeruje Marysia, dla dotychczasowych mieszkańców, żeby rozładować tłok
          samochodowy na istniejących uliczkach wewnatrzosiedlowych. jest to dylemat, czy
          poprawiać warunki zamieszkania dotychczasowym członkom spóldzielni, czu tylko
          przyszłym? jesli ma się budować miejsca parkingowe dla dotychczasowych, to skąd
          brac na to pieniadze?
          Zwracam uwagę, że obecnie wybudowany parking dla parkujących swoje samochody
          dotychczas przy al. KEN na miejscu przewidzianym pod budowę domów, jest
          parkingiem t y m c z a s o w y m ! Nikt teraz nie wie, co będzie później. Nie
          wyobrażam sobie, żeby ten parking tymczasowy, w takim miejscu, stał sie
          docelowym i dlatego rozumiem zdenerwowanie moich sąsiadów z Wiolinowej.
          • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 195.116.222.* 13.02.02, 17:41
            Z tego co przeczytałem wynika ( poza paroma wyjątkami) że interesuje nas tylko
            to co nas bezpośrednio dotyczy. Jeden nie chciał mieć parkingu pod oknami,
            drugiego nowa lokalizacja parkingu denerwuje . A ja mieszkam na tej zakichanej
            Wiolinowej mam okna na KEN.
            Od czasu rozpoczęcia budowy metra mam przed oknami ciągła budowę. Ciągle cos
            wali , ktoś kurzy. A teraz jeszcze mi blok na parkingu wybudują bym nie maił
            gdzie parkować i miał ładniejszy widok na czyjeś okna w odległości 30 metrów.
            Na domiar złego z alejki ( drogi ewakuacyjnej przed moimi oknami ( poniżej 10
            metrów od okien ) mają zrobić szeroka drogę dojazdową do nowych bloków.
            Śmietniki, przecież tez będą od strony mojego budynku a nie od KEN-u. Czy
            jeszcze ktoś się dziwi że ja protestuję? Między parkingiem a budynkami
            wiolinowej są zadrzewione górki. Tych drzew nie będzie. Nie chce mieszkać na
            betonowej pustyni jaką są nowe osiedla na kabatach. Ktoś pisał że w wyniku
            moich protestów tracą wszyscy spółdzielcy. Ale pytam czemu mam tracić ja w
            wyniku nieudolnego zarządzania? Mam rwać koszule i poświęcać się dla dobra
            ogółu?.. to już chyba nie te czasy.
            Poza tym jak na wartości straci moje mieszkanie gdy nie będzie gdzie zaparkować
            w pobliżu samochodu pod oknami będę maił uczęszczaną drogę komunikacyjna, a
            jedyny widok z mieszkania będzie w okna punktowca naprzeciwko. Ja i tak mam
            dobrze bo mieszkam na 6 piętrze i jakieś słońce do mego mieszkania będzie
            wpadało, ale co mają powiedzieć ludzie mieszkający na parterze?
            Jeszcze jedna sprawa .. na miejscu placu zabaw za budynkiem banku przy
            wiolinowej tez ma być parking.

            Dziś my tracimy parking, zabaw.. jutro mogą zacząć budowę pod waszymi oknami.
            Ja w proteście was poprę bo dobro ogółu nie może być ważniejsze niż dobro
            jednostek..
            Was na razie mój problem nie interesuje.

            Co do Spółdzielni , jej zarządu i rady nadzorczej to zupełnie inny, długi i
            smutny temat.
            Miałem przyjemność „rozmawiać” z radą nadzorczą. Tam jeden Cię wyśmiewa , drugi
            nic nie wie, a reszta cichcem wychodzi.
            Tacy ludzie nami rządzą i w dodatku my im za to płacimy.
            A czynsze jak ktoś zauważył ciągle rosną...

            Jeszcze nie tak dawno temu w zimę po wyjściu z metra wciągając jakże inne
            powietrze niż to w centrum cieszyłem się że mieszkam na zielonym osiedlu...
            widać niepotrzebnie po jacyś kolesie ze spółdzielni nie pytając mnie o zdanie
            za moje pieniądze zawarli niekorzystna dla mnie ( i dla was ) umowę na budowę
            domów w miejscu gdzie nigdy ich być nie miało.

            A tu ludziom się zardzewiała siatka nie podoba!





            • pagero Re: Konflikt na osiedlu Jary 14.02.02, 10:09
              belbo, staram sie zrozumiec twoja frustracje, ale ty
              tez przestan patrzec tylko przez pryzmat twojego
              interesu. Nie masz racji w wiekszosci stawianych
              zarzutow. Po pierwsze nazwa spoldzielni to SMB jary, co
              oznacza, ze jest to spoldzielnia
              mieszkaniowo-BUDOWLANA. prezes baran jest pierwszym
              prezesem od pocuatku istnienia tej spoldzielni, ktory
              postanowil wybudowac cos. utrzymywanie starych zasobow,
              odbywa sie z reguly poprzez budowanie nowych, gdzie
              czynsz jest taki jak w starych, a nie treba tam jeszcze
              nic naprawiac. Po drugie decyzje w sprawie budowy 3
              budynkow przy ken, podjal nie prezes, nie zarzad, nie
              rada nadzorcza, a zebranie przedstawicieli - najwyzszy
              organ w spoldzielni, organ, w ktorym kazdy blok ma
              swojego przedstawiciela. jesli nie wiedziales nic o tej
              decyzji, jestes sam sobie winien. trzeba na przyszlosc
              czytac biuletyny spoldzielni, ogloszenia na klatakach i
              prase lokalna. po trzecie nie powinien cie dziwic
              protest mieszkancow puszczyka przeciwko lokowaniu
              parkingu przed oknami. ten parking, to parking
              zastepczy dla mieszkancow wiolinowej i dlaczego mialby
              powstawac nie przy waszej ulicy, gdzie jest w dodatku
              miejsce, a kolo nas? po czwarte wreszcie, parking na
              ktorym dotychczas parkowaliscie, to dziki parking, za
              ktory nikt nie placil grosza. uwazasz, ze jest to ok?
    • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 195.116.222.* 14.02.02, 11:30
      Nie wiem czy wiesz że taki dziki parking jest na planach budowy tego osiedla .
      Jeśli mieszkasz w mojej okolicy pewnie zauważyłeś że takie dzikie wyasfaltowane
      parkingi z utwardzonymi miejscami parkingowymi znajdują się przy wielu ulicach
      na Ursynowie wzdłuż KEN i nie tylko.
      Ten dziki parking za który nikt nigdy nie płacił był przez wiele lat
      wynajmowany ajentowi który ogrodził go tym paskudnym połatanym i zardzewiałym
      płotem (ten płot był taki od początku facet kupił zardzewiałą setkę na
      złomowisku).
      I wtedy parking był cacy bo spółdzielnia za niego brała kaske od najemcy a
      mieszkańcy tej samej spółdzielni płacili najemcy za trzymanie tam samochodów.
      Po paru latach w wyniku nalegań mieszkańców gościowi wymówiono a na parkingu
      powstał komitet społeczny. Tym samym mieliśmy najtańszy parking dozorowany na
      Ursynowie
      ( opłata miesięczna wynosiła 60 PLN).
      To że nikt nie płacił za ten parking jak widać jest bzdura bo pomijając wynajem
      tego miejsca , powierzchnia parkingu należy do spółdzielni czyli ja i ty
      płaciliśmy za niego w czynszu.
      Dodam jeszcze że parking jest wyasfaltowany i utwardzony od 1978 roku.
      Chyba nie sadzisz że ktoś sobie bezmyślnie i „ na dziko” wykopał zagłębienie w
      terenie , położył w nim asfalt, utwardził miejsca postojowe.
      W dodatku z tego co pamiętam z dzieciństwa to na tym „dzikim” parkingu był (
      nie wiem jak to nazwać) podest do naprawy samochodów który z czasem został
      zdewastowany przez najemcę tego terenu.
      Te budynki w których mieszkam są jednymi z najstarszych w naszej spółdzielni
      jakiej ona przed Jary nazwy nie miała.
      Mieszkańcy puszczyka mają szczęście że w takich samych miejscach domniemanych
      dzikich parkingów spółdzielnia wybudowała parkingi 2 poziomowe ( jeden z nich
      nie wygląda lepiej niż płot otaczający mój parking pomazany betonowy kloc).
      A to że ten parking jest zaniedbany jest chyba winą spółdzielni a nie
      mieszkańców.
      Brawo dla Barana że coś chce budować .. ale najpierw powinien zastanowić się
      gdzie.
      Co do lokalizacji parkingu tymczasowego to niby masz rację. Ale nie zdziw się
      jak za 2-3 lata pod twoimi oknami na alejkach dojazdowych będą stały nasze
      samochody. Przecież ty chcesz tej budowy a ja mam prawo do parkowania na
      terenie własnej spółdzielni.
      Sprawa jest dość kontrowersyjna, a ten najwyższy organ decyzyjny uchwalił
      decyzję dość kontrowersyjną nie tylko ze względu na położenie inwestycji ale
      też ze względów dobra dla dotychczasowych spółdzielców.
      O tym pisała koleżanka powyżej. Nie wiem czy wiesz jakim kapitelem dysponuje
      firma która ma budować dwa 10 kondygnacyjne budynki i jeden 4 kondygnacyjny.
      Zapytaj w spółdzielni zdziwisz się z kim podpisano umowę.
      A tak mimo wszystko to płace wysoki czynsz i czegoś się w zamian domagam .
      Miejsca parkingowe i zieleń też jest ważna! Na dodatek traci na wartości moje
      mieszkanie a nie jakiś tam ludzi co to uchwalili. Łatwo decydować o cudzym..
      ale przykład Puszczyka i parkingu wskazuje ze nie tylko ja dbam o swoje.
      Wy nie chcieliście parkingu dla naszych samochodów pod waszymi oknami my nie
      chcemy waszych budynków pod naszymi oknami.
      Dodatkowo naprzeciwko mojego bloku po przeciwnej stronie KEN są nowe bloki. W
      nich to od stoją puste lokale. Z tego co wiem lokale mieszkaniowe na które nie
      ma chętnych nie są rzadkością na Ursynowie. Sprawa jest logicznie prosta. Masz
      do wyboru mieszkanie przy samej ulicy ( zwanej Marszałkowska Ursynowa) w 10
      piętrowym molochu lub mieszkanie na kabatach w 4 kondygnacyjnym bloku z dala od
      głównej ulicy. Co wybierasz?
      A jak nie będzie chętnych na mieszkania w nowych blokach ( mamy dość kiepska
      sytuację gospodarczą w kraju więc ludzie tez pieniędzy nie maja )to jak
      myślisz kto będzie w czynszu płacił za te pustostany?
      Spółdzielnia nie wymyśliła nic konstruktywnego w tej sprawie. Budowa jest
      deweloperska. A można było założyć TBS dostać nisko oprocentowany kredyt i było
      by i bezpieczniej i taniej zapewne.
      To moje zdanie ale ostrzegam jest ono stronnicze , nie stać mnie na obiektywizm
      gdy ktoś działa za moje pieniądze na moja niekorzyść.
      • miriam_73 Re: Konflikt na osiedlu Jary 14.02.02, 13:42
        Gość portalu: Belbo napisał(a):

        > Nie wiem czy wiesz że taki dziki parking jest na planach budowy tego osiedla .
        > Jeśli mieszkasz w mojej okolicy pewnie zauważyłeś że takie dzikie wyasfaltowane
        >
        > parkingi z utwardzonymi miejscami parkingowymi znajdują się przy wielu ulicach
        > na Ursynowie wzdłuż KEN i nie tylko.

        Ale akurat ten znajduje się na obszarze spółdzielni Jary. A co do np. parkingów
        na KEN-ie pewnie też będzie awantura jak będzie budowana druga nitka Al;ei KEN. I
        też będzie argument że nie chcemy ulicy pod naszymi oknami?

        > Ten dziki parking za który nikt nigdy nie płacił był przez wiele lat
        > wynajmowany ajentowi który ogrodził go tym paskudnym połatanym i zardzewiałym
        > płotem (ten płot był taki od początku facet kupił zardzewiałą setkę na
        > złomowisku).
        > I wtedy parking był cacy bo spółdzielnia za niego brała kaske od najemcy a
        > mieszkańcy tej samej spółdzielni płacili najemcy za trzymanie tam samochodów.
        > Po paru latach w wyniku nalegań mieszkańców gościowi wymówiono a na parkingu
        > powstał komitet społeczny. Tym samym mieliśmy najtańszy parking dozorowany na
        > Ursynowie
        > ( opłata miesięczna wynosiła 60 PLN).
        > To że nikt nie płacił za ten parking jak widać jest bzdura bo pomijając wynajem
        >
        > tego miejsca , powierzchnia parkingu należy do spółdzielni czyli ja i ty
        > płaciliśmy za niego w czynszu.
        >Tylko do cholery dlaczego ja czy Pagero czy inni z sąsiednich ulic mamy wam
        fundowac parking płacąc własny czynsz? Ja codziennie się gimnastykuję przed
        blokiem na Puszczyka żeby znaleźć miejsce. jak się nie da to muszę stawiać na
        Surowieckiego. Więc nie narzekaj bo spółdzielnia i tak poszła wam na rekę że nie
        wyrzuciła was ot tak, ale że zbudowała parking.


        Dodam jeszcze że parking jest wyasfaltowany i utwardzony od 1978 roku.
        > Chyba nie sadzisz że ktoś sobie bezmyślnie i „ na dziko” wykopał za
        > głębienie w
        > terenie , położył w nim asfalt, utwardził miejsca postojowe.
        > W dodatku z tego co pamiętam z dzieciństwa to na tym „dzikim” parki
        > ngu był (
        > nie wiem jak to nazwać) podest do naprawy samochodów który z czasem został
        > zdewastowany przez najemcę tego terenu.
        > Te budynki w których mieszkam są jednymi z najstarszych w naszej spółdzielni
        > jakiej ona przed Jary nazwy nie miała.

        Dobra - tylko co inni mieszkańcy mają do tego? Macie przedstawicieli na Walnym?
        To dlaczego sie nimi nie posługujecie?


        > Mieszkańcy puszczyka mają szczęście że w takich samych miejscach domniemanych
        > dzikich parkingów spółdzielnia wybudowała parkingi 2 poziomowe ( jeden z nich
        > nie wygląda lepiej niż płot otaczający mój parking pomazany betonowy kloc).
        > A to że ten parking jest zaniedbany jest chyba winą spółdzielni a nie
        > mieszkańców.

        To chyba jednak nie spółdzielnia maluje po ścianach i dewastuje mury a jednak
        mieszkancy.

        > Brawo dla Barana że coś chce budować .. ale najpierw powinien zastanowić się
        > gdzie.

        Tam gdzie jest lokalizacja gwarantująca opłacalność inwestycji i szansę na
        sprzedaż mieszkań.

