Spór o nawierzchnię ulicy Okrężnej

IP: *.chello.pl 10.05.05, 07:54
Okrężna wybrukowana polnymi kamieniami to jest fragment historii tego miasta.
Gratuluję mieszkańcom uporu w walce z betonową tamdetą !!!
    • rubeus Re: Spór o nawierzchnię ulicy Okrężnej 10.05.05, 07:57
      'Kocie łby' na okrężnej nadają temu miejscu specyficzny klimat, są zachowanym
      fragmentem przeszłości, jakich coraz mniej w naszym mieście.
    • lolektyrmand Re: Spór o nawierzchnię ulicy Okrężnej 10.05.05, 08:38
      "Maria Dąbrowska, mieszkanaka jednego z domów na ul. Okrężnej, chce remontu
      ulicy. Ale asfaltu albo brukowej kostki sobie tu nie wyobraża. Chce brukowej
      kostki!" Wybitna literatka, a taka schizofreniczka, aż się żal robi. ;)
      A tak zupełnie poważnie, to może jeszcze zlikwidujemy na Sadybie gazowe
      latarnie? Proponuję elektryczne "patyki" z kulistymi kloszami.
      Najpierw okupacja, później Biuro Odbudowy Stolicy, a teraz urzędnicy
      reformatorzy. Warszawo, musisz być dzielna.
      • Gość: supaduapfly Re: Spór o nawierzchnię ulicy Okrężnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 09:06
        Brawo mieszkańcy tak trzymć. Ale dziwi mnie fakt że betonową kostką można było
        zrobić ulicę już kilka lat temu , natomiast jeżeli chodzi o remont to są jakieś
        problemy. O co tu chodzi?
    • Gość: GM Re: Spór o nawierzchnię ulicy Okrężnej IP: *.chello.pl 10.05.05, 09:25
      BETONOWEJ kostki. BETONOWEJ. Do szkoły, panie Redaktorze ;).
    • Gość: studnia Re: Spór o nawierzchnię ulicy Okrężnej IP: *.kpk.gov.pl 10.05.05, 09:42
      Udało się zachować zabytkowy bruk na Ząbkowskiej, może uda się i na Okrężnej.
      Trwajcie przy swoim! Brukowane kocimi łbami ulice i drogi powinny koniecznie być
      traktowane jak zabytki.
    • Gość: strom skansen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 09:52
      proponuję jeszcze na Okrężnej stylowe snopki słomy - to też nasz przeszłość
      • Gość: mikulasz Re: skansen IP: *.kosson.com 10.05.05, 09:59
        Głupiś stromie.
        • Gość: dominik59 Re: skansen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.05, 10:47
          Jeszcze wychodki na podwórku!! To ma być Warszawa, a nie jakieś porąbane
          obrazy po klimakterium. W ten sposób, żeby wybudować kolejną drogę w Warszawie
          trzeba będzie wszystkich emerytów i rencistów w pierwszej kolejności o zgodę
          wypytać...Prywata i zaścianek
          • lolektyrmand Re: skansen 10.05.05, 10:59
            Co ma bruk do klimakterium? Możesz wyjaśnić tę niewątpliwie zawiłą kwestię?
            Może niezbyt uważnie czytasz? Tu nie chodzi o budowę nowej drogi, lecz remont
            starej i pozostawienie jej w historycznej formie. Już pisałem wyżej, że bruk
            nie jest zły. Tym bardziej na drodze o charakterze lokalnym, nie
            ogólnomiejskim, czy nawet ogólnokrajowym.
            Jeszcze jedno, czemu tylko emeryci i renciści mieliby mieć coś w tej sprawie do
            powiedzenia? Czy inni nie mogą bronić zabytków?
            Obawiam się, że mania nowoczesności poważnie zawróciła Ci w głowie. Za bardzo
            chcesz doszlusować do tego, co w Twoim mniemaniu oznacza bycie na czasie.
            Nowoczesność wcale niezbyt często jest lepsza od tradycji.
            • Gość: smu Re: skansen IP: 217.153.94.* 10.05.05, 13:01
              Bronie Stroma.
              Bruk nie byl tu kladziony dla klimatu, tylko do wygodniejszego poruszania sie.
              Jesli mozna teraz zastapic go czyms jeszcze wygodniejszym nie widze problemu.
