Dodaj do ulubionych

Jak J.W.Construction Holding SA buduje mieszkan...

23.07.05, 00:46
Niestety prawda jest taka, że chyba trzeba zupełnie nie szanować swoich
pieniędzy aby kupować u nich mieszkanie. No, ale skoro już ktoś popełnił ten
błąd to powinien być przygotowanym na to, że jest to taki - a nie inny
developer. Lektura forum DEVELOPERZY mówi sama za siebie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Robal rzyg rzyg rzyg na tę firmę IP: *.aster.pl 23.07.05, 01:19
      Tylko przyjezdni z głębokiej prowincji dają się jeszcze nabrać na JW
      Destruction. Tandeta, syf i rolowanie klienta to znak rozpoznawczy tej firmy.
      Moi znajomi natychmiast sprzedali kupione u nich mieszkanie na Tarchominie. No
      niestety, to jest firma podobna do co poniektórych polskich biur podróży. Ich
      hasło brzmi "Tanio wyślemy was w tropiki" - a że hotel typu 'los karaluchos' a
      pokój w piwnicy, no to trudno. Co ciekawe, sporo rodaków łyka takie kwiatki jak
      świeże masełko. W ramach równania do normalności mam jednak nadzieję, że firma
      Pana J.W. zbankrutuje, a ludzie w Polsce przestaną kupować mieszkania w 14-sto
      piętrowych "apartamentowcach" (!!!!)
      • Gość: misza Takich firm jest więcej- vide Salwator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.05, 12:09
        Kupiłam mieszkanie w Krakowie-3 lata temu nowe- deweloper: Salwator. Wiele
        zarzutów jest zbieżnych z tymi w stosunku do JWC. Sytuacja prawna budynku
        nierozstrzygnięta do dziś. Niekorzystne zapisy w aktach notarialnych. Wiele
        usterek budowlanych, które dają znać o sobie do tej pory (wilgotne ściany to
        szczegół). Swoich praw dojść właściwie się nie da ze względu na szerokie
        znajomości właścicieli Salwatora. Kaszanka :(
        • saint4 Re: Takich firm jest więcej - Mostostal-Invest 23.07.05, 14:18
          Witam
          Kupiłem mieszkanie w Warszawie na Gocławiu od Mostostal Invest i Spółdzielni
          Gocław Lotnisko. Do dziś dnia nie ma drogi dojazdowej do bloku (Jeździmy po
          prowizorycznie ułożonych płytach już od ponad roku). Nie ma żadnych miejsc
          postojowych z prawdziwego zdarzenia wokół bloku, mieszkańcy więc parkują gdzie
          chcą i jak chcą (i trudno się im dziwić). Obecnie Mostostal Invest zagradza
          prowizoryczny parking (kawałek ziemi utwardzony kamieniami) gdyż będzie tam
          budował kolejny etap naszego osiedla. W związku z tym zmniejsza do zera ilość
          miejsc postojowych ogólnie dostępnych. To ma być chyba zachęta do kupowania
          miejsc w garażu podziemnym który w połowie stoi pusty.
          W garażu po opadach deszcz pojawiają się zacieki a co gorsza zaczęły się
          pojawiać podsiąkania od podłogi.
          Zarząd Spółdzielni nie odpowiada na nasze pisma tłumacząc się tym, że nie ma
          odpowiedzi od Mostostal Invest.
          Zaś Mostostal Invest nie chce z nami rozmawiać bo nie jesteśmy dla nich stroną.
          Efekt jest taki, że ze zgłoszonych usterek zostały naprawione nieliczne i to te
          które były najmniej kosztowne. Na domiar złego Mostostal Invest nie chce
          pokrywać kosztów eksploatacyjnych za lokale i miejsca postojowe, które jeszcze
          nie zostały oddane co powoduje, że my (mieszkańcy) ponosimy dodatkowo koszty z
          tym związane. Mimo to w jednym z lokali urządził sobie siedzibę a z nie
          sprzedanych miejsc postojowych korzystają jego pracownicy.
          A ostatnio, co zakrawa na hit roku, Gazeta Wyborcza w dodatku Giełda
          Nieruchomości z dnia 21-22 Maja 2005 zamieściła badanie w którym Na pytanie: Od
          kogo chcielibyśmy kupić mieszkanie? 7,8 % respondentów wybrało firmę Mostostal
          Invest co daje mu w efekcie czwartą pozycję.
          Aby nie zanudzać już was naszymi problemami kończę ale można by było tak
          wymieniać i wymieniać drobniejsze sprawy jak nie wybudowanie jednej windy na
          klatce zamiast dwóch czy to że od roku nie została wydzielona własność naszych
          lokali i nie dostaliśmy aktów notarialnych itp.

          Jeśli dziennikarze Gazety Wyborczej są zainteresowani szczegółami dotyczącymi
          tej sprawy służę pomocą.