        > Co do lokalizacji parkingu tymczasowego to niby masz rację. Ale nie zdziw się
        > jak za 2-3 lata pod twoimi oknami na alejkach dojazdowych będą stały nasze
        > samochody. Przecież ty chcesz tej budowy a ja mam prawo do parkowania na
        > terenie własnej spółdzielni.

        Każdy ma prawo do parkowania. Ale nikt nie ma prawa do wolnej amerykanki i
        chucpiarstwa na koszt wszystkich członków spółdzielni. Po w razie czeko
        wileomilionowe odszkodowania płacić będziemy wszyscy.

        > Sprawa jest dość kontrowersyjna, a ten najwyższy organ decyzyjny uchwalił
        > decyzję dość kontrowersyjną nie tylko ze względu na położenie inwestycji ale
        > też ze względów dobra dla dotychczasowych spółdzielców.
        > O tym pisała koleżanka powyżej. Nie wiem czy wiesz jakim kapitelem dysponuje
        > firma która ma budować dwa 10 kondygnacyjne budynki i jeden 4 kondygnacyjny.
        > Zapytaj w spółdzielni zdziwisz się z kim podpisano umowę.
        > A tak mimo wszystko to płace wysoki czynsz i czegoś się w zamian domagam .
        > Miejsca parkingowe i zieleń też jest ważna! Na dodatek traci na wartości moje
        > mieszkanie a nie jakiś tam ludzi co to uchwalili. Łatwo decydować o cudzym..
        >
        Chwila - miałeś swojego przedstawiciela. Do licha, o co TERAZ masz pretensje?

        ale przykład Puszczyka i parkingu wskazuje ze nie tylko ja dbam o swoje.
        > Wy nie chcieliście parkingu dla naszych samochodów pod waszymi oknami my nie
        > chcemy waszych budynków pod naszymi oknami.

        To są budynki spółdzxielni a więc zarówno nasze jak i wasze. A za wasze
        rozrabiactwo zapłacimy wszyscy - jeżeli inwestycja się obsunie.

        > Dodatkowo naprzeciwko mojego bloku po przeciwnej stronie KEN są nowe bloki. W
        > nich to od stoją puste lokale. Z tego co wiem lokale mieszkaniowe na które nie
        > ma chętnych nie są rzadkością na Ursynowie. Sprawa jest logicznie prosta.
        Te bloki nie należą do SBM Jary. Może tamten inwestor zbyt wyśrubował ceny?

        Masz
        > do wyboru mieszkanie przy samej ulicy ( zwanej Marszałkowska Ursynowa) w 10
        > piętrowym molochu lub mieszkanie na kabatach w 4 kondygnacyjnym bloku z dala od
        >
        > głównej ulicy. Co wybierasz?

        Ja marzę o tym aby się przenieść do nowego mieszkania przy samym KEN-ie.

        > A jak nie będzie chętnych na mieszkania w nowych blokach ( mamy dość kiepska
        > sytuację gospodarczą w kraju więc ludzie tez pieniędzy nie maja )to jak
        > myślisz kto będzie w czynszu płacił za te pustostany?

        Z tego co wiem te mieszkania sprzedają się dobrze, bo cena nie jest tak
        wyśrubowana jak w innych miejscach na Ursynowie.

        > Spółdzielnia nie wymyśliła nic konstruktywnego w tej sprawie. Budowa jest
        > deweloperska. A można było założyć TBS dostać nisko oprocentowany kredyt i było
        >
        W TBS nigdy nie bedziesz właścicielem. Najpierw sprawdź dokładnie na czym
        polegają TBS-y. Jesteś tylko najemcą, bez szansy na "swoje". Spółdzielnia
        wymyśliła budowę tego co mogła. Nowych mieszkań po rozsądnych cenach w dobrej
        lokalizacji.

        > by i bezpieczniej i taniej zapewne.
        > To moje zdanie ale ostrzegam jest ono stronnicze , nie stać mnie na obiektywizm
        >
        > gdy ktoś działa za moje pieniądze na moja niekorzyść.

        Lepiej działać na cudzą niekorzyść za wspólnie pieniądze?

        PS. Jeżeli obsunie się z powodu waszych blokad inwestycja za którą inwestor
        zastępczy obciąży spółdzilenię odszkodowaniem, które wszyscy będziemy spłacać w
        czyszach to może zmądrzejecie. Ale uprzedzam, że ja ze swojej strony skieruję
        wobec sz.p. mieszkańców Wiolinowej roszczenia regresowe. Po nie mam zamiaru bulic
        za cudzą chucpę!
          • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 14.02.02, 19:35
            Gość portalu: gk napisał(a):

            > Tak naprawdę to chodzi o zwykłą prywatę tych co ten parking prowadzą i biorą za
            >
            > to kasę.

            Jasne. Zwykła prywata.
            Pewnie dla tego że prywatne samochody parkujemy.
            Ale jak spółdzielnia coś robi to jest cacy i nie prywata. Bo to spółdzielnia.

            Osób które ten parking prowadzą jest trzy. Dostają pieniądze za zgoda ludzi
            którzy parkują tam swoje samochody. Jak wiem kokosy to nie są ( nie chce skłamać
            co do kwoty ale 600 PLN miesięcznie ona nie przekracza) . Ja tam bywam i wiem że
            ludzie Ci naprawdę poświęcają masę czasu na zajmowanie się tym parkingiem. Reszta
            zebranych pieniędzy idzie na opłacenie prądu, wynagrodzenie dla pilnujących, i
            TOY-TOY-a który stoi na tym parkingu by pilnujący nie sikali po krzakach. Poza
            ogrodzeniem i budka to jest bardzo dobrze zorganizowany parking społeczny.
            Dostają te pieniądze za to że tracą czas na dozorowanie pilnujących, za zbieranie
            pieniędzy itp.
            Takie prace administracyjne. A samochodów na parkingu jest 120. Na nowy parking
            przeniosło się ze 20? Wystarczy spojrzeć na parking zastępczy wieczorem . Oj
            pusto tam.
            Więc resztę mieszkańców do protestu pewnie zmuszają te trzy osoby ( w tym dwóch
            emerytów ).
            Ogłupili tych ludzi tajemniczym wywarem, lub zahipnotyzowali.
            Kolego takie wnioski trzeba poprzeć czymś więcej. Łatwo kogoś oskarżać, ale w
            myśl każdego cywilizowanego prawa trzeba udowodnić winę, inaczej jest to
            pomówienie.
            Ja nie prowadzę tego parkingu bo nie mam na to czasu i ochoty na ciągłe użeranie
            się z tymi co pilnują, bo to albo któryś śpi zamiast pilnować albo pijany do
            pracy przyjdzie. Ale jak wiem co miesiąc jest wywieszany dokładny bilans co do
            rozchodów z pieniędzy jakie płacą właściciele samochodów i nikt nie miał co do
            tego bilansu żadnych zastrzeżeń jak do tej pory.

            Wiecie co ja się wycofam z tego wątku bo żal czasu i klawiatury.
            Czemu nikt nie przeczyta tego co koleżanka jaga napisała parę postów wyżej.
            Tamto was nie zastanawia? Takie wnioski to tez prywata.

            PS
            Dodam tylko że znaleźli się pierwotni właściciele tego terenu i trzeba będzie
            zapłacić im odszkodowanie , oczywiście czynsz znowu skoczy.
            Bez uregulowania własności terenu o uwłaszczeniu nie może być mowy , a z
            uregulowaniem tego stanu rzeczy spółdzielnia się nie spieszy... przecież trzeba
            się jeszcze nachapać póki jeszcze można.
            Ta dyskusja i cała sprawa jest jak miniaturowa Polska. Każdy chce tylko własnego
            dobra nie licząc się z innymi.Każdy ciągnie w swoją stronę i zamiast razem to
            przeciw sobie.




            Ale jak spółdzielnia coś robi to jest cacy i nie prywata. Bo to spółdzielnia.

            Wiecie co ja się wycofam z tego wątku bo żal czasu i klawiatury.
            Czemu nikt nie przeczyta tego co koleżanka jaga napisała parę postów wyżej.
            Tamto was nie zastanawia? Takie wnioski to tez prywata.


            Dodam tylko że znaleźli się pierwotni właściciele tego terenu i trzeba będzie
            zapłacić im odszkodowanie , oczywiście czynsz znowu skoczy.
            PS Bez uregulowania własności terenu o uwłaszczeniu nie może być mowy , a z
            uregulowaniem tego stanu rzeczy spółdzielnia się nie spieszy... przecież trzeba
            się jeszcze nachapać póki jeszcze można.
            Ta dyskusja i cała sprawa jest taką miniaturowa polską.
            Każdy ciągnie w swoją stronę i zamiast razem to przeciw sobie.
            • Gość: xyz Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.astercity.net / 10.129.135.* 15.02.02, 19:07
              Belbo,
              niech Cię nie nachodzą idiotyczne myśli, żeby skończyć z pisaniem o tym, co się
              dzieje w JARACH. Jesteś łebski facet i powinieneś wiedzieć, że zarządowi,
              radzie i ich poplecznikom tylko o to chodzi, aby zniechęcić myślących do
              jakichkolwiek działań - wtedy triumfują. Jest to sprawdzona przez nich taktyka,
              która powiodła się we wrześniu ubiegłego roku, gdy większość poprzedniej rady
              nadzorczej w sposób nieodpowiedzialny podała się do dymisji. Cwaniaczki tylko
              na to czekali (balowali z radości całą noc) i teraz pokazują co potrafią -
              wybierają osobnika bez wykształcenia na prezesa do spraw technicznych, robią
              restrukturyzację, na której tylko oni zarabiają a my tracimy, kupują
              oprogramowanie, którego do tej pory nie powstałó itp.! Co robi obecna rada
              nadzorcza? daje prezesom premie, nawet jak są oni permanentnie chorzy.

              Sam wiesz, że w naszej spóldzielni jest bagno i trzeba to wyraźnie mówić,
              gdziekolwiek się da. Olewaj głosy w dyskusji świadczące o tym, że dyskutant
              jest niedoinformowany albo gorącym zwolennikiem zarządu jak jeden z byłych
              członków rady, który załatwił sobie lokal w siedzibie spółdzielni i dwa place
              do administrowania (bazarek i parking za Megasamem). Musiałby być chyba
              kretynem, żeby nie wychwalać teraz zarządu pod niebiosa. Przewodniczący rady z
              kolei przecież nie otworzy gęby w sprawie zwrotu JAROM przez URSYNÓW, w którym
              to mieszka, sumy przeszło miliona złotych. Dużo by tu tego łajna można było
              mnożyć, ale będzie śmierdzieć z monitora.

              Tak więc nie bądź jeleniem jak członkowie poprzedniej rady, nie zniechęcaj się
              głupimi postami ale rusz łepetyną jak to gówno razem ściągnąć z naszych obcasów
              i wywalić do kloaki.

              Pozdrowienia
              xyz

        • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 14.02.02, 19:05

          > Ale akurat ten znajduje się na obszarze spółdzielni Jary. A co do np. parkingów
          >
          > na KEN-ie pewnie też będzie awantura jak będzie budowana druga nitka Al;ei KEN.
          > I
          > też będzie argument że nie chcemy ulicy pod naszymi oknami?

          Tu się nie zgodze bo ulica jest zaplanowana razem z osiedlem jako 2 padsmowa i
          te lerzące w " dołkach " parkingi zupełnie z tym projektem nie koliduja.
          Top był normalny projekt architektonivzny.
          Tu się nie zgodzę bo ulica jest zaplanowana razem z osiedlem jako 2 pasmowa i te
          leżące w " dołkach " parkingi zupełnie z tym projektem nie koliduje.
          Top był normalny projekt architektoniczny. Dwu pasmowa ulica , koło niej parkingi
          dla mieszkańców, a za parkingami osłonięte sztucznie usypanymi górkami stoją domy
          mieszkalne. To że między ulica a domami są parkingi wpływa korzystnie na
          zmniejszenie poziomu hałasu.


          > > tego miejsca , powierzchnia parkingu należy do spółdzielni czyli ja i ty
          > > płaciliśmy za niego w czynszu.
          > >Tylko do cholery dlaczego ja czy Pagero czy inni z sąsiednich ulic mamy wam
          >
          > fundowac parking płacąc własny czynsz? Ja codziennie się gimnastykuję przed
          > blokiem na Puszczyka żeby znaleźć miejsce. jak się nie da to muszę stawiać na
          > Surowieckiego. Więc nie narzekaj bo spółdzielnia i tak poszła wam na rekę że ni
          > e
          > wyrzuciła was ot tak, ale że zbudowała parking.

          Świetnie ale jak wiem przy Puszczyka są 2 parkingi ( właśnie przy Surowieckiego)
          dwu kondygnacyjne więc problem parkowania macie załatwiony jest załatwiony.
          Masz alternatywę a ja gdzie mam parkować? Może też przy Surowieckiego. Chociaż
          nie na Puszczyka między domami będzie mi bliżej . Wtedy będziesz sie
          gimnastykował szukając miejsca na Surowieckiego lub parkował przy Multikinie i
          dojeżdżał do domu metrem.

          Na wiolinowej jest łącznie około 20 miejsc wyznaczonych do parkowania. (Bez
          parkingów przy KEN)
          Uliczki osiedlowe są zastawione autami jak nietrudno zauważyć.

          I jeszcze jedno mowa że mamy szczęście że nie wywalili nas z parkingu w ogóle
          tylko zrobili zastępczy jest dość irracjonalna, bo idąc tą drogą rozumowania to
          kolega też ma szczęście że go z mieszkania na bruk nie wywalili.

          > Dobra - tylko co inni mieszkańcy mają do tego? Macie przedstawicieli na Walnym
          > ?
          > To dlaczego sie nimi nie posługujecie?

          Ilu mamy przedstawicieli?
          Poza tym inni mieszkańcy mają to do tego że właśnie przedstawiciele ich ulic
          głosowali za ta budową , mnie nikt o zdanie nie pytał.
          A ta spółdzielnia to nie jest tylko Wiolinowa i Puszczyka ale jeszcze
          Pięćiolinii , Dębowskiego i jeszcze kilka.
          W tej spółdzielni jest około 7000 członków. Nie liczę tu ich rodzin.
          Jakie szansę w głosowaniu mają przedstawiciele trzech czy czterech bloków?



          > Każdy ma prawo do parkowania. Ale nikt nie ma prawa do wolnej amerykanki i
          > chucpiarstwa na koszt wszystkich członków spółdzielni. Po w razie czeko
          > wileomilionowe odszkodowania płacić będziemy wszyscy.

          Mam prawo tylko nie mam gdzie?
          Albo ty ze mnie głupka robisz albo ja już nie wiem.

          Nie zastanawia cię kto podpisał taka idiotyczna umowę?.
          Czemu ludzie protestują przez 2 lata i spółdzielnia nic sobie z tego nie robi?
          najlepiej przytakiwać i siedzieć cicho to nie wasza sprawa.
          Niech sobie tam budują co chcą. A Ci ludzie co tam mieszkają niech trąca to nie
          nasza strata.
          Wiec ja powiem tak jak , gdy mam tylko ja tracić i jeszcze wysłuchiwać że nie mam
          racji bo innych to nie obchodzi ale oni tracić nie chcą , to wole żeby stracili
          wszyscy, może ktoś w końcu poszuka przyczyn , zajmie się tym co do tej pory go
          nie dotyczyło.
          Wy chcecie tej budowy ja nie. Jest konflikt interesów. A póki co tracimy i my i
          wy.