              Podobna dyskusja miala pewnie miejce w chwili kladzenia bruku - '...taki byl
              wspanialy blotny klimacik..' :)

              Jesli idzie o argumenty historyczne - zdajcie sobie sprawe, Sadyba nalezy do
              Warszawy bodajze (moge sie mylic o 10 lat) od 1945 roku, wiec nie jest to
              jakies pradawne dziedzictwo miasta.

              Idea zabytkowego bruku ma dla mnie tyle sensu, co zabytkowe szambo: jest ok,
              pod warunkiem, ze nikt nie musi tego na co dzien uzywac.
      • lolektyrmand Re: skansen 10.05.05, 10:54
        Snopków słomy w polsce jest bardzo dużo, wystarczy pojechać na wieś. Co się
        tyczy bruku, nie zostało go zbyt dużo, a dobrze ułożony może być nawierzchnią
        niewiele gorszą od betonowej kostki. Jego zaletą jest natomiast oryginalność.
        Jest jeszcze coś, snopki słomy nie należą do warszawskiej tradycji, a bruk jak
        najbardziej.
    • Gość: Nowy na Sadybie Bruk a kamien polny to co innego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 11:34
      Problem jest taki, że mówicie o bruku a na Okrężnej szła walka o zachowanie
      nawierzchni z kamienia polnego, która to była wersją uboższą równiejszej i bardziej eleganckiej
      kamiennej kostki brukowej. Przed laty (wieloma laty) drogi z kamienia polnego były kładzione w
      mniej reprezentacyjnych miejscach miast, miasteczkach i drogach prowincjonalnych. Osobiście
      bardzo nie lubię współczesnych tandetnych kostek betonowych ale mocno się zastanawiam czy
      powrót (na siłę) do rozwiązania mimo wszystko kontrowersyjnego jeśli chodzi o jego walory
      zabytkowe (pewnie wielu nazywa to wiejskim skansenem) jest słuszne. Kolejna sprawą jest jak
      współczesne firmy budowlane poradzą sobie z dobrym położeniem kamienia polnego.
      Osobiście wolałbym prawdziwy elegancki - regularny w kształtach - bruk kamienny albo asfalt -
      byleby nie kostka betonowa.
      • lagier Re: Bruk a kamien polny to co innego 10.05.05, 13:01
        Popieram Nowego!
        Zachowanie ulicy brukowanej kamieniem polnym to duzy sukces mieszkancow
        Okreznej, ale mimo wszystko w czasach kiedy byl kladziony, traktowano go jako
        tzw. prowizorke i wybierano ze wzgledow oszczednosciowych... Gddyby wladze
        stolicy przed wojna mialy wiecej srodkow ul. Okrezna posiadalaby plaski bruk.
        Tak czy inaczej daj Boze, zeby remont rozpoczal sie w tym roku, bo to co tam
        teraz jest to koszmar - gwarantuje wam, ze nie ma gorszej ulicy pod wgledem
        nawierzchni w Warszawie.
    • Gość: Ursynowiak Kocie łby też na nowoursynowskiej IP: *.aster.pl 10.05.05, 17:44
      Podobnie na odcinku Nowoursynowskiej na południe od Płaskowickiej bezmyślnie
      kładą kocie łby, w bardzo zresztą wolnym tempie. Ta spokojna na tym odcinku
      uliczka jest miejscem spacerów dla mieszkańców i alternatywną trasą dla rowerów
      omijającą chałaśliwą Al. KEN. W efekcie najliczniejsi użytkownicy tej uliczki
      czyli matki z wózkami i roweżyści mają dość nieprzyjemne atrakcje. W efekcie
      wszyscy chcący uniknąć wykęcania kostek i wstrząsów na kocich łbach przemykają
      po udeptanej ziemi obok jezdni. Może "Gazeta" zajęła by się głupotą stosowania
      kocich łbów.
      • rubeus Re: Kocie łby też na nowoursynowskiej 11.05.05, 09:10
        Szanowny Ursynowiaku
        Nowoursynowska na południowym odcinku jest uliczką o charakterze zabytkowym
        (zwłaszcza fragment przebiegający przy Pałacu Natolińskim) i kamienna
        nawierzchnia jest tam elementem historii. 'Nowe' fragmenty układane są z kostki
        granitowej.