          Pozdrawiam
          Przemek
          saint4@gazeta.pl
          • Gość: hmm a ja kupiłem w Ekolanie i sie z was smieje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.05, 14:45
            Co prawda w Gdansku ale smiech mnie ogarnia jak to "warszawiacy" z prowincji i
            dorobkiewicze musza mieszkac w Centrum ale niestety chyba z mysleniem sa na
            bakier.
            U mnie mieszkanie oddane w terminie, podpisane akty notarialne wszystko na
            medal. Usterki (zreszta niewielkie popekania scian) usuwaja expresem i maluja
            Duluxami oryginalnymi (takie jak moje) ze sklepu. Teren wykonczony, internet,
            telefon, kablowka i ogolnie wszystko ok. Trzeba czytac co sie podpisuje, a nie
            wierzyc na gebe. Chcieliscie APARTAMENTOW to sie cieszczie, ze chociaz ceny
            macie jak za apartament.

            Moj kolega z Wawki wyprowadzil sie poza w-we, tez kupil u developera pol
            blizniaka i jest zadowolony. Snobizm na dluzsza mete zabija.
            • Gość: darek Re: a ja kupiłem w Ekolanie i sie z was smieje IP: *.aster.pl 23.07.05, 19:36
              To dowodzi tylko tego, że wszędzie można mieć szczęście - nawet w Trójmieście.
              Kontrprzykład: jakiś czas temu mój kolega z pracy (sam z południa, ale ożeniony
              z rodowitą gdańszczanką) postanowił związać życie z Wybrzeżem (Trójmiastem).
              Nie wdając się w szczegóły, ponad półtora roku wojował z tzw. deweloperem (w
              Polsce przydomek "tzw." powinien być obowiązkowy), widząc jedynie dziurę w
              ziemi (uroczą, bo z widokiem na dolinę z Bałtykiem w dalszym planie). Na
              szczęście koledze udało się jakoś wycofać niemały wkład (z punktu widzenia tzw.
              dewelopera coś "szwankowało" w umowie i nie było innej rady) i oboje, pełni
              determinacji, krakowskim targiem postanowili osiąść w Warszawie.
            • Gość: gosia pan(i) widzi tylko koniuszek własnego nosa IP: 217.96.3.* 24.07.05, 02:10
              Facet(ko), pomiarkuj się! Nie wszystko można zwalić na karb snobizmu i
              niewczytywania się w umowy, akty notarialne itp. Czasem po prostu oszukują
              najlepiej przygotowanych klientów. I to nie tylko w stolycy. I nie mówię tu o
              tak oczywistych sprawach, jak np. obietnica developera "Tu nie będzie żadnej
              drogi", co przecież łatwo można sprawdzić w planie zagospodarowania
              przestrzennego gminy (takie pretensje w obliczu budowania nowej drogi mieli
              pewni mieszkańcy Szczecina, a skierowali je oczywiście do władz miasta,
              częściowo torpedując inwestycję). Ale czy można mieć wpływ na terminowe oddanie
              mieszkania? Jak do tego zmusić firmę?
              A co do twojego zakupu mieszkania, mogę jedynie zacytować pewne powiedzenie (z
              równie rozbrajającą wyższością, co ty wobec innych): głupi ma szczęście...
            • arri435 Re: a ja kupiłem w Ekolanie i sie z was smieje 24.07.05, 07:45
              > Co prawda w Gdansku ale smiech mnie ogarnia jak to "warszawiacy" z prowincji i
              > dorobkiewicze musza mieszkac w Centrum ale niestety chyba z mysleniem sa na
              > bakier.
              > U mnie mieszkanie oddane w terminie, podpisane akty notarialne wszystko na
              > medal. Usterki (zreszta niewielkie popekania scian) usuwaja expresem i maluja
              > Duluxami oryginalnymi (takie jak moje) ze sklepu. Teren wykonczony, internet,
              > telefon, kablowka i ogolnie wszystko ok. Trzeba czytac co sie podpisuje, a nie
              > wierzyc na gebe. Chcieliscie APARTAMENTOW to sie cieszczie, ze chociaz ceny
              > macie jak za apartament.
              >
              > Moj kolega z Wawki wyprowadzil sie poza w-we, tez kupil u developera pol
              > blizniaka i jest zadowolony. Snobizm na dluzsza mete zabija.

              oh jakis ty madry i sprytny. oj boze moj boze.
              stary daj sobie spokoj i nie obrazaj ludzi.
              przyjedz sobie chlopcze na niedzielna wycieczke do stolicy i zobacz te apartamentowce JWT...
              powala mnie zawisc i wredota ludzi w tym kraju. taka glupia radosc z tego ze komus sie nie udalo a
              mnie sie udalo. super, smiej sie chlopcze smiej bo to przeciez super zabawne!
              gdzie wasza wrazliwosc i empatia?



          • robpaine Re: Takich firm jest więcej - Mostostal-Invest 24.07.05, 14:11
            Zaraz zaraz piszesz ze nie masz gdzie parkowac , to dlaczego nie wykupiłes
            miejsca parkingowego ? Zaraz napiszesz ze cie nie było stac. hmmmm na samochód
            masz na mieszkanie masz a namiejsce nie ....ok . Prosze nie płacz teraz ze nie
            masz gdzie parkować. Nie masz 150 pln na parking strzezony których jest sporo
            wzdłuz bora-komorowskiego?
            Wkurzają mnie tacy jak ty, zaoszczedzłes 25 000 a teraz płaczesz ze nie masz
            miejsca za free. wszyscy sa beeee tylko nie Ci którzy cwaniakują. Trzeba było
            mysleć.
            • saint4 Re: Takich firm jest więcej - Mostostal-Invest 25.07.05, 09:39
              Witam,