          > Te bloki nie należą do SBM Jary. Może tamten inwestor zbyt wyśrubował ceny?

          Mieszkasz w spółdzielni w której jest jeden z najwyższych czynsz na Ursynowie.
          Nie zastanawia Cię to.
          Poza tym ta inwestycja to nie złota kura. Nie będzie ona najtańsza, cud się nie
          stanie.
          Ja widziałem jakie są koszty za metr i nie odbiega to od propozycji innych
          spółdzielni.


          > Ja marzę o tym aby się przenieść do nowego mieszkania przy samym KEN-ie.

          Marz dalej albo kup sobie mieszkanie jak Cię stać i tu szczerze mimo że jesteśmy
          po dwóch stronach barykady życzę powodzenia. Jak masz jakiś kapitał to proponuję
          poszukać jakiegoś TBS-U.Ja tez maże o własnym koncie..ale puki co walcze o to co
          juz mam.


          > PS. Jeżeli obsunie się z powodu waszych blokad inwestycja za którą inwestor
          > zastępczy obciąży spółdzilenię odszkodowaniem, które wszyscy będziemy spłacać w
          > czyszach to może zmądrzejecie. Ale uprzedzam, że ja ze swojej strony skieruję
          > wobec sz.p. mieszkańców Wiolinowej roszczenia regresowe. Po nie mam zamiaru bul
          > ic za cudzą chucpę!
          Ty dbasz o swój interes a dziwisz się ze ja dba o swój.
          Nie próbujesz spojrzeć na problem z drugiej strony tylko siedzisz w ciepełku i
          krytykujesz stojąc po stronie silniejszego i przyklaskując tym którzy innym
          wyrządzają krzywdę. Gdyby to tobie pod oknami ( a raczej nad bo mój blok m 7
          KONDYGNACJI A NOWE MAJA MIEC 10 ) ktoś stawiał budynek, gdyby to twoje mieszkanie
          traciło na wartości w wyniku decyzji ludzi którzy tam nie mieszkają to pierwszy
          byś protestował.
          Gratuluje egoizmu jest on wysoce przydatny w dzisiejszym świecie.

          • miriam_73 Re: Konflikt na osiedlu Jary 14.02.02, 19:21
            Gość portalu: Belbo napisał(a):

            >
            > > Ale akurat ten znajduje się na obszarze spółdzielni Jary. A co do np. park
            > ingów
            > >
            > > na KEN-ie pewnie też będzie awantura jak będzie budowana druga nitka Al;ei
            > KEN.
            > > I
            > > też będzie argument że nie chcemy ulicy pod naszymi oknami?
            >
            > Tu się nie zgodze bo ulica jest zaplanowana razem z osiedlem jako 2 padsmowa i
            >
            > te lerzące w " dołkach " parkingi zupełnie z tym projektem nie koliduja.
            > Top był normalny projekt architektonivzny.
            > Tu się nie zgodzę bo ulica jest zaplanowana razem z osiedlem jako 2 pasmowa i
            > te
            > leżące w " dołkach " parkingi zupełnie z tym projektem nie koliduje.
            > Top był normalny projekt architektoniczny. Dwu pasmowa ulica , koło niej parkin
            > gi
            > dla mieszkańców, a za parkingami osłonięte sztucznie usypanymi górkami stoją do
            > my


            Nie- są parkingi dokładnie na przyszłym KEN-ie. A teren kitóry okopujecie jest w
            planie zagospodarowania przestrzennego przeznaczony pod ZABUDOWE. jak masz
            wątpliowści idź do gminy i sprawdź.

            > mieszkalne. To że między ulica a domami są parkingi wpływa korzystnie na
            > zmniejszenie poziomu hałasu.
            >
            >
            > > > tego miejsca , powierzchnia parkingu należy do spółdzielni czyli ja i
            > ty
            > > > płaciliśmy za niego w czynszu.
            > > >Tylko do cholery dlaczego ja czy Pagero czy inni z sąsiednich ulic mam
            > y wam
            > >
            > > fundowac parking płacąc własny czynsz? Ja codziennie się gimnastykuję prze
            > d
            > > blokiem na Puszczyka żeby znaleźć miejsce. jak się nie da to muszę stawiać
            > na
            > > Surowieckiego. Więc nie narzekaj bo spółdzielnia i tak poszła wam na rekę
            > że ni
            > > e
            > > wyrzuciła was ot tak, ale że zbudowała parking.
            >
            > Świetnie ale jak wiem przy Puszczyka są 2 parkingi ( właśnie przy Surowieckiego
            > )
            > dwu kondygnacyjne więc problem parkowania macie załatwiony jest załatwiony.
            > Masz alternatywę a ja gdzie mam parkować? Może też przy Surowieckiego. Chociaż
            > nie na Puszczyka między domami będzie mi bliżej . Wtedy będziesz sie
            > gimnastykował szukając miejsca na Surowieckiego lub parkował przy Multikinie i
            > dojeżdżał do domu metrem.
            Nie mam żadnej alternatywy, ponieważ na tych parkingach brak wolnych miejsc -
            jestem skazana na polowianie na luki przed blokiem.
            >
            > Na wiolinowej jest łącznie około 20 miejsc wyznaczonych do parkowania. (Bez
            > parkingów przy KEN)
            > Uliczki osiedlowe są zastawione autami jak nietrudno zauważyć.
            >
            > I jeszcze jedno mowa że mamy szczęście że nie wywalili nas z parkingu w ogóle
            > tylko zrobili zastępczy jest dość irracjonalna, bo idąc tą drogą rozumowania to
            >
            > kolega też ma szczęście że go z mieszkania na bruk nie wywalili.
            >
            > > Dobra - tylko co inni mieszkańcy mają do tego? Macie przedstawicieli na W
            > alnym
            > > ?
            > > To dlaczego sie nimi nie posługujecie?
            >
            > Ilu mamy przedstawicieli?
            > Poza tym inni mieszkańcy mają to do tego że właśnie przedstawiciele ich ulic
            > głosowali za ta budową , mnie nikt o zdanie nie pytał.

            Widzisz biedaku, na tym niestety polega cholerna demokracja. Decyduje głos
            większości. Nic ci na to nie poradzę (ewentualnie możesz zmienić spółdzielnię).
            > A ta spółdzielnia to nie jest tylko Wiolinowa i Puszczyka ale jeszcze
            > Pięćiolinii , Dębowskiego i jeszcze kilka.
            > W tej spółdzielni jest około 7000 członków. Nie liczę tu ich rodzin.
            > Jakie szansę w głosowaniu mają przedstawiciele trzech czy czterech bloków?
            >
            >
            >
            > > Każdy ma prawo do parkowania. Ale nikt nie ma prawa do wolnej amerykanki i
            >
            > > chucpiarstwa na koszt wszystkich członków spółdzielni. Po w razie czeko
            > > wileomilionowe odszkodowania płacić będziemy wszyscy.
            >
            > Mam prawo tylko nie mam gdzie?
            > Albo ty ze mnie głupka robisz albo ja już nie wiem.
            > Masz gdzie - specjalnie dla was zbudowano parking na środku skweru.

            > Nie zastanawia cię kto podpisał taka idiotyczna umowę?.
            > Czemu ludzie protestują przez 2 lata i spółdzielnia nic sobie z tego nie robi?
            > najlepiej przytakiwać i siedzieć cicho to nie wasza sprawa.

            Dlatego że są wygodni. I nie liczą się z interesem spółdzielni, tylko widzą
            czubek własnego nosa. Fajnie to jest OK, pod warunkiem że nie narażasz
            wszysttkich na wielomilionowe koszty.

            > Niech sobie tam budują co chcą. A Ci ludzie co tam mieszkają niech trąca to nie
            >
            > nasza strata.
            > Wiec ja powiem tak jak , gdy mam tylko ja tracić i jeszcze wysłuchiwać że nie m
            > am
            > racji bo innych to nie obchodzi ale oni tracić nie chcą , to wole żeby stracili
            >
            > wszyscy, może ktoś w końcu poszuka przyczyn , zajmie się tym co do tej pory go
            > nie dotyczyło.
            > Wy chcecie tej budowy ja nie. Jest konflikt interesów. A póki co tracimy i my i
            >
            > wy.
            >
            >
            >
            >
            > > Te bloki nie należą do SBM Jary. Może tamten inwestor zbyt wyśrubował ceny
            > ?
            >
            > Mieszkasz w spółdzielni w której jest jeden z najwyższych czynsz na Ursynowie.
            > Nie zastanawia Cię to.
            > Poza tym ta inwestycja to nie złota kura. Nie będzie ona najtańsza, cud się nie
            >
            > stanie.
            > Ja widziałem jakie są koszty za metr i nie odbiega to od propozycji innych
            > spółdzielni.
            >
            > Wiesz, przez jakiś czas mieszkałam w różnych miejscach i jak dla mnie czynsze
            na Jarach są niskie.

            > > Ja marzę o tym aby się przenieść do nowego mieszkania przy samym KEN-ie.
            >
            > Marz dalej albo kup sobie mieszkanie jak Cię stać i tu szczerze mimo że jesteśm
            > y
            > po dwóch stronach barykady życzę powodzenia. Jak masz jakiś kapitał to proponuj
            > ę
            > poszukać jakiegoś TBS-U.Ja tez maże o własnym koncie..ale puki co walcze o to c
            > o
            > juz mam.
            >
            > Jeżeli miałabym kapitał to nigdy w życiu nie zainwestowałabym w TBS tylko w
            hipotekę. I pewnie to zrobię w przyszłym roku. Być może (niestety) pod twoim
            oknem.

            > > PS. Jeżeli obsunie się z powodu waszych blokad inwestycja za którą inwesto
            > r
            > > zastępczy obciąży spółdzilenię odszkodowaniem, które wszyscy będziemy spła
            > cać w
            > > czyszach to może zmądrzejecie. Ale uprzedzam, że ja ze swojej strony skier
            > uję
            > > wobec sz.p. mieszkańców Wiolinowej roszczenia regresowe. Po nie mam zamiar
            > u bul
            > > ic za cudzą chucpę!
            > Ty dbasz o swój interes a dziwisz się ze ja dba o swój.
            > Nie próbujesz spojrzeć na problem z drugiej strony tylko siedzisz w ciepełku i
            > krytykujesz stojąc po stronie silniejszego i przyklaskując tym którzy innym
            > wyrządzają krzywdę. Gdyby to tobie pod oknami ( a raczej nad bo mój blok m 7
            > KONDYGNACJI A NOWE MAJA MIEC 10 ) ktoś stawiał budynek, gdyby to twoje mieszkan
            > ie
            > traciło na wartości w wyniku decyzji ludzi którzy tam nie mieszkają to pierwszy
            >
            > byś protestował.
            > Gratuluje egoizmu jest on wysoce przydatny w dzisiejszym świecie.
            >
            Nie wy jedni stajecie przed problemem wyższych bloków. wierz mi (wiem to z
            doświadczenia) można to przeżyć, zwłaszcza jeżeli próbowało się realnie temu
            zapobiec. Jako mający interes prawny w tym by nie budowano tak wysokich bloków
            mogliście to oprotestowac przy wydawaniu decyzji o zabudowie. A teraz to po
            jabłkach.
            • miriam_73 Re: Konflikt na osiedlu Jary 14.02.02, 19:22
              PS. Że można ze spółdzielnią wygrac i postawić na swoim jest to, że
              Puszczykowcy zapobiegli powstaniu parkingu pod oknami. Można? Jak widać na tym
              przykładzie - wystarczy mobilizacja 2-3 bloków - i można!.
              • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 14.02.02, 20:03
                miriam_73 napisał(a):

                > PS. Że można ze spółdzielnią wygrac i postawić na swoim jest to, że
                > Puszczykowcy zapobiegli powstaniu parkingu pod oknami. Można? Jak widać na tym
                > przykładzie - wystarczy mobilizacja 2-3 bloków - i można!.

                Dziewczyno oni nie mogli sobie pozwolić na drugi konflikt.
                poza tym jak ta budowa nie dojdzie do skutku to posypią się stanowiska w
                spółdzielni, bo beddą musieli znaleść się winni tak dużej niegospodarności.
                Sam projekt tych budynków kosztował majątek. Do tego jeszcze niekorzystny
                kontrakt z firmą budowlaną.
                A trzecia sprawa jak masz inwestować gdzieś w mieszkanie to jasne że inwestuj w
                to tu bo nawet jak nic nie wyjdzie to nie stracisz , w myśl tej umowy to
                spółdzielnia jest odpowiedzialna wiec my Ci zwrócimy te pieniądze z czynszu.
                Sprawa bez ryzyka. 7000 osób za to ręczy.
            • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 14.02.02, 19:55
              Następną której to nie dotyczy a ma własne racje.
              Dobra ja stracę byście wy wygodnie żyli.
              Nie będę się kłócił z przyszła sąsiadką.
              Już mi zbrzydła walka z wiatrakami. Ale nie zamierzam przerywać mojego protestu
              choćby po to by pokazać ze w myśl tej demokracji każdy jest równy.
              A co osiągnę?.. pewnie niewiele ale jak bym tego nie zrobił to miałbym wyrzuty
              sumienia , bo jako antyk i przeżytek takowe posiadam.
              A może w końcu ktoś dojdzie do wniosku że ta spółdzielnia działa źle , bo to
              chce wskazać.
              Jeszcze raz odsyłam do postu Jagi.
              Przeczytaj może da ci to do myślenia.

              To nie jest jakąś tam prywata.
              Sprzedaż tego terenu przyniosła by spółdzielni większy zysk niż ta budowa.
              To łatwo sprawdzić. A za budowę to szanowni państwo myślą że nie będą płacić?
              Woda, i prąd to pewnie z nieba wam spłynie.
              Dla mnie zysk z tego przedsięwzięcia jest wątpliwy.
              Te budynki można było postawić w miejsce blaszanego PEKPOLU i nikomu by tam nie
              zawadzały.
              Budynek banku tez jest chybiony i można by tam postawić coś innego.

              I inwestor by nie stracił , projekt można zaadaptować.
              A walka z wysokością budynków trwała. I trwa nadal. Były obiecywani o 4
              kondygnacyjnych budynkach...ale na obiecankach się skończyło.



              Co do TBS-ów i kapitału to sprawa jest prosta.
              Hipoteka kosztuje 2 razy więcej niż TBS.
              mam znajomych na Pradze i oni wpłacili 40000 i maja mieszkanie a kredyt jest w
              czynszu. Za dwa pokoje z kuchnia płaca 500 PLN miesięcznie.
              Ile musisz mieć na 40 metrowe mieszkanie hipoteczne?
              Jak oprocentowane są kredyty mieszkaniowe w Polsce?
              Mówimy po prostu o zupełnie innych kwotach i innych realjach.
              Oni ( 2 osoby)w zarobkach nie przekraczają w sumie dochodu miesięcznego w
              wysokosci 6000 brutto. ( jakiesto niegramatyczne wyszło).


