Integracyjne zabawy na stołecznych podwórkach o...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 06:07
Aby tylko nie fundować socjalnej hołocie takich zabaw Z MOICH PIENIĘDZY...
Dokąd stowarzyszenie robi to za pieniądze zbierane czy zarabiane przez siebie
jest w porządku ale z daleka od pieniędzy "publicznych" czyli kradzionych w
formie podatków... Nie jestem zainteresowany, by fundować radość nikomu
niepotrzebnym osobom z marginesu...
    • Gość: max Re: Integracyjne zabawy na stołecznych podwórkach IP: *.netcafe.waw.pl 13.05.05, 11:19
      wypowiedz na poziomie debila...
    • Gość: gosć Re: Integracyjne zabawy na stołecznych podwórkach IP: *.chello.pl 14.05.05, 22:06
      Moze warto nauczyc sie czytac ze zrozumieniem - mlodzież, która pomagała
      KLANZIE w przeprowadzeniu zabawy robiła to za darmo (jak cała reszta osob )-
      byli WOLONTARIUSZAMI i to polskimi wolontariuszami, którym - w przeciwieństwie
      do tych zachodnich - za wplontariat sie nie płaci.
      Tak wiec ten "margines" zamiast pić piwo albo siedzieć przed telewizorem
      przyszedł zrobic cos dobrego dla innych.
      Zapewne "p_p" nigdy w zyciu nie zrobil czegokolwiek dla innych ot tak z
      potrzeby serca, dlatego solidarnosc społeczna jest dla niego pustym słowem. No
      cóz jak sie jest tak wewnetrznie biednym to jedyne co pozostaje - to dbac o
      swoje "ukradzione " przez państwo podatki (ciekawe czy je tak uczciwie płaci
      jak o nie chetnie dba)
Pełna wersja