              Proponował bym przeczytać mój post jeszcze raz i jeszcze raz i tak do skutku,
              aż zrozumiesz całość.
              Nie pisałem nic o tym, że nie mam gdzie parkować (bo jestem szczęśliwym a
              raczej nie szczęśliwym, w związku z licznymi usterkami, właścicielem miejsca w
              garażu podziemnym)
              Pisałem o tym, że nie ma żadnych miejsc do parkowania pod blokiem. Co oznacza
              tyle, że jeśli przyjeżdża do mnie ktoś w odwiedziny to nie ma gdzie zaparkować
              samochodu.
              Poza tym w moim poście nie o to chodzi. MI miał zgodnie z planami zrobić około
              30 miejsc parkingowych pod blokiem i uliczkę dojazdową czego nie uczynił. Miał
              też zrobić parę innych rzeczy czego też nie robi. Więc w woli wyjaśnienia aby
              nie było niejasności ten post był o nieuczciwości Mostostal Invest a nie o
              parkowaniu samochodów.

              Pozdrawiam
              Przemek
            • aurita Re: Takich firm jest więcej - Mostostal-Invest 25.07.05, 09:52
              robpaine napisał:

              > Wkurzają mnie tacy jak ty, zaoszczedzłes 25 000 a teraz płaczesz ze nie masz
              > miejsca za free. wszyscy sa beeee tylko nie Ci którzy cwaniakują. Trzeba było
              > mysleć.

              no ja rozumiem ze Cie wkurzaja:
              mowisz o wynajmie za 150 zl miesiecznie? 25000/150=167 miesiecy czyli prawie 14
              lat... nie licze kosztow utrzymania takiego miejsca parkingowego: podatku od
              nieruchomosci, ogrzewania, ochrony , sprzatania...
              Trzeba bylo myslec :)

              • robpaine Re: Takich firm jest więcej - Mostostal-Invest 25.07.05, 23:31
                Troche nie rozumiem. Z Twojego toku myslenia wynika ze to ktos powinien te
                miejsca stworzyć. Jakiś sponsor wybudowac dla biednych mieszkanców którzy kupili
                nowe mieszkania za srednio 150 000 - 250 000 pln mający samochody, miejsca
                parkingowe za symboliczna zlotówke poniewaz nikogo na nie nie stac.
                Tym ludziom zabrakło srodków na miejsce na parkingu podziemnym który developer
                zgodnie z prawem budowlanym wybudował dla tychze mieszkanców. Oni chca za darmo
                parking.
                Rozwala mnie to ze przedmówca tak sie zapienił na temat tych 30 miejsc
                postojowych dla GOSCI. Kaktus mi na ręku wyrosnie jak one będą stały puste i
                będą tylko dla gości.
                Tylko ciekawe co powiedzą Ci "frajerzy" co kupili miejsca na parkingu podziemnym
                . To tylko moze sie dziać u nas.

                pozdr



                • saint4 Re: Takich firm jest więcej - Mostostal-Invest 26.07.05, 08:39
                  Nadal nie zrozumiałeś.
                  Więc tłumaczę jeszcze raz postaram się jak najprościej.

                  W moim poście chodzi o nieuczciwość Developera, który nie wybudował obiecanych
                  miejsc postojowych, nie płaci za eksploatację nie sprzedanych mieszkań i
                  garaży, nie wybudował jednej windy w każdej z klatek, nie zadbał o to abyśmy na
                  czas dostali akty notarialne, nie usuwa usterek, urządził sobie biuro w lokalu
                  mieszkalnym i tak dalej.

                  Nie chodzi natomiast o to czy kogoś stać na miejsca postojowe czy nie.
                  Więc nie wiem do czego pijesz?

                  Pozdrawiam
                  Przemek


        • Gość: A Takich firm jest więcej- MPRO IP: 217.8.161.* 25.07.05, 10:44
          Miejskie Przedsiębiorstwo Robót Ogrodniczych - "developer" osiedla Smyczkowa
          12...
          przez ściany garaży leje się woda strumieniami
          woda przesiąka też przez posadzki garaży
          ściany garaży nie mają dylatacji i popękały gdzie chciały (a w projekcie są
          dylatacje)
          dachy przeciekają
          rury instalacji wodnej pękają
          ciepłą woda w kranie jest po 3 minutach
          domofonów nie było - wspólnota musiała sama sobie kupić sama
          woda deszczowa z tarasów zalewa elewacje
          kupujący o MPRO mieszkania z telefonem zostali oszukami - miały być darmowe
          minuty bo tel. kosztował 1500PLN
          i wiele innych....
          na dodatek nie chcieli rozmawiać o naprawach... dopiero sąd pomógł i teraz po 6
          latach finansują część napraw, ale tylko część a mieszkańcy znów żyją na placu
          budowy...
        • adalbertus1823 Re: Takich firm jest więcej- vide Salwator 03.08.05, 23:22
          Czytam wsze wypowiedzi i szlag mnie trafia. Nie dlatego, ze cos takliego sie
          zdarzylo. Na calym swiecie cos takiego moze sie wydarzyc.Przeraza mnie to co
          napisales... ).
          >Swoich praw dojść właściwie się nie da ze względu na szerokie
          > znajomości właścicieli Salwatora. Kaszanka :(
          Czy do koo..rwy nedzy w Polsce sa sady? Czy istnieje rzad?
          I najwazniejsze, czy istnieje cos co nazywa sie PRAWEM?
          Dla ludzi mieszkajacych dlugo na zachodzie sprawy, tego typu sa niezrozumiale.
          Nosilem sie i to bardzo powaznie z zamiarem powrotu do Kraju.
          Za piec lat ide na emeryture i zaplanowalem sobie, ze bede mieszkal 6 miesiecy
          w PL i 6miesiecy w USA. Finansowo stac mnie na to.
          Bardzo szybko koledzy i rodzina wybili mi to z glowy.
          Opowiedzieli o paru sprawach o pozostalych przeczytalem na necie.
          Zostane na starosc w Ameryce a Polske odwiedze co rok.
          Zrazily mnie wlasnie tego typu sprawy gdzie ewidentnie widac, ze obywatel w
          Kraju nie ma zadnych praw.Przerazajace.

