Gość: z Polski
IP: *.cable.net.pl
10.05.05, 07:10
W ramach wspomień: pamiętam mały sklepik spożywczo-warzywny na ul.Rejtana
przy bramie nr 4, prowadziła go p.Kiljańczyk /o ile dobrze pamiętam/.
W tamtych czasach był to jedyny prywatny sklep.
Produkty: masło, ser, śmietana /z wiadra/ od dostawców Pyr i oklolic.
Chleb z prywatnej piekarni no i lemoniada ,woda sodowa /w syfonach z
ołowianymi spustami/.
Tak to pamiętam.
Mieszkam w Szczecinie i w Warszawie bywam raz na 5 lat, ale teraz w
miarę "starczych" wspomień przypomina mi się mój dziecięcy Mokotów z lat 50,
60 -tych.
Czytam o kinach: Moskwa, Stolica,Parku Morskie Oko i Super Samie /przedtem
miejscu na coroczne przeglądy cyrków/.Bardzo dobre jest to miejsce , gdzie
można poczytać co było i jest, oraz jak jest to postrzegane przez mieszkańców.