              Co do TBS-ów i kapitału to sprawa jest prosta.
              Hipoteka kosztuje 2 razy wiecej niz TBS.
              mam znajomych na Pradze i oni wpłacili 40000 i maja mieszkanie a kredyt jest w
              czynszu. Za dwa pokoje z kuchnia płaca 500 PLN miesięcznie.
              Ile musisz mieć na 40 metrowe mieszkanie hipoteczne?
              Jak oprocentowane są kredyty mieszkaniowe w Polsce?
              Mówimy po prostu o zupełnie innych kwotach i innych realjach.
              Oni ( 2 osoby)w zarobkach nie przekraczają w sumie dochodu miesięcznego w
              wysokosci 6000 brutto. ( jakiesto niegramatyczne wyszło).




              • miriam_73 Re: Konflikt na osiedlu Jary 15.02.02, 11:15
                Kto woli TBS, niech płaci. Zważ tylko, że 500 zł za 2 pokoje (nie wiem jak
                powierzchnia) to sporo. Nie mówiąc o tym że ten wkład początkowy wnosisz
                właściwie za friko tzn. uzyskujesz członkowstwo w TBS i prawo do najmu, ale nic
                więcej). I nigdy nie będą właścicielami tego mieszkania co oznacza że np.
                dzieci go w spadku nie dostaną. Tylko najemcami. Ja zdaję sobie sprawę z tego
                że kredyt jest drogi (w EuRO - na poziomie 7-9 % rocznie) i nie każdy może go
                dostać, bo trzeba mieć na to odpowiednie zarobki. Szacuję że na 40 m. kw. na
                Ursynowie potrzebe mi będzie ok. 200.000.ALe już przy określonym kapitale
                początkowym kwooty do spłąty (rozłożone przecież na te 20-25 lat) spadają. A
                mieszkanie jest TWOJE.
                • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 15.02.02, 22:04
                  Jasne tylko kapitał jest duży. Coś dziś w radiu mówili że Państwo chce
                  wprowadzić jakies tanie kredyty mieszkaniowe w celu pobudzenia budownictwa.
                  Mowa była że już maja uzgodnione z bankami te 7 % ( myslę że na kredyt w PLN) a
                  chcą osiagnąć 5% w stosuku rocznym.
                  Ale co z tego wyjdzie?.... nikt nie wie. Miało być uwłaszczenie spółdzielni..
                  nie ma ( i nie mówie tu o zaletach czy wadach tego pomysłu tylko o tym ze szumu
                  narobili i sie wycofali)
                  • Gość: olo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.biol.uw.edu.pl 22.02.02, 15:08
                    drogi Belbo możesz się wreście zdecydować ? raz piszesz że parking jest na 120
                    samochodów a innym razem że na 200,raz że budują blok 10 pietrowy innym razem
                    że 4 piętrowy.Za dużo i niezbyt mądrze piszesz,poza tym widzę że nie czytałeś
                    statutu spóldzielni jary.ponad to jeśli sie pisze to sprawdza się czy to jest
                    prawda(nie wystarczy zasłyszana plotka)Jeszcze jedno dlaczego sprawami
                    wiolinowej zajmują się p.Gnych i p.Gazy (jeden mieszka na Dembowskiego drugi na
                    Dunikowskiego)pewnie jak zawsze załatwiają swoje prywatne interesy.Zarząd
                    stowarzyszenia uwlaszczeniowego ,,wiolinowa'' podpisuje się pan Gnych.Belbo
                    gdzie byłeś kiedy zebranie przedstawicieli glosowalo za przystąpieniem do budowy
                    (widocznie budowa bloku nie przeszkadzala ci , dopiero jak ruszyli twoj parking
                    zaczeleś protestować)Na koniec ,dziwią mnie ludzie którzy dbają ponad wszystko
                    o swoje samochody(widocznie to ich jedyne osiągnięcie w życiu)
                    • Gość: belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 22.02.02, 19:30
                      Wiesz co ja się dziwie. Wszyscy na ta sama nutę. Ja pisze niemądrze bo w ogóle
                      cos piszę a wy to mądrale .
                      Nie w smak wam że ktoś coś robi. A co do wspólnoty uwłaszczeniowej.... To jest
                      partia polityczna dzięki której cos w ogóle możemy osiągnąć , gdyż występujemy
                      jako osoba prawna. A o samym uwłaszczeniu na razie się tylko u nas cos tam
                      mówi , bez konkretów bo to poważna sprawa i od tak chop – siup nikt takich
                      decyzji nie podejmie. Pierwsze plany budynków miały 10 kondygnacji. Ale
                      popatrzcie jak wysokie są nowe budynki przy KEN i porównajcie je ze
                      starymi „płytowcami”. Gwarantuje że są wyższe przy takiej samej liczbie
                      kondygnacji. A parking ..idź i policz. Chociaż teraz za późno bo.... bramy
                      strzeże całodobowo ochrona.
                      Może nie zawsze piszę spójnie bo czasem mnie wściekłość prześlepia na takich co
                      to nic konstruktywnego nie piszą tylko krytykują to co piszą inni. Nie udało
                      się wam odeprzeć żadnego zarzutu postawionego z mej strony . Więc czepiacie się
                      szczegółów. Niby każdy sposób jest dobry ale .... ja z natury jestem upierdliwy
                      do bólu i o swoje dobro dbać będę. A co do samochodu to zapracowałem na niego
                      uczciwie i nie widzę powodu żeby o niego nie dbać . Jest mi potrzebny w pracy i
                      ułatwia życie gdyż dziewczynę mam dość daleko od Ursynowa a metro tam nie
                      dotarło i szybko nie dotrze. Wstydzić się nie mam czego. A osiągnięcia?. Nie
                      tobie oceniać bo każdy inaczej postrzega świat i niektórzy poświęcają się dla
                      innych , inni po trupach pną się po drabinie społecznej , a jeszcze inni chcą
                      spokojnie i szczęśliwie żyć. Dobra materialne to nie wszystko w życiu ale nie
                      widzę powodu żeby nie dbać o to co się ma i co jest potrzebne.
                      I jak macie oceniać moja inteligencje czy to co osiągnąłem na podstawie może 10
                      stron ( nie liczyłem mogę się mylić) tego co napisałem to tylko świadczy o
                      was.
                    • Gość: xyz Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.astercity.net / 10.129.135.* 16.02.02, 12:10
                      Do wszystkich uczestników tego wątku!

                      Zastanówcie się, o czym piszecie posty. Czasami chyba tylko po to, aby coś
                      wysłać. Tymczasem w tej sprawie chodzi o rzeczy fundamentalne - nasze prawa
                      jako członków spóldzielni JARY. Wątek został utworzony informacja o rozpoczęciu
                      budowy domów na Wiolinowej i konflikcie z użytkownikami parkingu na tym
                      terenie. Widać wyraźnie, że na Wiolinowej istnieje grupa "warchołów" broniąca
                      swego prawa do miejsca na tym parkingu. Tak to jest przedstawiane przez zarząd,
                      radę nadzorczą i popleczników tych dwóch organów. Tymczasem w całym konflikcie
                      wina leży po obu stronach, bo "parkujący" słabo interesowali się tym, co się
                      dzieje w sprawie, a strona przeciwna robiła pewne rzeczy z ewidentnym
                      naruszeniem prawa i w ukryciu, czego przykładem jest sposób zawarcia umowy z
                      EDBUDEM na budowę tych domów. Może się okazać, że wszyscy bekniemy finansowo,bo
                      umowa jest fatalna.

                      Podobnie jest w wielu innych sprawach w nasze spółdzielni - grupa cwaniaków
                      działająca w naszym imieniu marnuje nasze pieniadze i tu jest problem. Jak
                      wykazał jeden z członków spółdzielni na spotkaniu z komitetami domowymi i co
                      potwierdził obecny na nim główny księgowy JARÓW, restrukturyzacja nic nie dała
                      oprócz wzrostu czynszu o conajmniej 18 groszy z metra kwadratowego miesięcznie.
                      Wiem od sąsiadów, że wzrosły im czynsze od 40 do nawet 80 złotych miesięcznie.

                      Dlatego apeluje do takich łebskich dyskutantów jak np. Belbo o podjęcie
                      szerokiej akcji obrony przed wymienionymi cwaniaczkami, bo już niedługo puszczą
                      nas z torbami.

                      Pozdrowienia dla wszystkich z SMB JARY
                      xyz
                      • Gość: gaz3 Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 16.02.02, 13:43
                        Tobie xyz brakuje odwagi by się ujawnić. Głosisz tylko puste hasła że umowa
                        jest niekorzystna ,że rządzi grupa cwaniaków, że wszyscy są okradani itp. Masz
                        wiedzę że tak jest to zgłoś to prokuratorowi. Przestań mieszać ludziom w
                        głowach. Ta obrona "parkingu" to tylko obrona szmalu zgarnianego bez żadnej
                        kontroli i rozliczeń z kimkolwiek. Wcześniej ktoś zorientowany stwierdził że
                        trzy osoby biorą po 600 zł za jego prowadzenie a reszta to opłaty za energię i
                        Kibelek. Policzmy 120 samochodów po 60 zł. to 7200 zł. na lewo bez podatku.
                        "ADMINISTRACJA" w tym pan F.A i W.A bierze 1800 zł. / za co ?/ kibelek 150 zł.
                        prąd może ze 200 zł.do tego jeszcze ze trzech zaprzyjaźnionych emerytów po 600
                        zł. / oczywiście na lewo /. Razem uzbiera się max 4000 zł. Zostaje ponad 3000
                        zł/mies. Zapytajcie "komitetu" co z tym robi. Dla mnie jasne o co walczą. Do
                        spółdzielni nic nie wpłacają . Mieszają w głowach że walczą o szczytne sprawy a
                        naprawdę o swoją kasę. W telewizji podłącza się do nich pan G.E który stale
                        zadłużony jest w S-pni nie płacąc czynszu. Do tego jeszcze pan G.J więc szkoda
                        gadać. Zacznijmy od tego by tu na tej stronie internetowej komitet rozliczył
                        się ze szmalu , po tym pogadamy co dalej.
                        • Gość: xyz Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.astercity.net / 10.129.135.* 16.02.02, 16:36
                          Drogi gaz3

                          Ja się nie ujawniam dokładnie tak jak i Ty.

                          Zarzucasz mi, że głoszę puste hasła - jeśli mi nie wierzysz, to dotrzyj do
                          ludzi, którzy brali udział w spotkaniu komitetów z zarządem i radą nadzorczą w
                          dniu 28 stycznia. Tam jeden z mieszkańców przedstawił dane, z których niezbicie
                          wynika, że restrukturyzacja nic nie dała, wręcz przeciwnie - musimy płacić
                          większe czynsze. Nie zaprzeczył temu obecny na spotkaniu wiceprezes i
                          jednocześnie główny księgowy spółdzielni. Później napisała to PASSA - jeśli nie
                          jest to prawdą, to niech zdementuje to spółdzielnia. Niech będzie dyskusja o
                          konkretach a nie napady personalne na bliżej mi nieznanych panów A.F, G.E, G.J
                          itp. Jesli nie jest prawdą to, co głoszą niektórzy spółdzielcy, to wtedy jest
                          to typowe pomówienie i spółdzielnia winna złożyc doniesienie do prokuratury.
                          Może również nie jest prawdą, że w zeszłym roku wydano około 50 tysięcy z
                          naszych czynszów na artykuły w Naszej Metropolii i nasz własny Biuletyn -
                          sprawdź (ale nie na niby) u pana księgowego. Ja nie chcę na takie rzeczy
                          wydawać pieniędzy!
                        • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 16.02.02, 16:39
                          Reszta pieniędzy poszła na prawnika i sprawy związane z tym protestem. Sprawa
                          sądowa kosztuje . A składki były dobrowolne i na zebraniu lokatorów uzgodniono
                          taką kwotę kolektywnie. Wątpisz w to? Ja sam płaciłem i wiedziałem na co. Nikt
                          mnie do niczego nie zmuszał. A żeby coś załatwić ( w ramach protestu) ludzie
                          muszą jednak ponieść duże koszty. Już w takim kraju żyjemy.
                          A co do emerytów... to co zazdrościsz?
                          To jest praca w formie ja nie mam czasu stać to daje nie paru facetom po 10 PLN
                          i stoją za mnie.
                          Nie dziwi Cię fakt że ludzie bronią tego parkingu.
                          Szmal widzę jest dla ciebie najważniejszy.
                          A co do faktów to XYZ chyba napisał wprost co i jak. Jaga wyżej tez wyjaśniła
                          zagrożenia jakie wynikają z umowy budowlanej.
                          A co do Ciebie to krytykować innych łatwo , jak masz inne zdanie lub twoja
                          wiedza jest inna to zapraszam do dyskusji , jeśli nie wiesz nic i tylko tak
                          sobie mącisz to się najpierw dowiedz i przyjdź z konkretami .
                          Bez konkretów nie masz racji.
                        • Gość: belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 16.02.02, 16:50
                          A co do rozliczenia tu na tej stronie internetowej to chyba kpisz:)
                          Może ty sie tu rozlicz ze swoich legalnych i nielegalnych zarobków.
                          Rozliczać sie można z ludzmi od których się bierze lub porzycza pieniądze a nie
                          z obcymi.
                          Nikt jak na razie ( pisze na razie bo nie wiem co bedzie w przyszłości) nie ma
                          żadnych roszczeń co do swoich pieniędzy.
                          A ty jak widze jesteś dobrze zorjętowany kto i jak płaci czynsz. Ale nazwisk
                          widze boisz się podać. Może pracujesz w spółdzielni?
                          Nie wierze że od tak nagle znasz nazwiska zaangarzowane w spór i tak swietnie
                          się orientujesz w sprawach finansowych spółdzielni. Ja jak to zwykle w takich
                          osiedlach nie znam nazwisk wszystkich mieszkańców mojego bloku, z mojej ulicy
                          też znam raptem kilka osób. A ty nie dość że wiesz kto to i za co zalega i od
                          jakiego czasu... Mi cos smierdzi. Bo jeśli faktycznie się orientujesz z
                          czystego zainteresowania sprawami spółdzielni to chyba wiesz że nie wszystko
                          jest cacy i tu i tam mimo że perfumowane to dalej czuć smród.
                          A ty tylko krytykujesz tych co walczą o własne dobro.
                          Może jakieś konkrety?. A może podasz listę płac pracowników spółdzielni?.
                          Powiesz czemu mimo restrukturyzacji czynsz nie maleje tylko rośnie?
                          Logicznie powinien maleć.
                          A co do tych pieniędzy to moge się mylic, lae jak znam ludzi którzy je trzymaja
                          to raczej wierze że spozytkowane będą dobrze, a czy przyniesie to skutek?.. To
                          juz inna bajka.
                      • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 16.02.02, 16:31
                        Barwo. Ktoś w końcu widzi sedno problemu . Ale może powiesz jak mam to zrobić?.
                        Ja sobie tam dzwonie do tej spółdzielni , rozmawiam, czasem krzyczę. A skutek
                        jest taki że sprawy błahe załatwiają a poważne są odkładane, odkładane....
                        Nie wiem czy wiecie że jeden ze specjalistów zatrudnionych w naszej spółdzielni
                        ma wykształcenie podstawowe, i pracował w kiosku RUCHU . Najciekawsze jest to
                        że ten Pan wygrał konkurs !
                        Mnie by to bawiło gdyby rzecz działa się w Afryce, ale w kraju w którym coraz
                        częściej specjaliści z wyższym wykształceniem nie mają pracy jest to żenujące .
                        Ja nie wątpię ze ten Pan ma szerokie kwalifikacje, nie wątpię tez w jego
                        jeszcze szersze „plecy”. Ale to my płacimy mu pensje. W tym momencie żeby
                        zostać recepcjonistką trzeba znać przynajmniej 1 język obcy i mieć przynajmniej
                        wykształcenia średnie. Poczytajcie trochę utopijna prace Webera na temat
                        biurokracji i popatrzcie jakie predyspozycje powinien mieć dobry urzędnik.
                        Ale podyskutować sobie można a Spółdzielnia i tak robi swoje.
                        Co więcej większość ludzi ( jak mój ojciec ) woli siedzieć cicho bo tak
                        bezpieczniej.
                        Bezpieczniej ale do czasu i jakim kosztem.
                        • Gość: xyz Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.astercity.net / 10.129.135.* 16.02.02, 16:53
                          Brawo Belbo!