    • Gość: beata Re: Jak J.W.Construction Holding SA buduje mieszk IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 23.07.05, 10:06
      standard dyktuje cena

      co za BZDURA!
      cena podana na poczatku inwestycji jest cena za 100% wykonczenie mieszkan w
      standardzie . czy standardem jest nie wywiazywanie sie z planow umow i
      rozwiazan architektonicznych przedstawianych przed podpisaniem umow.?

      czy producent obuwia moze sprzedac buty bez podeszwy bo cena jest nizsza?
      nizsza od czego ? od konkurencji .
      JW Construction nie buduje gorzej niz inni !? a co mnie obchodzi jak buduja
      inni ! dlaczego chca rownac w dol a nie w gore .
      absurdy
      • praptak Re: Jak J.W.Construction Holding SA buduje mieszk 23.07.05, 10:38
        > standard dyktuje cena
        >
        > co za BZDURA!
        > cena podana na poczatku inwestycji jest cena za 100% wykonczenie mieszkan w
        > standardzie . czy standardem jest nie wywiazywanie sie z planow umow i
        > rozwiazan architektonicznych przedstawianych przed podpisaniem umow.?

        W Polsce tak :-) Standardem jest obiecywanie wysokiej jakości za niską cenę, a
        potem tłumaczenie, że to klient jest winien bo uwierzył w te obiecanki.
        "Paaanie, jak ja bym miał robić tak jak było w umowie, to bym na tym nie
        zarobił!" - tak jest nie tylko w budownictwie. Niestety spora liczba ludzi nadal
        łyka takie tłumaczenia - przez to takie firmy jak JW mogą spokojnie funkcjonować.
        • ikesan Re: Jak J.W.Construction Holding SA buduje mieszk 23.07.05, 21:33
          czytałem opinie ike:))- zgadzam się z nim (nią) - ale mam jeszcze jedną uwage -
          kto kupuje (płaci jakiekolwiek zaliczki itd.) - za coś co jeszcze nie jest
          wybudowane?? - skoro firma taka "naj" w folderach reklamowych - to niech
          zbuduje a potem sprzeda - ludzie nie dajcie się tak wciągać - bo zawsze Was
          będą kiwać - normalnych deweloperów jest niewielu - jak w każdym kraju - ale
          naprawdę nie płać za to co jeszcze nie stoi i nie możesz tego obejżeć
          powodzenia
      • Gość: Wa-wa Re: jak baran nie czyta umowy to mieszka w szalas IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.05, 11:42
        Czytałes umowy JWC? Nawet Cimoszewicz ZBARANIAŁBY kiedy zjawiłby sie odebrać
        mieszkanie. Jak nie czytałeś to nie wypowiadaj się w umowach są terminy
        wykonania budynku i zakładane opóźnienie, standard wyjkończenia budynku itd.
        Niestety w umowie nie jest zapisane że Developer ma prawo mieć Cię w d....
        przez rok bez prawa odszkodowania. Jedyne tłumaczenie " JWConstruction obecnie
        jest biedną firmą i nie będzie zwracała pieniędzy za wynikłe opóźnienie.
        A cena za mieszkanie 3200 funkcjonowała jedynie jako cena promocyjna o czy
        informowali w swoich reklamach.
    • Gość: AntyJW Re: Jak J.W.Construction Holding SA buduje mieszk IP: *.aster.pl 23.07.05, 10:27
      Miałem kiedys kupić mieszkanie (z drugiej ręki) w budynku zbudowanym przez JW przy ulicy Książkowej na Tarchominie. Już jak podjechałem przed budynek i zobaczyłem architekturę (balustrady balkonów z blachy, wejscia do mieszkań z dworu) to zwątpiłem, ale jak wszedłem na klatkę (połączenie bloku z lat 70-tych z fabryką), to wiedziałem, że w zasadzie z właścicielem mieszkania nie ma o czym rozmawiać. Nie mogę wyjść z podziwu, kto zdecydował się wyłożyć niemałe w końcu pieniądze i kupić mieszkanie w tym budynku od JW - może na projektach budynek wyglądał jak "apartamentowiec" :).
      • pacio Re: Jak J.W.Construction Holding SA buduje mieszk 23.07.05, 10:55
        Trzeba być ciężkim idiotą podpisując proponowana przez nich umowę. Ludzie kupili
        cene a nie mieszkanie. Jeżeli wywalasz 150-250 tyś na mieszkanie, dlaczego nie
        stać prawie nikogo na przeanalizowanie tej umowy przez prawnika? Sprawdzenie w
        necie poczytanie w gazetach (np. nr archiwalne warszawskich gazet w siedzibach).
        Potem zaczynają sie jazdy i wydatki na prawników od 1000 zeta z górę.
        Masz tyle kasy na mieszkanie a żal dupe ściska jak wydasz ten ułamek na
        zrozumienie tej umowy?
        Developer jest zainteresowany maksymalnym zyskiem i brakiem konsekwencji a nie
        dobrym samopoczuciem lokatorów swoich budynków.