    • Gość: jackmal Re: Spór o nawierzchnię ulicy Okrężnej IP: *.acn.waw.pl 10.05.05, 21:37
      Nie czego gratulowac, przez parę lat pracowałem na Okrężnej i wjazd w tą ulicę
      samochodem to był czysty koszmar. Na sasiedniej ulicy Zielonej bodaj, zrobiono
      jakiś czas temu remont instalacji cieplnej czy wodociągowej i oczywiście
      położono z powrotem kocie łby. Ale jak! Krzywo niechlujnie. Uważam, ze nie można
      robić skansenu w żywym mieście. Oczywiście niekoniecznie musi być beton czy
      asfalt. Jak już muszą to kostke granitową. Miłośnikom kocich łbów zalecam
      codzienne przejeżdżanie po nich samochodem, albo jak bardziej ekologiczni to
      rowerem. Po tygodniu miłość do tej nawierzchni przejdzie im jak ręką odjął.
    • Gość: autobus na glowyscie poupadali IP: *.wesola.sdi.tpnet.pl 10.05.05, 23:19
      na okreznej nie ma bruku, tylko dziurawe kocie lby. zle ulozone i zle dobrane
      kamienie, wtykane na szybko w piasek przez jakiegos osla. prawdziwe brukowe
      jezdnie mozna spotkac tu i owdzie na mazurach, gdzie umiejetnosc kladzenia bruku
      rozkwitala nieslychanie.
      zaorac, polac asfaltem i nie swirowac, o.
      • rubeus Re: na glowyscie poupadali 11.05.05, 09:17
        Mieszkańcy walczą o remont nawierzchni i jej porządne ułożenie ale z
        pozostawieniem 'kocich łbów'. Nie chcą u siebie tamdetnej kostki bauma.
        [ps. aby zrobić nawierzchnię asfaltową trzeby by de fakto od nowa zrobić ulicę -
        nie można zalać sobie ot tak bruku - bo potem wyłazi - czego przykład
        mamy/mieliśmy w kilku miejscach miasta]
        • Gość: Nowy na Sadybie Re: na glowyscie poupadali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 12:47
        • Gość: Nowy na Sadybie Re: na glowyscie poupadali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 12:56
          Z tego co wiem to walczyli przeciwko kostce betonowej (słusznie!) ale nie chcieli asfaltu i tutaj
          już się z nimi nie zgadzam (wszystkie argumenty przeciwko kocim łbom już padły w tym
          wątku).
          Rok temu była położona nowa nawierzchnia asfaltowa na Bonifacego (pełen remont z budową
          nowej głębokiej podbudowy) i tak miało (jesli nie kostka betonowa) zrobiona Okrężna. Jednak
          mieszkańcy Okrężnej i okolic wspierani przez lokalne stowarzyszenie (mam nawet ich adres)
          wywalczyli kocie łby co może okazać się porażką bo nie wiemy jak zostanie na nowo ułożona.
          Generalnie sądzę, że w dużej mierze cały ten bój (głównie ludzi starszych) jest podszyty jakimś
          nieracjonalnym sentymentem za przeszłością a z drugiej strony polskim pieniactwem i
          upartością - chcemy kocie łby i koniec! Dodatkowo Coi emeryci nie są głupi i wiedzą, że kocie
          łby powodują mniejszy i wolniejszy ruch - takie ulce omijają jak mogą samochody i rowerzyści.
          Tak samo np. agresywni emeryci na osiedlach rozprawiają się ze zbyt głośnymi placami zabaw.
    • Gość: obserwator2 Niech se kładą na swój koszt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 13:22
      Prymitywne starodawne metody, wobec zaniku fachowców, muszą być (obok tego że o
      małych walorach użytkowych) dużo droższe od rozwiazan współczesnych. Jeśli
      mieszkańcy marzą o bruku, to dlaczego koszt tej fanaberii ma być z mojego
      podatku?
      Niech się zrzucą, wynajmą fachowców (może ściągniętych z Pakistanu albo Kenii)
      to im równo bruk położą.
      Mój kolega chce mieć strzechę na dachu swej daczy, to ma, ale kosztuje go to
      majątek.