                          Jednak czujesz blusa i zaczynasz powoli dokopywać się do sedna problemu. Mnie
                          też nie mieści się w głowie, żeby naszym prezesem do spraw technicznych był
                          taki osobnik, jak obecnie.

                          Uważam, że dzieje mu się i również nam straszliwa krzywda - on się tu u nas
                          marnuje. Ja proponuję zawiązanie jakiegoś ruchu na rzecz jego wyboru na
                          prezydenta. Tam dopiero byłoby dla niego odpowiednie miejsce. Jestem pewien, że
                          znakomicie da sobie radę i na tym stanowisku, tak jak i u nas. (I pomyśleć, że
                          tyle osób u nas z wyższym wykształceniem i stosownymi kwalifikacjami daje się
                          wodzić za nos takiemu kandydatowi na prezydenta).

                          Druga Twoja obserwacja też jest prawidłowa - tak jak Twój ojciecm myśli jeszcze
                          wielu naszych członków, A to się boją (ale czego), a to krytykują ale w cztery
                          oczy. Ja nazywam ich kibicami, bo chcą, żeby za nich pewne rzeczy załatwił ktoś
                          inny.

                          Nadal apeluję o wypracowanie jakiś form działania bo zbliżaja się zebrania grup
                          członkowskich, na których będzie można poruszyć wiele spraw - oczywiście, jesli
                          nie damy się zmanipulować ludziom zarządu.

                          Pozdrawiam
                          xyz
                          • Gość: milenium Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.astercity.net / 10.128.128.* 21.02.02, 21:18
                            Czytam te wypociny pisane przez Belbo /czytaj Jaromir Gazy / i szlak mnie
                            trafia że ludzie umoczeni w najgłośniejsze afery w naszej Spółdzielni dla
                            przykładu: Andrzejewski , Wagner - nielegalne zbieranie kasy od parkujących na
                            parkingu przy KEN . Gazy - jako przewodniczący RN i jej puzniejszy członek nie
                            zakończył żadnego rozpoczętego tematu wyżucony z RN na zbity pysk. Gnych -
                            wykluczony z członkowstwa za nie płacenie czynszu. Obecny przewodniczący RN
                            Niezielski - umoczony po uszy w aferę z wodomiarami oraz z zaniedbaniami w
                            trakcie podziału SMB Ursynów,dostaliśmy wtedy w plecy kupe keszu. I wielu
                            aktywnych działaczy głównie z ul. Wiolinowej. Ci ludzie dziś pouczają jak
                            powinien pracować zarząd SMB Jary. Ja jak dziesiątki jnnych członków
                            spółdzielni chcałbym żeby wreszcie dać temu Zarządowi święty spokój.
                            Nie możemy zapominać że to właśnie ten zarząd wyprowadził Spółdzielnie z
                            głębokiego dołka jaki pozostał nam po kombinatorskim prezesie Nicińskim.
                            Dla przypomnienia to ten facet co do spółdzielni Jary ściągnął kiedyś
                            wszystkich swojch kolesiów i tak przekombinował że dostał kopa w zadek.
                            To właśnie z tamtej epoki jest teraz przewodniczącym RN pan N. i to on właśnie
                            robi wszystko aby znowu ściągnąć do Jar byłego prezesa Nicińskiego w jakim celu
                            możemy się tylko domyślać łapa łape myje.
                            Co do wydzielenia się ul. Wiolinowej ze struktur SMB. Jary , nikt im tego nie
                            może zabronić jeśli wykonają wymagane prawem czynności wszystkiego dobrego. To
                            samo może zrobić enklawa Służby Polsce - Dembowskiego,czy Dunikowskiego -
                            Cybisa albo Puszczyka - Pięciolinii.
                            Jeśli grupa ludzi stwierdzi że im duszno niech otwiera okno i dowidzenia, sądzę
                            że nikt po nich płakać nie będzie.
                            Na koniec zastanówmy się czy to nie Zarząd ale działaczy mamy do dupy, Panowie
                            przerost ambicji jest gorszy od sraczki.

                            • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 21.02.02, 23:21
                              I znowu klapa ..... ja nie znam nawet tego Pana z którym jestem tak dobitnie
                              identyfikowany.
                              A co do innych to niektórych znam i wiem że nie mają łych celów a innym też
                              walczę.
                              Najpierw sprawdź a potem pisz .
                              W ogóle pojawia się tu wiele nazwisk ale jak widzę Zarząd jest zawsze czysty.
                              Ale ktoś wydaje te wszystkie decyzje i nie jest to pan Wagner, czy też pan
                              Andrzejewski.
                              A te najgłośniejsze afery naszej spółdzielni to według mnie rozdmuchane sprawy
                              bo jakoś nikt z ludzi którzy dobrowolnie ( to słowo podkreślam) powierzyli im
                              swoje pieniądze nie ma żadnych zastrzeżeń co do tego na jakie cele zostały one
                              przeznaczone. A jednak tych którzy nie mają żadnych zastrzeżeń wszyscy nagle
                              zaczynają bronić przed tym co robią z własnymi pieniędzmi.
                              Mnie osobiście to dziwi bo nikt nikogo nie zmuszał do płacenia żadnych
                              pieniędzy. Ja dobrowolnie oddawałem te 60 PLN i wiedziałem z jakim
                              przeznaczeniem. Dziękuje że mnie bronicie ale nie ma przed czym.
                              Pieniądze miały być przeznaczone na koszta związane z wstrzymaniem
                              kontrowersyjnej inwestycji i jak wiem to tak właśnie jest.
                              Oskarżyć każdego można łatwo.
                              I znów nie ma odparcia choć jednego mojego zarzutu co do działania spółdzielni
                              a znowu są oskarżenia w stosunku do jakiś tam prywatnych osób. Jeśli tak
                              pięknie ten zarząd działa to znaczy że ja pisze nieprawdę. Że artykuł na
                              www.lewica.pl tez jest wyssany z palca. A tu atakujemy parking Społeczny przy
                              Wiolinowej i nic poza tym. Jakieś osobiste przytyki do jakiś tam osób i nic
                              więcej. Panowie konkrety proszę.
                              Jak macie ludzi mącić w głowie to może lepiej faktycznie milczcie.
                              Ja pytam na co idzie mój czynsz! Czemu połowa funduszu remontowego zostaje
                              spożytkowana na poprawę projektu. Czemu nie było od początku dobrego projektu
                              uzgodnionego z najbardziej chyba zainteresowanymi spółdzielcami czyli
                              mieszkańcami Wiolinowej. Czemu Pan z wykształceniem podstawowym zajmuje
                              stanowisko Specjalisty w naszej spółdzielni, czemu w wyniku restrukturyzacji
                              ponosimy wyższe koszty w czynszu? Czemu spółdzielnia bezprawnie usunęła
                              samochody z parkingu bez wiedzy i zgody właścicieli?
                              To są pytania które zadaje cały czas jak grochem w ścianę. A zamiast
                              odpowiedzi otrzymuje jakieś przytyki osobiste w stosunku do ludzi mi znanych
                              lub nie.
                              To co uprawia kolega gaz3 i milenium jest typowa działalnością mającą na celu
                              rozbicie dość dużej grupy mieszkańców Wiolinowej , ich skłócenie i w ten sposób
                              rozwiązanie konfliktu jaki trwa od dwóch lat.
                              Sposób faktycznie wyśmienity tylko czemu? Jeśli wszystko jest w spółdzielni
                              cacy to czego się boicie.. przecież w takim razie wymysły chorej wyobraźni Pana
                              Andrzejewskiego niczego nie mogą osiągnąć.
                              Ale uderz w stół to nożyce się odezwą. Stara prawdę ale jak na czasie.
                              A ja dalej pozostanę anonimowy bo...... tak zabawniej . Patrzę jak niuchają i
                              niuchają i nic im z tego nie wychodzi.
                    • Gość: Balbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 16.02.02, 16:19
                      Właśnie i to się nazywa kraj bezprawia, a mogłem oskarżyć i o to i o to bo
                      samochody się w końcu znalazły.
                      A co do bezprawia to teren nie był oznakowany jako budowa, nie było zakazu
                      parkowania czy nawet wjazdu a jest to przecież parking więc gdy w/w zakazy nie
                      są widoczne to można tam trzymać samochód. A czy Spółdzielnia może rozporządzać
                      moja własnością za moimi plecami? Wywozić samochód bez uprzedzenia właściciela?
                      Odpowiedz sobie sam.
        • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary!!! IP: *.acn.waw.pl 16.02.02, 16:52
          Myślisz że myszka = Bezpłodny muł?

          Gość portalu: xyz napisał(a):

          > Myszka,
          >
          > już raz to pisałaś, o co właściwie Ci chodzi? Ja oczekuję jakiś twórczych
          > pomysłów a nie górnolotnych stwierdzeń. Mam nadzieję, że nie napiszesz tego
          > samego trzeci raz, bo jeśli tak, to dojdę do wniosku, że na nic nowego Cię nie
          > stać!
          >
          > xyz

          • Gość: delegat Re: Konflikt na osiedlu Jary!!! IP: *.astercity.net / 10.129.135.* 16.02.02, 17:46
            Z coraz większym zainteresowaniem śledzę tą dyskusję.

            Coś tu musi być na rzeczy i myślę, że Belbo, jaga i xyz mają chyba rację.
            W materiałach, jakie otrzymałam na ostatnie zebranie przedstawicieli w dn.12
            stycznia są dane do planu na ten rok. Usiadłam do kalkulatora i to co mi wyszło
            jest bulwersujące i powinno dać spółdzielcom wiele do myślenia. Okazuje się, że
            wynagrodzenia na 2002 rok to 4 635 300 łącznie z narzutami w wysokości
            1 150 000 dają razem 5 785 300. Po podzieleniu tego przez 12 miesięcy i 118
            etatów w spółdzielni otrzymujemy 4086złotych brutto!!!!!!!!!!!! Tymczasem na
            stronie www.stat.gov.pl/warsz/index.htm podano wynagrodzenie brutto dla
            województwa mazowieckiego 2710 złotych. Nieżle winszuje sobie od nas nasza
            spółdzielnia!

            Delegat
            • Gość: meloman Re: Konflikt na osiedlu Jary!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.02.02, 20:09
              Jestem członkiem tej spółdzielni od początku jej istnienia,tak samo jak osoba
              która steruje tą dyskusją.Ten osobnik działał i działa w różnych strukturach
              naszej Spółdzielni,począwszy od ,,starego'' Ursynowa.Spotkać go można
              wszędzie,znajduje chętnych słuchaczy w sklepach,autobusach,na
              przystankach.Wieczny tułacz i malkontent.Jeszcze niczego pozytywnego dla naszej
              społeczności nie zrobił.Tylko gada,pisze i jątrzy.Gdyby umiał budować!ale on
              wszystko burzy.Szkoda człowieka,powinien się leczyć z kompleksu
              odrzucenia.Znacie stary przebój Lady Pank?jego tytuł ,,Mniej niż zero"
              odzwierciedla to wszystko co sobą reprezentuje ten ,,działacz''.ZGADNIJCIE KTO
              TO?
              • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary!!! IP: *.acn.waw.pl 16.02.02, 20:51
                Ja nie zgadnę i proszę o wyjaśnienie.
                Bo wiem że moja osoba do tego tekstu nie pasuje.
                Więc kto to?
                Ten watek jest coraz bardziej tajemniczy wcześniej jakieś inicjały teraz zagadka.



                Gość portalu: meloman napisał(a):

                > Jestem członkiem tej spółdzielni od początku jej istnienia,tak samo jak osoba
                > która steruje tą dyskusją.Ten osobnik działał i działa w różnych strukturach
                > naszej Spółdzielni,począwszy od ,,starego'' Ursynowa.Spotkać go można
                > wszędzie,znajduje chętnych słuchaczy w sklepach,autobusach,na
                > przystankach.Wieczny tułacz i malkontent.Jeszcze niczego pozytywnego dla naszej
                >
                > społeczności nie zrobił.Tylko gada,pisze i jątrzy.Gdyby umiał budować!ale on
                > wszystko burzy.Szkoda człowieka,powinien się leczyć z kompleksu
                > odrzucenia.Znacie stary przebój Lady Pank?jego tytuł ,,Mniej niż zero"
                > odzwierciedla to wszystko co sobą reprezentuje ten ,,działacz''.ZGADNIJCIE KTO
                > TO?