        Inna sprawa że jest jakoś dziwnie nietykalny.....
      • Gość: Stefan Re: Jak J.W.Construction Holding SA buduje mieszk IP: *.idea.pl 23.07.05, 10:57
        Sloggi, kupiłem tu mieszkanie ze względu na lokalizacje (górny Mokotów, metro).
        Gdyby budował tu wtedy inny developer, kupiłbym u innego. Teraz kiedy patrzę
        jak oszpecają skarpę wiślaną resztą swoich koszmarnych bloków to mi się
        niedobrze robi. Jakiś naczelny architekt powinien to zobaczyć.
        Blok faktycznie zaraz po oddaniu zaczął się sypać. Pęka elewacja. Łuszczy się
        farba na barierkach. W garażach panuje taka wilgoć że samochody rdzewieją.
        Awaria windy jest prawie codziennie. Klatki schodowe wyglądają jak w slumsie.
        Płytki na schodach zewnętrznych odchodzą od podłoża.
        Opóźnienie w oddaniu budynku wyniosło ponad rok ale i tak oddali do
        zamieszkania nie wykończony, brudny i zapyziały budynek, gdzie wszystko odpada
        i wali sie i nic nie działa.
        Najbardziej wkurza mnie kompletna arogancja pracowników JWC którym zgłasza sie
        usterki. Beton jak za najgorszej komuny.
      • wojaszek Re: Jak J.W.Construction Holding SA buduje mieszk 23.07.05, 11:07
        Nie wierzcie w obietnice kogokolwiek z JWC!!!Mieszkam na Nowodworach(Książkowa)
        i zanim podpisałem umowę (a było to pięć lat temu)też naobiecywali gruszek na
        wierzbie.Potem okazało się że działają pod hasłem "nikt ci nie obieca tyle co
        ja".Jak już ktoś zacznie wpłacać kasę to mają w d..pie wszyskie obietnice.Jak
        widzę po latach nic się nie zmieniło w sposobie prowadzenia działalności przez
        JW.
        Problemy z przeciekaniem płyty parkingowej to ich znak firmowy.W moim bloku
        woda leje się od czterech lat.Od czterech lat trwa też "remont"tej płyty.Słowo
        remont w słowniku JW znaczy;raz na pól roku niech ktoś puknie trzy razy
        młotkiem i pochałasuje wiertarką albo innym sprzętem.Przez 10 miesięcy w roku
        warunki atmosferyczne uniemożliwiają JW prowadzenie prac naprawczych.Obietnice
        szybkiej naprawy płyty(i wielu innych poważnych "usterek")padały już
        kilkanaście razy.Teraz sprawa jest w sądzie a JW nadal nic nie naprawia.Płyta
        parkingowa w siedzibie ich firmy też przeciekała ale ją naprawili sobie
        natychmiast.Nie słyszałem dotychczas o jakiejkolwiek inwestycji JWPartatcion
        bez podobnych hec.
        Ich "dziłalność" jest od początku dobrze przemyślana a bezkarność tylko ich
        ośmiela.
        • jim_t Re: Jaka firma dobrze buduje ? 23.07.05, 14:57
          Cześć. Według mnie dobrze budującą firmą w Warszawie jest EBEJOT. Mieszkania
          oddaje w przyzwoicie wykończonych budynkach, zagospodarowanym osiedlu (lampy,
          drzewka, place zabaw, trawniki, fontanny, itd.)Firma wybudowała kilka osiedli i
          standardem jest to, że każdą budowle oddają z miesięcznym WYPRZEDZENIEM. Umowy
          z nimi tez są OK. Osiedla oddają od razu pod zarządanie wspólnocie
          mieszkaniowej. Jedynym mankamentem jest wg. mnie lokalizacja ich osiedli:
          EBEJOT buduje jak na razie tylko w Ursusie. Sa to osiedla SKOROSZE.
          Zainteresowanych opiniami o ich budownictwie odsyłam na forum mieszkańców:
          Skorosze.pl.
      • wiksadyba1 Re: J.W. Construction - pod ścianę za Łucką:)!!! 23.07.05, 12:40
        Nie miał bym nic przeciwko temu, żeby ich przepędzić, gdyby to było możliwe,
        jeszcze na pożegnanie rzuciłbym parę kamulców, chociaż jestem człowiekiem z
        natury powściągliwym:)