      • Gość: Akcja1 Re: Niech se kładą na swój koszt IP: 217.17.32.* 12.05.05, 01:49
        Mam nadzieję, że jednak powrócą kocie łby (teraz tak naprawdę jest to ulica
        piaszczysto - kałuża). Nie chodzi o tworzenie skansenu, ale skoro kamienie
        przetrwały z 80 lat to warto je zachować. Na Ząbkowskiej zachowano kocie łby a
        przecież była i jest to wielkomiejska ulica. Na okrężnej nie mieszkam od
        przeszło 10 lat, ale niema tygodnia, w którym bym nią nie przejechał i nie
        wyobrażam sobie tej ulicy wyłożonej niczym innym niż kocimi łbami. W gazecie
        słusznie przytoczono jeszcze jeden argument, z którego osobiście nie zdawałem
        sobie sprawy, a mianowicie po takiej drodze nie da się szybko jechać!
        • andrzej_b2 Re: Niech se kładą na swój koszt 20.05.05, 12:13
          Po wojnie jedynie bruki w Warszawie pozostały w większości nietknięte i uważam,
          że gdzie tylko możliwe tak powinno zostać. Rozumiem, że potrzeby rozwijającego
          się miasta narzucają nowe rozwiązania drogowcom, ale na starych mniej
          uczęszczanych traktach wymiana jest bezsensowna. Dziwnie wyglądałyby
          historyczne ulice, np.: Chłodna, Orla czy Ogrodowa pozbawione kostki
          granitowej. Ale okazało się, że mimo protestów społecznych nic nie powstrzymało
          decydentów przed wymianą dwa lata temu bruku na pl. Mirowskim, o zgrozo, na
          asfalt! Obawiam się, że inne ulice są też ujęte w planach tzw. „modernizacji”.
          Na marginesie, kto wie dzieje się z piękną kostką po jej demontażu, czy czasem
          nie trafia do kontrahentów zagranicznych?
          Pozdrawiam
          • Gość: autochton Re: Niech se kładą na swój koszt IP: *.aster.pl 20.05.05, 22:22
            Oczywiście lobby nowego apartamentowca wybudowanego w okolicy chce teraz
            zabytkowej ulicy. Gdzie byliście wcześniej noworysze z Mińska, czy innego
            Sokołowa??? Ciekawe czy podatki płacicie dla Warszawy czy może dla innej
            mieściny???
            • Gość: GRRRR Re: Niech se kładą na swój koszt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.05, 07:41
              Wiecie co jak tak kochacie ten bruk to się tu przeprowadźcie. Zimą ulica Polanicka i Okrężna są nie przejezdne. W pozostałe pory roku zapraszam na próbne jazdy samochodem lub spacery z dzieckiem lub dziadkami ( będą się śmiesznie wywracać). Jeśli nie znacie sytuacji to trzymajcie paszcze zamkniete na kłódkę. Tak ten zabytkowy bruk był piekny, ale przed wojną. Po II wś durne komunistyczne robole zakładające kanalizację zdjęły go i ponownie połozyły tylko nie dbając o szczegóły stąd teraz jest tu katanga. Ja już mam po dziurki w nosie pokaleczonego dziecka oraz wizyt w szpitalu z babcią. Proponuję rozwiązać problem tak jak w Supraślu.
              • Gość: GRRRR Re: Niech se kładą na swój koszt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.05, 07:44
                A co do poniesienia kosztów to ja bardzo chętnie. I tak się śmiesznie składa, że nie jestem z nowego ( który nie jest tak na prawdę nowy tylko zrewitalizowany) apartamentowca. Mam tez inny pomysł, dla Rycerzy Kocich Łbów. Weźcie go sobie i wysypcie na ulicach waszych, miłej zabawy.
                • Gość: Nowy na Sadybie Stara Sadyba w kocich łbach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 13:08
                  Jestem ciekawy jak sprawa Okrężnej (jeśli finalnie kocie łby zostaną) wpłynie na okoliczne inne
                  ulice gdzie te kocie łby są, jakbyście nie wiedzieli, tylko w wielu miejscach są pozalewane
                  asfaltem ale już rozpadającym się, spod którego wyzierają. Może się zacznie gremialny powrót
                  do przeszłości. Oby jednak nie.
    • Gość: www.sadyba.waw.pl Sonda na stronie www.sadyba.waw.pl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.05, 11:16
      Powiedz co o tym myślisz.
      Czy Okrężna ma być skansenem?
      Jeżeli przyjeżdżasz tam jako turysta, to czy mieszkańcy muszą cierpieć?
Pełna wersja