              • Gość: gazy Re:Odpowiadam na pytanie IP: *.astercity.net / 10.128.128.* 20.02.02, 14:43
                Osobnik o którym opowiada jeden z członków SMB Jary to nie kto inny tylko
                Jaromir zwany gazownikiem.
                Najciekawsze jest to że podpuścił razem z panem A. od jaśków nie zoriętowanych
                mieszkańców wiolinowej żeby nie wyjeżdzali z likwidowanego parkingu a sami jak
                skunksy dali dyla.
                W tym wszystkim nawet pani weterynarz " pyszczak " nic im nie pomogła a
                przecież mogła ich uśpić z pożytkiem dla cywilizowanego świata.
                Czasy jaśków z wiolinowej to przeszłość.
              • Gość: gazy Re:Odpowiadam na pytanie IP: *.astercity.net / 10.128.128.* 20.02.02, 15:01
                Osobnik o którym opowiada jeden z członków SMB Jary to nie kto inny tylko
                Jaromir zwany gazownikiem.
                Najciekawsze jest to że podpuścił razem z panem A. od jaśków nie zoriętowanych
                mieszkańców wiolinowej żeby nie wyjeżdzali z likwidowanego parkingu a sami jak
                skunksy dali dyla.
                W tym wszystkim nawet pani weterynarz " pyszczak " nic im nie pomogła a
                przecież mogła ich uśpić z pożytkiem dla cywilizowanego świata.
                Czasy jaśków z wiolinowej to przeszłość.
                • Gość: Belbo Re:Odpowiadam na pytanie IP: *.acn.waw.pl 20.02.02, 18:19
                  Jak na razie to kolega czepia się personalnie kilku osób.
                  Ale komentarza do faktów jakie podaje to jakoś nie ma.
                  Krytykujesz, krytykujesz...a konkretów brak.
                  Odeprzyj choć jeden zarzut odnośnie działania spółdzielni.
                  A ludzi nie przezywaj bo to małostkowe i do niczego nie prowadzi.
            • Gość: ula CISZA!!!!!! IP: *.biol.uw.edu.pl 28.02.02, 14:39
              Kiepsko liczy nasz delegat:trzynastek pan nie wlicza,narzutów nie wlicza sie, no
              i nagrody z tytułu np.jubileuszowe.Delegat jest następną niedoinformowaną osobą
              (hip hip hura niech żyje Wiolinowa)


              Gość portalu: delegat napisał(a):

              > Z coraz większym zainteresowaniem śledzę tą dyskusję.
              >
              > Coś tu musi być na rzeczy i myślę, że Belbo, jaga i xyz mają chyba rację.
              > W materiałach, jakie otrzymałam na ostatnie zebranie przedstawicieli w dn.12
              > stycznia są dane do planu na ten rok. Usiadłam do kalkulatora i to co mi wyszło
              >
              > jest bulwersujące i powinno dać spółdzielcom wiele do myślenia. Okazuje się, że
              >
              > wynagrodzenia na 2002 rok to 4 635 300 łącznie z narzutami w wysokości
              > 1 150 000 dają razem 5 785 300. Po podzieleniu tego przez 12 miesięcy i 118
              > etatów w spółdzielni otrzymujemy 4086złotych brutto!!!!!!!!!!!! Tymczasem na
              > stronie www.stat.gov.pl/warsz/index.htm podano wynagrodzenie brutto dla
              > województwa mazowieckiego 2710 złotych. Nieżle winszuje sobie od nas nasza
              > spółdzielnia!
              >
              > Delegat

              • iwa_ja Czy tego chcecie? 05.02.03, 19:37
                Jakość i głębokość postów na tym wątku powala. Takie wirtualne przeniesienie
                atmosferki z Zebrania Przedstawicieli. A na realnych zebraniach puściutko. No,
                to poczytajcie sobie dzisiejsza "Stołeczną". Radosna działalność zarządu pewnej
                warszawskiej spółdzielni doprowadzi do tego, że za dwa dni członkom tej
                spółdzielni SPEC odetnie ciepło. Chociaż płacą...
                Naprawdę tego chcecie?!!!
        • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 16.02.02, 20:45
          dziś wycieli pierwsze drzewa... "samosiejki" sadzone przez mieszkańców w czynie
          społecznym na początku lat 80. Mi tam ich szkoda , zupełnie abstrahując od
          sprawy budynków i parkingu, szkoda każdego wyciętego drzewa w tym mieście.

          Co do ścieżki rowerowej to dawno powinna być. A nie wszyscy zasuwają po
          wertepach.
          • Gość: Ramon Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pl 16.02.02, 23:31
            Po co wam te scieżki rowerowe? Nie wszyscy jeżdżą na rowerach i dlaczego mają
            na to placić? Równie dobrze mozna budować tory saneczkowe!!! Kto ma rower niech
            jedzie jak chce, ale nie za moje forse. Tu brakuje burdelu na jarach. Panie
            prezesie buduj pan na tej Wiolinowej burdel, a przedzie pan do złotej księgi
            Jar.
            • pagero Re: Konflikt na osiedlu Jary 17.02.02, 19:07
              znam niezle kilku radnych z terenu spoldzielni jary.
              dacie kwity lub przeslecie mailem, to postaram sie o
              interwencje. radny niby bezradny, ale zawsze z takim
              sie bardziej licza niz z szarym obywatelem.
              • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 18.02.02, 22:38
                Dziś nowe i stare sprawy sprawy.
                1. Z powodu tej dyskusji tutaj sprawa parkingu zainteresowali się jacyś
                reporterzy.
                2. Budowa jest pikietowana co też ściągnęło kogoś z prasy. Niedługo będzie to
                najsławniejsza budowa na Ursynowie.
                3. Pan z podstawowym wykształceniem i praktyka zawodową w budce Ruchu jest to :
                ( tu cytuje z pieczątki) Z-ca Prezesa ds. Eksploatacyjno -Technicznych Andrzej
                Cichocki. Pewnie się tych spraw technicznych nauczył czytając z nudów w budce
                Młodego Technika. Eksploatować to każdy umie.
                4. Jutro a może pojutrze będę miał projekt zmian statutu naszej spółdzielni, ze
                skanuje go i gdzieś umieszcze w necie a adres stronki podam tu. Żeby wszyscy
                zainteresowani i ciekawi sobie poczytali.
                Może tylko ja widzę w nim zagrożenie dla dobra spółdzielców?.
                • Gość: gaz3 Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 19.02.02, 19:50
                  Belbo masz tak dobre informacje jak pan Jaromir Gazy człowiek legenda ruchu
                  spółdzielczego i wieloletni działacz s-pni Jary. Wygląda na to że jesteś
                  nadzwyczaj przenikliwy i dostrzegasz zagrożenia tam gdzie inni nie dostrzegają
                  niebezpieczeństwa. Uważaj by nie przesadzić bo lekarze nie mają na to
                  skutecznego środka. Tu za przykład podam znów pana Gazego który zaczyna pisać
                  pisma i donosy na samego siebie bo większość z tego co zostało zaniedbane lub
                  skopane dotyczy jego działalności. Masz doskonały pomysł by zeskanować i
                  wrzucić do internetu różne kwity.Może być ciekawie. Jako pierwsze może ktoś
                  podrzuci pisma "społecznego" komitetu parkingowego Wiolinowa z których jasno
                  wynika że każdy z tych płatnych działaczy wiedział o tym, że parking działa
                  tylko do chwili rozpoczęcia inwestycji. Utrata kasiory branej całkiem na lewo
                  mocno boli i nie dziw że budzi agresję.
                • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 195.116.222.* 20.02.02, 10:05
                  Gość portalu: gazy napisał(a):

                  > Cała zadyma to wytwór chorej wyobrazni Pana Andrzejewskiego.
                  > Widocznie w dzieciństwie znęcali się nad nim koledzy z piaskownicy.
                  > Zamiast dręczyć sąsiadów idz do psychologa.


                  Wykształcenie Pana „specjalisty” to też wymysł ? Rosnący czynsz tez?
                  Olewczy stosunek rady nadzorczej do mieszkańców też sobie wymyśliliśmy .
                  To że przewodniczący Rady nadzorczej SMB Jary pracuje tez w SM Ursynów , które to
                  Spółdzielnie mają tematy konfliktowe między sobą to tez fikcja zapewne?
                  Ja nie pisze tu o drobnych sprawach których jest mnóstwo nawet w moim bloku.
                  A co do zagrożeń to nie tylko ja to widzę ale kolega chyba czyta wybiórczo.
                  A co do pisma to faktycznie wszyscy wiedzieli o tej budowie i odwoływanie się od
                  tej decyzji trwa już 2 lata (o czym kolega pewnie wie). A skutek jest taki że
                  wszyscy nas ignorują.
                  Co do tego pana z donosami na samego siebie to nawet nie wiem że istnieje. Trudno
                  protestować przeciw czemuś o czym się nie wie.
                  A ja walczę o własne bezpieczeństwo, o niższy czynsz , o to by nikt moich
                  pieniędzy nie trwonił bezmyślnie. A to w tej spółdzielni jest na porządku
                  dziennym.

                  • Gość: gaz3 Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 20.02.02, 19:11
                    Bobrze Belbo że zaczynamy konkretnie korespondowac. Dobrze by było umieszczać
                    tylko sprawdzone informacje. Jeśli mamy spekulowac to mam następującą teorie :
                    Andrzejewski dogadał się z Edbudem że doprowadzi wbrew interesom spółdzielni i
                    walczących o budowę prezesów do zerwania umowy w zamian za co zostanie
                    podzielona kara umowna pomiędzy niego i Edbud. Jest to interpretacja tego co
                    pisali niezidentyfikowani działacze o zarządzie. Przecierz to zarząd robi
                    wszystko by budowa ruszyła to znaczy że opozycja swoje grzechy zzrzuca na
                    innych.
                    Jeśli nie widziałem kwitów to nie mogę na 100% twierdzić że ktoś ma podstawowe
                    wykształcenie. Jako że to J. Gazy rozpuszcza te wiadomości to nie może być
                    prawdą bo on wszystko przekręca. Kwestia przewodiczącego rady Nizielskiego jako
                    że nie mam wiedzy to postaram się zebrać informacje. Wracając do parkingowców
                    to zobacz co jest na www.lewica.pl . Nikt inny jak dziennikarze wyliczyli ile
                    parkingowcy / Andrzejewski i Wagner / zgarneli kasy. Nic dziwnego że pani
                    Wagner stara się wycinać w pień tych co mogą zagrozić interesom jej męża. Nie
                    mogę być tego oczywiście całkowicie pewny tak jak ty być wszystkowiedzący ale
                    każdy ma swoje wewiórki, a one świetnie przekazują informacje.
                  • Gość: gaz3 Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 20.02.02, 19:13
                    Bobrze Belbo że zaczynamy konkretnie korespondowac. Dobrze by było umieszczać
                    tylko sprawdzone informacje. Jeśli mamy spekulowac to mam następującą teorie :
                    Andrzejewski dogadał się z Edbudem że doprowadzi wbrew interesom spółdzielni i
                    walczących o budowę prezesów do zerwania umowy w zamian za co zostanie
                    podzielona kara umowna pomiędzy niego i Edbud. Jest to interpretacja tego co
                    pisali niezidentyfikowani działacze o zarządzie. Przecierz to zarząd robi
                    wszystko by budowa ruszyła to znaczy że opozycja swoje grzechy zzrzuca na
                    innych.
                    Jeśli nie widziałem kwitów to nie mogę na 100% twierdzić że ktoś ma podstawowe
                    wykształcenie. Jako że to J. Gazy rozpuszcza te wiadomości to nie może być
                    prawdą bo on wszystko przekręca. Kwestia przewodiczącego rady Nizielskiego jako
                    że nie mam wiedzy to postaram się zebrać informacje. Wracając do parkingowców
                    to zobacz co jest na www.lewica.pl . Nikt inny jak dziennikarze wyliczyli ile
                    parkingowcy / Andrzejewski i Wagner / zgarneli kasy. Nic dziwnego że pani
                    Wagner stara się wycinać w pień tych co mogą zagrozić interesom jej męża. Nie
                    mogę być tego oczywiście całkowicie pewny tak jak ty być wszystkowiedzący ale
                    każdy ma swoje wewiórki, a one świetnie przekazują informacje.
                    • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 20.02.02, 22:20
                      Jak to jest że tak dobrze poinformowana osoba nie wie podstawowych rzeczy?
                      Może się najpierw dowiedz a nie mąć w głowach spokojnym mieszkańcom.
                      A inne sprawy typu restrukturyzacja która przyniosła nam wzrost czynszu?
                      Może jest tak że o jednych sprawach chcesz wiedzieć a o innych nie?
                      A co do „parkingowców” to właściwie czemu jesteś przeciwny ludziom którzy
                      walczą o własne dobro?
                      Mi tez się ta budowa nie podoba, chce mieć pod oknami drzewa( jeszcze kilka mam
                      bo resztę wycieli) , chce mieć gdzie zaparkować samochód, i mieć cisze i spokój
                      a nie kolejną trzecia już wielką budowę. A na koniec dodam że chce mieć w
                      oknach słońce a nie widok w czyjeś piękne nowoczesna okna.
                      Co do www.lewica.pl to jak widzę to oni cytują twoje wyliczenia. Więc twoje
                      niesprawdzone wiadomości.
                      Dam Ci twoja rade: jak masz dowody to idź do prokuratora ( radziłeś to nam), a
                      nie czepiasz się ludzi.
                      Co do tego artykułu to bardzo ciekawa sprawa została tam poruszona. Połowa
                      funduszu remontowego poszła na przeróbki projektu architektonicznego spornych
                      budynków. Pytam czemu nie zostało to zaprojektowane dobrze od początku?. Czemu
                      najpierw wydaje się pieniądze na projekt , a dopiero później rozmawia się z
                      mieszkańcami. A skutek jest taki że mieszkamy w nieocieplanych budynkach w
                      wyniku jawnej nieudolności SBM Jary.
                      I to jest sprawdzone i pewne.

                      A jak pamiętam to chyba czasy lżenia ludzi już minęły. Obrażać można wszystkich
                      i o wszystko.
                      Jeśli dopatrujesz się w pobudkach protestujących korzyści materialnych z tak
                      małego przedsięwzięcia jak ten parking, to jakie kokosy musi zbijać zarząd z
                      około 7000 spółdzielców?
                      A pani Wagner jak wiem jest przedstawicielem swojego bloku to i walczy.
                      Natomiast Pan Wagner ( nawet ja się z tego śmiałem) jak uczestniczył w
                      przedsięwzięciu społecznym na parkingu , był tam obecny prawie cały czas.
                      Chodził po parkingu i pilnował czy wszystko jest w porządku.
                      Tobie by się chciało?
                      A jak spekulujemy to ja mam taką teorie.
                      Ty siedzisz sobie spokojnie i dostajesz od SBM JARY kaskę z prawych i lewych
                      spraw, a tu twoje wystąpienia dowodzą że trzeba sprawę parkingu jak najszybciej
                      zatuszować zwalając ją na kilku ludzi ( przecież według Ciebie to wariaci) byś
                      mógł dalej czerpać profity ze swej działalności i by wszystkie machlojce nie
                      wyszły na jaw.
                    • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 20.02.02, 22:20
                      Jak to jest że tak dobrze poinformowana osoba nie wie podstawowych rzeczy?
                      Może się najpierw dowiedz a nie mąć w głowach spokojnym mieszkańcom.
                      A inne sprawy typu restrukturyzacja która przyniosła nam wzrost czynszu?
                      Może jest tak że o jednych sprawach chcesz wiedzieć a o innych nie?
                      A co do „parkingowców” to właściwie czemu jesteś przeciwny ludziom którzy
                      walczą o własne dobro?
                      Mi tez się ta budowa nie podoba, chce mieć pod oknami drzewa( jeszcze kilka mam
                      bo resztę wycieli) , chce mieć gdzie zaparkować samochód, i mieć cisze i spokój
                      a nie kolejną trzecia już wielką budowę. A na koniec dodam że chce mieć w
                      oknach słońce a nie widok w czyjeś piękne nowoczesna okna.
                      Co do www.lewica.pl to jak widzę to oni cytują twoje wyliczenia. Więc twoje
                      niesprawdzone wiadomości.
                      Dam Ci twoja rade: jak masz dowody to idź do prokuratora ( radziłeś to nam), a
                      nie czepiasz się ludzi.
                      Co do tego artykułu to bardzo ciekawa sprawa została tam poruszona. Połowa
                      funduszu remontowego poszła na przeróbki projektu architektonicznego spornych
                      budynków. Pytam czemu nie zostało to zaprojektowane dobrze od początku?. Czemu
                      najpierw wydaje się pieniądze na projekt , a dopiero później rozmawia się z
                      mieszkańcami. A skutek jest taki że mieszkamy w nieocieplanych budynkach w
                      wyniku jawnej nieudolności SBM Jary.
                      I to jest sprawdzone i pewne.