        A serio, moja odraza do JW wynika nie tylko z naciągania klientów - przyznam
        zresztą szczerze, że o możliwości bycia ich klientem nigdy ani przez ułamek
        sekundy nie myślałem, ale zwłaszcza z faktu bezprzykładnego szpecenia miasta. O
        ile na poziom estetyki zabudowy powiedzmy na Tarchominie mogę jeszcze -w
        ostateczności - machnąć ręką, to już nie mogę przejść do porządku dziennego
        widząc wieżowiec przy Łuckiej-czyli prawie w Centrum- poziom porównywalny z
        najbardziej skrajnymi przykładami apartamentowców dla nuworyszy jakie widuje
        się w Rosji i Chinach, ten sam styl. J.W stworzył jeden z kilku najbardziej
        ohydnych budynków w całej W-wie, a przecież konkurencja z okresu PRL (zwłaszcza
        w rejonie, w którym stoi) jest spora...
    • bmor Re: Jak J.W.Construction Holding SA buduje mieszk 23.07.05, 11:51
      sloggi napisał:
      > chyba trzeba zupełnie nie szanować swoich pieniędzy aby kupować u nich
      mieszkanie.
      Ja szanuję swoje pieniądze i kupiłem w JWC mieszkanie, bo:
      1. właściciel firmy wygląda na przyzwoitego człowieka,
      2. Firma jest: cyt. z Ich strony internet.: aktywnym członkiem Business Centre
      Club, Polskiego Stowarzyszenia Budowniczych Domów, Krajowej Izby Budownictwa,
      Polskiego Klubu Biznesu, Klubu "Teraz Polska"...laureatem XI edycji
      Konkursu "Teraz Polska" i tak dalej
      3. Firma ma certyfikaty ISO 9001:2001

      Znałem negatywne opinie zamieszczane w różnych miejscach o JWC, ale z powodów
      powyżej wymienionych kupiłem mieszkanie na d.Bukowińskiej, obecnie Pejzażowej.
      Nie chciało mi się wierzyć, że Firma z takimi osiągnięciami robi takie fuszerki
      jak średnio inteligentna firma-krzak.
      Odebrałem mieszkanie, któe moja ekipa remontująca oceniła jako "bez
      zastrzeżeń": proste ściany, szczelne okna, itd.
      No i na tym się skończył pozytywny obraz JWC. W lutym br. oddano wieżowiec do
      użytku bez: adresu, telefonów, telewizji, basenu, fitness-clubu, strzeżonej
      recepcji, z zamurowanymi wejściami do wind w garażu, kilkudziesięciu schodami
      przed wejściem do każdej klatki, drogą dojścia do metra po której jeżdżą
      potężne samochody budowlane i pieszy musi uciekać do rowu.
      Ktoś ten blok dopuścił do użytku, ktoś się podpisał pod protokołem. Na jakiejś
      podstawie trwa obok budowa drugiego molocha a odległość pomiędzy nimi to 20-30
      metrów. Mówi się, że obok powstanie trzeci moloch. Ktoś na te decyzje wydał
      zgodę. Czy wszystkie te działania były zgodne z prawem? Czy tylko tak trochę
      były zgodne?
      Wszystkie podłączenia: centralne ogrzewanie, woda, kanalizacja, energia
      elektryczna - są na Pejzażowej 2 tymczasowe. Polityka faktów dokonanych jaką
      przyjęło kierownictwo JWC do tej pory skutkowała. Czy będzie tak w przyszłości?

