Gość: oi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.05, 16:32 Autorce to tylko w głowie śmichy-chichy...że tylko to usłyszała! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Biotit Re: Dominikanie po studenckiej kolędzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 09:59 Do odnalezienia Boga trzeba dorosnąć. Mi pomogli w tym DOMINIKANIE. Od tej pory,a minęło już 5 lat chodzę do Św.Jacka i w żadnym kościele, nie jestem tak blisko..., jak u Dominikanów. Tam jest niesamowity klimat. Wszystkim polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: senq Re: Dominikanie po studenckiej kolędzie IP: *.acn.waw.pl 06.01.05, 13:10 ja nie jestem az tak bardzo religijny ale prawde mowiac spedzilem pare dni z dominikanami i ludzmi z nimi zwiazanymi i czulem sie na prawde dobrze. Nie bylo tam polityki, dawania na tace czy jakis beznajdziejny kazań. Dzieki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Raja12 Re: Dominikanie po studenckiej kolędzie IP: *.akacje.pl / 195.28.170.* 06.01.05, 15:49 W 1995 r. w DSnr3 w Toruniu byla podobna koleda. Graswali Jezuici. Olewka kleru byla totalna. Moj malo asertywny kolega z informatyki przyjal takiego. Koleda w jego pokoju trwala prawie 2 h. Arek byl sam, lokatorzy wyniesli sie z pokoju, natomiast on zostal. Najpierw byla pogadanka o niemoral;nosci studentow, potem dostal nauki jakie gazety zaprowadza studenta do piekla, prym wiodla GW i Polityka oraz Tygodnik Powszechny. Arek nigdy sensownie nam nie wytlumaczyl dlaczego koleda trwala az tak dlugo, pozostaly niedomowienia czerwone policzki, gdy sie pytalismy! Odpowiedz Link Zgłoś
donkej Re: Dominikanie po studenckiej kolędzie 07.01.05, 14:04 Masz dwanaście latek? Odpowiedz Link Zgłoś