hydros
06.06.05, 00:37
Niedziela godz 17:30, jadę wzdłuż Pola Mokotowskiego ulicą Rostafińskich w
kierunku Boboli i Batorego . Wzdłuż ulicy po prawej stronie ustawione
samochody blokujące normalny ruch, bo jezdnia wąziutka a pobocza prawie nie
ma. Natomiast po lewej stronie na polankach i między drzewami parku pełno
samochodów.To samo wzdłuż Boboli i Batorego, park zapchany samochodami,
żadnej straży miejskiej, żadnej policji.Zrobiło mi się wstyd za
tych "pseudowarszawiaków", co nawet swojej własnej przyrody nie potrafią
uszanować. I pomyśleć, że te piękne drzewa sadziliśmy tam jeszcze jako
warszawscy czniowie, kilkadziesiąt lat temu.Zastanawiam się dlaczego w
takich miejscach jak tu, nie uwidzisz tych "ekologów" co ciągle blokują rózne
inwestycje w Warszawie i rzekomo walczą o czyste środowisko?