      Reasumując: Panie Właścicielu JWC, czy ma Pan odwagę spojrzeć w oczy
      mieszkańcom tych 340 mieszkań, którzy, tak jak ja, uwierzyli w Pana? Zapraszamy
      na Pejzażową 2. W każdą środę, o godz. 19, w garażu na poziomie -3 odbywają się
      nasze, mieszkańców zebrania. Obejrzy Pan i dotknie mokre fundamenty, a
      wcześniej niech Pan przejdzie od metra na piechotę (proszę założyć gorsze buty)
      i po wdrapaniu się do któejkolwiek z klatek stanie przed drzwiami windy, która
      jeżdzi jak chce i kiedy chce. Zapraszamy.
      • listek86 Re: Jak J.W.Construction Holding SA buduje mieszk 23.07.05, 12:36
        Innym jest fakt, ze budynek jest szpetny, ma zle proporcje, jest za wysoki o 7
        kondygnacji (teren skarpy wislanej - chroniony prawem) i stoi w otoczeniu innych
        szpetnych obiektow (mieszkalne), ktore raz, ze niczym sie nie roznia estetycznie
        od budynkow z wielkiej plyty to nie tworza zadnego ukladu urbanistycznego. To
        jest koszmar budowlany, ktory widac z ulicy Sikorskiego, Wilanowskiej i straszy
        podobnie jak dwa wysokie budynki przy Sikorskiego wlasnie. Ja sie dziwie, ze
        ludzie wogole decyduja sie na zakup mieszkan w tak brzydkim budynku. Dla nich
        chyba mieszkanie mogloby sie znajdowac bezposrednio na stacji metra. Wspolczuje
        im, bo zarobki sa mizerne i jesli juz jest wartosciowe mieszkanie to kosztuje
        3000 $/m2. Pisalem o tym wczesniej, to sprawa egzekucji prawa i samego prawa.
        Developer czuje sie bezkarny, bo prawo mu na to pozwala i nikt mu nic nie zrobi,
        wiec bicie piany nie pomoze. Kupa moich znajomych stracilo od 1990 setki tysiecy
        pln w niezrealizowanych mieszkaniach. Widze , ze firmy sie nauczyly i rzna
        klientow w bardziej wysublimowany sposob. Wyjazd z tego kraju na 2 dekady jest
        najsluszniejsza decyzja jaka chyba mozna podjac w zyciu Polaka.
      • Gość: realista o naiwniaki.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.05, 15:15
        Ludzie pomyslcie troche. Przecież dajecie sie dymać ile wlezie. Przykłady: do ceny mieszkania dolicza sie koszty pomieszczeń gospodarczych ( zwykla "komórka" w podpiwniczeniu), dolicza sie koszty loggi i balkonów/tarasow. To wszystko jest gratis i skalkulowane już w cenie jaką płacicie za mieszkanie.Tej podstawowej cenie za m2. Przeciez bloku nie buduje sie bez tych wszystkich dodatków czyli są one już ujęte w kosztorysie. To jedynie czysty zysk dla firmy. Co wiecej inwestor ma obowiązek zapewnić miejsca parkingowe dla mieszkańców. Oczywiście te miejsca i cała infrastruktura ( przyłącza, drogi ,chodniki) też już jest skalkulowana w podstawowej cenie za m2 mieszkania. Tylko ludzie zaslepieni niewiedzą dają się robić w balona i kupuja mieszkania za 4-6 tys. m2.
        O cenach trochę. Popatrzcie na ceny wszystkich materiałów budowlanych. Nie są aż tak strasznie wysokie. To mit że konstrukcja budynku + tynki kosztuje ąz takie pieniadze. Firma kupuje hurtem to ma upusty. Mnie za strych dobrych czasow ( nauki w technikum budowlanym) uczono że mieszkanie wielorodzinne jest tańsze bo koszty elementów współnych rozkłada się na wiele osób. Nadal jest to prawda. Przeciez za 500 tys.zł można wybudować całkiem przyzwoity dom o powierzchni 200m2 ( przyzwoity pod względem technologii i w lepszej technologii niż te całe bloki) oraz go wykonczyć i zrobić podstawowe otoczenie. dochodzi cena gruntów.A czy to grunty aż tak windują cenę? Sami sobie odpowiedźcie. (Tylko że w srednio 15% wartości inwestycji to łapówki które są pobierane na różnych szczeblach inwestycji.) Te wszystkie klauzule o zrzeczeniu się pretensji wobec firmy i przeciągające sie reklamacje o czymś świadczą. Przecież blok to inwestycja która jest zaplanowana na te 50-100 lat ( konstrukcja). Tynki powinny wytrzymać jakieś 30 lat, instalacje 20 lat. To kiedyś papę kładło się na te 20 lat i co 2-3 lata się sprawdzało stan techniczny ( i ew. konserwowało). Dzisiejsze nie wymagają aż tyle robocizny. Oczywiście to wszystko jeśli jest poprawnie wykonane i zgodnie z technologią. Nie wiem czy wiecie ale normy budowlane przewidują naprawdę bardzo małe odchylki dotyczące tynków, płytek czy innych rzeczy. Budynek ma prawo osiadać ale te wszystkie "przypadłości" to blędy wykonawcze. Jak już płacicie takie kosmiczne pieniądze to walczcie o to co wam należne.
        Jak sie komuś chce to niech sobie przeliczy ile moze tak naprawdę kosztowąć jego mieszkanie i niech porówna ile "pustych" pieniędzy uciekło. Przecież nikt za dziesięcioletnie auto nie zaproponuje 80%wartosci nowego bo go wysmieją. A mieszkania ( tandetnie wykonane ) schodzą jak złoto.
      • vinogradoff Re: cóż, pan prezes ma niestety rację 23.07.05, 16:02
        Celna uwaga, za 3200,- PLN za qm nie da sie solidnie budowac. Wymagac jakosci,