                      A jak pamiętam to chyba czasy lżenia ludzi już minęły. Obrażać można wszystkich
                      i o wszystko.
                      Jeśli dopatrujesz się w pobudkach protestujących korzyści materialnych z tak
                      małego przedsięwzięcia jak ten parking, to jakie kokosy musi zbijać zarząd z
                      około 7000 spółdzielców?
                      A pani Wagner jak wiem jest przedstawicielem swojego bloku to i walczy.
                      Natomiast Pan Wagner ( nawet ja się z tego śmiałem) jak uczestniczył w
                      przedsięwzięciu społecznym na parkingu , był tam obecny prawie cały czas.
                      Chodził po parkingu i pilnował czy wszystko jest w porządku.
                      Tobie by się chciało?
                      A jak spekulujemy to ja mam taką teorie.
                      Ty siedzisz sobie spokojnie i dostajesz od SBM JARY kaskę z prawych i lewych
                      spraw, a tu twoje wystąpienia dowodzą że trzeba sprawę parkingu jak najszybciej
                      zatuszować zwalając ją na kilku ludzi ( przecież według Ciebie to wariaci) byś
                      mógł dalej czerpać profity ze swej działalności i by wszystkie machlojce nie
                      wyszły na jaw.
                      • Gość: gaz3 Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 20.02.02, 23:36
                        A skąd wiesz czy sprawa nie poszła do prokuratora ?
                        Ja nawet nie sugerowałem że ktoś z parkingowców jest wariatem. To twoje słowa.
                        To wcale nie wariaci tylko "biznesmeni" naszym kosztem. Jeśli Wagnera uważasz
                        za społecznika to widać nie wiesz co to znaczy albo rżniesz głupa siedząc w tym
                        po uszy. Społeczna działalność to taka z której nie czerpie się dochodów, a
                        Wagner i Andrzejewski na tym zarabiali i to jest pewne. Teraz Andrzejewskiemu
                        odbiło i wybrał się na " Przewodniczącego Wspólnoty Uwłaszczeniowej WIOLINOWA".
                        UWAGA POZOSTAŁE ENKLAWY mamy okazję pozbyć się rozrabiaczy niech biorą swoje
                        sprawy w swoje ręce ale od nas niech się odwalą. Tu nie chodzi o dobro
                        wszystkich spółdzielców bo inwestycja była planowana od dawna i odbywa się na
                        koszt tych którzy tam wykupią mieszkania. Nawet ten parking zastępczy jest na
                        ich koszt. Inaczej tego nie można określić jak tylko że pieprzysz jak
                        potłuczony twierdząc że połowa funduszu remontowego poszła na przeróbki
                        projektu. To też płacą przyszli właściciele mieszkań zwracając jednocześnie
                        wszystkie dotąd poniesione koszty wydane bez naszej wiedzy i to wcale nie przez
                        ten zarząd. Oni są za krótko. To co piszę to wcale nie dla ciebie bo chyba
                        znasz prawdę. Po prostu mieszasz w głowach na szczęście masz coraz mniej
                        argumentów i zostają tylko pomówienia. Jeśli chcesz argumentów tp oposzperaj w
                        pamięci i sprawdź że ten kształt inwestycji został zatwierdzony przez ZP w tym
                        przedstawicieli Wiolinowej. Liczyliście że będziecie nas szantażować i za
                        pieniądze wszystkich wybudowane wam zostaną podziemne parkingi. Czasy komuny
                        mineły i teraz inwestuje się własne pieniądze. Trzeba wam było odkładać kasę z
                        parkingu. w końcu lewa kasa liczy się podwójnie. Ponieważ spółdzielnia jest dla
                        was całym złem więc powodzenia ocieplajcie swoje budynki i róbcie remonty za
                        własną kasę. Porównałeś 172 tys. zł które zarobił w dwa lata / na lewo/ do
                        całej spóldzielni sugerując że dopiero tam to jest złodziejstwo /tym samym
                        przyznając rację wyliczeniom dot. parkingu/ . Pozwól więc że ja pozwolę okradać
                        się dalej w myśl zasady lepiej z mądrym zgubić jak z gupim znależć. Kombinuj
                        dalsze slogany a ja podadam z wewiórkami.
                        • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 21.02.02, 00:36
                          Wiesz co . Kto tu pieprzy? Parking zastępczy jest płatny 50 PLN za miejsce i w
                          to nie wchodzi żadna ochrona .
                          Jak nie wiesz to może się dowiedz, zadzwoń do Pana Biernata to Ci wyjaśni ja
                          dzwoniłem i wiem.
                          A obrażanie innych jest dowodem niskiej kultury osobistej. Ja mam nadzieje że
                          uda się to Uwłaszczenie bo tak wielki twór jak ta spółdzielnia nie ma prawa
                          dobrze funkcjonować.
                          A co do funduszu to cytuje niniejszym za www.lewica.pl:” -Decyzję o podjęciu
                          inwestycji, na którą składa się kilka 4-5 – piętrowych budynków usytuowanych
                          wzdłuż KEN podjęło Zgromadzenie Przedstawicieli, najwyższa władza w
                          spółdzielni –mówi Andrzej Kurczewski, członek Rady Nadzorczej. –W 1998 roku
                          chcieliśmy przystąpić do realizacji. W wyniku protestów budowa została
                          odłożona. Zmieniony został projekt, m.in. obniżono wysokość budynków,
                          zmodernizowano układ dojazdowy, ... Nowa infrastruktura, na stworzenie której
                          przeznaczyliśmy ponad połowę budżetu remontowego, obejmuje nie tylko otoczenie
                          nowopowstających budynków, ale i całą enklawę Wiolinowa, czyniąc z tego obszaru
                          jeden z najładniejszych zakątków całego osiedla Jary. „
                          Głupio chyba pokazywać komuś artykuł samemu go wcześniej nie czytając.
                          Widzę ze kolega jednak lubi dawne czasy gdzie donosicielstwo było jakże przez
                          władze lubiane.
                          Ale dalej poza obrazami paru ludzi nie widzę żadnego argumentu na obronę
                          spółdzielni w innych sprawach rzekomo koledze nieznanych. Czyżby wiewiórki były
                          stronnicze?
                          I piękna myśl sami za wszystko płaćmy. Ja płace wysoki czynsz i czegoś się w
                          zamian spodziewam.
                          A do uwłaszczenia szybko nie dojdzie co pewnie kolega doskonale wie ( jak nie
                          to wiewiórek niech pyta) za ogony ciągnie... one to lubią to donosiciele.

                          Jedno co z tych kolegi postów wynika to bark jakichkolwiek argumentów z kolegi
                          strony ( co jest mi zarzucane) i brak niestety kultury osobistej ( nie obraża
                          się innych).
                          A co do tego :„Ja nawet nie sugerowałem że ktoś z parkingowców jest wariatem. „
                          to cytuje : ” Cała zadyma to wytwór chorej wyobrazni Pana Andrzejewskiego.
                          Widocznie w dzieciństwie znęcali się nad nim koledzy z piaskownicy.”
                          Wniosek nasuwa się sam.
                          Ja nie dręczę ja pytam czemu tak jest! Ale widać szukanie prawdy jest teraz tak
                          samo źle postrzegane jak za komuny. W końcu to cały czas ci sami ludzie
                          wychowani w tych czasach. Ja jestem pokoleniem przejściowym.
                          Zapytaj wiewiórek kim jestem może Ci powiedzą. Jakże to niskie i małostkowe. Tu
                          jak do tej pory wszyscy którzy się wypowiadali bronili swojego dobra... a
                          kolega broni dobrego imienia ludzi zarządzających naszą spółdzielnią. Pytam
                          czemu?. Donkiszoteria czy też co podejrzewam sprawa powiązań kolegi z tymi
                          ludźmi.
                          Ja nikogo nie oskarżałem o nic co nie jest prawda. Pan „Specjalista „ jeśli ma
                          wykształcenie podstawowe to chyba się tego nie wstydzi, w innym wypadku by je
                          zmienił ( za komuny to było darmowe).
                          Pan Przewodniczący Rady Nadzorczej też chyba nie wstydzi się tego że śmiał się
                          w żywe oczy z postulatów dużej grupy mieszkańców. Ja to widziałem na własne
                          oczy. I może gdyby nie to darował bym sobie całe zamieszanie ...ale za moje
                          pieniądze taka osoba ze mnie śmiać się nie może.

                          I jeszcze jedno spółdzielnia wywiozła na lawetach samochody bez zgody i wiedzy
                          właścicieli. Jest to niezgodne z naszym prawem. Temu też mam przyklaskiwać?
                          Może jutro wejdą do mojego mieszkania i wyniosą mi gdzieś meble bo raczą bez
                          mojej zgody przestawiać ściany? To niby bzdura ale jakie to nasze prawo nie
                          jest leprze czy gorsze to łamać go nie wolno.

                          Może komuś to da do myślenia , bo nie wątpię że myślące osoby są jeszcze na
                          świecie.
                          Ja mogę pisać o mniejszych przewinieniach spółdzielni ..ale po co te co już
                          podałem są według mnie wystarczająco ciekawe. A kolega dalej o parkingu który
                          może jest tylko wierzchołkiem góry lodowej.
                          Jeśli z mojej strony to tylko pomówienia to proszę o jakiekolwiek argumenty że
                          jest inaczej. A co do parkingów dwu poziomowych za wasze pieniądze dla nas to
                          jakoś przy Puszczyka są dwa takie , przy Pięciolinii też jest... ale to może
                          była strategiczna inwestycja spółdzielni?.. Zaraz będzie że to za pieniądze
                          ludzi którzy wykupili tam miejsca.. i racja ale tu na wiolinowej było mało
                          chętnych na to..... cóż może tu są biedniejsi ludzie.. może bardziej się liczą
                          z pieniędzmi... Ja tam wiem na co zbieram i miejsce parkingowe za 25000 PLN
                          nie jest moim mżeniem i nie stać mnie na nie. Moje autko nie jest tyle warte.

                          I koło się zamyka. Dziwi mnie tylko fakt ze protesty przeciw tej budowie są
                          odkąd wyszła ona na jaw i nic... zupełna ignorancja spółdzielców którzy maja w
                          tej wspólnocie takie same prawa jak inni. Jeszcze raz napisze.. Puszczyka nie
                          chciało mieć pod oknami parkingu dla Wiolinowej, Wiolinowa nie chce mieć pod
                          oknami takiej inwestycji.

                          A co do tego gdzie i kiedy było to przegłosowane i jak tez odsyłam do
                          www.lewica.pl.
                          Naprawdę wypadało by czytać to co się innym poleca do przeczytania.
                          I na koniec na tablicy informacyjnej o budowie w myśl prawa budowlanego powinna
                          być informacja ile jest zatrudnionych na niej osób. A na tej na budowie tego
                          nie ma. Miałem z tym iść do nadzoru budowlanego ale daje dowód dobrej woli i
                          pisze o tym tu. Może wiewiórki doniosą komu trzeba i w końcu będzie coś zgodne
                          z prawem.

                          Koło parkingu w dniu dzisiejszym pojawiły się piękne zakazy parkowania (pewnie
                          też za pieniądze ludzi którzy kupią mieszkania w nowych budynkach.). Dodatkowo
                          jak widzę ( a mam piękny widok na budowę) jest to najlepiej pilnowana budowa na
                          Ursynowie. Pewnie ochroniarze też są za pieniądze nowych spółdzielców.
                          Tylko ile oni będą musieli zapłacić za metr żeby się to wszystko opłacało?
                          Tak to przez nas mieszkańców Wiolinowej. Bo my serio nie chcemy tej budowy ! I
                          nie jest to wymysł dwóch czy trzech osób . Nie było by w takim przypadku
                          takiego szumu o to.
                          A bobra to kolega niech poszuka sobie gdzie indziej ( np. w śród wiewiórek).
                          • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 21.02.02, 00:48
                            Mam takie pytanko na marginesie.
                            Czy ktoś w ogóle czyta ten wątek?
                            Czy może ja pisze sobie od tak dla gaza3 czy też gazy jak się nazwie?
                            Bo gaz3 jak widać żadnych argumentów z mojej strony przyjąć nie chce, a sam też
                            poza oskarżeniami dwóch – trzech ludzi żadnych nie ma. Więc dyskusja tylko z
                            nim nie ma sensu. Mówił dziad do obrazu...........
                            Bo coś mam wrażenie że tracę czas a dużo to ja go nie mam . Ale z drugiej
                            strony artykuł na www.lewica.pl to wynik też mojej działalności. Sam już nie
                            wiem warto, nie warto....... Walka z wiatrakami :) Przynajmniej w lustro
                            patrze bez wstretu , a od matki pare razy usłyszałem że jest ze mnie dumna.
                            • Gość: zigi Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.netix.pl 21.02.02, 21:12
                              Tak trzymaj dalej Belbo
                              Już się bałem, że tutaj nie dotrą szacowni klakierzy naszego Zarządu ale
                              i tym razem mnie nie zawiedli. Jedno musisz przyznać Gebels mógłby się od
                              nich uczyć propagandy sukcesu, to napewno jest najbardziej medialny ze
                              wszystkich Zarządów do tej pory. Panowie komuna się już skończyła to się już
                              nie wrati.
                                • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 21.02.02, 23:25
                                  Kolega gaz3 miał sprawdzić, popytać wiewiórek i wrócić z konkretami a nie siać
                                  znowu propagandę!
                                  Ja chce konkretów. Postawiłem wielokrotnie pewne zarzuty. Jeśli niesłuszne
                                  proszę o wyjaśnienie. Jak będą dobre argumenty to się skłonie przyznam racje i
                                  przeproszę za niesłuszne oskarżenia. W innym wypadku.....wojna , i jak na razie
                                  wszystkie asy są w moim ręku.
                                  • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 21.02.02, 23:50
                                    A na koniec konkluzja. Mogę poprzeć kolegę Milenium w jednym. Ludzie
                                    działajcie! Zainteresujcie się tym co was otacza. To nie boli i nie jest nudne.
                                    Ja mam wiele uciechy i satysfakcji z tego co robię ( szczególnie jak mi się coś
                                    uda). A poza tym mogę spokojnie powiedzieć starałem się ale nie wyszło.
                                    I te moje tyrady na te tematy maja was właśnie zachęcić do działania. To są
                                    suche tematy. Możecie wszystko sami sprawdzić wypowiedzieć się , zająć jakieś
                                    stanowisko. Nie bójcie się mieć własnego zdania. Nie siedźcie jak ta mysz pod
                                    miotłą bo kiedyś przyjdzie kot i z myszy będzie zbyt późno żeby sobie coś
                                    poprawić. Trzeba być kowalem własnego losu a nie dać się innym wodzić za nos.
                                    Działajcie!
                                    • Gość: zigi Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.netix.pl 22.02.02, 19:04
                                      Cześć Belbo

                                      Jak Ci się podoba treść nowej odezwy do narodu z Wiolinowej, rozrzuconej
                                      dziś rano, zapewne przez wiewiórki i podpisany przez jedynie uczciwych i
                                      prawdomównych wodzów.
                                      Ciekaw jestem czym ci prawdomówni i uczciwi wodzowie wyjaśnią czterokrotną
                                      podwyżkę czynszu w 2001 roku albo jak zamierzają wyjaśnić ludziom wyrzucenie
                                      w błoto dobrze ponad sto tysięcy złotych na słynną komputeryzację spółdzielni.
                                      Byłbym zapomniał przecież to napewno sprawka Gazego a jeśli nie to i tak będzie
                                      na niego. Co ty na to ?
                                      • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 22.02.02, 19:55
                                        Myślę że warto przytoczyć to pismo . Objawia się w nim troska o dobro
                                        mieszkańców Wiolinowej. jest też jakaś zakamuflowana groźba. Widać też jak
                                        szybko SBM Jary ociepla budynki i nie dotyczy to tylko Wiolinowej. Ale nic
                                        dziwnego , pieniądze na ocieplenie poszły na zmiany w projekcie nowych budynków.
                                        Te3raz z góry ostrzegam że treść jest ze skanowana i na szybko potraktowana OCR-
                                        em . Nie poprawiałem niczego bo czasu na to brak.
                                        Jest tak jak to dostałem ( no ewentualnie są braki polskich liter)
                                        Przeczytajcie sami. Chyba się boja że się odłączymy .

