DUŻA DAWKA NADPSUTEGO

22.04.05, 11:53
W supermarkecie Albert (należącym do koncernu Ahold) mieszczącym się w
stołecznej Galerii Mokotów, Sanepid odkrył niemal 200 kilogramów mięsa i ryb
nie nadających się do spożycia – pisze „Życie Warszawy”. Kontrolerzy
przyznają, że choć podobne przypadki są w wielkich sklepach częste, to zepsute
produkty w takiej ilości zdarzają się mało kiedy.
Sanepid został zawiadomiony przez jednego z klientów sklepu, który zaniepokoił
się wyglądem i zapachem mięsa zakupionego w Albercie. Natychmiast wysłano
kontrolerów, którzy znaleźli w sklepie 55 kg trefnego mięsa, 47 kg drobiu i 86
kg ryb. Mięso było nadpsute lub podejrzane ze względu na brak dokumentów o
pochodzeniu produktów i informacji o dacie ich przydatności do spożycia. „Z
tak dużą ilością nienadającej się do jedzenia żywności w jednym sklepie dawno
nie mieliśmy w stolicy do czynienia” – powiedział gazecie rzecznik prasowy
wojewódzkiego sanepidu Wiesław Rozbicki.
Wszystkie te towary zostały wycofane ze sprzedaży. Ahold Polska tłumaczy się
awarią chłodni, niezauważoną ponoć przez pracowników sklepu. Na sklep nałożono
grzywnę 3 tys. złotych. Z takiej sytuacji niezadowolone jest kierownictwo
Galerii Mokotów, które zastanawia się nad wyciągnięciem konsekwencji wobec
podnajemców powierzchni handlowej z Alberta, gdyż „mięsna wpadka” rzutuje na
wizerunek całego obiektu.
    • Gość: yoma Re: DUŻA DAWKA NADPSUTEGO IP: *.crowley.pl 22.04.05, 15:32
      nie wygłupiaj się, dopiero co to otworzyli?
      • Gość: klippi Re: DUŻA DAWKA NADPSUTEGO IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.04.05, 16:51
        no nie ma dziwne skoro sklep był nieczynny chyba z 2 tygodnie .. właściciel ten
        sam co hipernowej , zmiana nazwy oczywiście związana z kończącym się 5-letnim
        okrtesem ochroiny przed podatkami .. więc co zostało przed zamknięciem -trzeba
        było przechować do otwarcia alberta ..no a że jak to w większości marketów
        chłodnie na noc się ..wyłącza :) . to te parę kg mięska się jakby
        zepsuło ..żeby nie afera starachowicka z constarem , wszystko byłoby
        wg .planu : fabryka - sklep - koniec terminu - fabryka - odświerzanie - sklep -
        klient ..niestety przez gupie TVN i gupiom RZ [:))] mamy w albercie to co mamy .

        p.s. brak tzw. wielkich liter oraz błędy ortograficzne są zamierzone przez
        autora owych :) z poważaniem Klippi
Pełna wersja