rubeus
01.04.05, 21:19
Za najnowszym numerem Południa :
www.poludnie.com.pl/310305_09.html
"
Prezydent Warszawy zareagował na publikacje „Południa”
Mokotowski ratusz
Lech Kaczyński dotrzyma obietnicy wyborczej i mieszkańcy Mokotowa będą mieli
ratusz.
Osoby nieprzychylne obecnemu Prezydentowi Warszawy opowiadały, że nie dba on
o największą ludnościowo dzielnicę miasta. Opowieści te można włożyć między
bajki, ponieważ prezydent Lech Kaczyński zareagował na publikacje „Południa”.
Gdy dowiedział się od swojego rzecznika prasowego o zaniechaniu władz,
osobiście polecił podległym sobie urzędnikom, aby „zrobić wszystko co
możliwe, by mokotowianie szybko otrzymali lokalny urząd w jednym miejscu, z
porządnym wydziałem obsługi mieszkańców”. W stosunku do winnych lekceważenia
mieszkańców, lekceważenia zagrożenia dla zdrowia i życia urzędników z ul.
Rakowieckiej oraz niegospodarności, wyciągnięte zostaną surowe konsekwencje.
Niewykluczone, że sprawą zajmie się prokurator.
Poparcie radnych
Tylko trzy z 18. dzielnic nie mają jeszcze ratusza.
W trakcie realizacji są obiekty Urzędu dla Ursynowa i dla Wilanowa. Nadszedł
czas wybudowania centrum administracyjnego dla Mokotowa.
Gotowy jest już komplet niezbędnych dokumentów do rozpoczęcia budowy, w tym
projekt i pozwolenie na budowę. Miasto dysponuje potrzebnymi środkami
finansowymi. Prezydent zwrócił się do Rady Warszawy z wnioskiem o dokonanie
stosownej nowelizacji budżetu. 5 kwietnia Rada Dzielnicy Mokotów uchwali
opinię w tej sprawie. Mariusz Ciechomski, przewodniczący Rady Dzielnicy
powiedział, że „radni dzielnicy najbliżej stykają się z problemami
mieszkańców i dysponują dużą wiedzą o potrzebach mieszkańców.
Będę wspierał te wszystkie inicjatywy mieszkańców i radnych dzielnicy, które
służyć będą wszechstronnemu rozwojowi Mokotowa”.
W czwartek, 7 kwietnia, Rada Warszawy planuje rozpatrzenie prezydenckiego
wniosku. Jak się dowiedzieliśmy znalazł on już pozytywną opinię
merytorycznych komisji oraz klubów Rady. Mokotowscy radni zasiadający w
Radzie Warszawy przepraszają mokotowian, że sami nie wystąpili z takim
wnioskiem, ale oczywiście będą głosować za.
Haniebna wizytówka dzielnicy
Poszczególne wydziały mokotowskiej części Urzędu m.st. Warszawy zlokalizowane
są pod kilkoma adresami: Rakowiecka, Wiktorska, Wiśniowa i Narbutta.
Interesanci wolą załatwiać sprawy urzędowe w jednym miejscu. Tak jest
wygodniej i szybciej. Jedna lokalizacja oznacza niższe koszty utrzymania,
mniej wydatków związanych z przewożeniem i przesyłaniem korespondencji
służbowej.
Czterokondygnacyjny budynek przy ul. Rakowieckiej 25/27, w którym pracuje
Burmistrz Mokotowa i ma swoją siedzibę Rada Dzielnicy, został wybudowany w
latach pięćdziesiątych dla potrzeb ówczesnego Urzędu Bezpieczeństwa. Małe
pomieszczenia służyły jako pokoje przesłuchań i cele. W obiekcie tym aż się
roi od barier architektonicznych dla niepełnosprawnych, dla ludzi starszych i
schorowanych. Wąskie schody, brak windy, odpowiedniej liczby toalet, wąskie i
kręte korytarze Nie da się tam wjechać na wózku inwalidzkim ani wepchać wózka
z dzieckiem. Pod względem architektonicznym budynek jest wrogi dla obywateli
i haniebnie sprzeczny z ideą samorządności.
Przeprowadzona w 1991 r. ekspertyza potwierdziła fatalny stan techniczny
budynku. Wymiary korytarzy oraz klatek schodowych były niezgodne z wówczas
obowiązującymi normami. Wysokość pomieszczeń wynosiła 2,8 m a powinna była
wynosić 3 m. Liczba pracowników przypadających na jeden mkw. powierzchni
była przekroczona o ok. 100 procent. Stopień obciążenia ścian nośnych budynku
znajdował się na granicy normy a do dzisiaj przybyło sporo papierowej
dokumentacji i różnego rodzaju wyposażenia. Stare instalacje wodno-
kanalizacyjne, c.o., c.w. i elektryczne powiązane są nieomal na drut, sznurek
i plaster. Brakuje właściwych pomieszczeń na archiwa i, co istotne w tej
mierze, nie ma odpowiedniej ochrony przeciwpożarowej. Wydaje mi się, że w tej
sytuacji podejmowanie jakiejkolwiek przebudowy może naruszyć konstrukcję
budynku.
W obiekcie brakuje poczekalni dla interesantów, co powoduje dodatkowe
utrudnienia i gromadzenie się ludzi w wąskich przejściach, szczególnie w
końcowych terminach płatności. Ludzie stoją w kolejce wychodzącej na ulicę.
Brakuje też sal konferencyjnych. Na sesje Rady Dzielnicy Urząd wynajmuje
pomieszczenia przy ul. Rakowieckiej 33. Brakuje parkingu dla obywateli i dla
urzędników. Stropy poddasza oraz ściany zewnętrzne nie spełniają wymagań w
zakresie ochrony termicznej, co powoduje nadmierne straty ciepła a tym samym
zwiększa koszty ogrzewania.
Odnoszę wrażenie, że Maria Wrona-Karczewska, naczelnik Wydziału Obsługi
Mieszkańców dla Dzielnicy Mokotów, bojkotowała decyzję Prezydenta Warszawy
w zakresie usprawnienia obsługi mieszkańców Mokotowa. Mogła bowiem wystąpić z
inicjatywą budowy nowego obiektu z niezbędnymi pomieszczeniami. Jak wykazałem
w publikacji „Idiotyzm” z 21 października ub. r. dalsze inwestowanie w ruderę
przy ul. Rakowieckiej 25/27 ze względów społecznych i ekonomicznych jest
wyrzucaniem pieniędzy w błoto. Do tego dochodzi troska o bezpieczeństwo ludzi
oraz dokumentów.
Lokalizacja
Miasto od dawna posiada teren zarezerwowany pod urząd pomiędzy ulicami
Puławską a Merliniego, na działkach ewidencyjnych 28/1 i 15/2 w obrębie 1-02-
08, o powierzchni 7942 mkw.
To jest dobra lokalizacja ze względu na dogodny dojazd i centralne położenie
w dzielnicy. W pobliżu znajdują się przystanki tramwajowe i autobusowe. Ulica
Puławska wraz z pobliskimi przecznicami: Odyńca, Dolną, Racławicką,
Malczewskiego zapewniają łatwy dojazd w odległe rejony dzielnicy.
Wielkość działek pozwala na swobodne kształtowanie przyszłej zabudowy, co
pozwoli dostosować formę budynku do funkcji. I w nim będzie można dobrze
zaprojektować WOM, sale konferencyjne, archiwa. Wjazd na parking – jak
zapisano to w wytycznych architektoniczno-przestrzennych - znajdować się
będzie od strony ul. Merliniego. Analiza chłonności terenu pozwala na
uzyskanie ok. 40 tys. mkw. powierzchni, co znacznie przewyższa potrzeby, ale
jednocześnie stwarza doskonałą możliwość zlokalizowania działalności
uzupełniającej usługi administracji samorządowej.
Koszt wzniesienia mokotowskiego ratusza wynosi 70 mln zł. Ze sprzedaży
gminnej nieruchomości przy ul. Rakowieckiej 25/27 można osiągnąć co najmniej
35 mln zł.
A jeszcze można zbyć nieruchomości przy ul. Narbutta i przy ul. Merliniego 1.
Znajdą się również kontrahenci chętni do wyłożenia pieniędzy za udostępnione
metry kwadratowe w budynku dzielnicowej administracji komunalnej.
Za trzy lata będzie ratusz.
Jestem zadowolony z tego, że prezydent Lech Kaczyński zadbał o
mokotowian. „Południe” nie raz upominało się o ratusz.
Andrzej Rogiński, "