                                        Warszawa , dnia 21 lutego 2002r.
                                        P.T. Mieszkańcy
                                        Ul. Wiolinowej
                                        (podkreślone) wszyscy ( koniec podkreslenia)
                                        Szanowni Państwo?
                                        W ostatnim czasie otrzymujemy szereg pytań od Mieszkańców Państwa ulicy
                                        dotyczących działalności Wspólnoty Uwłaszczeniowej „Wiolinowa” oraz inicjatyw
                                        zmierzających do przekształcenia zasobów ul. Wiolinowej w odrębną jednostkę
                                        organizacyjną. Na temat Wspólnoty Uwłaszczeniowej nic Zarządowi nie wiadomo.
                                        Odnośnie ewentualnych inicjatyw wydzielenia się ul. Wiolinowej z zasobów
                                        SMB „Jary” uważamy za swój obowiązek zwrócić Państwa uwagę na niektóre aspekty
                                        sprawy. Nie jest bowiem prawdą, iż Wiolinowa wyłączy się razem ze wszystkimi
                                        pawilonami usługowo - handlowymi, które znajdują się w obrębie ulicy; lokale te
                                        stanowią wspólną własność wszystkich członków SMB „Jary”, a przy ewentualnym
                                        podziale mieszkańcom Wiolinowej przypadłaby tylko ta ich część, która wynika z
                                        podziału powierzchni lokali użytkowych na wszystkich członków Spółdzielni i
                                        którą zatwierdzi Zebranie Przedstawicieli SMB „Jar/5.
                                        Zwracamy uwagę na ogromne potrzeby remontowe ul. Wiolinowej:
                                        zaledwie l mały budynek został ocieplony w całości, drugi (również mały) jest
                                        aktualnie ocieplany. Do ocieplenia pozostało 9 budynków. W najbliższych latach
                                        niezbędna będzie wymiana wind - na nowe, odpowiadające normom dozoru
                                        technicznego. Nie wspominamy tu o szeregu innych niezbędnych prac remontowych,
                                        które pochłaniają znaczne kwoty, a nie są tak spektakularne widoczne, jak
                                        ocieplenia. Oczywiście przy ewentualnym podziale SMB „Jary" -musi dokonać
                                        również podziału wszystkich składników majątkowych oraz zobowiązań i przekazać
                                        ich część nowej spółdzielni; ostateczne rozliczenie po podziale SBM „Ursynów"
                                        zakończyło się dopiero w ubiegłym roku, po 10 latach istnienia SMB „Jary" i
                                        jakkolwiek była to znacznie wyższa skala trudności fakt ten wskazuje na
                                        niejednoznaczność i zawiłość problemu.
                                        (od odtąd wytłuszczenie i większa czcionka) Podkreślamy wyraźnie i
                                        jednoznacznie, iż celem niniejszego pisma nie jest chęć przekonania Państwa o
                                        niecelowości działań wyłączeniowych;

                                        Zarząd Spółdzielni ani nie zamierza, ani nie ma mocy sprawczej, ażeby tym
                                        zamiarom przeszkodzić. ( podkreślenie) Decyzja należy do Państwa. (Koniec
                                        podkreslenia, koniec wytłuszczenia, koniec większej czcionki) Wiemy jednak z
                                        różnego rodzaju doświadczeń, jak łatwo na fali niezadowolenia (np. związanego z
                                        budową i przeniesieniem parkingów) przekonać ludzi do „jedynie słusznego”
                                        rozwiązania problemu. Według aktualnie obowiązującego prawa podział spółdzielni
                                        może dokonać się poprzez zebranie podpisów 51% członków z danej enklawy i
                                        wystąpienie z żądaniem zwołania Zebrania Przedstawicieli w celu podjęcia
                                        uchwały o podziale Spółdzielni. W razie podjęcia przez Zebranie Przedstawicieli
                                        uchwały odmawiającej podziału, członkowie, którzy wystąpili z takim żądaniem
                                        mogą wystąpić do sądu o wydanie orzeczenia zastępującego uchwałę o podziale.
                                        (od odtąd wytłuszczenie i większa czcionka) Radzimy zastanowić się przed
                                        złożeniem podpisu i zażądać od ewentualnej grupy inicjatywnej pełnej i
                                        wiarygodnej kalkulacji ekonomicznej przedsięwzięcia. (koniec wytłuszczenia,
                                        koniec większej czcionki)
                                        Szermowanie argumentami o obniżce czynszów i życiu, jak „u Pana Boga za piecem"
                                        niewiele ma wspólnego z rzeczywistością. Coraz częściej słyszymy o upadłości
                                        małych spółdzielni mieszkaniowych, ale kto zastanawia się, co ta upadłość
                                        oznacza dla mieszkańców? Np. ci z lokatorskim prawem do lokalu staną się
                                        zwykłymi najemcami, a wysokość ich czynszu może być zdecydowanie wyższa od
                                        czynszu pozostałych mieszkańców. ( podkreślenie) W miarę ( koniec podkreslenia)
                                        bezpiecznie mogą czuć się członkowie z własnościowym prawem do lokalu,
                                        posiadający wpis w księdze wieczystej. Obecnie ca' 10% członków ma zadłużenia
                                        czynszowe. W dużej spółdzielni jest to problemem, a w małej?
                                        Tych kilka przykładów nie wyczerpuje rejestru spraw, nad którymi należy się
                                        zastanowić przed podjęciem tak ważnej decyzji, jak podział spółdzielni. Być
                                        może niniejsze pismo nie ma racji bytu, a sygnały, pochodzące od mieszkańców,
                                        wynikają z przejaskrawienia bądź niezrozumienia spraw. Uważamy jednak za swój
                                        obowiązek uczulić Państwa na decyzje, które mogą mieć nieprzewidywalne
                                        konsekwencje.
                                        Podkreślamy raz jeszcze, że decyzja należy do Państwa, ale apelujemy o rozwagę,
                                        ostrożność i dokładne czytanie każdego pisma, które Państwo podpisujecie.
                                        Uważamy za celowe poinformowanie Państwa, iż do Zarządu i Rady Nadzorczej
                                        SMB „Jary" wpływają pisma o wstrzymanie wszelkich nakładów na remonty budynków
                                        z ul. Wiolinowej, ponieważ inni członkowie nie widzą potrzeby wydatkowania
                                        pieniędzy na rzecz enklawy, która zamierza się wydzielić.
                                        Z wyrazami szacunku
                                        Z-ca prezesa ds.. Ekonomicznych mag. Inż. Grzegorz Kretkiewich

                                        Z-ca Prezesa ds. Eksplatacyjno-Technicznych Andrzej Cichocki ( to ten bez
                                        wykształcenia jak już pisałem)

                                        Do wiadomości :
                                        Przedstawicieli na Zebranie Przedstawicieli SMB „Jary”

                                        Pozwoliłem sobie na komentarze w nawiasach. Tylko jeden jest stronniczy reszta
                                        ma pokazać jak dokument wyglądał.
                                        I w sumie prawdy w tym dużo jest. TRZEBA BYĆ OSTROZNYM. Jak już nawet będziemy
                                        się wydzielali( kto wie może) to musimy uważać co podpisujemy. Sami o tym
                                        ostrzegają. Jak wam przyjdzie podwyzka czynszu to tez patrzcie co podpijecie i
                                        na jakiej podstawie wam go podwyższono.


                                • Gość: zigi Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.netix.pl 22.02.02, 00:31
                                  Mógłbyś przynajmniej nie podszywać się pod tego osławionego Gazego
                                  ale do tego trzeba mieć trochę cywilnej odwagi i jaj. Co do przegazowania
                                  całej spółdzielni to wolę być w grupie oszołomów niż zbaraniałych klakierów
                                  bo jeśli wy jesteście normalni to ja już wolę być oszołomem.
                                  • Gość: Paweł Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 195.117.20.* 22.02.02, 14:11
                                    Jeżeli ktoś ma wątpliwości komu naprawdę służy ta budowa to przypomnę, że na
                                    liście członków oczekujących na mieszkanie w naszej spółdzielni są m.in.
                                    panowie Kołodko (prezes s-pni Ursynów) oraz Niciński (były prezes SBM JARY
                                    usunięty za niegospodarność), przy czym nasza spółdzielnia nie jest jedyną, w
                                    której pan Kołodko oczekuje na mieszkanie.
                                    Niejaki pseudo-Gazy rzuca oszczerstwa na ludzi, których akurat znam jako ludzi
                                    prawdomównych i uczciwych. Niestety nie mogę tego powiedzieć o obecnym
                                    Zarządzie, który działa w myśl zasady "dziel i rządź". Powyższa dyskusja jest
                                    tego dowodem. W związku z tym wydaje mi się, że nie warto brać w niej udziału.
                                    Niektórzy chcą jej nadać charakter "pyskówki w maglu".
                                    I o to chodzi - jak by powiedział Zarząd.
                                    Pozostaję z niesmakiem
                                    Paweł
                                    • Gość: milenium Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.astercity.net / 10.128.128.* 22.02.02, 20:09
                                      Kolego Pawle nie masz racji. Zarówno Niciński jak i Kołodko chcieli by się
                                      podłączyć na mieszkanko w tym budynku ale na krzywy ryj.
                                      Z tego co wiem lokale kupują członkowie Spółdzielni Jary dla swoich dzieci
                                      za czystą gotówę/
                                      Były zakusy pewnych osób z kręgu Pana A. żeby odpalić im za darmochę miejsca
                                      garażowe ale nic im z tego nie wyszło.
                                      Pozdrawiam
                                        • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 22.02.02, 21:27
                                          To juz szczyt.
                                          ktoś się podszywa pod mój nick.
                                          Dobra teraz się zarejestruje i skończą sie podszywania.
                                          Dowód popatrzcie na mój adres internetowy ( dodam że sa one dwa i na gości który
                                          to napisał.
                                          i nie chodzi mi o to co napisał tylko jakim prawem się podszywa... wstydzi sie
                                          samemu coś napisac?


                                          To już szczyt.
                                          ktoś się podszywa pod mój nick.
                                          Dobra teraz się zarejestruje i skończą się podszywania.
                                          Dowód popatrzcie na mój adres internetowy ( dodam że są one dwa i na gości który
                                          to napisał.
                                          i nie chodzi mi o to co napisał tylko jakim prawem się podszywa... wstydzi się
                                          samemu coś napisać?

                                          Gość portalu: belbo napisał(a):

                                          > Koledzy UWAGA nadchodzą cichutko mroczne czasy Nicińskiego.
                                          > Gościu który w przeszłości o mało nie wykończył naszej Spółdzielni dogaduje się
                                          >
                                          > z częścią R.N. i ma wielką ochotę zasiąść na tronie RATUNKU!!!

                                          • belbo_ To ja Belbo 22.02.02, 21:37
                                            teraz nie będzie żadnych prób podszywania się pode mnie .
                                            Od tej pory Dawny Belbo to belbo_ (belbo bez podkreślenia już mi ktoś zajął)
                                        • Gość: zigi Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.netix.pl 22.02.02, 21:55
                                          A ja słyszałem, że jeden z naszych prezesów zapisał się już do miejscowego
                                          gimnazjum i w trybie zaocznym będzie się edukował ( dwa lata w trzy miesiące ).
                                          To dobrze wróży naszej spółdzielni. Może nareszcie jak dostanę podwyżkę czynszu
                                          i będzie w niej napisane, że opłata za gaz wzrosła o 16% to również kwota w
                                          odniesieniu do poprzedniej wzrośnie o 16% a nie jak to unas bywało o 31.5%.
                                          Co ja gadam to przecież te złośliwe komputery spieprzyły spawę naszemu
                                          Zarządowi.
                    • Gość: Zbigniew Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.astercity.net / 10.128.128.* 26.02.02, 21:31
                      Jestem mieszkańcem ul.Wiolinowej od początku jej istnienia i jest mi wstyd za
                      mojch sasiadów.
                      Jak może garstka ludzi podpuszczana przez innych mieszkańców spółdzielni z
                      innych ulic decydować o pozostałych mieszkańcach.
                      Pan Andrzejewski jeśli chce niech się wydziela, jego sprawa ale niech nie
                      zmusza do tego innych.
                      Dotychczas milczałem nie chcąc zabierać głosu w tej pyskówce, ale widzę do
                      czego zmierza działanie tych ludzi.
                      Nachapali się pieniędzy od parkujących przy Wiolinowej i teraz kiedy Zarząd ich
                      pognał to się mszczą ciągnąc za sobą resztę niezorjętowanych.
                      W tej sytuacji Zarząd powinien rozpisać referendum wśrud wszystkich członków
                      spółdzielni i na podstawie wyników Z.P. powinno podjąć decyzję.
                      Ja osobiście nie chcę mieć nic wsólnego z takimi Panami ak : Gazy,
                      Andrzejewski, Kalinowski Wagnmer, Gnych, Hag, Tomaszewska i tym podobni.