        funkcjonalnosci mozna przy cenie ok. 10 000.- PLN to jest w cenie zblizonej do
        cen u naszych sasiadow na zachod od Odry. Wprawdzie wiekszosc rodakow nie moze
        liczyc na dorownanie swym sasiadom zachodnim pod wzgledem dochodow, to szybko
        dorownujemy w kosztach budowy mieszkan a w placach prezesow najwiekszych
        polskich firm doszlo juz do przegonienia sasiadow. Polska to kraj
        nieograniczonych mozliwosci.
      • Gość: darek Re: cóż, pan prezes ma niestety rację IP: *.aster.pl 23.07.05, 19:25
        Panowie, to co piszecie świadczy o tym, że sankcjonujecie oszustwo i patologię
        królujące na polskim rynku budowlanym ! Oczywiżcie, że trzeba uważać przy
        podpisywaniu umów itp itd. Ale czyżby w istocie o to chodziło, że każdy chwyt
        jest dozwolony, a wygrywa ten kto jest większym cwaniakiem ? Przecież w umowie
        nie sposób określić standardu z dokładnością do wszystkich szczegółów !
        Przecież funkcjonuje zapis o należytej staranności, która obowiązuje
        niezależnie od tego czy cena wynosi 10 tys. czy też 3 tys. za metr ! Można
        mówić o jakości wykończenia, ale nie przesadzajmy - np. koszt wykończenia od
        stanu surowego mieszkania o pow. rzędu 100 m2 w bardzo przyzwoitym standardzie
        (oczywiście bez wszechobecnych marmurów itp.) to np. 1000 zł/m2 (wliczam w to
        nawet wyposażenie kuchenne, bo nie chce mi się szczegółowo weryfikować własnych
        rachunków sprzed roku). Powiedzmy szczerze: ceny mieszkań niewiele się mają do
        rzeczywistych nakładów na ich budowę, a głównych przyczyn tej patologi
        upatrywałbym w 1) fatalnym prawie w tym zakresie (komu ono służy ?) 2)
        powszechnej paraktyce finansowania budów, prowadzonych przez tzw. deweloperów,
        przez przyszłych mieszkańców. Spróbujmy - drogą eksperymentu myślowego -
        wyobrazić sobie, że jest inaczej ...
    • ezpa7z9 Mieszkania dla ,,warszawiaków'' 23.07.05, 15:50
      Od 1990 napływa do Warszawy neokapitalistyczne chamstwo z kasą.I musi gdzieś
      mieszkać.Stąd powstały twory pt.JW.Prawdziwi warszawiacy.którzy kochają swoje
      miasto ,poczekają na mieszkania (dla dzieci) z ksiązeczek mieszkaniowych
      jeszcze tysiąc lat.Napływowa chołota chce już i to z basenem jacuzzi
      internetem.Są robieni w ch.. w stylu takim jak oni doszli do kasiory.Zero
      współczułczucia.Tylko szkoda Warszawy ,że zaśmiecają ją koszmarki architektury
      typu,,apartamentowce''.Pozdrawiam inne duże polskie
      miasta"Gdańsk,Kraków,Wrocław...Zazdroszczę wam takiego ,,przybytku''jak napływ
      chołoty.
    • Gość: kimir Re: Jak J.W.Construction Holding SA buduje mieszk IP: *.devs.futuro.pl 23.07.05, 16:15
      Niektórzy mają nadzieję na mieszkanie po rodzicach - inni po dalszych krewnych -
      jeszcze inni mogli dostać "swoje" M ileśtam - a niektórzy musieli je kupić.
      Niech wuięc nikogo nie dziwi to, że kupuje się zgodnie z prawami rynku - czyli
      najczęściej najtańsze - zwłaszcza młodzi ludzie na "dorobku".
      JW buduje szybko i tanio - i to koniec zalet ich mieszkań - lista wad i braków
      długa jak ..
      Jeśli ktoś czuje się oszukany -polecam prawników z www.corpusiuris.pl
      pomogli nam wynegocjować zmiany w zapisach aktu notarialnego.
    • Gość: Kiepski Kto ma grunty ten rządzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.05, 16:19
      W Warszawie najważniejsze to mieć działkę.Jak się ma w atrakcyjnym miejscu to
      już się wygrało.Neokapitalistyczne bydło dorobkiewicze napływowi zapłacą dużo za
      fantom apartamentu z jacuzzi basenem i ochroną.Tylko niech nie płaczą ,że
      znaleźli się wieksi od nich przekręciarze (jak pani prezes Blida z osławionej
      SLD -dziś uciekinierka ciekawe przez kogo chce załapać ,niezbeny jej.immunitet
      na kolejne 4 lata złodziejstwa?)
    • Gość: heniekoval Re: Jak J.W.Construction Holding SA buduje mieszk IP: 62.29.138.* 23.07.05, 17:19
      JOT WU KONSTRAKSZYN TO BANDA ZWYKŁYCH OSZUSTÓW I NACIĄGACZY, JAK JUŻ ZAŁATWISZ Z
      NIMI FORMALNOŚCI FINANSOWE TO PRZESTAJESZ DLA NICH ISTNIEĆ. BABA KTÓRA
      REPREZENTOWAŁA FIRMĘ PRZY PODPISYWANIU AKTU NOTARIALNEGO ZACHOWYWAŁA SIĘ JAK
      BURAK CUKROWY, ANI DZIEŃ DOBRY, ANI POCAŁUJ MNIE W D..., ŻADNEGO Z NIEJ POŻYTU.
      WIDAĆ BAŁA SIĘ ŻE NA PEKAESA NIE ZDĄŻY I DLATEGO TAKA NERWOWA BYŁA..HEHEHE. CO
      DO STANU BUDYNKÓW PRZY OSMAŃCZYKA TO NIE JEST TAK ZNOWU TRAGICZNIE, SĄ
      NIEDOCIĄGNIĘCIA ALE BEZ PRZESADY. BRAKUJE JESZCZE CO PRAWDA OBIECANYCH DOMOFONÓW
      ALE PODOBNO MAJĄ BYĆ. KIEDY- TEGO NIE WIE NIKT... . NA KONIEC PRZESTROGA DLA
      NIEŚWIADOMYCH- NIE KUPUJCIE MIESZKAŃ W JOT WU KONSTRAKSZYN !!!!!! POD ŻADNYM
      POZOREM!!!!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka